W ciągu zaledwie stu dni od powrotu do centrum władzy były deweloper i telewizyjny celebryta, który ponownie zasiadł w Gabinecie Owalnym — nie przez przypadek, lecz dzięki rosyjskiej ingerencji w amerykańską demokrację — wyrządził większe szkody zachodniemu systemowi bezpieczeństwa niż Rosja, Iran, Chiny i Korea Północna razem wzięte przez ostatnie osiemdziesiąt lat. Putin, Xi, Kim i ajatollahowie mogą jedynie z podziwem przyglądać się, jak ich świadomy lub nieświadomy sprzymierzeniec rozmontowuje reputację Stanów Zjednoczonych, osłabia NATO i toruje drogę tyranom marzącym o nowym, brutalnym podziale świata.

Włodzimierz Iszczuk

Redaktor naczelny portalu Jagiellonia.org i czasopisma „Głos Polonii”

Główny propagandysta putinowskiej dyplomacji, zbrodniarz wojenny Siergiej Ławrow, w wywiadzie dla CBS, bez cienia wstydu oznajmił: „Trump to być może jedyny przywódca na świecie, który rozumie potrzebę zajęcia się korzeniami obecnego kryzysu” – stwierdził bezczelnie szef dyplomacji państwa-terrorysty, które od lat prowadzi brutalną wojnę przeciwko Ukrainie i całemu demokratycznemu światu.

Na początku kwietnia 2025 roku Rosja odrzuciła amerykańską propozycję zawieszenia broni w Ukrainie, uznając ją za nieakceptowalną. Jak wyjaśnił wiceminister spraw zagranicznych Siergiej Riabkow, oferta Waszyngtonu rzekomo nie uwzględnia „kluczowych żądań” Moskwy.

„Bardzo poważnie podchodzimy do modeli i rozwiązań proponowanych przez Amerykanów, ale nie możemy ich zaakceptować w obecnej formie. Z tego, co widzimy, nie ma w nich miejsca na nasze główne żądanie, czyli rozwiązanie problemów związanych z pierwotnymi przyczynami tego konfliktu. Jest ono całkowicie pominięte, a to musi zostać przezwyciężone – powiedział Riabkow w rozmowie z magazynem „Międzynarodowe Życie”, cytowany przez rosyjskie media 1 kwietnia.

Czym są te „pierwotne przyczyny”, o których uporczywie mówi Kreml? W rzeczywistości chodzi o ultimatum z 17 grudnia 2021 roku, w którym Rosja domagała się wycofania NATO za granice sprzed 1997 roku, czyli de facto podporządkowania sobie Europy Środkowo-Wschodniej.

„NATO powinno pakować manatki i wynosić się za granice z 1997 roku”  – groził wówczas Riabkow, otwarcie szantażując Zachód przed rozmowami w Genewie (10 stycznia 2022).

W podobnym tonie wypowiadał się Władimir Putin: „Zostaliśmy oszukani! Rażąco oszukani! Pięć fal rozszerzenia NATO, a obecnie w Rumunii i Polsce pojawiają się odpowiednie systemy. Żądacie ode mnie gwarancji [nieagresji]. To wy musicie nam dać gwarancje. Natychmiast! Teraz! A nie przez dziesięciolecia tylko o nich gadać!” – grzmiał podczas konferencji prasowej 23 grudnia 2021 roku.

Innymi słowy, Kreml nie ukrywa, że celem nie jest wyłącznie zniszczenie niepodległej Ukrainy, ale podporządkowanie całej Europy Środkowo-Wschodniej. Polska, państwa bałtyckie, Czechy, Słowacja, Węgry, Rumunia i Bułgaria – to dopiero pierwszy etap imperialnego marszu Putina.

Wkrótce (11.04.2025) po rosyjskiej odmowie zawieszenia broni do Moskwy pofatygował się specjalny wysłannik Donalda Trumpa, Steve Witkoff. Tam, zamiast reprezentować interesy wolnego świata, złożył ukłon gospodarzowi Kremla. W rozmowach z Władimirem Putinem Witkoff wykazał wręcz niepokojącą uległość i zadziwiające zrozumienie dla absurdalnych, agresywnych roszczeń Moskwy wobec Ukrainy oraz całej wschodniej flanki NATO.

Zamiast ostrzeżenia przed dalszą eskalacją, otrzymaliśmy komunikaty o „przekonujących rozmowach”. Witkoff uspokajał, że „negocjacje pokojowe postępują” — choć wszystko wskazuje na to, że chodzi raczej o negocjacje nad kapitulacją Zachodu.

„Porozumienie pokojowe dotyczy tzw. pięciu terytoriów, jednak w rzeczywistości ma ono znacznie szerszy kontekst” — przyznał w wywiadzie dla Fox News. — Chodzi o kwestie bezpieczeństwa — w tym o to, aby NATO nie było obecne [na Ukrainie i w Europie Środkowo-Wschodniej], a nawet o [możliwe niezastosowanie] Artykułu 5 [Traktatu Północnoatlantyckiego]. To bardzo złożona sprawa, pełna skomplikowanych szczegółów. To nie jest łatwa sytuacja”.

Niełatwa? To skrajnie niebezpieczna sytuacja. Gdy emisariusze z Zachodu zaczynają publicznie rozważać odstąpienie od Artykułu 5, czyli fundamentu bezpieczeństwa Sojuszu, nie mówimy już o „kompromisie”, lecz o zdradzie. To sygnał, który Putin może odczytać tylko w jeden sposób: że Zachód znowu się cofa. A gdzie Zachód się cofa — tam Rosja atakuje.

23 kwietnia 2025 roku, członek ekipy Trumpa, szef Pentagonu Pete Hegseth, wygłosił szokującą deklarację: Czas, gdy Stany Zjednoczone były jedynym gwarantem bezpieczeństwa Europy, dobiegł końca”.

Na tym tle prezydent USA, Donald Trump, nie tylko milczy w obliczu rosyjskiej agresji, ale i publicznie oskarża prezydenta Ukrainy, Wołodymyra Zełenskiego, o to, że Ukraina, która wciąż walczy o życie i przyszłość swoich obywateli, uniemożliwia mu zawarcie „porozumienia” z jego „przyjacielem” Putinem. To oskarżenie ma w sobie niewyobrażalną hipokryzję, biorąc pod uwagę, że Zełenski stawia czoła ludobójczej inwazji, której ofiarami są niewinni cywile.

Co więcej, Stany Zjednoczone, pod przewodnictwem Trumpa, wspólnie z państwami, które można nazwać zbójeckimi, głosują w ONZ przeciwko rezolucjom potępiającym rosyjską agresję na Ukrainę. To nie tylko zdrada wartości, ale także otwarte wsparcie dla zbrodni wojennych, które codziennie pochłaniają niewinne życie na Ukrainie. Jak długo świat będzie ignorować ten cyniczny sojusz?

Te niepokojące słowa to tylko kolejny sygnał, który daje podstawy, by sądzić, że Donald Trump zgodził się na realizację warunków upokarzającego ultimatum, jakie rosyjscy dyplomaci przedstawili Waszyngtonowi 15 grudnia 2021 roku. To ultimatum, które – po złożeniu na stole przez Moskwę – zostało opublikowane na oficjalnej stronie Ministerstwa Spraw Zagranicznych putinowskiej Rosji 17 grudnia, jawnie podważyło fundamenty zachodniego bezpieczeństwa.

Trump, na czoło swoich działań w stosunku do Putina, stawia nie tylko własne interesy, ale – co gorsza – może być gotów podpisać kapitulację Stanów Zjednoczonych wobec brutalnego reżimu. Pod przykrywką pseudo-pacyficznego mediatora, pragnie wykonać ruch, który będzie oznaczać „reset” w stosunkach z Moskwą, zaś jego cena może być niewyobrażalna: podporządkowanie się rosnącym ambicjom imperialnym Kremla, na które świat nie może pozwolić.

W historii współczesnej nie było jeszcze polityka, który w tak krótkim czasie wyrządziłby większe szkody bezpieczeństwu własnego kraju i jego sojusznikom. Donald Trump, deweloper-bankrut, celebryta z ambicjami dyktatora, zasiadł w Gabinecie Owalnym nie przez przypadek, lecz jako bezpośredni skutek jednej z najbezczelniejszych operacji ingerencji politycznej w historii demokracji — operacji Kremla wymierzonej w wybory prezydenckie w USA w 2016 roku. [1]

To, czego nie osiągnęła przez osiemdziesiąt lat Rosja Sowiecka, Chiny komunistyczne, reżim irański czy północnokoreańska paranoja wojskowa — osiągnął jeden człowiek, w niespełna sto dni. Donald Trump. Człowiek, którego Rosjanie wyciągnęli z finansowego dołka i którego polityczne ego karmione jest pochwałami z Kremla. [2][3]

Jego „America First” w praktyce oznacza „America Alone” — samotną, słabą, w defensywie. A to najlepszy prezent dla osi zła XXI wieku.

Putin nie potrzebuje dziś kolejnej ofensywy – ma Trumpa. Atomowy arsenał nie jest już potrzebny, skoro wystarczy kilka konferencji prasowych i tweetów Trumpa, by rozmontować system obronny wolnego świata.

Włodzimierz Iszczuk

Źródła:

[1] U.S. Senate Select Committee on Intelligence, „Report on Russian Active Measures Campaigns and Interference in the 2016 U.S. Election”, Volume 5, August 2020 — https://www.intelligence.senate.gov/sites/default/files/documents/report_volume5.pdf
[2] Craig Unger, House of Trump, House of Putin: The Untold Story of Donald Trump and the Russian Mafia, 2018.
[3] The New York Times, „Trump’s Business Ties in Russia”, various investigative reports, 2017–2019.
Zob. też: The New Republic, „How Russian Money Helped Save Trump’s Business”, 2019.

ZOBACZ TAKŻE:

Koniec Pax Americana? „Financial Times” ostrzega: USA pod Trumpem nie zagwarantują bezpieczeństwa NATO

Ukraina poza NATO? Realizacja „planu pokojowego” Trumpa będzie postrzegana na świecie jako kapitulacja USA

Samobójstwo Zachodu? Jeśli Putin wygra na Ukrainie, zmusi Ukraińców do walki przeciwko NATO i UE

Kapitulacja USA?
„PLAN POKOJOWY” TRUMPA TO PRZEPIS NA GLOBALNY CHAOS

To jest nasza wojna!
UKRAINA TO DOPIERO PIERWSZY FRONT ROSYJSKIEJ WOJNY PRZECIWKO ZACHODOWI

Obejrzyj antypolskie wystąpienie Putina!
PUTIN GROZI POLAKOM!
Podobnej retoryki używał przed inwazją na Ukrainę

Polska to Kraj Nadwiślański?
ZOBACZ NASZ FILM: „PUTIN MARZY O WSKRZESZENIU IMPERIUM ROSYJSKIEGO”

Polecamy państwa uwadze nasz film:
„PUTIN PLANOWAŁ ATAK NA POLSKĘ‼️ UKRAINA POKRZYŻOWAŁA TE PLANY”

Co Putin planował zrobić z Polską i Europą?
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZ FILM: „WRÓG U BRAM”

Nadchodzi III wojna światowa
BEZKARNOŚĆ ROZZUCHWALA ROSJĘ
❗️

Jak pokonać Rosję?
OGLĄDAJ NASZE FILMY O STRATEGII PRZETRWANIA W WARUNKACH ROSYJSKIEJ WOJNY HYBRYDOWEJ

Rosja to więzienie narodów!
KIEDY NASTĄPI TRZECIA FAZA UPADKU IMPERIUM ZŁA?

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „DYPLOMACJA XXI WIEKU. Nowy ład światowy wykuwa się na Ukrainie”

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „Rosyjski antyświat. Polityka na krawędzi apokalipsy”

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „PUTIN GROZI POLSCE”

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „PUTIN POWINIEN BŁAGAĆ O LITOŚĆ. I WTEDY BĘDZIE NASZA ODPOWIEDŹ – TRYBUNAŁ”

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „PUTINIZM. EKSPANSJA ZŁA”

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „LUDOBÓJSTWO 2022” 

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE WYDANIE SPECJALNE NASZEGO CZASOPISMA. TEMAT NUMERU „GEOPOLITYKA”

ZOBACZ TAKŻE: