Władisław Surkow, były bliski doradca Władimira Putina, bez ogródek zapowiedział, że Rosja będzie dążyć do „rozszerzania się we wszystkich kierunkach”. W najnowszej analizie amerykańskiego think tanku Instytutu Studiów nad Wojną (ISW) stwierdzono, że tzw. „rosyjski świat” (russkij mir) nie zna granic. W rozmowie z francuskim tygodnikiem „L’Express”, Surkow wyraził przekonanie, że rosyjskim zwycięstwem w wojnie na Ukrainie byłoby „militarne, albo militarne i wojskowe zniszczenie Ukrainy” oraz „podział tego sztucznego quasi-państwa na jego naturalne części”.
Podkreślił, że ten cel strategiczny Moskwy nie uległ zmianie od momentu rozpoczęcia pełnowymiarowej inwazji na Ukrainę w 2022 roku. Jak zaznaczył, Rosja osiągnie ten cel, nawet jeśli napotka na „spowolnienia”. Dodał, że od czasu rozpadu ZSRR w 1991 roku powrót Ukrainy do rosyjskiej strefy wpływów jest jednym z głównych dążeń Moskwy.
Surkow, który pełnił funkcję doradcy Putina do 2020 roku, dodał również, że po tym, jak Ukraina zostanie „podzielona”, być może będzie mogła istnieć jako „prawdziwe państwo” w przyszłości, jednak w znacznie okrojonych granicach. Z perspektywy ideologa „Noworosji” Europa ma odegrać kluczową rolę w przyszłym podziale Ukrainy.
Przypomnijmy, Podczas telemostu 17 kwietnia 2014 roku Putin wypowiedział się na temat prorosyjskiego separatyzmu na południowo-wschodniej Ukrainie. „[…] to Noworosja. Charków, Ługańsk, Donieck, Odessa nie były w składzie Ukrainy w czasach carskich. Wszystkie te terytoria zostały przekazane Ukrainie w latach 20.” – stwierdził. Rosyjskie roszczenia wobec południowo-wschodnich obszarów Ukrainy umotywował tym, że owe tereny w latach 1782-1783 zostały podbite przez księcia Potiomkina i carycę Katarzynę II.
Pytany o granice Rosji, Surkow odpowiedział, że ideologia „rosyjskiego świata” nie ma granic, ponieważ istnieje wszędzie tam, gdzie obecne są rosyjskie wpływy. Jak dodał, choć wpływy te różnią się w zależności od regionu, nigdy „nie są zerowe”. Były wysokiej rangi przedstawiciel Kremla stwierdził jednoznacznie, że „Rosja będzie rozszerzać się we wszystkich kierunkach”.
Przypomnijmy, podczas ceremonii zorganizowanej przez Rosyjskie Towarzystwo Geograficzne 24 listopada 2016 r. rosyjski dyktatora Władimir Putin powiedział, że: „Granica Rosji nie kończy się nigdzie”.
Eksperci zauważają, że wypowiedzi Surkowa, bliskiego doradcy Władimira Putina, dotyczące roszczeń terytorialnych Rosji wobec wschodniej i południowej Ukrainy oraz ekspansji „russkiego miru” stoją w wyraźnej sprzeczności z ocenami amerykańskiego wysłannika ds. Bliskiego Wschodu, Steve’a Witkoffa. Witkoff, współpracownik prezydenta Donalda Trumpa, w swoim wystąpieniu stanowczo zapewniał, że rosyjskie roszczenia terytorialne nie wykraczają poza granice Krymu oraz obwody ługański, doniecki, zaporoski i chersoński. To wskazuje na rozbieżność między wizjami Kremla a analizami zespołu 47. prezydenta USA, Donalda Trumpa, dotyczącego sytuacji w regionie.
Podkreślenie różnicy w narracjach o przyszłości Ukrainy ma szczególne znaczenie w kontekście wypowiedzi samego Putina, który 18 marca 2021 roku otwarcie wyraził swoje poglądy na temat granic „historycznej Rosji”. W swoich przemówieniach stwierdził, że uważa państwa powstałe na gruzach Imperium Rosyjskiego po I wojnie światowej za quasi-państwowe formacje, a jego celem jest przywrócenie do Rosji terytoriów, które kiedyś stanowiły część tego imperium. To stwierdzenie w pełni koresponduje z jego wcześniejszymi wypowiedziami, gdzie odnosił się do „straty kolosalnych terytoriów” po upadku ZSRR, które jego zdaniem nie były przekazane w sposób zgodny z interesami Rosji. Putin, krytykując decyzje bolszewików z lat 20. XX wieku, obarczył ich odpowiedzialnością za przekazanie terytoriów, które, jego zdaniem, powinny pozostać częścią Rosji.
Dodatkowo, prezydent Rosji wielokrotnie podkreślał, że nie zamierza zaakceptować utraty tych „historycznych ziem”. W swoim wystąpieniu z 2016 roku w Łużnikach Putin zaznaczył, że granice Rosji „nie kończą się nigdzie”, co stanowiło jasny sygnał o jego imperialnych ambicjach. Dla niego, powrót do granic z 1914 roku, obejmujących m.in. Ukrainę, Polskę oraz państwa bałtyckie, jest naturalnym celem w procesie odbudowy imperium. Jego wypowiedzi na temat tzw. „Noworosji” na południowo-wschodniej Ukrainie, w tym obwodów Doniecka, Ługańska, Charkowa i Odessy, potwierdzają ten imperialny kurs. W świetle tych deklaracji, zrozumienie rosyjskich roszczeń terytorialnych nabiera szerszego kontekstu: jest to nie tylko próba kontroli nad Ukrainą, ale także szeroko zakrojony projekt odbudowy rosyjskiej potęgi.
Zachodni dyplomaci i eksperci z coraz większym niepokojem przyglądają się tym roszczeniom. Chris Patten, były unijny komisarz ds. stosunków zewnętrznych, zauważył, że Putin nie akceptuje niepodległości państw Europy Środkowo-Wschodniej, takich jak Polska, i dąży do ich związania z Moskwą. Jego marzenie o „wskrzeszeniu Imperium Rosyjskiego” nie kończy się tylko na Ukrainie. W tym kontekście roszczenia wobec Polski i innych państw regionu mogą być kolejnym krokiem w realizacji imperialnych ambicji Kremla. Na podstawie mapy sprzed I wojny światowej widać, że terytoria takie jak Polska czy państwa bałtyckie były integralną częścią carskiej Rosji. Jeśli Putin twierdzi, że Krym to „ziemia rdzennie rosyjska”, nic nie stoi na przeszkodzie, by podobnie uznał inne terytoria, które były częścią Imperium Rosyjskiego.
Podobne wypowiedzi rosyjskich polityków, jak te wygłaszane przez Władimira Żyrinowskiego, który w 2018 roku mówił o dominacji Rosji nad Polską i Rumunią, oraz przez Aleksandra Dugina, geopolityka bliskiego Kremlowi, który nie widzi miejsca dla Polski na kontynencie euroazjatyckim, tylko potwierdzają, jak niebezpieczny jest ten imperialny światopogląd. Dążenie Putina do przywrócenia strefy wpływów Rosji w Europie Środkowo-Wschodniej stanowi poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa Polski i innych krajów w regionie, a jego polityka, oparta na zniekształconej historii, podważa fundamenty międzynarodowego porządku prawnego i globalnego systemu bezpieczeństwa.
PUTIN MARZY O WSKRZESZENIU IMPERIUM ROSYJSKIEGO W GRANICACH Z 1914 ROKU
Prawie 30 lat temu, w 1991 roku, Władimir Putin jako młody urzędnik administracji Petersburga udzielił w programie reżysera Igora Szadchana wywiadu, z którego wynika, że już wtedy myślał o wskrzeszeniu unitarnego Imperium Rosyjskiego w granicach z 1914 roku. I do tego celu z maniakalnym wręcz uporem dąży przez całe życie.
„Chciałbym powiedzieć o tragedii, której doświadczamy dzisiaj – tragedii rozpadu naszego państwa. To tragedia. Myślę, że to właśnie przywódcy [przewrotu bolszewickiego] z października 1917 roku podłożyli bombę z opóźnionym zapłonem pod gmach unitarnego państwa, które nazywało się Rosja. W końcu, co oni zrobili? Podzielili naszą ojczyznę na księstwa dzielnicowe, których wcześniej nie było na mapie kuli ziemskiej. Obdarzyli te księstwa rządami i parlamentami. A teraz mamy to, co mamy. Jedyne, co zrobili i w ten sposób utrzymali kraj we wspólnych granicach, to drut kolczasty. Gdy tylko drut kolczasty został usunięty, kraj się rozpadł” – powiedział w programie Szadchana 39-letni Putin.
Innymi słowy, młody aparatczyk marzył o odrodzeniu unitarnego Imperium Rosyjskiego w granicach z 1914 roku. I tak było przez całe życie. Potwierdzają to wszystkie jego późniejsze wypowiedzi i działania, jako prezydenta Rosji. Putin nie może pogodzić się z niepodległością krajów, które przed 1914 rokiem były częścią jednolitej carskiej Rosji. Wielokrotnie powtarzał tezy, które o tym świadczą.
Podczas telemostu 17 kwietnia 2014 roku Putin wypowiedział się na temat prorosyjskiego separatyzmu na południowo-wschodniej Ukrainie. „[…] to Noworosja. Charków, Ługańsk, Donieck, Odessa nie były w składzie Ukrainy w czasach carskich. Wszystkie te terytoria zostały przekazane Ukrainie w latach 20.” – stwierdził. Rosyjskie roszczenia wobec południowo-wschodnich obszarów Ukrainy umotywował tym, że owe tereny w latach 1782-1783 zostały podbite przez księcia Potiomkina i carycę Katarzynę II.
W grudniu 2019 roku podczas dorocznej konferencji prasowej Putin ponownie zademonstrował, że nie przestrzega uniwersalnej i podstawowej zasady prawa międzynarodowego dotyczącej nienaruszalności granic i stwierdził, że całe północne wybrzeże Morza Czarnego i wschodnia część Ukrainy są rdzennymi terytoriami rosyjskimi.
„Co sugerował Władimir Iljicz Lenin? Zaproponował nie federację, ale konfederację. Na mocy tej decyzji grupy etniczne zostały przywiązane do określonych terytoriów i otrzymały prawo do odłączenia się od Związku Sowieckiego. Ale nawet te terytoria zostały okrojone w taki sposób, że nie zawsze odpowiadały tradycyjnym miejscom zamieszkania niektórych ludów, więc natychmiast pojawiły się punkty sporne. Nawet dzisiaj między byłymi republikami są takie miejsca. A nawet w Federacji Rosyjskiej jest 2000 takich punktów. Stalin był przeciwny takiej organizacji, ale ostatecznie zgodził się na leninowską formułę. […] Ale podczas tworzenia Związku Sowieckiego rdzenne rosyjskie terytoria, które w ogóle nie miały nic wspólnego z Ukrainą, całe [północne] wybrzeże Morza Czarnego, ziemie zachodniej Rosji zostały włączone w skład Ukrainy z dziwnym uzasadnieniem: »w celu zwiększenia odsetka proletariatu na Ukrainie«, ponieważ Ukraina była terytorium wiejskim. To dość dziwna decyzja, ale już została podjęta. To jest całe dziedzictwo budowania państwa przez Władimira Iljicza Lenina, a teraz my mamy z tym kłopot” – powiedział Putin.
Jednak według prezydenta FR rosyjska agresja militarna na Ukrainę jest tylko jednym z etapów odrodzenia imperium rosyjskiego.
Zachodni dyplomaci doskonale zdają sobie sprawę z apetytu rosyjskich imperialistów. Były unijny komisarz ds. stosunków zewnętrznych Chris Patten w wywiadzie dla portugalskiego „Diario de Noticias” oświadczył, że Putin wciąż dąży do przejęcia kontroli nad Polską i innymi państwami regionu. „Jego nie interesuje niepodległość państw Europy Środkowo-Wschodniej. Uważa, że powinny być one związane z Moskwą i z nikim więcej” – zaznaczył Patten.
Jeśli spojrzeć na plany Putina, odwołując się do historii, łatwo przewidzieć, że jego następnym krokiem mogą być roszczenia wobec prawobrzeżnej Ukrainy i Polski, których tereny były częścią imperium rosyjskiego w okresie panowania Katarzyny II, i to zaraz po zajęciu Krymu oraz Dzikich Pól nad Morzem Czarnym.
Popatrzmy na mapę Imperium Rosyjskiego z 1914 roku. Państwa bałtyckie, Finlandia i duża część Polski przed wybuchem I wojny światowej były integralną częścią carskiej Rosji. Jeśli teraz Putin cynicznie kłamie, że „Krym to ziemia rdzennie rosyjska”, to w przyszłości może powiedzieć coś podobnego o „Kraju Nadwiślańskim” (nazwa używana przez władze Rosji carskiej na określenie Królestwa Polskiego), ponieważ zarówno Półwysep Krymski, jak i Polska zostały zajęte przez Rosję w drugiej połowie XVIII wieku. Aneksja Krymu jest precedensem, który kiedyś może uzasadnić „historyczne” roszczenia Rosji wobec Polski.
Władimir Żyrinowski, nadworny błazen Putina, w przededniu wyborów prezydenckich w 2018 roku powiedział: „Obywatele wybierają najwyższego władcę rosyjskiego świata. Świata, którego granic jeszcze nie wyznaczyliśmy”. Wcześniej, podczas wystąpienia przed rosyjskimi nacjonalistami na prorządowej manifestacji w Moskwie, oświadczył: „Trzeba domagać się, aby po rosyjsku mówiła nie tylko Ukraina, ale też Polska i Rumunia”. Z kolei czołowy rosyjski geopolityk Aleksander Dugin z maniakalnym uporem powtarza, że „Na kontynencie euroazjatyckim dla Polski nie ma miejsca”.
Ten bardzo niebezpieczny światopogląd imperialny niesie ze sobą poważne zagrożenie dla Polski i innych krajów Europy Środkowo-Wschodniej. Zniekształcona przez Putina historia podważa podstawy prawa międzynarodowego i cały globalny system bezpieczeństwa.
Kapitulacja USA?
„PLAN POKOJOWY” TRUMPA TO PRZEPIS NA GLOBALNY CHAOS
To jest nasza wojna!
UKRAINA TO DOPIERO PIERWSZY FRONT ROSYJSKIEJ WOJNY PRZECIWKO ZACHODOWI
Obejrzyj antypolskie wystąpienie Putina!
PUTIN GROZI POLAKOM!
Podobnej retoryki używał przed inwazją na Ukrainę
Polska to Kraj Nadwiślański?
ZOBACZ NASZ FILM: „PUTIN MARZY O WSKRZESZENIU IMPERIUM ROSYJSKIEGO”
Polecamy państwa uwadze nasz film:
„PUTIN PLANOWAŁ ATAK NA POLSKĘ‼️ UKRAINA POKRZYŻOWAŁA TE PLANY”
Co Putin planował zrobić z Polską i Europą?
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZ FILM: „WRÓG U BRAM”
Nadchodzi III wojna światowa❓
BEZKARNOŚĆ ROZZUCHWALA ROSJĘ❗️
Jak pokonać Rosję?
OGLĄDAJ NASZE FILMY O STRATEGII PRZETRWANIA W WARUNKACH ROSYJSKIEJ WOJNY HYBRYDOWEJ
Rosja to więzienie narodów!
KIEDY NASTĄPI TRZECIA FAZA UPADKU IMPERIUM ZŁA?
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „DYPLOMACJA XXI WIEKU. Nowy ład światowy wykuwa się na Ukrainie”
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „Rosyjski antyświat. Polityka na krawędzi apokalipsy”
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „PUTIN GROZI POLSCE”
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „PUTIN POWINIEN BŁAGAĆ O LITOŚĆ. I WTEDY BĘDZIE NASZA ODPOWIEDŹ – TRYBUNAŁ”
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „PUTINIZM. EKSPANSJA ZŁA”
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „LUDOBÓJSTWO 2022”
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE WYDANIE SPECJALNE NASZEGO CZASOPISMA. TEMAT NUMERU „GEOPOLITYKA”
ZOBACZ TAKŻE:



Ok… tak, naprawdę, serio!?
Faktycznie, rzeczywiście!?
Gdzie – jak – kiedy!?
No i co z tego!?
Ich problem – nie nasz!
Strach Strach Strach
Szantaż Presja Propaganda
Manipulacja
ZSRR /jaki upadł/
Rosja /jakiej nie ma/
Rewolucja /co upadła/
KGB /metoda + praktyka/
Myślenie – realizm – zdrowy rozsądek!
Real Politik and War and Life
AD 2025