Na naszych oczach Polska z hukiem przegrywa wojnę kognitywną z Rosją. Najbardziej dramatyczne jest to, że większość obywateli nawet jej nie dostrzega. Jeszcze nie spadają na nas rosyjskie rakiety, nie słychać wybuchów, a mimo to front tej walki przebiega przez nasze umysły, emocje i codzienne rozmowy. To wojna cicha, podstępna i wyjątkowo podła – prowadzona w sferze świadomości, by rozłożyć społeczeństwo i przygotować grunt pod zakrojoną na wielką skalę agresję militarną.

Włodzimierz Iszczuk

Redaktor naczelny portalu Jagiellonia.org i czasopisma „Głos Polonii”

Rosyjski generał Walerij Gierasimow, szef Sztabu Generalnego, otwarcie opisał tę strategię w swojej doktrynie wojennej. Podkreślał, że niewojskowe metody – propaganda, dezinformacja i destabilizacja polityczna – często są skuteczniejsze niż tradycyjna siła militarna, a działania zbrojne mają jedynie ukryty, wspierający charakter. Celem jest permanentny chaos i wewnętrzne konflikty, które osłabiają państwo od środka, zanim padnie pierwszy strzał.

Wojna hybrydowa nie zaczyna się od czołgów, lecz od kłamstw i manipulacji. Najpierw wróg tworzy fałszywą rzeczywistość: oficjalnie nie ma wojny, nie ma agresji – są tylko „spory wewnętrzne” i „nieporozumienia między sąsiadami”. Biurokracja, przywiązana do procedur, próbuje gasić pożar wodą z kałuży, stając się nieświadomym sojusznikiem agresora. Tak wygląda współczesna inwazja: najpierw zdobywa się umysły i narrację, a dopiero potem – terytorium.

DZIEL i RZĄDŹ – WOJNA PRZECIWKO POLSCE

Moskwa od lat prowadzi tę operację z chirurgiczną precyzją, rozbijając polskie społeczeństwo na wrogie obozy. Polska została rozdarta na dwie części – tzw. lewicę i tzw. prawicę – niczym niegdyś rozszarpana między zaborców.

Konflikt między PO a PiS już dawno przestał być zwykłą rywalizacją polityczną. To prawdziwa wojna domowa w sferze narracji, w której przeciwnik nie jest traktowany jak rywal, lecz jak zdrajca. Kompromis staje się zdradą, a dialog – dowodem słabości.

Rosja gra na tej polaryzacji jak wirtuoz na doskonale nastrojonym instrumencie. Podsyca emocje, dokłada paliwa obu stronom i z satysfakcją patrzy, jak Polacy niszczą się nawzajem. A w tle prowadzi kolejne, starannie zaplanowane kampanie informacyjne: przeciwko „ideologii gender”, przeciwko uchodźcom, przeciwko Unii Europejskiej, a przede wszystkim przeciwko Ukrainie, Niemcom, Izraelowi i Stanom Zjednoczonym.

W sieci roi się od obelg w rodzaju „UPAdlina”, „Eurokołchoz” czy „USrael”. To nie są spontaniczne wybuchy frustracji – to efekt skoordynowanej akcji, której celem jest osłabienie więzi Polski z jej sojusznikami i przygotowanie gruntu pod polityczną izolację naszego kraju.

Cel Kremla jest jasny: odciąć Polskę od militarnego i politycznego wsparcia Zachodu, bo kraj osamotniony, wewnętrznie skłócony i pogrążony w chaosie staje się łatwym celem dla rosyjskiej agresji militarnej. Najpierw trzeba jednak podbić umysły obywateli – dopiero później wkraczają czołgi.

WOJNA O UMYŚŁY, DUSZE, PAMIĘĆ I TOŻSAMOŚĆ

Jednym z kluczowych frontów tej niewidzialnej wojny jest historia. Rosja doskonale rozumie, że naród, który nie zna prawdy o własnej przeszłości i nie czuje dumy z dziedzictwa swoich bohaterów, jest słabszy i podatniejszy na manipulację.

Dlatego Kreml od lat konsekwentnie niszczy pamięć o Józefie Piłsudskim – wizjonerze, który rozumiał, że tylko wspólnota narodów Europy Środkowo-Wschodniej, od Bałtyku po Morze Czarne, może powstrzymać rosyjski imperializm.

W jego miejsce promuje się idee prorosyjskiego Romana Dmowskiego – polityka, którego koncepcje były wygodne dla Moskwy, bo opierały się na izolacji Polski i braku solidarności z narodami regionu. To nie przypadek, lecz świadoma próba osłabienia Międzymorza – projektu, który mógłby dziś stać się największą geopolityczną zaporą przeciwko agresji Kremla.

HISTORIA JAKO BROŃ W WOJNIE PRZECIWKO POLSCE

Prorosyjska propaganda od lat wykorzystuje najbardziej bolesne karty polskiej historii. Systematycznie rozbudza emocje wokół rzezi wołyńskiej, przedstawiając Ukraińców jako odwiecznych wrogów Polaków. W tym samym czasie niemal całkowicie przemilcza zbrodnie białej i czerwonej Rosji.

Najbardziej dramatycznym przykładem jest Operacja Polska NKWD z lat 1937–1938 – ludobójstwo niemal wymazane z powszechnej świadomości. W ciągu kilkunastu miesięcy sowiecki aparat terroru wymordował 111 tysięcy Polaków – tylko dlatego, że byli Polakami. A jednak o tej zbrodni mówi się dziś znacznie rzadziej niż o Wołyniu.

Dlaczego tak się dzieje? Bo Kremlowi zależy na tym, by Polacy patrzyli na Ukrainę przez pryzmat nienawiści, a na Rosję – przez pryzmat zapomnienia. To klasyczna taktyka „dziel i rządź”.

ANTYUKRAIŃSKA HISTERIA UDERZA RYKOSZETEM W POLAKÓW Z UKRAINY

Antyukraińska histeria, podsycana przez rosyjską propagandę, coraz częściej odbija się rykoszetem na Polakach pochodzących z Ukrainy – zwłaszcza na tych, których wyróżnia wschodni akcent.

Nie brakuje przypadków, gdy ofiarami hejtu i prześladowań stają się nasi rodacy – Polacy, którzy przyjechali z Ukrainy, w tym także z Wołynia. Ksenofobiczne jednostki, hańbiące dobre imię polskiego narodu, atakowały ich na ulicach polskich miast, myląc – w sposób wręcz diabelski – z Ukraińcami.

Co gorsza, zatruci rosyjską propagandą i ślepą nienawiścią do wszystkiego, co ukraińskie, napastnicy obelżywie wyzywali tych Polaków od „banderowców”, krzycząc, by „wynosili się na Ukrainę”.

To dramatyczny dowód na skuteczność wojny informacyjnej, która zatruwa umysły i niszczy więzi między naszymi narodami. Moskwa od lat pracuje nad tym, by poróżnić Polaków i Ukraińców, a efekty tej manipulacji widać już na naszych ulicach. Najbardziej bolesne jest to, że ofiarami tej nienawiści padają nie tylko Ukraińcy, ale także nasi własni rodacy – Polacy, którzy zostali niesłusznie uznani za wrogów we własnym kraju.

KREMLOWSKA PUŁAPKA

To nie są przypadkowe zbiegi okoliczności, lecz starannie zaplanowana pułapka psychologiczna. Rosja wie, że społeczeństwo podzielone i pogrążone w sporach o przeszłość nigdy nie będzie w stanie skutecznie się bronić.

Każdy konflikt historyczny, każda wzajemna pretensja to cegiełka w murze, który oddziela Polaków od naturalnych sojuszników – Ukraińców, Litwinów, Czechów czy Słowaków.

Moskwa inwestuje w ten proces miliardy. Wysyła trolle internetowe, produkuje fake newsy, kontroluje farmy botów. Co najgroźniejsze – wykorzystuje naszą własną wolność słowa i media społecznościowe jako broń przeciwko nam samym. Nie musi zamykać gazet ani cenzurować Internetu – wystarczy, że zatruwa go kłamstwami i półprawdami, które powoli niszczą zaufanie obywateli do państwa i jego sojuszników.

UKRYTA WOJNA, KTÓREJ POLACY NIE WIDZĄ

Największym dramatem jest to, że większość Polaków wciąż nie widzi tej wojny. Wielu z nas wierzy, że ma niezależne poglądy i samodzielnie kształtuje swoje opinie. Nie zdajemy sobie sprawy, że często są one wynikiem wieloletnich, wyrafinowanych operacji psychologicznych Moskwy.

W efekcie Polacy coraz częściej walczą ze sobą zamiast z prawdziwym wrogiem. I to właśnie jest największe zwycięstwo Kremla – zdobycie polskich umysłów bez oddania ani jednego strzału.

Jeśli nie zaczniemy traktować tej wojny poważnie, jeśli nie zrozumiemy, że Rosja przygotowuje grunt pod realny atak na wschodnią flankę NATO, to pewnego dnia możemy się obudzić w kraju, który przegrał bitwę, nawet jej nie zauważając.

NAJPIERW PROPAGANDA, POTEM CZOŁGI

Najpierw nadciągają rosyjskie kłamstwa, manipulacje i prowokacje, które zatruwają świadomość Polaków i niszczą zaufanie do państwa oraz sojuszników. Potem przyjdzie czas na czołgi i rakiety, które uderzą w nasz kraj, aby poprowadzić kolejną ludobójczą agresję, tym razem wymierzoną bezpośrednio w Polskę.

Dlatego musimy chronić naszą przestrzeń informacyjną równie skutecznie, jak granice terytorialne. Trzeba zniwelować wpływy sił prorosyjskich w mediach i sieciach społecznościowych, rozbijać struktury propagandowe i aktywnie kształtować opinię publiczną. Tylko w ten sposób Polacy zrozumieją prawdziwą polską rację stanu i będą potrafili bronić interesu narodowego – zanim rosyjskie kłamstwa zamienią się w rosyjskie pociski.

Włodzimierz Iszczuk

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE WYDANIE SPECJALNE „GEOPOLITYKA” NASZEGO CZASOPISMA. TEMAT NUMERU: „Koniec Pax Americana? Polityka Trumpa popycha świat w otchłań chaosu”

Kapitulacja USA?
„PLAN POKOJOWY” TRUMPA TO PRZEPIS NA GLOBALNY CHAOS

Samobójstwo Zachodu?
JEŚLI PUTIN WYGRA, ZMOBILIZUJE UKRAIŃCÓW PRZECIW EUROPIE

To jest nasza wojna!
UKRAINA TO DOPIERO PIERWSZY FRONT ROSYJSKIEJ WOJNY PRZECIWKO ZACHODOWI

Obejrzyj antypolskie wystąpienie Putina!
PUTIN GROZI POLAKOM!
Podobnej retoryki używał przed inwazją na Ukrainę

Polska to Kraj Nadwiślański?
ZOBACZ NASZ FILM: „PUTIN MARZY O WSKRZESZENIU IMPERIUM ROSYJSKIEGO”

Polecamy państwa uwadze nasz film:
„PUTIN PLANOWAŁ ATAK NA POLSKĘ‼️ UKRAINA POKRZYŻOWAŁA TE PLANY”

Co Putin planował zrobić z Polską i Europą?
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZ FILM: „WRÓG U BRAM”

Nadchodzi III wojna światowa
BEZKARNOŚĆ ROZZUCHWALA ROSJĘ
❗️

Jak pokonać Rosję?
OGLĄDAJ NASZE FILMY O STRATEGII PRZETRWANIA W WARUNKACH ROSYJSKIEJ WOJNY HYBRYDOWEJ

Rosja to więzienie narodów!
KIEDY NASTĄPI TRZECIA FAZA UPADKU IMPERIUM ZŁA?

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „DYPLOMACJA XXI WIEKU. Nowy ład światowy wykuwa się na Ukrainie”

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „Rosyjski antyświat. Polityka na krawędzi apokalipsy”

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „PUTIN GROZI POLSCE”

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „PUTIN POWINIEN BŁAGAĆ O LITOŚĆ. I WTEDY BĘDZIE NASZA ODPOWIEDŹ – TRYBUNAŁ”

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „PUTINIZM. EKSPANSJA ZŁA”

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „LUDOBÓJSTWO 2022” 

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE WYDANIE SPECJALNE NASZEGO CZASOPISMA. TEMAT NUMERU „GEOPOLITYKA”

ZOBACZ TAKŻE: