USA rozważały możliwość nałożenia sankcji na oligarchów z bliskiego otoczenia węgierskiego premiera Viktora Orbána – informuje największa na świecie agencja prasowa Bloomberg powołując się na węgierski portal Atlatszo i wydanie The Wall Street Journal. Oficjalny Budapeszt nazywa tę informację „fałszywą wiadomością”.

„Stany Zjednoczone sporządziły listę współpracowników węgierskiego premiera Viktora Orbána, przeciwko którym mogą zostać nałożone sankcje” – czytamy w artykule.

Według wydania, sankcje zostaną nałożone w przypadku, gdy próby przekonania przywódcy Węgier do wypełnienia swoich zobowiązań w ramach NATO skońcuą się niepowodzeniem.

Zagrożenie nałożenia sankcji pojawiła się dzień po tym, jak prezydent Donald Trump na spotkaniu w Białym Domu pochwalił Orbana jako „twardego” i „szanowanego” przywódcę. Stało się to punktem zwrotnym w amerykańskiej polityce. Przez prawie dziesięć lat Stany Zjednoczone skupiały się na izolowaniu premiera Węgier za podważanie jego demokracji i pogłębianie więzi z Rosją, a ostatnio z Chinami.

Media opublikowały listę osób z bliskiego otoczenia Orbána, które mogą spotkać się z karą Stanów Zjednoczonych za korupcję. Wśród nich: Lőrinc Mészáros, uważany za najbliższego sojusznika biznesowego Orbána; István Tiborcz, zięć Orbána oraz minister Antal Rogán, szef sztabu Orbána.

Jednak oficjalny Budapeszt nazywa tę informację „fałszywą wiadomością” (fake news). Z kolei, ambasador USA na Węgrzech David Cornstein oświadczył, że Stany Zjednoczone nie przygotowują sankcje wobec osób z bliskiego otoczenia węgierskiego premiera.

Jagiellonia.org

PRZECZYTAJ:

Czy Węgry rozsadzą Trójmorze? Uwagi na marginesie relacji węgiersko-ukraińskich

Czy to już rewizjonizm? Węgry planują stworzyć ministerstwo ds. rozwoju Zakarpacia

Rosyjski gambit. Węgierski premier stał się liderem lobbystów interesów putinowskiej Rosji w UE

Orban marzy o rewizji granic w Europie, namawiał nas, żebyśmy w czasie kryzysu ukraińskiego wzięli ziemie i podzielili się nią