Konflikt między należącą do bliskiego kiedyś Putinowi oligarchy Jewgienija Prigożyna Grupą Wagnera a Ministerstwem Obrony Federacji Rosyjskiej i Sztabem Generalnym Sił Zbrojnych FR z Siergiejem Szojgu i Walerijem Gierasimowem na czele zaczął się w ubiegłym roku. Wywołała go wewnętrzna wojna między „wieżami Kremla” oraz ambicje Prigożyna, zarzucającego Szojgu i jego generałom niekompetencję i korupcję, które doprowadziły do serii haniebnych porażek na froncie. W przeciwieństwie do armii jednostka najemników okazała się najlepiej przygotowaną do walki częścią sił rosyjskich, które pod koniec zimy 2022 roku najechały na Ukrainę.

Włodzimierz Iszczuk

Redaktor naczelny portalu Jagiellonia.org i czasopisma „Głos Polonii”

Na pierwszym etapie zakulisowej konfrontacji, która wybuchła jesienią 2022 roku po ofensywie Sił Zbrojnych Ukrainy i haniebnej ucieczce wojsk rosyjskich z obwodu charkowskiego, Jewgienij Prigożyn razem z szefem Republiki Czeczeńskiej Ramzanem Kadyrowem przekonali Władimira Putina do usunięcia gen. Aleksandra Łapina ze stanowiska dowódcy sił inwazyjnych na Ukrainie i zastąpienia go gen. Siergiejem Surowikinem. Jednak po ucieczce wojsk rosyjskich z Chersonia i prawego brzegu Dniepru on również musiał się pożegnać z funkcją. Mimo to skorumpowanym generałom udało się wpłynąć na Putina i z powrotem objąć wysokie stanowiska w armii.

Co więcej, generałowie dołożyli wszelkich starań, aby doprowadzić do zniszczenia Grupy Wagnera, angażując ją w bezsensowne walki o Bachmut w obwodzie donieckim na Ukrainie. W ciągu wielu miesięcy samobójczych starć o to mało znaczące miasto jednostka straciła kilkadziesiąt tysięcy ludzi (według szacunków zachodnich analityków ok. 20-30 tys.). W końcu po trwającej 224 dni operacji 20 maja Prigożyn ogłosił zwycięstwo – pyrrusowe, dodajmy, bo okupione olbrzymimi stratami – i rozpoczął wyprowadzanie niedobitków z leżącego w gruzach Bachmutu, który faktycznie stał się pułapką dla rosyjskich sił inwazyjnych. Podczas wycofywania wagnerowców armia Szojgu miała ich ostrzeliwać i zaminować drogi odwrotu. W rezultacie doszło do starć, w których trakcie najemnicy zostali zmuszeni do wzięcia do niewoli dowódcy rosyjskiej 72 Samodzielnej Brygady Strzelców Zmotoryzowanych, ppłk. Romana Wieniewitina.

Wkrótce potem byli sojusznicy Prigożyna – ludzie z najbliższego otoczenia Kadyrowa – Adam Delimchanow i Magomed Daudow zaatakowali go, zarzucając właścicielowi Grupy Wagnera ujawnianie braków w zaopatrzeniu sił rosyjskich. W odpowiedzi jeden z najbardziej wpływowych dowódców najemników, były pułkownik sił specjalnych GRU MO FR Dmitrij Utkin, ps. Wagner, stwierdził, że wagnerowcy nie boją się gróźb kadyrowсów, bo dobrze ich znają z czasów wojen czeczeńskich. Warto tu przypomnieć, że Utkin jest zwolennikiem ideologii nazistowskiej i rasistowskiej, a podczas pierwszej wojny czeczeńskiej Kadyrow, Delimchanow i Daudow walczyli z wojskami rosyjskimi.

Następnie minister Szojgu wydał rozkaz zobowiązujący wszystkie prywatne firmy wojskowe do podpisywania umów z Ministerstwem Obrony FR. Dowódcy Grupy Wagnera kategorycznie odmówili wykonania go.

W tym samym czasie Prigożyn zaczął udzielać wywiadów, prezentując uczciwe oceny opłakanej sytuacji wojsk rosyjskich na froncie, opowiadając, z jaką odwagą i poświęceniem walczą żołnierze ukraińscy, i demaskując kłamstwa rosyjskiej propagandy na temat powodów rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Co więcej, właściciel Grupy Wagnera ogłosił, że armia rosyjska przegrywa na froncie i nie ma żadnych szans na zwycięstwo.

23 czerwca o godz. 21 Prigożyn oskarżył rosyjskie wojsko o atak rakietowy i artyleryjski na tyły obozu szkoleniowego wagnerowców, w wyniku którego nawet 2 tys. żołnierzy tej formacji miało ponieść śmierć. Potem wydarzenia potoczyły się w błyskawicznym tempie.

Właściciel Grupy Wagnera w serii komunikatów zapowiedział kroki odwetowe brzmiące jak ogłoszenie rewolty w Rosji: „Należy położyć kres złu popełnianemu przez przywódców wojskowych kraju. […] Proszę, abyście nie stawiali oporu. Każdy, kto spróbuje stawić temu opór… Uznamy to za zagrożenie i natychmiast go zniszczymy. […] W wojsku zostanie przywrócona sprawiedliwość, a potem w całej Rosji”.

Następnie wagnerowcy przejęli kontrolę nad obiektami wojskowymi, w tym lotniskami, w dwóch dużych miastach: Woroneżu i Rostowie nad Donem. Inne jednostki najemników zaczęły opuszczać terytorium Ukrainy i posuwać się w kierunku Moskwy.

Federalna Służba Bezpieczeństwa (FSB) wszczęła postępowanie karne przeciwko Prigożynowi w sprawie „nawoływania do zbrojnego buntu” i zaapelowała do jego podwładnych o zatrzymanie swego lidera. „Wypowiedzi i działania Prigożyna są w rzeczywistości nawoływaniem do rozpoczęcia zbrojnego konfliktu cywilnego na terytorium Federacji Rosyjskiej i ciosem w plecy rosyjskich żołnierzy walczących z profaszystowskimi siłami ukraińskimi” – czytamy w oświadczeniu FSB. W Moskwie i obwodzie moskiewskim wprowadzono stan „operacji antyterrorystycznej”.

W nocy z 23 na 24 czerwca Putin w trybie pilnym przybył na Kreml i wydał komunikat, w którym przekazał, że odbiera rewoltę Prigożyna jako cios w plecy kraju i narodu rosyjskiego. Zapowiedział też, że wojska rosyjskie otrzymały rozkaz neutralizacji tych, którzy organizowali zbrojny bunt. „Każdy, kto świadomie poszedł drogą zdrady, kto przygotowywał zbrojny bunt, kto poszedł drogą buntu i metod terrorystycznych, poniesie nieuniknioną karę i odpowie przed prawem i przed naszym narodem” – oświadczył zbrodniarz wojenny.

W odpowiedzi liderzy Grupy Wagnera, oświadczyli, że „Putin dokonał złego wyboru. Tym gorzej dla niego”. „Wkrótce będziemy mieli nowego prezydenta” – zapowiedzieli.

Następnie Główny Zarząd Wywiadu Ministerstwa Obrony Ukrainy poinformował, że tchórzliwy gospodarz Kremla uciekł z Moskwy. Wcześniej w mediach społecznościowych pojawiła się informacja, że w nocy dwa prezydenckie helikoptery zostały zauważone nad obwodnicą Moskwy i leciały w kierunku rezydencji Putina w Nowo-Ogariowie.

Jednak późnym popołudniem 24 czerwca, po negocjacjach między Prigożynem a Aleksandrem Łukaszenką, właściciel Grupy Wagnera oświadczył, że wstrzymał marsz swych jednostek na Moskwę i nakazał im odwrót do baz, aby uniknąć rozlewu krwi.

Tak czy inaczej, bunt Prigożyna zadał miażdżący cios reputacji rosyjskiego państwa, obnażył słabość i niemoc Putina i władz rosyjskich. Jeśliby przywódcy Rosji za pośrednictwem Łukaszenki nie udało się porozumieć z szefem wagnerowców, Federacja Rosyjska mogłaby się pogrążyć w nowej wielkiej smucie, co byłoby powtórką wydarzeń z 1917 roku lub początku XVII wieku. Co więcej, nie ma żadnych gwarancji, że takie incydenty się nie powtórzą.

Pęknięcie w podstawach rosyjskiego państwa już się dokonało. Rewolta Prigożyna to dopiero początek. Pierwsza jaskółka. Na naszych oczach geopolityczna rzeczywistość na kontynencie euroazjatyckim gwałtownie się zmienia. Pozbawiony rozumu Władimir Putin, który w swojej głupocie odważył się rozpętać niesprawiedliwą i niesprowokowaną agresję przeciwko Ukrainie, sam postawił państwo rosyjskie na krawędzi przepaści.

Włodzimierz Iszczuk

PRZECZYTAJ:

Więzienie narodów musi upaść

Rosyjskie imperium zbudowano na kościach wielu narodów

Putin postawił Rosję na skraju przepaści. Kiedy nastąpi trzecia faza upadku imperium zła?

Co Putin planował zrobić z Polską i Europą?
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZ FILM: „WRÓG U BRAM”

JAKĄ PRZYSZŁOŚĆ DLA UKRAINY, POLSKI I EUROPY PRZYGOTOWYWAŁA ROSJA?
Zobacz nasz film „Wojna na Ukrainie. Plan ludobójstwa zatwierdził osobiście Putin”

Nadchodzi III wojna światowa❓
BEZKARNOŚĆ ROZZUCHWALA ROSJĘ❗️

Jak Merkel podhodowała nowego Führera w Moskwie?
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZ FILM: „PĘTLA GAZOWA KREMLA: NORD STREAM 2 WPĘDZIŁ EUROPĘ W PUŁAPKĘ”

Jak pokonać Rosję?
OGLĄDAJ NASZE FILMY O STRATEGII PRZETRWANIA W WARUNKACH ROSYJSKIEJ WOJNY HYBRYDOWEJ

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NAJNOWSZY NUMER NASZEGO CZASOPISMA

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „PUTINIZM. EKSPANSJA ZŁA”

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „LUDOBÓJSTWO 2022” 

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE WYDANIE SPECJALNE NASZEGO CZASOPISMA. TEMAT NUMERU „GEOPOLITYKA”

ZOBACZ TAKŻE: