Od 2014 roku, a szczególnie po rozpoczęciu pełnoskalowej agresji przeciwko Ukrainie w 2022 roku, polska przestrzeń informacyjna została zalana zakłamanymi narracjami rosyjskiej wojny psychologiczno-informacyjnej. Na pierwszym etapie tej agresji – zanim brudny but rosyjskiego okupanta spróbuje ponownie stanąć na świętej polskiej ziemi – Kreml nie musi jeszcze wysyłać czołgów, aby osłabiać państwo polskie. Wystarczą armie trolli, sieci propagandowe, samozwańczy „eksperci” od geopolityki, internetowi szarlatani oraz polityczni pożyteczni idioci, którzy niemal słowo w słowo powielają rosyjskie narracje, zatruwając polską debatę publiczną i rozbrajając społeczeństwo psychologicznie wobec realnego zagrożenia ze strony Moskwy.
Najbardziej przerażające jest jednak to, że mimo setek jawnych deklaracji rosyjskich polityków, strategów i propagandystów, w Polsce nadal istnieją ludzie twierdzący, że „Rosja Polsce nie zagraża”, a wojna przeciwko Ukrainie „nas nie dotyczy”. Problem polega na tym, że Kreml nigdy nie ukrywał swoich planów. Wręcz przeciwnie – mówił o nich otwarcie. Trzeba było tylko słuchać.
KREML OD LAT OTWARCIE MÓWI O ODBUDOWIE IMPERIUM
Władimir Putin wielokrotnie dawał do zrozumienia, że Polska jest dla rosyjskiego imperializmu jedynie „historycznym nieporozumieniem”, tymczasowym tworem stojącym na drodze odbudowy rosyjskiej strefy wpływów w Europie.
W lipcu 2023 roku Putin przypomniał słowa Stalina:
„Kiedy Churchill powiedział, że Lwów nigdy nie był częścią Imperium Rosyjskiego, Stalin odparł: »Ale Warszawa była«”.
Kilka dni wcześniej rosyjski dyktator oświadczył, że zachodnie ziemie Polski są „darem Stalina”, po czym groźnie dodał:
„Czy nasi przyjaciele w Warszawie o tym zapomnieli? Przypomnimy im”.
To nie są przypadkowe wypowiedzi. To klasyczny język imperialnego rewizjonizmu. Dokładnie tak samo Hitler mówił o „niemieckich ziemiach”, zanim Europa stanęła w ogniu.
Rosja Putina nie postrzega Polski jako równorzędnego państwa. W rosyjskiej optyce Polska to zbuntowana prowincja dawnego imperium, którą należy ponownie podporządkować lub zniszczyć.
ULTIMATUM KREMLA: NATO MA SIĘ COFNĄĆ Z EUROPY ŚRODKOWEJ
Pod koniec 2021 roku Moskwa przedstawiła Zachodowi ultimatum przypominające żądania mocarstwa kolonialnego wobec swoich wasali. Kreml zażądał wycofania NATO za granice z 1997 roku.
Wiceszef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Riabkow mówił wprost:
„NATO powinno pakować manatki i wynosić się za granice z 1997 roku”.
Co to oznaczało w praktyce? Demilitaryzację Polski, państw bałtyckich, Rumunii, Czech, Słowacji i całej Europy Środkowo-Wschodniej. Innymi słowy – przywrócenie stalinowskiej strefy wpływów.
To nie były „propozycje bezpieczeństwa”. To był polityczny pistolet przystawiony Europie do głowy.
Jeszcze bardziej przerażające jest to, że po rozpoczęciu wojny Rosja ani o krok nie wycofała się z tych żądań. W czerwcu 2025 roku Riabkow ponownie zadeklarował, że konflikt będzie trwał tak długo, aż NATO ograniczy swoją obecność w Europie Wschodniej.
A więc Ukraina nigdy nie była ostatecznym celem. Ukraina była pierwszym etapem.
DUGIN: POLSKA MA ZNIKNĄĆ
Szczególnie ważne są wypowiedzi Aleksandra Dugina – jednego z najbardziej wpływowych ideologów rosyjskiego imperializmu i eurazjatyzmu. Człowieka, którego idee od lat przenikają rosyjskie elity wojskowe, służby specjalne i aparat państwowy.
Dugin pisał wprost: „Na eurazjatyckim kontynencie dla Polski miejsca nie ma”.
Oraz: „Rosja nie jest zainteresowana istnieniem niepodległego państwa polskiego w żadnej postaci”.
To nie margines rosyjskiej polityki. Jego książka „Podstawy geopolityki” była rekomendowana jako podręcznik dla rosyjskich elit strategicznych.
Dugin otwarcie gloryfikował pakt Ribbentrop–Mołotow, marzył o zniszczeniu „kordonu sanitarnego” Europy Środkowej i nawoływał do likwidacji państw znajdujących się między Rosją a Niemcami.
W jednej z wypowiedzi mówił wręcz: „Polska, Ukraina, Europa Środkowa – musi zniknąć, zostać wchłonięte”. To już nie jest imperializm. To jest jawny faszyzm.
ROSYJSKA PROPAGANDA OTWARCIE STRASZY ZNISZCZENIEM POLSKI
Nieżyjący już Władimir Żyrinowski – człowiek doskonale oddający mentalność rosyjskich elit politycznych – mówił w rosyjskiej państwowej telewizji: „Los krajów bałtyckich i Polski jest przesądzony. Zostaną zmiecione. Nic tam nie pozostanie”.
I dalej: „Polski nie ma”.
Nie były to słowa szaleńca funkcjonującego poza systemem. W Rosji tacy ludzie przez lata pełnili rolę politycznych megafonów Kremla, publicznie wypowiadając to, czego władza na danym etapie jeszcze nie chciała formułować oficjalnie. Żyrinowski wielokrotnie zapowiadał działania, które później stawały się realną polityką rosyjskiego państwa.
Dokładnie tak samo było przed agresją przeciwko Ukrainie. Najpierw propaganda. Potem „historyczne roszczenia”. Następnie narracja o rzekomym „zagrożeniu dla Rosji”, „obronie rosyjskojęzycznej ludności” i „konieczności denazyfikacji”. A na końcu przyszła wojna, zbrodnie wojenne, masowe mordy i próba zniszczenia całego państwa.
Rosja działa według dobrze znanego imperialnego schematu: najpierw przygotowuje grunt propagandowy, odczłowiecza przeciwnika, podważa jego prawo do istnienia, a dopiero potem sięga po otwartą agresję militarną. Dlatego lekceważenie takich gróźb nie jest „realizmem” ani „pragmatyzmem”, lecz skrajną polityczną ślepotą.
POŻYTECZNI IDIOCI KREMLA W POLSCE
Mimo tego wszystkiego w Polsce nadal funkcjonuje środowisko ludzi powtarzających rosyjskie narracje. Ludzi, którzy próbują wmówić Polakom, że zagrożeniem jest Ukraina, nie Rosja. Że należy „dogadać się z Putinem”. Że NATO „prowokuje Moskwę”. Że Polska powinna „siedzieć cicho”.
To klasyczna kolonizacja umysłów.
Rosja od dekad inwestuje gigantyczne środki w rozbijanie jedności Zachodu, skłócanie Polaków z Ukraińcami i podważanie sensu NATO. Kreml doskonale rozumie, że aby podporządkować sobie Europę Środkowo-Wschodnią, najpierw musi rozbroić ją psychologicznie.
Dlatego rosyjska propaganda obsesyjnie powtarza:
- że Rosja „nie ma interesu” atakować Polski,
- że Ukraina „sama jest winna wojny”,
- że NATO „prowokuje konflikt”,
- że Polska powinna porzucić Ukrainę.
To nie jest przypadek. To element wojny kognitywnej prowadzonej przeciwko państwu polskiemu.
UKRAINA ZATRZYMAŁA ROSYJSKI MARSZ NA EUROPĘ
Kreml planował błyskawiczne zniszczenie Ukrainy i odbudowę rosyjskiego imperium w Europie. Gdyby Kijów upadł w kilka dni lub tygodni, kolejnym celem rosyjskiej presji stałyby się państwa bałtyckie, Polska i Rumunia.
Rosja chciała odtworzyć nową Jałtę. Nowy mur berliński. Nową żelazną kurtynę. Nową strefę niewoli rozciągniętą od Bałtyku po Morze Czarne.
To właśnie dlatego Ukraina walczy dziś nie tylko o siebie. Walczy o Warszawę, Wilno, Rygę, Tallin, Pragę i Bukareszt.
Ukraińcy zatrzymali największy imperialny projekt Moskwy od czasów Związku Sowieckiego.
ROSJA NIE CHCE TYLKO UKRAINY. CHCE DOMINACJI NAD EUROPĄ
Sekretarz rosyjskiej Rady Bezpieczeństwa Nikołaj Patruszew powiedział otwarcie:
„W XIX wieku Europa należała do Imperium Rosyjskiego, w XX wieku do Związku Radzieckiego. Tak będzie i w XXI wieku”.
To jest sedno rosyjskiej strategii. Moskwa nie walczy wyłącznie o Ukrainę. Moskwa walczy o odbudowę imperium. O podporządkowanie Europy. O rozbicie NATO. O wyrzucenie Stanów Zjednoczonych z kontynentu. O nowy podział Europy.
Dlatego Ukraina stała się celem rosyjskiej agresji. Ponieważ była pierwszą przeszkodą na drodze do imperialnego marszu Kremla.
I dlatego każdy, kto dziś bagatelizuje rosyjskie groźby wobec Polski, nie jest „realistą”. Jest albo naiwny, albo świadomie pomaga rosyjskiej wojnie informacyjnej.
Historia Europy wielokrotnie pokazywała, czym kończy się ignorowanie imperialnych maniaków otwarcie zapowiadających podboje.
Putin i jego ideolodzy mówią dziś Europie dokładnie to samo, co przed laty mówiły totalitarne reżimy XX wieku: „Oddajcie nam Europę Środkową, a będzie pokój”.
Europa już raz uwierzyła w podobne obietnice. Zapłaciła za to milionami istnień i morzem krwi.
Imperializm nigdy nie zatrzymuje się sam. Można go zatrzymać wyłącznie siłą, determinacją i jednością wolnego świata.
Włodzimierz Iszczuk
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE WYDANIE SPECJALNE „HISTORIA” NASZEGO CZASOPISMA. TEMAT NUMERU: „Russkij mir. Imperium kłamstw, despotyzmu i zniewolenia”
Kapitulacja USA?
„PLAN POKOJOWY” TRUMPA TO PRZEPIS NA GLOBALNY CHAOS
Samobójstwo Zachodu?
JEŚLI PUTIN WYGRA, ZMOBILIZUJE UKRAIŃCÓW PRZECIW EUROPIE
To jest nasza wojna!
UKRAINA TO DOPIERO PIERWSZY FRONT ROSYJSKIEJ WOJNY PRZECIWKO ZACHODOWI
Obejrzyj antypolskie wystąpienie Putina!
PUTIN GROZI POLAKOM!
Podobnej retoryki używał przed inwazją na Ukrainę
Polska to Kraj Nadwiślański?
ZOBACZ NASZ FILM: „PUTIN MARZY O WSKRZESZENIU IMPERIUM ROSYJSKIEGO”
Polecamy państwa uwadze nasz film:
„PUTIN PLANOWAŁ ATAK NA POLSKĘ‼️ UKRAINA POKRZYŻOWAŁA TE PLANY”
Co Putin planował zrobić z Polską i Europą?
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZ FILM: „WRÓG U BRAM”
Nadchodzi III wojna światowa❓
BEZKARNOŚĆ ROZZUCHWALA ROSJĘ❗️
Jak pokonać Rosję?
OGLĄDAJ NASZE FILMY O STRATEGII PRZETRWANIA W WARUNKACH ROSYJSKIEJ WOJNY HYBRYDOWEJ
Rosja to więzienie narodów!
KIEDY NASTĄPI TRZECIA FAZA UPADKU IMPERIUM ZŁA?
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE WYDANIE SPECJALNE „GEOPOLITYKA” NASZEGO CZASOPISMA. TEMAT NUMERU: „Koniec Pax Americana? Polityka Trumpa popycha świat w otchłań chaosu”
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „DYPLOMACJA XXI WIEKU. Nowy ład światowy wykuwa się na Ukrainie”
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „Rosyjski antyświat. Polityka na krawędzi apokalipsy”
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „PUTIN GROZI POLSCE”
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „PUTIN POWINIEN BŁAGAĆ O LITOŚĆ. I WTEDY BĘDZIE NASZA ODPOWIEDŹ – TRYBUNAŁ”
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „PUTINIZM. EKSPANSJA ZŁA”
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „LUDOBÓJSTWO 2022”
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE WYDANIE SPECJALNE NASZEGO CZASOPISMA. TEMAT NUMERU „GEOPOLITYKA”
ZOBACZ TAKŻE:


Ostatnie komentarze