Jarosław Kaczyński postawił na Przemysława Czarnka jako nową twarz walki o władzę, ale wszystko wskazuje na to, że Polacy nie kupili tej politycznej operacji. Najnowszy sondaż pokazuje jasno: zamiast oczekiwanego impulsu dla Prawa i Sprawiedliwości, decyzja prezesa PiS może okazać się strategicznym błędem, który pogłębi kryzys wizerunkowy partii, przyspieszy jej radykalizację i jeszcze bardziej oddali ją od umiarkowanego, centroprawicowego elektoratu.
Najnowsze badanie nie pozostawia złudzeń. Aż 52,7 proc. Polaków uważa, że wybór Przemysława Czarnka jako politycznego symbolu nowego otwarcia nie poprawi notowań PiS. Tylko 25,9 proc. liczy na pozytywny efekt. To nie jest drobne ostrzeżenie. To wyraźny sygnał alarmowy dla kierownictwa partii.
WIĘKSZOŚĆ POLAKÓW NIE WIERZY W „EFEKT CZARNKA”
Te liczby pokazują coś znacznie więcej niż chwilowy sceptycyzm. Pokazują, że większość Polaków – także znaczna część wyborców szeroko rozumianej centroprawicy – nie chce, by polska prawica szła drogą politycznej radykalizacji, antyzachodnich resentymentów i jałowej wojny kulturowej. Widać też wyraźnie, że wielu wyborców znacznie chętniej widziałoby w tej roli Mateusza Morawieckiego niż Czarnka – polityka obciążonego wyjątkowo silnym negatywnym elektoratem i wizerunkiem konfrontacyjnego ideologa.
PRZECZYTAJ:
Polacy wskazali następcę Kaczyńskiego. Liderem sondażu Mateusz Morawiecki
CZARNEK NIE POSZERZA PIS. ON ZAWĘŻA JE DO RADYKALNEJ NISZY
Problem polega na tym, że Czarnek nie jest politykiem zdolnym poszerzyć bazę wyborczą PiS. Wręcz przeciwnie – wszystko wskazuje na to, że jego awans ma być próbą walki o głosy antypolskich, antyzachodnich i prorosyjskich radykałów z Konfederacji i Korony. To wygląda tak, jakby PiS zaczął marzyć o przyszłej koalicji rządowej z tym środowiskiem, licząc, że przejmie część jego języka, emocji i obsesji.
Już sama taka perspektywa może jednak wystarczyć, by zdecydowana większość prozachodnich Polaków – również tych prawicowych – stanowczo odrzuciła ten projekt. Dla milionów wyborców nawet konserwatyzm ma swoje granice. Tą granicą jest flirt z politycznym środowiskiem, które zbyt często żywi się antyukraińską histerią, antyeuropejską obsesją i retoryką korzystną dla Kremla.
To właśnie dlatego decyzja Kaczyńskiego może okazać się politycznym szaleństwem. Większość centroprawicowego elektoratu PiS będzie rozczarowana, bo oczekuje odpowiedzialności, przewidywalności i polityki państwowej, a nie radykalnych gestów obliczonych na medialny hałas. Jednocześnie wyborcy Konfederacji i Korony najprawdopodobniej i tak nie wybiorą Czarnka zamiast Brauna, Bosaka czy Mentzena. Radykałowie mają już swoich idoli. Nie potrzebują kopii w wykonaniu PiS.
KACZYŃSKI WALCZY O GŁOSY KONFEDERACJI I KORONY – I MOŻE PRZEGRAĆ WSZYSTKO
Wyniki ostatnich wyborów i kolejne sondaże bardzo wyraźnie pokazują przekrój polskiej opinii publicznej. Twardo antyzachodnią, antyeuropejską i antyukraińską retorykę popiera dziś mniej więcej jedna czwarta wyborców. To właśnie ten elektorat od lat przyciągają postaci pokroju Brauna, Skalika, Mentzena, Bosaka – i coraz wyraźniej także Czarnek.
To jednak polityczna nisza, która została już zagospodarowana przez Konfederację i Koronę. PiS nie wchodzi więc na teren pusty. Wchodzi na teren, gdzie konkurencja jest bardziej radykalna, bardziej autentyczna w swojej skrajności i silniej zakorzeniona w tym elektoracie. Jeśli Kaczyński uznał, że Czarnek pozwoli mu odebrać głosy skrajnej prawicy, może się brutalnie rozczarować.
Bo polityczna matematyka jest tu bezlitosna: rozsądni wyborcy centrum na Czarnka nie zagłosują, a radykalni wyborcy prawicy mają już swoich naturalnych liderów. W efekcie PiS może stracić umiarkowanych, nie zyskując prawie niczego w zamian.
PRZECZYTAJ:
Dwie drogi PiS: Morawiecki oferuje wyjście z impasu, Czarnek popycha partię ku marginalizacji
WYBÓR CZARNKA TO TAKŻE CIOS W KOBIECY ELEKTORAT
Jest jeszcze jeden aspekt, którego nie wolno lekceważyć. Przemysław Czarnek budzi silne negatywne emocje – szczególnie wśród kobiet. To polityk konfrontacyjny, obciążony bardzo złym wizerunkiem, kojarzony z ostrym językiem, ideologiczną agresją i symbolicznymi wojnami, które mobilizują przeciwników bardziej niż własny elektorat.
W nowoczesnej polityce taki bagaż bywa zabójczy. Nie wystarczy być głośnym, żeby być skutecznym. Czasem można być po prostu idealnym kandydatem do mobilizowania własnych przeciwników. I właśnie to ryzyko dziś bierze na siebie PiS.
PRZECZYTAJ:
Jak rozpoznać prorosyjskich trolli i „pożytecznych idiotów” Kremla
WYBÓR CZARNKA – CIOS W INTERESY POLAKÓW NA UKRAINIE
Decyzja Kaczyńskiego nie jest neutralna także wobec losu Polaków żyjących na Ukrainie. Czarnek, podobnie jak czołowi politycy Konfederacji i „Korony” – Braun, Skalik, Mentzen, Bosak i inni – od lat kojarzony jest z retoryką niechętną wobec Niemiec, Unii Europejskiej i Ukrainy. Taki język, nawet jeśli bywa przedstawiany jako „obrona suwerenności”, w praktyce często działa przeciwko realnym interesom państwa polskiego i przeciwko naszym rodakom mieszkającym za wschodnią granicą.
Według oficjalnych danych na Ukrainie żyje około 144–148 tysięcy Polaków. Nieoficjalnie mówi się nawet o znacznie większej liczbie osób polskiego pochodzenia. Największe skupisko od pokoleń mieszka w obwodzie żytomierskim – regionie, który niemal każdej nocy doświadcza alarmów powietrznych, rosyjskich rakiet i ataków dronowych. Ci ludzie żyją w realiach codziennego terroru. Każdy alarm może oznaczać śmierć. Każda noc może być ostatnią.
Polacy na Ukrainie codziennie cierpią z powodu brutalnej, ludobójczej agresji Rosji. Dlatego każda decyzja polityczna w Warszawie, która wzmacnia narracje antyukraińskie, antyzachodnie lub pośrednio prorosyjskie, uderza również w ich bezpieczeństwo, pozycję i przyszłość. Każde osłabienie polsko-ukraińskiej solidarności, każda próba podcinania współpracy z UE i NATO, każda polityczna gra na antyukraińskich emocjach – to w praktyce prezent dla Kremla.
W tym sensie wybór Czarnka to nie tylko ryzyko dla PiS. To także realny cios w interesy polskiej diaspory na Ukrainie – ludzi, którzy dziś nie potrzebują politycznych obsesji, lecz twardego wsparcia państwa polskiego i pełnej solidarności wolnego świata wobec rosyjskiego agresora.
PRZECZYTAJ:
RADYKALIZACJA KONTRA ODPOWIEDZIALNOŚĆ
Alternatywą była propozycja Morawieckiego – polityka państwowa, która rozumiała suwerenność i bezpieczeństwo, stawiała na współpracę z NATO i UE oraz odpowiedzialność wobec obywateli. To była jedyna droga, która realnie pozwalała zachować zdolność rządzenia, odbudowywać wiarygodność i chronić państwo.
Wybór Kaczyńskiego jasno pokazał jednak, że PiS poszedł w przeciwną stronę. Zamiast odpowiedzialności wybrał radykalizację. Zamiast poszerzania elektoratu – próbę ścigania się z Konfederacją i Koroną o najbardziej toksyczny margines. Zamiast polityki państwowej – ryzykowną grę na resentymentach, która może zakończyć się utratą centrum, pogłębieniem kryzysu wizerunkowego i dalszym osłabieniem bezpieczeństwa Polski oraz Polaków żyjących na Ukrainie.
OSTATECZNY WERDYKT WYDADZĄ WYBORCY
Oczywiście ten ruch można analizować jeszcze długo. Można rozważać, czy Kaczyński rzeczywiście wierzy w „efekt Czarnka”, czy raczej desperacko szuka nowego paliwa dla partii, która traci zdolność przyciągania umiarkowanych wyborców. Można też pytać, czy to polityczny plan, czy już tylko nerwowa reakcja na presję ze strony radykalnej prawicy.
Jedno jednak widać już dziś: najnowsze i wcześniejsze sondaże pokazują jasno, że większość Polaków tej decyzji nie kupiła. A ostateczny werdykt wyda nie publicystyka, lecz wyborcy. To przyszłoroczne wybory parlamentarne pokażą, czy był to polityczny majstersztyk, czy kosztowny i brzemienny w skutki błąd, który może zepchnąć PiS jeszcze dalej od centrum – i jeszcze bliżej politycznej przepaści.
Włodzimierz Iszczuk
ZOBACZ TAKŻE:
Wojna w naszych głowach. Jak Moskwa skłóca Polaków
Podział i chaos: Kreml podżega nienawiść między prawicą a lewicą
Znajdź sobie pożytecznego idiotę. 7 przykazań rosyjskiej wojny informacyjnej
„Gender kontra antygender” — nowa broń Kremla. Rosja rozbija Zachód od środka
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE WYDANIE SPECJALNE „HISTORIA” NASZEGO CZASOPISMA. TEMAT NUMERU: „Russkij mir. Imperium kłamstw, despotyzmu i zniewolenia”
Kapitulacja USA?
„PLAN POKOJOWY” TRUMPA TO PRZEPIS NA GLOBALNY CHAOS
Samobójstwo Zachodu?
JEŚLI PUTIN WYGRA, ZMOBILIZUJE UKRAIŃCÓW PRZECIW EUROPIE
To jest nasza wojna!
UKRAINA TO DOPIERO PIERWSZY FRONT ROSYJSKIEJ WOJNY PRZECIWKO ZACHODOWI
Obejrzyj antypolskie wystąpienie Putina!
PUTIN GROZI POLAKOM!
Podobnej retoryki używał przed inwazją na Ukrainę
Polska to Kraj Nadwiślański?
ZOBACZ NASZ FILM: „PUTIN MARZY O WSKRZESZENIU IMPERIUM ROSYJSKIEGO”
Polecamy państwa uwadze nasz film:
„PUTIN PLANOWAŁ ATAK NA POLSKĘ‼️ UKRAINA POKRZYŻOWAŁA TE PLANY”
Co Putin planował zrobić z Polską i Europą?
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZ FILM: „WRÓG U BRAM”
Nadchodzi III wojna światowa❓
BEZKARNOŚĆ ROZZUCHWALA ROSJĘ❗️
Jak pokonać Rosję?
OGLĄDAJ NASZE FILMY O STRATEGII PRZETRWANIA W WARUNKACH ROSYJSKIEJ WOJNY HYBRYDOWEJ
Rosja to więzienie narodów!
KIEDY NASTĄPI TRZECIA FAZA UPADKU IMPERIUM ZŁA?
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE WYDANIE SPECJALNE „GEOPOLITYKA” NASZEGO CZASOPISMA. TEMAT NUMERU: „Koniec Pax Americana? Polityka Trumpa popycha świat w otchłań chaosu”
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „DYPLOMACJA XXI WIEKU. Nowy ład światowy wykuwa się na Ukrainie”
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „Rosyjski antyświat. Polityka na krawędzi apokalipsy”
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „PUTIN GROZI POLSCE”
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „PUTIN POWINIEN BŁAGAĆ O LITOŚĆ. I WTEDY BĘDZIE NASZA ODPOWIEDŹ – TRYBUNAŁ”
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „PUTINIZM. EKSPANSJA ZŁA”
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „LUDOBÓJSTWO 2022”
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE WYDANIE SPECJALNE NASZEGO CZASOPISMA. TEMAT NUMERU „GEOPOLITYKA”
ZOBACZ TAKŻE:



Ostatnie komentarze