Obywatel Rosji i Ukrainy Konstantin Kilimnik, który pracował dla byłego prezydenta Ukrainy Wiktora Janukowycza i Partii Regionów, prawdopodobnie odgrywał ogromną rolę w sprawie rosyjskiej ingerencji w wewnętrzne sprawy Stanów Zjednoczonych i jest podejrzany o bliski kontakt z rosyjskimi służbami specjalnymi.
Konstantin Kilimnik, asystent Paula Manaforta – szefa sztabu wyborczego Donalda Trumpa – był zaangażowany w opracowanie „prorosyjskiej strategii” na długo wcześniej amerykańskich wyborów prezydenckich w 2016 roku – informuje AP News.
Tak więc w 2004 roku, w notatkach służbowych dla Manaforta, Konstantin Kilimnik przeanalizował rosyjskie próby manipulowania wydarzeniami politycznymi w byłych republikach radzieckich i zaznaczył, że „Zachód jest trochę bardziej zręczny w tej nowoczesnej grze, gdy światowa opinia publiczna i PR są ważniejsze niż to, co się naprawdę dzieje” i dodał, że Rosja zostanie pokonana, jeśli nie „nauczy się grać”.
PRZECZYTAJ:
Z uzyskanych przez śledztwo informacji wynika, że Kilimnik pomógł Manafortowi sformułować propozycje dla klientów w Rosji i na Ukrainie, wsród których między innymi znalazł się rosyjski oligarcha Oleg Deripaska oraz inni najbogatsi rosyjscy oligarchowie, mające bliskie związki z prezydentem Federacji Rosyjskiej Władimirem Putinem.
Co więcej, zespół prokuratora generalnego USA Roberta Muellera, który bada możliwość ingerencji Federacji Rosyjskiej w wybory prezydenckie w USA, ma informacje o tym, że w 2016 roku podczas kampanii prezydenckiej w USA Konstantin Kilimnik utrzymywał kontakty z rosyjskim wywiadem – GRU (Głównym Zarządem Wywiadowczym Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej). Obecnie były asystent Paula Manaforta ukrywa się przed sprawiedliwością w Rosji.
Przypomnijmy, w październiku ubiegłego roku były szef kampanii prezydenckiej Donalda Trumpa – Paul Manafort oraz jego współpracownik Rick Gates usłyszeli zarzuty w dochodzeniu w sprawie kontaktów ludzi Trumpa z Rosjanami. Zostali oskarżeni m.in. o spiskowanie przeciwko USA i pranie brudnych pieniędzy.
Jagiellonia.org
ZOBACZ TAKŻE:


Ostatnie komentarze