Jak informowaliśmy wcześniej, Joe Biden sprzeciwia się budowie Nord Stream 2 i będzie starał się wzmocnić niezależność energetyczną Europy. – Artykuł 5. Traktatu Północnoatlantyckiego stanowi niezachwianą więź między Stanami Zjednoczonymi i Polską – informuje PAP powołując się na komunikat sztabu Bidena.

„Joe Biden będzie sprzeciwiał się Nord Stream 2 i utrzyma amerykańskie zobowiązania wobec NATO”

– podał sztab kandydata na prezydenta USA.

ZOBACZ WSTĘPNE WYNIKI WYBORÓW 2020 (USA) TUTAJ>>>

Demokrata odniósł się również do artykułu 5. Traktatu Północnoatlantyckiego, który głosi, że atak na jakiegokolwiek członka NATO jest atakiem na wszystkim członków NATO. – Stanowi on niezachwianą więź między Stanami Zjednoczonymi i Polską – zaznaczają Demokraci.

Sztab zapewnił, że w przypadku zwycięstwa Biden zakończy schlebianie administracji prezydenta USA Donalda Trumpa wobec prezydenta Rosji Władimira Putina.

PRZECZYTAJ:

Biden o Putinie: „Jeśli zostanę prezydentem USA, dni jego tyranii dobiegną końca”

W przypadku zwycięstwa kandydata demokratów Joe Bidena, NATO rozważa zorganizowanie szczytu w Brukseli w marcu, aby pogratulować nowemu prezydentowi USA – informuje Reuters.

Sojusz postanowił w zeszłym roku zorganizować szczyt przywódców w 2021 roku, a to wiosenne spotkanie będzie pierwszą szansą na przywrócenie więzi transatlantyckich, jeśli Biden zostanie wybrany do Białego Domu 3 listopada.

„Większość sojuszników chce, aby Biden wygrał w przyszłym miesiącu, ale oczywiście będą współpracować z ponownie wybraną administracją Trumpa”

– powiedział jeden z dyplomatów w siedzibie NATO w Brukseli.

Marcowy szczyt „zapewni Bidenowi platformę do zjednoczenia Europy i Ameryki Północnej, a także da NATO szansę na wyjście z ery Trumpa” – powiedział drugi dyplomata.

Urzędnicy i dyplomaci powiedzieli też, że jeśli Trump zostanie ponownie wybrany, szczyt NATO prawdopodobnie odbędzie się na początku lata, ale będzie mniej pilny, ponieważ Trump był już obecny na szczytach NATO.

Przypomnijmy, w swoim czasie Trump zakwestionował absolutnie podstawową zasadę NATO, czyli artykuł 5. Pytany o ewentualny atak Rosji na kraje bałtyckie stwierdził, że musiałby się zastanowić, czy pójść im z odsieczą. Pewnie tak samo brzmiałaby odpowiedź, gdyby spytano go o Polskę. Podczas debaty prezydenckiej Trump powiedział, że „Stany Zjednoczone nie będą już żandarmami świata” i ostro wypowiedział się o Pakcie Północnoatlantyckim.

„Jestem biznesmenem. Kiedy myślę o NATO, myślę o dwóch rzeczach. Po pierwsze, wiele z jego 28 krajów nie płaci tyle, ile powinno. Nie podoba mi się to, bo powinni nam płacić za ochronę. Mówiłem o tym już wcześniej. […] Utrzymujemy NATO płacąc 73 proc. kosztów. To dużo pieniędzy dla ochrony innych ludzi. Jestem za NATO, ale ono musi zająć się terroryzmem. Mówiłem o tym i teraz to zrobią. Sądzę, że to z m.in. z powodu tego, co powiedziałem, z powodu mojej krytyki NATO. Myślę, że NATO musi iść z nami na Bliski Wschód i wraz z innymi krajami w regionie wykopać stamtąd IS”

— oświadczył.

Trump wielokrotnie powtarzał, że Sojusz jest „przestarzały”, a niektórzy sojusznicy „łamią zasady”, co więcej, w lipcu 2018 roku w zawoalowanej formie zagroził wycofaniem Stanów Zjednoczonych z NATO.

Jagiellonia.org

ZOBACZ TAKŻE:

Kongres USA jednogłośnie przyjęł rezolucję poparcia dla Inicjatywy Trójmorza