103 lata temu, w warszawskiej Zachęcie, fanatyk związany z obozem narodowym – Eligiusz Niewiadomski – oddał trzy strzały w plecy prezydenta Gabriela Narutowicza. Strzały, które – jak sam później zeznał – nie były pierwotnie przeznaczone dla Narutowicza, lecz dla Józefa Piłsudskiego.

Włodzimierz Iszczuk

Redaktor naczelny portalu Jagiellonia.org i czasopisma „Głos Polonii”

Nie był to przypadkowy akt obłędu ani jednostkowe szaleństwo. Był to finał długotrwałego procesu politycznej nienawiści, systematycznie podsycanej i ukierunkowywanej przez aktywną prorosyjską dywersję ideologiczną obozu narodowego.

„MIAŁ OD NICH ZGINĄĆ JÓZEF PIŁSUDSKI” – PLAN NIEWIADOMSKIEGO

Najbardziej wstrząsające słowa padły z ust samego zabójcy. Na procesie Niewiadomski zeznawał bez ogródek:

„Strzały, od których pada Prezydent Narutowicz, pierwotnie nie dla niego były przeznaczone. Miał od nich zginąć Józef Piłsudski, Naczelnik Państwa. Dopiero ostatnie przesunięcia na szachownicy sejmowej wysunęły siłą jakiegoś fatalizmu osobę p. Narutowicza”.

Opisywał szczegółowo przygotowania do zamachu: ćwiczenie ręki, obsługę broni, oczekiwanie na moment, w którym będzie mógł zabić twórcę odrodzonej Polski:

„Że Piłsudski zginie, byłem tego tak pewny, jak tego, że tutaj stoję”.

Dopiero rezygnacja Piłsudskiego z kandydowania na urząd prezydenta powstrzymała zamach w ostatniej chwili – i przekierowała nienawiść na Gabriela Narutowicza. Sam Niewiadomski mówił:

„Znalazłem wiadomość o kategorycznej rezygnacji Piłsudskiego z kandydatury na stanowisko Prezydenta. […] Drugie uczucie było uczuciem męki i goryczy, że oto ten człowiek, twórca Judeo-Polski, sprawca, w moich oczach najgłówniejszy, wszystkich nieszczęść ostatnich lat czterech, pozostanie w dalszym ciągu i będzie dalej grał wybitną rolę w życiu Polski”.

To nie była prywatna obsesja jednego fanatyka. Taki język, takie stereotypy i taka nienawiść musiały zostać wcześniej zaszczepione.

ATMOSFERA NIENAWIŚCI – ŚWIADECTWO ALEKSANDRY PIŁSUDSKIEJ

Żona Marszałka widziała tę kampanię nienawiści na własne oczy. Jej relacja pozostaje jednym z najważniejszych świadectw tamtego czasu:

„Wybór Narutowicza na prezydenta został przyjęty z zaciekłą wrogością przez Narodową Demokrację, dlatego jedynie, że był bliskim Piłsudskiego. Zagrano na najniższych uczuciach szerokich mas: prasa prawicowa rozpętała kampanię nienawiści przeciw niemu, nazywając go Żydem. Było to świadome kłamstwo. Powóz Narutowicza gdy jechał do Sejmu na złożenie przysięgi, młodzież Narodowej Demokracji obrzuciła błotem; roznamiętniony agitacją tłum uliczny wył, wrzeszczał i wygrażał na widok nowego prezydenta.

Byłam wtedy na mieście. W ścisku nie mogłam się prawie ruszyć. Z jednej strony parła na mnie stara, przygłucha chłopka, która bez przerwy pytała o co chodzi, z drugiej – gruba, wielka służąca. Ta ostatnia, z czerwoną twarzą – podrygiwała całym ciałem, wymachując pięściami i krzycząc:
– Precz z Narutowiczem! Precz z Żydem!

Gdy jej zabrakło oddechu, powiedziałam, że znam dobrze rodzinę Narutowiczów, nikt u nich nie pochodzi z Żydów. Ale to był groch o ścianę. Za chwilę znów zaczęła wrzeszczeć:
– Żydzi nie będą nami rządzili!

Skończyło się na tym, iż wszyscy dookoła mnie krzyczeli i przeklinali w podobny sposób. Nie miałam wątpliwości – wśród tłumu znajdowali się agitatorzy”.

To obraz atmosfery, którą politycy endecji świadomie rozpalili jak pochodnię i oddali ją w ręce tłumu.

DLACZEGO ENDECJA NIENAWIDZIŁA PIŁSUDSKIEGO? ODPOWIEDŹ LEŻY NA WSCHODZIE

Aby zrozumieć prawdziwe źródła tej nagonki, trzeba cofnąć się do lat sprzed I wojny światowej i przypomnieć genezę ruchu, który stworzył ideologiczne zaplecze zabójcy.

Roman Dmowski był konsekwentnie prorosyjskim działaczem politycznym, postulującym zjednoczenie ziem polskich w ramach Imperium Rosyjskiego. Zabiegał o względy Petersburga, przekonując o lojalności swojej i Polaków wobec caratu, m.in. poprzez udział w ruchu neoslawistycznym. Utrzymywał, że „rozwiązanie kwestii polskiej leży w rękach Rosji”.

W przededniu I wojny światowej Rosja cynicznie próbowała zaprząc polski potencjał do realizacji własnych imperialnych celów, mamiąc Polaków iluzją autonomii w zamian za bezwarunkową lojalność wobec caratu. W tej operacji Roman Dmowski – wiernopoddańczy poseł do Dumy, dwukrotnie przysięgający wierność carowi i imperium rosyjskiemu – wystąpił jako świadomy wykonawca rosyjskiej linii politycznej, stając się narzędziem carskiej propagandy i dyplomacji wymierzonym w realny interes niepodległej Polski.

Jako sprawny publicysta i ideolog skutecznie oddziaływał na opinię publiczną, choć jego polityka była sprzeczna z polskim interesem narodowym. Antagonizował Polaków z Ukraińcami, Litwinami i Białorusinami, zwalczał ideę wspólnej walki narodów dawnej Rzeczypospolitej i relatywizował zagrożenie rosyjskie.

Prorosyjski kurs endecji doprowadził do rozłamów i odpływu młodego pokolenia działaczy, lecz Dmowski pozostał wierny strategii pojednania z imperium.

Z entuzjazmem przyjął deklarację z 8 sierpnia 1914 roku o solidarności Polaków z Rosją w wojnie przeciw Niemcom, o której pisał:

„Nigdy w życiu żaden nasz krok polityczny tak mię nie ucieszył”.

Po wybuchu wojny działał konsekwentnie na rzecz Rosji, popierając manifest wielkiego księcia Mikołaja Mikołajewicza i dziękując za niego w imieniu Polaków, deklarując wspólnotę krwi i losu z carskim imperium.

PRÓBA SOWIETYZACJI II RZECZYPOSPOLITEJ

Tę samą logikę, którą wcześniej carat próbował narzucić sprawie polskiej, Moskwa usiłowała wykorzystać także po 1918 roku. Związek Sowiecki liczył na prorosyjskie, antybrytyjskie i antyniemieckie nastawienie środowisk endeckich, podejmując systematyczne próby wpływania na życie polityczne II Rzeczypospolitej i jej orientację geopolityczną.

Szef dyplomacji sowieckiej Gieorgij Cziczerin oceniał jednoznacznie, że:

„Piłsudski pozostał naszym wrogiem i zwolennikiem programu dążenia na wschód i system federacyjnego z wciągnięciem doń Ukrainy i Białorusi”.

W Moskwie utrzymywało się przekonanie, że Polska przygotowuje się do zajęcia sowieckiej Ukrainy i Białorusi oraz że będzie w tej polityce współdziałać z państwami bałtyckimi. Te obawy przekładały się na realne działania aparatu represji. Feliks Dzierżyński, lękając się takiego scenariusza, nakazywał wzmożenie aktywności OGPU – sowieckiej policji politycznej – przeciw:

„polskiej agenturze, petlurowcom, bandytom białogwardyjskim, wpływom księży, zbiegom”

– jak zaznacza profesor Mariusz Wołos w książce „O Piłsudskim, Dmowskim i zamachu majowym. Dyplomacja sowiecka wobec Polski w okresie kryzysu politycznego”.

Jednocześnie Moskwa bardzo dobrze rozumiała wewnętrzne podziały polityczne w Polsce i starała się je cynicznie wykorzystywać. Jak podkreśla prof. Wołos:

„W Moskwie, – doskonale zdawano sobie sprawę z prorosyjskich sympatii Romana Dmowskiego i jego stronników. Dochodził do tego czynnik ekonomiczny: polskie kręgi związane z endecją łudziły się, że odzyskają swoje tradycyjne rynki zbytu na Wschodzie, które przynosiły im niemałe dochody w nieodległych czasach Imperium Rosyjskiego. Ówczesny ambasador ZSRR w Polsce Piotr Wojkow wiedział, że endecja była jedną z najważniejszych sił politycznych Drugiej Rzeczypospolitej i że miała duży wpływ na kierunki polityki wewnętrznej oraz zagranicznej – różnice ideologiczne nie były w tym przypadku przeszkodą”.

Z perspektywy Kremla zasadniczym celem nie była doraźna współpraca, lecz strategiczne podporządkowanie Polski. Jak pisze profesor Mariusz Wołos:

„W gruncie rzeczy celem nadrzędnym była sowietyzacja Drugiej Rzeczypospolitej tym razem nie przez podbój militarny, ale na drodze ekonomicznej”.

Korespondencja sowieckich dyplomatów nie pozostawia w tej sprawie żadnych złudzeń. 22 marca 1926 roku sekretarz ambasady ZSRR w Polsce Michaił Arkadiew pisał wprost:

„Jesteśmy w stopniu dostatecznym, a może nawet zbyt mocno, związani z endekami, zarówno z politykami, jak i kręgami gospodarczymi”.

Profesor Wołos podsumowuje te ustalenia jednoznacznie i bez eufemizmów:

„Z badań historycznych i analizy źródeł dyplomatycznych wyłania się obraz, że ówczesna działalność endecji […] była to także świadoma działalność agenturalna na rzecz ZSRR. Celem ZSRR była sowietyzacja Drugiej Rzeczypospolitej”.

ZAMACH JAKO FINAŁ ROSYJSKIEJ DYWERSJI IDEOLOGICZNEJ

W tym świetle zabójstwo Gabriela Narutowicza nie było incydentem. Było logicznym finałem atmosfery politycznej, którą latami podsycano zgodnie z interesem rosyjskim – najpierw carskim, potem bolszewickim.

Cios zadano Polsce od wewnątrz.

HISTORIA KOŁEM SIĘ TOCZY

Historia rzadko powtarza się dosłownie. Częściej wraca w tej samej logice – pod innymi hasłami, z nowymi twarzami i nowymi symbolami.

To, co w II RP czyniła endecja Romana Dmowskiego, dziś powraca w niemal identycznej formie:

  • ten sam język pogardy wobec państwa,
  • ta sama obsesyjna wrogość wobec Zachodu,
  • ta sama nienawiść wobec Niemców, Żydów i Ukraińców,
  • to samo podważanie sojuszy,
  • ta sama relatywizacja rosyjskich zbrodni,
  • to samo przedstawianie Moskwy jako „mniejszego zła”.

Nie jest to przypadek. To sprawdzony model rosyjskiej dywersji ideologicznej.

Zabójstwo Gabriela Narutowicza było tragicznym dowodem, do czego prowadzi polityka nienawiści połączona z obcą inspiracją. Jeśli dziś nie potrafimy rozpoznać tych samych mechanizmów – historia znów wystawi rachunek.

Bo państwo nie upada wtedy, gdy atakuje je wróg z zewnątrz, lecz wtedy, gdy część jego obywateli zaczyna mówić jego językiem i realizować jego interesy.

Włodzimierz Iszczuk

PRZECZYTAJ:

Jak rozpoznać prorosyjskich trolli i „pożytecznych idiotów” Kremla

Dezinformacja: Jak teoria „Ukropolin” uderza w bezpieczeństwo państwa polskiego

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE WYDANIE SPECJALNE „HISTORIA” NASZEGO CZASOPISMA. TEMAT NUMERU: „Russkij mir. Imperium kłamstw, despotyzmu i zniewolenia”

Kapitulacja USA?
„PLAN POKOJOWY” TRUMPA TO PRZEPIS NA GLOBALNY CHAOS

Samobójstwo Zachodu?
JEŚLI PUTIN WYGRA, ZMOBILIZUJE UKRAIŃCÓW PRZECIW EUROPIE

To jest nasza wojna!
UKRAINA TO DOPIERO PIERWSZY FRONT ROSYJSKIEJ WOJNY PRZECIWKO ZACHODOWI

Obejrzyj antypolskie wystąpienie Putina!
PUTIN GROZI POLAKOM!
Podobnej retoryki używał przed inwazją na Ukrainę

Polska to Kraj Nadwiślański?
ZOBACZ NASZ FILM: „PUTIN MARZY O WSKRZESZENIU IMPERIUM ROSYJSKIEGO”

Polecamy państwa uwadze nasz film:
„PUTIN PLANOWAŁ ATAK NA POLSKĘ‼️ UKRAINA POKRZYŻOWAŁA TE PLANY”

Co Putin planował zrobić z Polską i Europą?
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZ FILM: „WRÓG U BRAM”

Nadchodzi III wojna światowa
BEZKARNOŚĆ ROZZUCHWALA ROSJĘ
❗️

Jak pokonać Rosję?
OGLĄDAJ NASZE FILMY O STRATEGII PRZETRWANIA W WARUNKACH ROSYJSKIEJ WOJNY HYBRYDOWEJ

Rosja to więzienie narodów!
KIEDY NASTĄPI TRZECIA FAZA UPADKU IMPERIUM ZŁA?

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE WYDANIE SPECJALNE „GEOPOLITYKA” NASZEGO CZASOPISMA. TEMAT NUMERU: „Koniec Pax Americana? Polityka Trumpa popycha świat w otchłań chaosu”

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „DYPLOMACJA XXI WIEKU. Nowy ład światowy wykuwa się na Ukrainie”

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „Rosyjski antyświat. Polityka na krawędzi apokalipsy”

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „PUTIN GROZI POLSCE”

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „PUTIN POWINIEN BŁAGAĆ O LITOŚĆ. I WTEDY BĘDZIE NASZA ODPOWIEDŹ – TRYBUNAŁ”

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „PUTINIZM. EKSPANSJA ZŁA”

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „LUDOBÓJSTWO 2022” 

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE WYDANIE SPECJALNE NASZEGO CZASOPISMA. TEMAT NUMERU „GEOPOLITYKA”

ZOBACZ TAKŻE: