W 1920 roku Józef Piłsudski nie miał złudzeń — bez niepodległej Ukrainy nie będzie niepodległej Polski. Doskonale rozumiał, że to właśnie wschodni sąsiad jest kluczem do stabilności i bezpieczeństwa odrodzonej Rzeczypospolitej. Dlatego walka o wolność Ukrainy była dla niego nie tylko aktem solidarności, lecz przede wszystkim dziejową koniecznością i geopolitycznym imperatywem. Budowa suwerennego ukraińskiego państwa — jako tamy powstrzymującej rosyjski imperializm — stała się jednym z filarów jego wizji ładu w Europie Środkowo-Wschodniej oraz priorytetem polskiej polityki zagranicznej.
Marzenia Piłsudskiego o federacyjnym bloku wolnych narodów — od Bałtyku po Morze Czarne — nie były romantyczną mrzonką, lecz trzeźwą oceną geopolitycznych realiów. Jak trafnie podsumował w rozmowie z hrabią Michałem Kossakowskim latem 1919 roku:
„Mamy taką wspaniałą okazję dokonania na wschodzie wielkich rzeczy, zajęcia miejsca Rosji, tylko z odmiennymi hasłami, i wahamy się? Siły Rosji się nie boję. Gdybym chciał, szedłbym teraz do Moskwy i nikt by mi nie przeszkodził. Zginę raczej, niż miałbym później rozpaczać, że zabrakło mi odwagi w jedynej może chwili wskrzeszenia wielkiej, potężnej Polski”.
PIŁSUDSKI I PETLURA — SOJUSZ PRZECIW IMPERIALIZMOWI
Po stronie ukraińskiej naturalnym partnerem Piłsudskiego był Symon Petlura — polityk, dziennikarz, żołnierz i ideowy patriota, który po upadku ukraińskiej niepodległości w 1918 roku nie złożył broni i nie porzucił marzeń o wolnej Ukrainie. Jego armia, choć zdziesiątkowana i zmuszona do partyzanckiego bytowania, wciąż pozostawała realną siłą zbrojną. Podczas słynnego „pochodu zimowego” — od grudnia 1919 do maja 1920 roku — oddziały URL skutecznie wiązały bolszewickie siły w walkach na terytorium Ukrainy.
Marszałek Piłsudski i Przewodniczący Dyrektoriatu Ukraińskiej Republiki Ludowej Symon Petlura doskonale zdawali sobie sprawę, że bolszewicką ekspansję można powstrzymać jedynie wspólnym wysiłkiem. Generał Tadeusz Kutrzeba wspominał później:
„Petlura reprezentował realne polityczne i wojskowe wartości. Miał armię, miał rząd, miał program polityczny — i miał naród, który nie pogodził się z bolszewickim jarzmem. Petlura rządził i miał rządzić ponownie.”
UMOWA WARSZAWSKA 1920 ROKU
21 kwietnia 1920 roku podpisano porozumienie, które potwierdzało niepodległość Ukrainy, wyznaczało nowe granice i wzajemne zobowiązania. Polska uznawała Ukraińską Republikę Ludową za suwerenne państwo, a rząd z Petlurą na czele — za jedynego prawowitego przedstawiciela narodu ukraińskiego. W zamian Petlura godził się na przynależność Wołynia i Galicji Wschodniej — zamieszkanych przez znaczną liczbę Polaków — do granic II Rzeczypospolitej.
Był to kompromis, ale też odważny krok w stronę budowy nowego ładu w Europie Wschodniej. Obie strony zobowiązały się do ścisłej współpracy politycznej i wojskowej, a co szczególnie istotne — zagwarantowały obywatelom mniejszości narodowych prawo do swobodnego rozwoju kultury, języka i tożsamości.
WOJSKOWY SOJUSZ — OSTATNIA NADZIEJA NA WOLNOŚĆ
Zaledwie trzy dni później, 24 kwietnia, Piłsudski i Petlura sformalizowali także tajne porozumienie wojskowe. Dokument ten przewidywał wspólną ofensywę przeciwko Armii Czerwonej — operację, która przeszła do historii jako wyprawa kijowska. Polska nie wkroczyła na Ukrainę w roli okupanta, lecz jako sojusznik — by pomóc bratniemu narodowi w odbudowie niepodległego państwa.
Już w marcu 1920 roku w Brześciu Litewskim rozpoczęto formowanie oddziałów armii URL. Powstała wówczas m.in. słynna 6. Dywizja Strzelecka dowodzona przez płk. Marko Bezruczkę — późniejszego bohatera obrony Zamościa — oraz 2. Dywizja Strzelecka płk. Oleksandra Udowyczenki.
WSPÓLNY FRONT PRZECIW BOLSZEWICKIEJ TYRANII
Pakt z 1920 roku był czymś więcej niż dyplomatycznym porozumieniem. Był próbą zerwania z przeszłością rozbiorów i podziałów — historycznym gestem, który mógł na zawsze odmienić losy Europy Środkowo-Wschodniej. Gdyby Ukraina zdołała wtedy obronić swoją niepodległość, być może XX wiek potoczyłby się zupełnie inaczej. Być może Moskwa już nigdy nie odrodziłaby się jako imperialna potęga.
Los jednak okazał się bezlitosny. Choć wojska Piłsudskiego i Petlury zdobyły Kijów i wypchnęły bolszewików, sowiecka kontrofensywa zmusiła sprzymierzone armie do odwrotu. Mimo militarnego niepowodzenia, pakt Piłsudski-Petlura pozostanie na zawsze symbolem marzeń o Europie wolnej od carów, komisarzy i tyranów.
Jagiellonia.org
Pakt Piłsudski-Petlura.
ZA WOLNOŚĆ NASZĄ I WASZĄ!


Ostatnie komentarze