Kategoria: Historia

Powstanie Warszawskie. Między swastyką a sierpem i młotem – jak Stalin pozwolił Niemcom mordować Polaków

1 sierpnia 1944 roku patrioci Rzeczypospolitej chwycili za broń, by wyzwolić Warszawę spod jarzma brutalnej, nazistowskiej okupacji. Była to decyzja, która wstrząsnęła sumieniem świata. W samym sercu Europy, w cieniu dwóch totalitaryzmów, miasto podjęło samotną walkę nie tylko z niemieckim okupantem, lecz także z bezduszną kalkulacją światowych mocarstw. Polacy nie czekali na rozkazy wielkich tego świata. Wyszli na ulice z bronią w ręku, by upomnieć się o swój głos w powojennym ładzie – o godność, którą próbowano pogrzebać w politycznych gabinetach, i o prawo do niepodległości, które miało zostać oddane w ręce Stalina.

Kat Warszawy był sowieckim agentem. SS-Brigadeführer Bronisław Kaminski z RONA na usługach NKWD

Pijani, brutalni i głodni krwi. Mówili po rosyjsku, a ich dowódcą był sowiecki renegat Bronisław Kaminski. To właśnie rosyjscy kolaboranci z SS-RONA stali się jednymi z najokrutniejszych katów Powstania Warszawskiego. Dziś wiemy już z całą pewnością: ich przywódca działał nie tylko w służbie Hitlera, lecz także — z pełną świadomością Moskwy. Kaminski, oprawca Warszawy, był jednocześnie… agentem NKWD. Pod cudzą flagą.

Krew warszawskiej Ochoty na rękach Rosjan. Jak SS-RONA topiła stolicę w morzu krwi

Byli pijani, brutalni i żądni krwi. Mówili po rosyjsku, a ich dowódcą był sowiecki renegat Bronisław Kamiński. To właśnie rosyjscy kolaboranci z SS-RONA stali się jednymi z głównych katów Powstania Warszawskiego. W ciągu kilku dni wymordowali dziesiątki tysięcy bezbronnych cywilów – w imieniu III Rzeszy i z ochotą, jakiej nie powstydziłyby się najbardziej okrutne bestie w dziejach świata. Ta zbrodnia to nie tylko niemiecki terror. To także rosyjski ślad krwi – ten, o którym Moskwa do dziś woli milczeć.

416. rocznica bitwy pod Kłuszynem: triumf Żółkiewskiego – jedno z największych zwycięstw polskiej sztuki wojennej

4 lipca 1610 roku pod Kłuszynem rozegrała się jedna z najbardziej spektakularnych bitew w dziejach Europy. Kilkutysięczna armia Rzeczypospolitej Obojga Narodów pod dowództwem hetmana polnego koronnego Stanisława Żółkiewskiego rozgromiła wielokrotnie liczniejsze wojska moskiewsko-szwedzkie, otwierając drogę do Moskwy i przesądzając o jednym z najbardziej niezwykłych epizodów w historii Europy Wschodniej.

Idea budowy Pomnika Braterstwa Broni 1920 roku

Środowiska patriotyczne wyszły z inicjatywą postawienia w Warszawie Pomnika Braterstwa Broni 1920 r. Upamiętniałby żołnierzy polskich, ukraińskich, białoruskich, amerykańskich, francuskich i innych narodów, walczących z zagrażającymi egzystencji narodów i państw Europy Środkowo Wschodniej wojskami Sowietów.

OUN-B i endecja kontra Międzymorze i Prometeizm. Od sojuszu Piłsudski–Petlura do katastrofy Wołynia

Przez dwa stulecia Rosja konsekwentnie budowała swoją dominację w Europie Wschodniej, opierając się na jednej z najbardziej cynicznych i zarazem skutecznych zasad imperialnej polityki – świadomym skłócaniu narodów, które w sposób naturalny mogłyby stać się dla niej realnym zagrożeniem. W relacjach polsko-ukraińskich była to strategia realizowana z wyjątkową konsekwencją, precyzją i bezwzględnością. Najpierw Imperium Rosyjskie, a następnie bolszewicka Rosja i Związek Sowiecki systemowo podsycały antagonizmy, wykorzystując każde możliwe napięcie – narodowe, społeczne i religijne – zgodnie z klasyczną, imperialną logiką „dziel i rządź”.

Komu przeszkadzał Hołówko? Jak Moskwa pomagała niszczyć polsko-ukraińskie porozumienie

29 sierpnia 1931 roku w Truskawcu padły strzały. Zginął Tadeusz Hołówko – jeden z najbliższych współpracowników Józefa Piłsudskiego, polityk przekonany, że Polacy i Ukraińcy są w stanie znaleźć wspólny język. Zabili go działacze Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów. Na pierwszy rzut oka wydarzenie to wydaje się jedynie kolejnym epizodem konfliktu polsko-ukraińskiego okresu międzywojennego. Gdy jednak przyjrzymy się sprawie uważniej, pojawia się pytanie znacznie ważniejsze od samego zamachu: komu naprawdę przeszkadzał Tadeusz Hołówko?

Wołyń przed burzą. Jak Józewski przegrał walkę o porozumienie polsko-ukraińskie

Dla endecji Henryk Józewski był zbyt proukraiński. Dla OUN – zbyt propolski. Znienawidzony przez nacjonalistów po obu stronach próbował realizować wizję polsko-ukraińskiej współpracy na Wołyniu. Gdy jego koncepcja upadła, zwyciężyły siły, które uważały kompromis za słabość, a dialog za polityczną naiwność. Skutki tej porażki okazały się tragiczne.

Cios w sojusz Polski i Ukrainy. Kto i dlaczego zabił atamana Petlurę?

Sto lat temu na paryskiej ulicy żydowski emigrant z Ukrainy Szolem Szwarcbard zastrzelił atamana Symona Petlurę, emigracyjnego przywódcę Ukraińskiej Republiki Ludowej. Swój czyn przedstawił przed sądem jako romantyczną zemstę za pogromy jego rodaków nad Dnieprem. Czy Petlura był faktycznie winny pogromów? Czy morderca działał sam? Komu zależało na śmierci Petlury i zszarganiu  pamięci o nim?

Taras Boroweć, twórca i organizator UPA, był wrogiem banderowskiej frakcji OUN. Oto jego list otwarty do OUN-B

W książce Tarasa Borowcia, twórcy UPA, pt. „Armija bez derżawy” („Armia bez państwa”), wydanej w 1981 roku w Kanadzie, znalazł się list, w którym autor ostro potępia liderów OUN-B, oskarżając ich o eksterminację Polaków i innych mniejszości narodowych oraz o brutalne eliminowanie politycznych przeciwników wewnątrz ukraińskiego ruchu narodowowyzwoleńczego.

Moskwa w ogniu. Gdy chan krymski upokorzył carstwo moskiewskie

24 maja 1571 roku wojska chana krymskiego Dewleta I Gireja stanęły pod murami Moskwy. Chwilę później stolica państwa moskiewskiego zamieniła się w piekło. Ogień trawił drewnianą zabudowę z niszczycielską siłą, a potężny wiatr rozprzestrzeniał płomienie na kolejne dzielnice. Płonęły przedmieścia, posady, Ziemlane Miasto, dwory carskie i tysiące domów. Nad Moskwą unosiły się kłęby dymu, a samo serce moskiewskiego imperium pogrążyło się w chaosie i przerażeniu.

Rosyjska logika rozbiorów. Nawet w czasach PRL Kreml omawiał z Niemcami podział Polski

W 1964 roku polski wywiad przekazał Władysławowi Gomułce tajne nagranie rozmowy w Bonn pomiędzy kanclerzem RFN Ludwigiem Erhardem a Aleksiejem Adżubejem — członkiem KC KPZR, redaktorem naczelnym „Izwiestii” i zarazem zięciem Nikity Chruszczowa. Adżubej nie był zwykłym dziennikarzem. Kreml wielokrotnie wykorzystywał go do nieformalnych i poufnych kontaktów politycznych.

Loading

Serdecznie zapraszamy Państwa do polubienia i śledzenia naszego fanpage

Portal Międzymorza Jagiellonia.org
Share via
Send this to a friend