Wołodymyr Zełenski w sali plenarnej ukraińskiego parlamentu przeczytał tekst przysięgi i otrzymał symbole władzy prezydenckiej: buławę hetmańską, pieczęć państwową, oraz łańcuch i pierścień prezydencki.
W trakcie przemówienia inauguracyjnego oświadczył o rozwiązaniu Rady Najwyższej Ukrainy.
Ukraina weszła w okres niepewności i politycznej turbulencji.
Niedoświadczony komik oficjalnie został prezydentem Ukrainy. Tak więc, będziemy świadkami niezwykłego eksperymentu. Prezydentem kraju, który jest obiektem agresji i znajduje się w bardzo trudnej sytuacji geostrategicznej, została osoba, która nigdy wcześniej nie interesowała się polityką, absolutnie nie rozumie czym jest administracja państwowa, obrona i bezpieczeństwo oraz polityka zagraniczna i stosunki międzynarodowe. Czy państwo ukraińskie przetrwa ten eksperyment? Pytanie pozostaje otwarte…
PRZECZYTAJ:
Triumf Zełeńskiego zwiększa ryzyko destabilizacji i porzucenia przez Ukrainę prozachodniego kursu
ZOBACZ TAKŻE:
„Prorosyjska Ukraina”. Kreml przygotowuje operację, która dla Polski będzie oznaczała katastrofę
Czy Wołodymyr Zełenski jest kontrolowany przez prorosyjskich oligarchów?
Realizacja scenariusza Kremla na Ukrainie jest w pełnym toku
Putin zje Zeleńskiego jako tabliczkę czekolady – The Economist


Kolejne kroki Zeleńskiego wyglądają jak realizacja dobrze zaplanowanej listy operacji. Nie oceniał bym negatywnie jego postaci.
Dobrze zaplanowanej listy operacji? Przez kogo dobrze zaplanowanej operacji? Kto stoi w cieniu Zełenskiego? Kto i w czyim interesie tym wszystkim kieruje?
Dość prawdopodobne jest to,że plan działania jest autorstwa Zeleńskiego ,nieduży przedsiębiorca który nie dostał propozycji nie do odrzucenia na Ukrainie ,jest raczej myślący.
Wiktor Medwedczuk, oligarcha bliski Władimirowi Putinowi, lider prorosyjskiej organizacji Ukraiński Wybór i partii „Platforma Opozycyjna – za życie”, wezwał do stworzenia tzw. autonomicznego regionu Donbasu i zaproponował bezpośrednie negocjacje z przywódcami samozwańczych separatystycznych republik, będącymi rosyjskimi marionetkami, na temat rozwiązania konfliktu w Donbasie. Stwierdził również, że terroryści ci zgadzają się pozostać częścią Ukrainy na zasadzie federacji. Powiedział: „Zakłada się, że organy samorządowe będą działać [w regionie] – parlament, rząd i inne, które będą zarządzać w Donbasie”.
Co ciekawie, Ihor Kołomojski, oligarcha, szara eminencja w otoczeniu prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, mówi z Medwedczukiem i Kremlem jednym głosem. W wywiadzie udzielonym Soni Koszkinej, redaktor naczelnej portalu LB.ua, powiedział wprost, że Putin nie wpływa na Donbas, a Ukraina powinna negocjować bezpośrednio z marionetkami Kremla w samozwańczych republikach.
Andrij Portnow, zbiegły do Wiednia prawnik z zespołu byłego prezydenta Wiktora Janukowycza, który popierał kandydata na prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, zaproponował rozprawienie się wszystkimi możliwymi metodami – m.in. używając przemocy fizycznej i wszczynając postępowania karne – ze zwolennikami Petra Poroszenki [zwolennikami integralnej i unitarnej Ukrainy].
Kilka dni przed II turą wyborów prezydenckich okazało się, że rozpoczęto postępowanie karne przeciwko prokuratorowi generalnemu Ukrainy Jurijowi Łucenkowi i przewodniczącemu parlamentu ukraińskiego Andrijowi Parubijowi; podczas gdy w tym samym czasie zostali zwolnieni z aresztu ludzie Wiktora Medwedczuka: Nadija Sawczenko i Wołodymyr Ruban, oskarżeni o przygotowanie krwawych aktów terrorystycznych w rządowej dzielnicy Kijowa.
Dobrze poinformowane źródła twierdzą, że Kreml przeznaczył na projekt „Prorosyjska Ukraina” 500 mln USD i jest gotowy przekupić przed wyborami parlamentarnymi kluczowych graczy ukraińskiej sceny politycznej. Według planu Kremla politycy i działacze, którzy pozostaną nieprzekupni, będą pacyfikowani przemocą lub wszczynanymi przeciwko nim postępowaniami karnymi.
Jeśli Kreml i jego marionetki zdołają zrealizować swój scenariusz na Ukrainie, doprowadzi to w Europie do wielkiej katastrofy geopolitycznej i zagrozi całej zachodniej cywilizacji, przede wszystkim wpłynie na bezpieczeństwo krajów Europy Środkowo-Wschodniej, zwłaszcza Polski, państw bałtyckich i Rumunii.
Ludzie Kołomojskiego w Parlamencie nie poparli Zeleńskiego .Wygląda na to ,że poparł nowego Prezydenta tylko po to by usunąć swojego wroga Poroszenkę.
Sytuację wyjaśnią nominacje w armii i przedterminowe wybory.