Senat Rzeczypospolitej Polskiej ustanowił rok 2026 Rokiem Błogosławionej Matki Elżbiety Róży Czackiej — kobiety niezwykłej, której życie i misja stały się znakiem nadziei nie tylko dla Polski, ale i dla Ukrainy.
Wraz z nią uhonorowani zostaną Jerzy Giedroyc, Andrzej Wajda, Miasto Gdynia oraz bohaterowie protestów robotniczych Czerwca 1976 roku.
UKOCHANA UKRAINA BŁ. MATKI ELŻBIETY RÓŻY CZACKIEJ
W duchowej geografii Matki Czackiej dwa miejsca zajmują pozycję szczególną: Biała Cerkiew — gdzie przyszła na świat, oraz Żytomierz — gdzie ostatecznie oddała swoje życie Bogu. Obie miejscowości, dziś znajdujące się na terenie Ukrainy, odegrały kluczową rolę w kształtowaniu jej wewnętrznego powołania i wizji dzieła, które miało odmienić los niewidomych w Polsce.
BIAŁA CERKIEW – ŚWIATŁO DZIECIŃSTWA
Róża Czacka urodziła się 22 października 1876 roku w Białej Cerkwi, w zimowej rezydencji rodu Branickich — pałacu, który dziś mieści Szkołę Muzyczną. Wspominała swoje pierwsze lata z poruszającą czułością:
„Pierwsze wspomnienie moje… zachwyt nad pięknem poranku wiosennego. Cudownej gry barw, zapach wiosny i świergot ptaszków”.
Utalentowana muzycznie, biegle władająca kilkoma językami, z rzadką wśród kobiet tamtej epoki znajomością zagadnień gospodarczych — Róża była kobietą wykształconą i pełną pasji. Gdy w wieku 22 lat straciła wzrok, nie upadła. Zamiast rozpaczy — podjęła drogę służby.
Utrata wzroku stała się dla niej momentem przełomowym. Uznała ją nie za tragedię, lecz dar — wezwanie do nowej misji. Z niezwykłą determinacją rozpoczęła studia z tyflologii (nauki o niewidomych) i podróżowała po Europie, szukając inspiracji w Austrii, Francji, Szwajcarii i we Włoszech. W 1908 roku w Warszawie zainicjowała działalność edukacyjną i opiekuńczą dla osób niewidomych, która wkrótce przerodziła się w Towarzystwo Opieki nad Ociemniałymi — instytucję istniejącą do dziś.
ŻYTOMIERZ – MIEJSCE DUCHOWEGO PRZEŁOMU
W 1915 roku, z dala od Warszawy i własnych dzieł, zubożała i niemal wygnana z rodzinnych majątków, Róża Czacka przybyła do Żytomierza. Miała wtedy 39 lat. Przeżyła tu trzy lata, które — jak sama później pisała — na zawsze odmieniły jej życie:
„W Żytomierzu Miłosierdzie Boże wielkie. W Żytomierzu odrzuciłam powoli wszystko”.
To właśnie na ziemi ukraińskiej, pośród ubogich i niewidomych, których hojnie wspierała, pogłębiło się jej wewnętrzne zjednoczenie z Bogiem. W Żytomierzu jej misja nabrała charakteru nie tylko humanitarnego, ale przede wszystkim duchowego. To tutaj — jak wyznała — podjęła decyzję o całkowitym oddaniu się Bogu. W 1917 roku przyjęła habit III Zakonu św. Franciszka i 15 sierpnia złożyła śluby wieczyste, stając się siostrą Elżbietą.
Z Żytomierza wróciła do Warszawy już jako osoba konsekrowana. W grudniu 1918 roku powołała do życia Zgromadzenie Sióstr Franciszkanek Służebnic Krzyża — wspólnotę, której charyzmatem stała się służba niewidomym i wynagradzanie za duchową ślepotę świata. Jej duchowym opiekunem został ks. Władysław Korniłowicz — kapłan i myśliciel, który towarzyszył jej aż do śmierci.
MODLITWA ZA UKRAINĘ
Dziś, gdy Ukraina walczy o swoją wolność i godność, postać bł. Matki Elżbiety Róży Czackiej — kobiety, która właśnie na tej ziemi odnalazła swoje powołanie i przemieniła cierpienie w misję — staje się znakiem nadziei i duchowej siły.
Módlmy się o pokój na Ukrainie przez wstawiennictwo błogosławionej Matki Czackiej.
Niech jej historia przypomina nam, że nawet w czasach najciemniejszego mroku może zajaśnieć światło – światło miłości, służby i świętości.
Jagiellonia.org, Pamięć-Historyczna.net


Ostatnie komentarze