Wiceminister MSWiA Maciej Duszczyk powiedział, że gdyby wszyscy Ukraińcy mieszkający w Polsce jednego dnia przestali pracować, polska gospodarka odczułaby to natychmiast. To ważna wypowiedź, ale debata o obecności Ukraińców w Polsce nie może kończyć się na rachunku ekonomicznym. Dla Polski relacje z Ukrainą są również kwestią bezpieczeństwa, geopolityki i przyszłości całego regionu.
W programie „Gość Wydarzeń” wiceszef MSWiA Maciej Duszczyk zwrócił uwagę na skalę udziału obywateli Ukrainy w polskim rynku pracy. Jak podkreślił, Ukraińcy są obecni w wielu sektorach polskiej gospodarki — od piekarni i handlu, przez budownictwo, po transport publiczny. Jego zdaniem w wielu miejscach ich brak oznaczałby poważne problemy z obsadzeniem miejsc pracy.
— Gdyby wszyscy Ukraińcy zmówili się i nie poszli do pracy, polska gospodarka by stanęła — powiedział Duszczyk.
To mocne zdanie, ale warto potraktować je jako punkt wyjścia do znacznie szerszej dyskusji.
UKRAIŃCY SĄ CZĘŚCIĄ POLSKIEGO RYNKU PRACY
Nie chodzi bowiem wyłącznie o to, że obywatele Ukrainy pracują w Polsce. Chodzi o to, że w wielu sektorach uzupełniają realne niedobory pracowników, dzięki czemu funkcjonują przedsiębiorstwa, usługi i transport.
Duszczyk przypomniał, że gdyby zabrakło pracowników z Ukrainy, skutki byłyby odczuwalne przez zwykłych Polaków — choćby poprzez dłuższy czas oczekiwania na transport czy problemy z obsadą stanowisk pracy.
Nie jest to zresztą nowa obserwacja. W 2025 roku, występując w Sejmie, Duszczyk wskazywał, że według przywoływanych badań wkład pracy Ukraińców w polski PKB wynosił około 0,8–1,4 proc., a około 70 proc. dorosłych uchodźców wojennych było aktywnych ekonomicznie.
To pokazuje coś bardzo istotnego: Ukraińcy nie są wyłącznie odbiorcami polskiej pomocy. Wielu z nich jest jednocześnie pracownikami, przedsiębiorcami, podatnikami i uczestnikami polskiej gospodarki.
I właśnie dlatego próba przedstawiania całej społeczności ukraińskiej w Polsce jako „obciążenia” jest nie tylko niesprawiedliwa, ale również ekonomicznie nieracjonalna.
KOMENTARZ REDAKCJI: OD LAT MÓWIMY O TYM SAMYM
Jako portal tworzony przez Polaków z Ukrainy od lat stoimy na jasnym stanowisku: Polska i Ukraina muszą się porozumieć.
Nie dlatego, że wszystkie problemy między naszymi narodami można przemilczeć. Nie dlatego, że należy zapominać o trudnych kartach wspólnej historii. Nie dlatego, że Polska ma rezygnować z własnych interesów.
Wręcz przeciwnie.
Właśnie dlatego, że Polska ma własne interesy, potrzebuje silnej, stabilnej i zdolnej do obrony Ukrainy oraz strategicznego porozumienia z Kijowem.
Naszym celem powinno być stworzenie w regionie bałtycko-czarnomorskim potężnego układu bezpieczeństwa, którego jednym z filarów byłyby Polska i Ukraina.
To nie jest romantyczna wizja. To jest geopolityka.
Polska znajduje się na wschodniej flance NATO. Ukraina znajduje się na pierwszej linii wojny z rosyjskim imperializmem. Oba państwa mają więc fundamentalny wspólny interes: nie dopuścić do odbudowy rosyjskiej dominacji w Europie Środkowo-Wschodniej.
Dlatego każda próba trwałego skłócenia Polaków i Ukraińców działa na korzyść naszego wspólnego przeciwnika.
WOJNA INFORMACYJNA TEŻ TOCZY SIĘ W POLSCE
Nie oznacza to, że każda krytyka Ukrainy czy Ukraińców jest rosyjską propagandą. Polska ma pełne prawo — i obowiązek — bronić swoich interesów. Możemy i powinniśmy rozmawiać o historii, granicach, gospodarce, polityce migracyjnej, przestępczości, świadczeniach socjalnych, konkurencji na rynku pracy czy zasadach integracji.
Problem zaczyna się wtedy, gdy krytykę konkretnych zjawisk zastępuje się wrogością wobec całego narodu.
Gdy każdego Ukraińca przedstawia się jako „roszczeniowego uchodźcę”. Gdy ludzi uciekających przed rosyjską wojną przeciwstawia się Polakom. Gdy buduje się przekonanie, że Polska „traci” dlatego, że pomaga Ukrainie. Gdy z każdego konfliktu polsko-ukraińskiego próbuje się zrobić dowód na to, że oba narody są skazane na wieczną wrogość.
To właśnie przed takim mechanizmem przestrzegamy od lat. Kłótnia polsko-ukraińska jest strategicznym prezentem dla Kremla. Nie dajmy sobie wmówić, że Polacy i Ukraińcy muszą być wrogami
Rosja od dziesięcioleci próbuje wykorzystywać konflikty historyczne, różnice narodowe i wzajemne uprzedzenia do osłabiania państw Europy Środkowo-Wschodniej.
Dlatego szczególnie niebezpieczne jest świadome promowanie w Polsce niechęci do Ukraińców i przedstawianie jej jako przejawu „patriotyzmu”.
Patriotyzm nie polega na tym, że nienawidzimy sąsiada, którego właśnie zaatakowało imperium rosyjskie. Patriotyzm polega na tym, że potrafimy rozpoznać własny interes strategiczny.
A polskim interesem strategicznym jest niedopuszczenie do sytuacji, w której Rosja odzyska możliwość narzucania swojej woli państwom Europy Środkowo-Wschodniej.
Dlatego sprzeciwiamy się zarówno rosyjskiej agresji na Ukrainę, jak i próbom importowania do Polski rosyjskiej narracji o „banderowskiej Ukrainie”, „ukraińskim zagrożeniu” czy rzekomej konieczności trwałego zerwania polsko-ukraińskich więzi.
POZYTYWNE NASTAWIENIE DO UKRAIŃCÓW JEST RÓWNIEŻ W POLSKIM INTERESIE
Jest jeszcze jeden, często pomijany argument. Jeżeli znaczna część obywateli Ukrainy pozostanie w Polsce również po zakończeniu wojny, to Polska będzie musiała odpowiedzieć na pytanie: czy chcemy mieć obok siebie zamkniętą, sfrustrowaną i skonfliktowaną społeczność, czy ludzi, którzy czują się związani z Polską i rozumieją, że ich przyszłość może być częścią wspólnej przyszłości obu narodów?
Maciej Duszczyk zwracał uwagę, że wraz z upływem czasu rosną więzi Ukraińców z polskim społeczeństwem: dzieci chodzą do polskich szkół, rodzice pracują, rodziny zapuszczają korzenie, a znajomość języka polskiego i codzienne kontakty społeczne pogłębiają integrację. Jego zdaniem wielu Ukraińców po zakończeniu wojny może pozostać w Polsce.
To oznacza, że Polska ma przed sobą wybór.
Może pozwolić, aby Ukraińcy stali się łatwym celem politycznej nagonki i permanentnego konfliktu. Albo może prowadzić mądrą politykę integracji, wymagając znajomości języka, przestrzegania polskiego prawa, aktywności zawodowej i szacunku dla polskiej kultury, a jednocześnie budując dobre relacje społeczne.
Ta druga droga jest znacznie korzystniejsza.
Bo człowiek, który pracuje w Polsce, mówi po polsku, którego dzieci chodzą do polskiej szkoły i który ma pozytywny stosunek do Polski, może stać się naturalnym mostem między Polską a Ukrainą.
A takich mostów będziemy potrzebować coraz więcej.
NIE CHODZI O BEZKRYTYCZNĄ POLITYKĘ WOBEC UKRAINY
Trzeba to powiedzieć jasno: strategiczne partnerstwo z Ukrainą nie oznacza bezkrytycznego poparcia dla każdego działania władz w Kijowie.
Polska musi twardo negocjować swoje interesy. Musi domagać się wzajemności. Musi bronić prawdy historycznej. Musi reagować na przypadki łamania polskiego prawa. Musi prowadzić odpowiedzialną politykę migracyjną. Musi również oczekiwać od obywateli Ukrainy szacunku dla państwa, które ich przyjęło.
Ale czym innym jest wymaganie od każdego cudzoziemca przestrzegania prawa, a czym innym jest budowanie zbiorowej niechęci wobec całego narodu.
To pierwsze jest rozsądną polityką państwa. To drugie prowadzi do społecznego konfliktu, którego konsekwencje mogą być bardzo kosztowne.
Polska potrzebuje Ukrainy. Ukraina potrzebuje Polski.
Dlatego w Jagiellonia.org od lat powtarzamy: Polska i Ukraina nie muszą się we wszystkim zgadzać. Muszą jednak nauczyć się rozmawiać i współpracować tam, gdzie mają wspólny interes. A wspólnych interesów jest bardzo wiele.
Bezpieczeństwo. Obrona wschodniej flanki NATO. Powstrzymanie rosyjskiego imperializmu. Infrastruktura. Energetyka. Transport. Handel. Odbudowa Ukrainy. Współpraca przemysłu obronnego.
A przede wszystkim — stworzenie takiego układu sił w Europie Środkowo-Wschodniej, aby Moskwa nigdy więcej nie mogła decydować o losie narodów między Bałtykiem a Morzem Czarnym.
To jest znacznie ważniejsze niż kolejna awantura w mediach społecznościowych.
NIE POZWÓLMY KREMLOWI PISAĆ SCENARIUSZA POLSKO-UKRAIŃSKICH RELACJI
Możemy spierać się o politykę migracyjną. Możemy spierać się o historię. Możemy krytykować rząd w Warszawie i rząd w Kijowie. Możemy domagać się od Ukrainy większego zrozumienia polskich interesów.
Ale nie wolno nam zapominać o podstawowej rzeczy:
Polska i Ukraina są sąsiadami. Rosja jest imperialnym państwem, które od stuleci dąży do podporządkowania narodów Europy Wschodniej.
Jeżeli Polacy i Ukraińcy pozwolą, aby ktoś trzeci permanentnie podsycał między nimi nienawiść, sami osłabimy własne bezpieczeństwo.
Dlatego Jagiellonia.org sprzeciwia się kłótniom polsko-ukraińskim, zbiorowej odpowiedzialności i promowaniu niechęci wobec Ukraińców w Polsce.
I będziemy to robić niezależnie od tego, czy taka narracja pojawia się na Kremlu, w rosyjskich mediach, w internetowych farmach trolli, czy też jest powtarzana w Polsce przez ludzi, którzy — świadomie lub nie — wykonują pracę korzystną dla rosyjskiej strategii.
Polska nie potrzebuje wojny polsko-ukraińskiej. Polska potrzebuje silnego sojuszu z Ukrainą.
Bo w XXI wieku bezpieczeństwa Polski nie zbudujemy przeciwko Ukrainie. Musimy budować je razem z Ukrainą.
Jagiellonia.org
Komentarz do materiału Polsat News „Nasza gospodarka by stanęła”. Wiceminister o Ukraińcach w Polsce, 11 sierpnia 2026 r.
Obejrzyj antypolskie wystąpienie Putina!
PUTIN GROZI POLAKOM!
Podobnej retoryki używał przed inwazją na Ukrainę
Polska to Kraj Nadwiślański?
ZOBACZ NASZ FILM: „PUTIN MARZY O WSKRZESZENIU IMPERIUM ROSYJSKIEGO”
Polecamy państwa uwadze nasz film:
„PUTIN PLANOWAŁ ATAK NA POLSKĘ‼️ UKRAINA POKRZYŻOWAŁA TE PLANY”
Co Putin planował zrobić z Polską i Europą?
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZ FILM: „WRÓG U BRAM”
JAKĄ PRZYSZŁOŚĆ DLA UKRAINY, POLSKI I EUROPY PRZYGOTOWYWAŁA ROSJA?
Zobacz nasz film „Wojna na Ukrainie. Plan ludobójstwa zatwierdził osobiście Putin”
Nadchodzi III wojna światowa❓
BEZKARNOŚĆ ROZZUCHWALA ROSJĘ❗️
Jak Merkel podhodowała nowego Führera w Moskwie?
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZ FILM: „PĘTLA GAZOWA KREMLA: NORD STREAM 2 WPĘDZIŁ EUROPĘ W PUŁAPKĘ”
Jak pokonać Rosję?
OGLĄDAJ NASZE FILMY O STRATEGII PRZETRWANIA W WARUNKACH ROSYJSKIEJ WOJNY HYBRYDOWEJ
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NAJNOWSZY NUMER NASZEGO CZASOPISMA
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „PUTIN GROZI POLSCE”
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „PUTIN POWINIEN BŁAGAĆ O LITOŚĆ. I WTEDY BĘDZIE NASZA ODPOWIEDŹ – TRYBUNAŁ”
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „PUTINIZM. EKSPANSJA ZŁA”
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „LUDOBÓJSTWO 2022”
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE WYDANIE SPECJALNE NASZEGO CZASOPISMA. TEMAT NUMERU „GEOPOLITYKA”
ZOBACZ TAKŻE:


Ostatnie komentarze