Wizyta dyrektora CIA Johna Ratcliffe’a w Moskwie może wskazywać, że amerykański wywiad poważnie bierze pod uwagę możliwość rosyjskiego aktu agresji przeciwko jednemu z państw NATO w stosunkowo niedalekiej przyszłości. Zdaniem analityków amerykańskiego Instytutu Studiów nad Wojną (ISW) celem Kremla nie musiałoby być jednak pełnoskalowe podbicie terytorium państwa Sojuszu. Rosja mogłaby przeprowadzić ograniczoną operację, której rzeczywistym celem byłoby podważenie wiarygodności art. 5 NATO i sprawdzenie, czy państwa zachodnie są rzeczywiście gotowe wspólnie bronić zaatakowanego sojusznika.

Według raportu ISW z 27 sierpnia 2026 roku nie należy oczekiwać, że ewentualna rosyjska agresja przeciwko NATO przybrałaby formę pełnoskalowej inwazji porównywalnej z atakiem na Ukrainę w 2022 roku. Znacznie bardziej prawdopodobnym scenariuszem byłaby ograniczona operacja militarna — atak lotniczy, rakietowy lub dronowy albo ograniczone wtargnięcie na terytorium jednego lub kilku państw bałtyckich.

CELEM MOŻE BYĆ PODWAŻENIE ART. 5 NATO

ISW zwraca uwagę, że strategicznym celem Kremla może być stworzenie sytuacji, w której państwa NATO nie zdołają osiągnąć politycznej jedności w sprawie zdecydowanej odpowiedzi na rosyjską agresję.

„Kreml prawdopodobnie wybierze operację, która — w jego ocenie — zmaksymalizuje prawdopodobieństwo, że państwa NATO nie będą w stanie zjednoczyć się wokół zdecydowanej odpowiedzi, a tym samym nie będą w stanie udzielić pomocy wojskowej jako Sojusz państwu członkowskiemu, które zostało zaatakowane”.

Analitycy podkreślają, że Moskwa mogłaby celowo zaplanować prowokację lub ograniczony atak w taki sposób, aby wywołać spory między państwami Sojuszu dotyczące tego, czy doszło do ataku wymagającego uruchomienia mechanizmów zbiorowej obrony i jaka powinna być skala odpowiedzi.

W praktyce Kreml mógłby więc próbować wykorzystać niejasność, skalę lub specyfikę operacji do wywołania politycznego paraliżu. Brak jednomyślnej i zdecydowanej reakcji NATO byłby dla Rosji ogromnym strategicznym sukcesem — nawet gdyby sama operacja wojskowa miała ograniczony charakter.

Zdaniem ISW fiasko Sojuszu w udzieleniu wspólnej odpowiedzi na atak znacząco zaszkodziłoby wiarygodności NATO, a przede wszystkim podważyłoby znaczenie art. 5 Traktatu Północnoatlantyckiego. Właśnie osłabienie wiarygodności mechanizmu zbiorowej obrony jest od dawna jednym z najważniejszych strategicznych celów Władimira Putina.

PAŃSTWA BAŁTYCKIE NA PIERWSZEJ LINII

W raporcie wskazano, że potencjalnym celem ograniczonej rosyjskiej operacji mogą być Estonia, Łotwa lub Litwa. To właśnie te państwa miały znaleźć się w centrum ostrzeżeń, które — według informacji cytowanych przez zachodnie media — John Ratcliffe przekazał rosyjskim władzom podczas swojej wizyty w Moskwie.

ISW ocenia, że Rosja mogłaby zastosować przeciwko państwom wschodniej flanki NATO uderzenia lotnicze, rakietowe lub dronowe albo przeprowadzić ograniczone wtargnięcie. Celem takiej operacji nie byłoby koniecznie zajęcie dużego obszaru, lecz przetestowanie politycznej i militarnej determinacji całego Sojuszu.

Kluczowe pytanie brzmiałoby wówczas: czy NATO potraktuje nawet ograniczoną agresję jako atak na cały Sojusz i odpowie wspólnie, szybko oraz zdecydowanie?

To właśnie w tej kwestii Kreml może dostrzegać potencjalną słabość Zachodu. Rosyjska strategia nie musi zakładać zwycięstwa w klasycznej wojnie z NATO. Wystarczy, że Moskwa uzna, iż jest w stanie doprowadzić do sytuacji, w której sojusznicy będą się wzajemnie blokować, kwestionować skalę zagrożenia i spierać o odpowiedź.

WIZYTA SZEFA CIA W MOSKWIE

Szczególną uwagę ISW zwraca charakter wizyty dyrektora CIA Johna Ratcliffe’a w Moskwie. Według cytowanych przez analityków informacji Ratcliffe miał ostrzec Rosję przed atakiem na państwa NATO i przed dalszą eskalacją wobec amerykańskich sojuszników.

Zdaniem Instytutu sposób przeprowadzenia tej wizyty może świadczyć o tym, że amerykańskie informacje wywiadowcze były traktowane jako pilne i szczególnie wrażliwe. Szef CIA przyleciał do Moskwy wojskowym samolotem transportowym C-17 i korzystał z amerykańskiej kolumny samochodowej.

ISW zaznacza, że takie okoliczności nie wskazują na zwykłe ostrzeżenie dotyczące odległej i hipotetycznej przyszłości. Nie oznacza to oczywiście, że rosyjski atak na NATO jest przesądzony lub że musi nastąpić w najbliższych dniach. Raport mówi o możliwości rosyjskiego aktu agresji „w stosunkowo niedalekiej przyszłości” i przedstawia ocenę zagrożenia na podstawie dostępnych publicznie informacji.

Sam Donald Trump bagatelizował znaczenie wizyty Ratcliffe’a, twierdząc, że nie obawia się rosyjskiego ataku na NATO i przedstawiając podróż dyrektora CIA jako rutynowe spotkanie. Reuters informował jednak, że według źródeł zaznajomionych ze sprawą kwestia potencjalnej rosyjskiej operacji przeciwko NATO rzeczywiście została podczas wizyty poruszona.

KREML ZAPRASZA ZACHÓD DO SAMOUSPOKOJENIA

Analitycy ISW zwracają również uwagę na zachowanie rosyjskich władz, które konsekwentnie zaprzeczają, jakoby Moskwa planowała agresję przeciwko NATO. Instytut ocenia jednak, że takie deklaracje należy postrzegać w szerszym kontekście rosyjskich działań mających tworzyć strategiczną niepewność i osłabiać determinację Zachodu do przeciwstawienia się rosyjskim zagrożeniom.

To mechanizm dobrze znany z okresu poprzedzającego pełnoskalową inwazję Rosji na Ukrainę. Kreml może publicznie zaprzeczać przygotowaniom do agresji, jednocześnie zachowując możliwość przeprowadzenia operacji w dogodnym dla siebie momencie.

Jednocześnie ISW podkreśla istotną różnicę między obecną sytuacją a końcem 2021 roku. Nie ma obecnie oznak przygotowań do pełnoskalowej rosyjskiej inwazji na państwo NATO. Potencjalne zagrożenie, które — według analityków — Stany Zjednoczone próbują odstraszyć w 2026 roku, ma zupełnie inny charakter.

Właśnie dlatego najbardziej niebezpieczny może być scenariusz ograniczonej agresji, która na pierwszy rzut oka nie przypominałaby klasycznej wojny. Kreml mógłby liczyć na to, że Zachód będzie długo debatował nad tym, jak interpretować rosyjskie działania — zamiast natychmiast i zdecydowanie odpowiadać.

TRUMP NIE MARTWI SIĘ ROSYJSKIM ATAKIEM. PUTIN MOŻE TYLKO ZACIERAĆ RĘCE

Donald Trump oświadczył, że „absolutnie” nie niepokoi go możliwość rosyjskiego ataku na państwo NATO. Prezydent Stanów Zjednoczonych zapewnił również, że Władimir Putin nie zaatakuje terytorium Sojuszu.

Słowa te padły w szczególnym momencie — niemal równocześnie z publikacją analizy ISW, według której wizyta dyrektora CIA Johna Ratcliffe’a w Moskwie może wskazywać, że amerykański wywiad poważnie bierze pod uwagę możliwość rosyjskiej operacji przeciwko jednemu z państw NATO. Analitycy podkreślają przy tym, że Kreml nie musi przygotowywać pełnoskalowej inwazji. Znacznie bardziej prawdopodobna może być ograniczona agresja lub prowokacja, zaplanowana właśnie po to, by sprawdzić, czy państwa Sojuszu są zdolne do wspólnej i zdecydowanej odpowiedzi.

Tymczasem Rosja nie tylko kontynuuje wojnę przeciwko Ukrainie i rozbudowuje swój potencjał militarny, lecz także coraz bardziej otwarcie grozi europejskim państwom NATO. Rzeczniczka rosyjskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych Maria Zacharowa ostrzegła, że Moskwa może zaatakować brytyjskie obiekty wojskowe — zarówno na Ukrainie, jak i poza jej granicami — w odpowiedzi na dalsze wsparcie Londynu dla Kijowa. Rosyjska dyplomacja oskarżyła również Wielką Brytanię i Francję o „igranie z ogniem” w związku z przekazywaniem Ukrainie technologii umożliwiających prowadzenie uderzeń w głębi Rosji.

Powstaje więc niepokojący kontrast. Rosja grozi państwom NATO i testuje granice zachodniej determinacji, ISW ostrzega przed możliwą próbą podważenia wiarygodności art. 5, a jednocześnie prezydent kluczowego państwa sojuszniczego publicznie przekonuje, że nie widzi żadnego problemu i „wcale” nie martwi się możliwością rosyjskiej agresji.

Trudno nie dostrzec, że właśnie taka postawa może być przez Kreml odczytywana jako zachęta do dalszego testowania Zachodu. Najgroźniejszym elementem rosyjskiej strategii nie musi być przecież przekonanie, że Rosja jest w stanie wygrać wielką wojnę z NATO. Wystarczy, że Władimir Putin uwierzy, iż może przeprowadzić ograniczoną agresję przeciwko jednemu z państw Sojuszu i doprowadzić do politycznego chaosu, sporów oraz wahania w sprawie wspólnej odpowiedzi.

Jeżeli Moskwa rzeczywiście rozważa taki scenariusz, to publiczne deklaracje prezydenta Stanów Zjednoczonych, bagatelizujące samo ryzyko rosyjskiego ataku, mogą mieć znaczenie znacznie większe, niż wynikałoby to z pojedynczego wywiadu. Odstraszanie działa bowiem nie tylko dzięki czołgom, samolotom i rakietom. Jego fundamentem jest przekonanie potencjalnego agresora, że cena ataku będzie natychmiastowa, wspólna i nieunikniona.

Putin z pewnością uważnie słucha takich słów.

I jeśli Kreml rzeczywiście rozważa, czy warto przetestować jedność NATO, to może uznać je za kolejny argument, by sprawdzić, czy Zachód rzeczywiście jest gotowy bronić każdego centymetra terytorium Sojuszu.

Putin może tylko zacierać ręce.

ROSJA JUŻ NORMALIZUJE RYZYKO DLA PAŃSTW NATO

Raport ISW zwraca również uwagę na wydarzenia z nocy z 26 na 27 sierpnia, kiedy pięć niezidentyfikowanych dronów wleciało w przestrzeń powietrzną Mołdawii podczas kolejnych rosyjskich uderzeń na Ukrainę.

Zdaniem analityków tego rodzaju incydenty pokazują, że Kreml nadal akceptuje ryzyko, iż rosyjska wojna przeciwko Ukrainie może powodować szkody również na terytorium innych państw, w tym Mołdawii oraz państw NATO graniczących z Ukrainą.

ISW od dawna ocenia, że Rosja stopniowo normalizuje zagrożenie, jakie jej kampania uderzeń przeciwko zachodniej Ukrainie stwarza dla europejskich państw i wschodniej flanki NATO.

NAJWIĘKSZYM CELEM PUTINA MOŻE BYĆ ROZBICIE JEDNOŚCI SOJUSZU

Najważniejszy wniosek płynący z najnowszej analizy ISW jest jednoznaczny: ewentualna rosyjska agresja przeciwko NATO nie musi mieć na celu militarnego pokonania całego Sojuszu.

Moskwa może próbować osiągnąć coś znacznie bardziej realnego i politycznie niebezpiecznego — udowodnić, że art. 5 istnieje na papierze, ale w chwili rzeczywistego kryzysu państwa NATO nie są zdolne do wspólnej i zdecydowanej obrony.

Dla Polski oznacza to, że bezpieczeństwo państw bałtyckich nie jest odległym problemem regionalnym. Ewentualne przetestowanie NATO na wschodniej flance byłoby jednocześnie testem bezpieczeństwa Polski i całej architektury obronnej Europy.

Kreml może nie potrzebować wielkiej wojny, aby osiągnąć strategiczny sukces. Wystarczyłaby ograniczona agresja, po której Zachód okazałby się podzielony, niezdecydowany i niezdolny do wspólnego działania.

To właśnie dlatego odstraszanie Rosji wymaga nie tylko silnych armii i nowoczesnego uzbrojenia, lecz przede wszystkim politycznej wiarygodności. Najważniejszym sygnałem, jaki NATO musi dziś wysłać Kremlowi, jest świadomość, że każda agresja przeciwko któremukolwiek państwu Sojuszu — niezależnie od jej skali i formy — spotka się ze wspólną, zdecydowaną odpowiedzią.

Opracowanie: Jagiellonia.org

Źródło główne:
Institute for the Study of War — Russian Offensive Campaign Assessment, August 27, 2026

Materiały uzupełniające:
Reuters — Trump says Putin will not attack NATO territory, downplays Ratcliffe trip
Reuters — Zelenskiy says US gave Kyiv information about meetings in Moscow

ZOBACZ TAKŻE:

USA ostrzegły Warszawę: Rosja może zaatakować Polskę w najbliższych miesiącach – The Telegraph

Amerykański wywiad: Putin może zaatakować NATO tej jesieni, nie czekając na zakończenie wojny w Ukrainie

WSJ: Putin szykuje agresję przeciwko Europie, aby zmyć hańbę porażki na Ukrainie

Prezydent Litwy alarmuje: Rosja może zaatakować Polskę, by sprawdzić, czy NATO dotrzyma zobowiązań

Tusk i były szef BBN zgodni: Rosja może zaatakować NATO w najbliższych miesiącach. Zełenski ostrzega przed zagrożeniem z Białorusi

Rosja szykuje uderzenie na NATO. Wywiad ostrzega: czasu jest mniej, niż myślimy

„Faza zerowa” wojny już trwa. Rosja przygotowuje grunt pod prowokacje przeciwko NATO i może zaatakować Polskę

Obejrzyj antypolskie wystąpienie Putina!
PUTIN GROZI POLAKOM!
Podobnej retoryki używał przed inwazją na Ukrainę

Polska to Kraj Nadwiślański?
ZOBACZ NASZ FILM: „PUTIN MARZY O WSKRZESZENIU IMPERIUM ROSYJSKIEGO”

Polecamy państwa uwadze nasz film:
„PUTIN PLANOWAŁ ATAK NA POLSKĘ‼️ UKRAINA POKRZYŻOWAŁA TE PLANY”

Co Putin planował zrobić z Polską i Europą?
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZ FILM: „WRÓG U BRAM”

JAKĄ PRZYSZŁOŚĆ DLA UKRAINY, POLSKI I EUROPY PRZYGOTOWYWAŁA ROSJA?
Zobacz nasz film „Wojna na Ukrainie. Plan ludobójstwa zatwierdził osobiście Putin”

Nadchodzi III wojna światowa
BEZKARNOŚĆ ROZZUCHWALA ROSJĘ
❗️

Jak Merkel podhodowała nowego Führera w Moskwie?
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZ FILM: „PĘTLA GAZOWA KREMLA: NORD STREAM 2 WPĘDZIŁ EUROPĘ W PUŁAPKĘ”

Jak pokonać Rosję?
OGLĄDAJ NASZE FILMY O STRATEGII PRZETRWANIA W WARUNKACH ROSYJSKIEJ WOJNY HYBRYDOWEJ

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NAJNOWSZY NUMER NASZEGO CZASOPISMA  

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „PUTIN GROZI POLSCE”

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „PUTIN POWINIEN BŁAGAĆ O LITOŚĆ. I WTEDY BĘDZIE NASZA ODPOWIEDŹ – TRYBUNAŁ”

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „PUTINIZM. EKSPANSJA ZŁA”

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „LUDOBÓJSTWO 2022” 

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE WYDANIE SPECJALNE NASZEGO CZASOPISMA. TEMAT NUMERU „GEOPOLITYKA”

ZOBACZ TAKŻE: