20 listopada 2024 roku agencja „Interfax-Ukraina”, powołując się na ukraiński wywiad wojskowy (HUR), opublikowała szokujące szczegóły zawarte w dokumencie Ministerstwa Obrony Rosji. Dokument ten, przedstawiający prognozy i scenariusze działań Kremla wobec Ukrainy do 2045 roku, ujawnia przerażający plan likwidacji ukraińskiej państwowości oraz podziału kraju na trzy części. Niedługo potem informację tę potwierdził przedstawiciel Głównego Zarządu Wywiadowczego Ministerstwa Obrony Ukrainy (HUR), Andrij Jusow, potwierdzając, że Rosja od lat realizuje plany destabilizacji i dezintegracji Ukrainy.

Włodzimierz Iszczuk

Redaktor naczelny portalu Jagiellonia.org i czasopisma „Głos Polonii”

Kremlowskie mapy podziału Ukrainy, będące fantazjami rosyjskich strategów, krążą od 2004 roku, gdy Ukraińcy po pomarańczowej rewolucji obronili prozachodni kurs. Od tamtej pory Putin próbuje narzucić tę narrację politykom z Węgier, Rumunii, Polski i USA, by osłabić jedność regionu.

Jednocześnie w Europie nasilają się niepokojące tendencje. Triumf skrajnie prawicowej FPÖ w Austrii, sukces AfD w Niemczech, próba zamachu stanu przez ruch Obywateli Rzeszy oraz wieloletnie rządy Orbána na Węgrzech świadczą o rosnących rewanżystowskich i rewizjonistycznych nastrojach. Zwolennicy tych ugrupowań popierają politykę Putina, który marzy o odrodzeniu Imperium Rosyjskiego i przywróceniu statusu „żandarma Europy”. Wszyscy oni pragną rewizji granic, nawiązując do imperialnej wielkości Niemiec, Austrii i Węgier sprzed I wojny światowej.

PUTIN PRÓBOWAŁ UWIKŁAĆ POLSKĘ W ROZBIÓR UKRAINY

Plan podziału Ukrainy to stara przynęta dla Polski, Węgier i Rumunii, której użycie pokazuje, że Moskwa nie zrezygnowała ze swoich imperialistycznych, rewanżystowskich i rewizjonistycznych ambicji. Z maniakalną wytrwałością, nie szczędząc wysiłków ani kosztów, dąży do realizacji swoich maniakalnych idei.

Dowodem na to jest fragment wywiadu, jakiego w 2013 roku udzielił amerykańskiemu portalowi „Politico” ówczesny szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski, w którym ujawnił, że w 2008 roku Putin powiedział ówczesnemu premierowi Polski Donaldowi Tuskowi, iż Ukraina to sztuczny kraj, a Lwów jest polskim miastem, i próbował wplątać Polskę w inwazję na Ukrainę. Co ciekawie, taką samą opinią o Ukrainie gospodarz Kremla podzielił się w kwietniu 2008 roku z amerykańskim przywódcą George’em Bushem podczas dyskusji na zamkniętym spotkaniu Rosja-NATO. „Ukraina nie jest nawet państwem! Czym jest Ukraina? Część jej terytorium to Europa Wschodnia, a część, i to znacząca, została podarowana przez nas” – grzmiał zirytowany Putin.

Co więcej, skandaliczne propozycje podziału Ukrainy nie ograniczały się jedynie do zakulisowych rozmów dyplomatycznych, lecz były również formułowane publicznie. Władimir Żyrinowski, ówczesny wiceprzewodniczący Dumy Państwowej i „nadworny błazen” Putina, z trybuny rosyjskiego parlamentu bez skrupułów wezwał Polskę, Węgry i Rumunię do udziału w rozbiorze Ukrainy. Żyrinowski twierdził, że zachodnie ziemie Ukrainy, przyłączone do Związku Sowieckiego, nigdy nie należały do Ukraińców.

Szokujące jest to, że rosyjska Duma Państwowa posunęła się nawet do wysłania oficjalnych pism do polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych, a także do Węgier i Rumunii, proponując podział terytorium Ukrainy. Ta cyniczna oferta była bezwstydną próbą wciągnięcia sąsiadów Ukrainy w zbrodniczy plan Kremla. Dla Putina było to podwójne zagranie: z jednej strony chciał znaleźć wspólników, którzy legitymizowaliby jego agresję, a z drugiej – rzucić ochłap w postaci Wołynia i Galicji, by siać chaos i rozłam w Europie, jednocześnie łapiąc Polskę w swoje sidła.

Co znamienne, w Polsce znaleźli się pojedynczy politycy, którzy dali się zwieść rosyjskiej przynęcie. Po publikacji przez „Interfax-Ukraina” informacji o planach Kremla, prorosyjski europoseł Grzegorz Braun z Konfederacji stwierdził, że Polska powinna rozważyć scenariusz podziału Ukrainy. Na swoim profilu na platformie X udostępnił wpis Sebastiana Pitonia, który z entuzjazmem odniósł się do rzekomej koncepcji Putina. „Ponoć tak wygląda koncepcja podziału Ukrainy. Ciekawy jest obszar zachodni do podziału pomiędzy zainteresowanych, czyli Polskę, Węgry i Rumunię. Ciekaw jestem waszych opinii, bierzemy czy nie? Jak nie, to powstanie tam coś w stylu Kosowa… Ja bym oddał wszystko, poza Zakarpaciem, Rosjanom” – napisał Pitoń.

OD KOLEBKI AŻ PO GRÓB – POLSKIE WILNO, POLSKI LWÓW?

Rosyjska dyplomacja dąży do skłócania narodów Europy Środkowo-Wschodniej, by uniemożliwić ich jedność w obronie niepodległości. Celem Moskwy jest sprowokowanie konfliktu polsko-ukraińskiego i zablokowanie powstania silnego sojuszu polityczno-wojskowego, który mógłby przeciwstawić się rosyjskiej agresji w razie osłabienia jedności euroatlantyckiej.

Od dekady rosyjscy dyplomaci próbują kusić pewne środowiska w Polsce wizją udziału w rozbiorze Litwy i Ukrainy, oferując „darmowy ser w pułapce”. Mówią: „Oddamy wam Wilno i Lwów!”zacierając ręce w nadziei, że Polacy dadzą się złapać w sidła. Jednocześnie pożyteczni idioci Putina w Polsce maszerują z portretami Romana Dmowskiego, skandując hasła: „Od kolebki aż po grób – polskie Wilno, polski Lwów!” Z maniakalnym uporem próbują skłócić Polaków z Litwinami i Ukraińcami, podsycając wzajemne antagonizmy.

Profesor Andrzej Nowak, wybitny polski historyk, sowietolog i autor wielu przełomowych prac, kilka lat temu trafnie zauważył:

„Najbardziej szkodliwym i najgłupszym z mitów, które w Polsce funkcjonują, jest mit realizmu politycznego. Mówi on, że gdybyśmy się nie buntowali i współpracowali z silniejszymi sąsiadami, to wszystko byłoby dobrze. Otóż ci niemądrzy »realiści«, którzy mówią, że idąc z Hitlerem, można było utrzymać Lwów i Wilno oraz odzyskać granicę z 1772 r., albo dzisiaj trzeba się dogadać z Rosją i podzielić Ukrainę, nie biorą pod uwagę najbardziej podstawowej konsekwencji takiego realizmu: ostatecznie to silniejsi od nas porozumieją się naszym kosztem, groteskowe mrzonki o rozbiorze Ukrainy skończą się rozbiorem Polski: między Rosją a Niemcami. Zwolennicy „polskiego realizmu” nie chcą zrozumieć, iż Rosja ostatecznie zawsze będzie wolała porozumieć się z Niemcami i odwrotnie – Niemcy z Rosją. To państwo, które coś »na przynętę« zaoferuje Polsce, po ostatecznej wygranej zawsze będzie ją chciało także podporządkować”.

Podsumowując, należy jednoznacznie stwierdzić, że wszelkie nadzieje na współpracę z imperialistyczną Rosją skazane są na niepowodzenie i katastrofę dla narodu oraz państwa polskiego. Obustronnie korzystna współpraca z Rosją jest niemożliwa, ponieważ Moskwa postrzega swoich sąsiadów w kategoriach tylko dwóch opcji: albo jesteście jej niewolnikami, albo wrogami Kremla. Trzeciej drogi nie ma. Biorąc pod uwagę plany Rosji, które obejmują agresje i zorganizowanie ludobójstwa narodu polskiego, zagrożenie płynące ze strony barbarzyńskiego Wschodu nabiera charakteru egzystencjalnego.

PUTIN CHCE ZAGARNĄĆ DLA SIEBIE CAŁĄ POLSKĘ

Sedno sprawy tkwi w tym, że Putin nie dąży do oddania Lwowa Polakom, lecz pragnie zagarnąć całą Polskę. Rosyjscy dyplomaci liczą, że w razie osłabienia jedności euroatlantyckiej przyszli polscy przywódcy sami zniszczą możliwość stworzenia regionalnego sojuszu wojskowo-politycznego. Polska, jako lider Międzymorza, stanowi bastion Europy. Rosyjscy imperialiści czekają na moment, gdy zwolennicy geopolitycznej wizji Dmowskiego otworzą im bramy tej fortecy.

„Kiedy Churchill powiedział, że Lwów nigdy nie był częścią Imperium Rosyjskiego, Stalin odparł: »Ale Warszawa była«. W ten sposób Lwów znalazł się w granicach ZSRS i został przekazany Ukrainie” – stwierdził Władimir Putin na konferencji prasowej po szczycie Rosja – Afryka, który odbył się w dniach 27-28 lipca 2023 r. w Petersburgu.

Parę dni wcześniej, podczas posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej, gospodarz Kremla wysuwał bezczelne pretensje historyczne pod adresem Warszawy, kwestionując niepodległość i integralność terytorialną Polski, a także stosował retorykę, za której pomocą próbował skłócić Polskę ze wszystkimi jej sąsiadami: Ukrainą, Litwą, Czechami i Niemcami.

„To dzięki Związkowi Sowieckiemu, dzięki stanowisku Stalina, Polska otrzymała znaczące ziemie na Zachodzie, ziemie Niemiec. Dokładnie tak, zachodnie terytoria dzisiejszej Polski są darem Stalina dla Polaków. Czy nasi przyjaciele w Warszawie o tym zapomnieli? Przypomnimy im” – grzmiał Putin z twarzą wykrzywioną grymasem nienawiści.

„Na eurazjatyckim kontynencie dla Polski nie ma miejsca” – nieustannie powtarza czołowy kremlowski ideolog Aleksander Dugin.

Kremlowski dyktator pragnie wskrzesić imperium Romanowów, stalinowską strefę wpływów w Europie oraz status Rosji jako „żandarma Europy”. Dlatego Kreml nieustannie promuje geopolityczną alternatywę dla Starego Kontynentu – ideę podziałów i likwidacji niepodległych państw, które powstały na gruzach imperiów po rozpadzie Związku Radzieckiego w 1991 roku oraz po I wojnie światowej. Ta podstępna strategia Moskwy wydaje się skuteczna – co najmniej jeden z przywódców krajów Grupy Wyszehradzkiej najwyraźniej połknął przynętę.

ORBAN POŁKNĄŁ PRZYNĘTĘ

„Viktor Orban namawiał nas, żebyśmy w czasie kryzysu ukraińskiego wzięli ziemie i podzielili się nią. On marzy o rewizji granic w Europie, jak Władimir Putin. […] Orban jest bardzo niebezpieczny i bardzo inteligentny” – stwierdził wiosną 2019 roku Sławomir Nitras w programie „Onet Rano”. Poseł dodał, że Węgry stanowią zagrożenie dla stabilności Europy, ponieważ „marzą o rozmontowaniu ładu powojennego”. Nitras podkreślił, że premier Węgier ma ambicje rewizji granic, podobne do tych, jakie żywi Putin. „Węgry to kraj wielkiego kompleksu od czasu, gdy zostali po wojnie rozebrani w połowie. Orban jest bardzo niebezpieczny” – mówił w rozmowie.

Polityka rządzącej na Węgrzech partii Fidesz z każdym rokiem staje się coraz bardziej jawnie prorosyjska i antyeuropejska. Co więcej, podczas jednego z meczów piłkarskich, Orbán pojawił się w szaliku przedstawiającym mapę Wielkich Węgier z czasów monarchii austro-węgierskiej, wywołując falę kontrowersji.

TRIUMF ZWOLENNIKÓW PUTINA W AUSTRII

Pod koniec września 2024 roku skrajnie prawicowa i prorosyjska Partia Wolności Austrii (FPÖ), kierowana przez Herberta Kickla, odniosła triumfalne zwycięstwo w wyborach. Prorosyjski Orbán określił zwycięstwo Wolnościowej Partii Austrii jako wydarzenie historyczne. „Kolejne zwycięstwo patriotów – historyczne zwycięstwo FPÖ w Austrii! Gratulacje dla Herberta Kickla!” – napisał węgierski premier na swoim profilu na platformie X.

Wygląda na to, że siły prorosyjskie w Austrii i na Węgrzech, podobnie jak Putin, nie miałyby nic przeciwko przywróceniu w Europie granic z 1914 roku. Ponadto prorosyjska polityka premiera Słowacji Roberta Ficy dowodzi, że na terenie byłych Austro-Węgier rosną wpływy prorosyjskich rewizjonistów, którzy nie widzą nic złego w imperialistycznej, rewizjonistycznej polityce Putina. Istnieje zatem duże prawdopodobieństwo, że w głębi duszy, podobnie jak rosyjski dyktator, pragną zmienić wyniki I wojny światowej i przywrócić na mapę Europy dawne imperia Romanowów, Habsburgów i Hohenzollernów.

NATARCIE SOJUSZNIKÓW PUTINA W NIEMCZECH

Wzrost poparcia dla skrajnie prorosyjskiej Alternatywy dla Niemiec (AfD) w wyborach samorządowych oraz próba zamachu stanu dokonana przez przedstawicieli niemieckiego radykalnego ruchu Obywateli Rzeszy (Reichsbürgerbewegung) wskazują, że Niemcy również znajdują się w strefie ryzyka.

Politycy AfD utrzymują bliskie relacje z rosyjską FSB oraz skrajnie prawicowym ruchem Reichsbürger, który odrzuca powojenny porządek światowy. Członkowie tego ruchu twierdzą, że II Rzesza Niemiecka, okupowana przez aliantów i wykorzystywana przez nich, wciąż funkcjonuje w granicach sprzed 1914 roku, a więc RFN, niemiecka konstytucja, władze państwowe i sądy są nielegalne. Zgodnie z niemieckimi służbami wywiadowczymi, ruch Reichsbürger liczy około 23 tys. członków, wśród których znajdują się osoby o poglądach monarchistycznych, neonazistowskich, antysemickich, odrzucające demokrację oraz skłonne do przemocy, a także z silnymi prorosyjskimi sympatiami.

Warto też pamiętać, że po zjednoczeniu Niemiec w 1990 roku państwo, które od 1945 roku znajdowało się w strefie okupacji sowieckiej, stało się częścią Republiki Federalnej Niemiec. Co dziesiąty obywatel NRD był agentem Stasi, będącej pod pełną kontrolą KGB. Liczna rzesza tych agentów wniknęła w struktury państwowe zjednoczonych Niemiec. Ponadto, w zachodnich Niemczech istniało wielu przedstawicieli elit gospodarczych, którzy de facto zostali przekupieni przez Moskwę poprzez korzystne kontrakty biznesowe, co utrudniało obiektywną ocenę stosunków z Rosją.

Niemniej jednak, tak długo jak w Niemczech rządzą siły polityczne wspierające prozachodni kurs i realizujące zobowiązania wobec NATO, zanim zaczniemy krytykować Niemców, powinniśmy wspierać te siły na wszelkie możliwe sposoby, zamiast przypinać im etykiety, które zniekształcają rzeczywistość.

CICHE PRZYMIERZE ZWOLENNIKÓW ODRODZENIA DAWNYCH IMPERIÓW ZABORCZYCH?

Jesteśmy więc świadkami rosnącego wpływu zwolenników polityki Putina na Starym Kontynencie, orędowników strategii dyktatora, który kanonizował ostatniego przedstawiciela dynastii Romanowów i wielokrotnie otwarcie deklarował chęć przywrócenia granic „historycznej Rosji” oraz jej statusu „żandarma Europy”. Żadna z tych sił politycznych nie potępia rewizjonistycznej, imperialistycznej polityki kremlowskiego dyktatora.

Spójrzmy na mapę Europy tuż przed wybuchem I wojny światowej. Na tej mapie nie znajdziemy Polski, Czech, Słowacji, Ukrainy, Białorusi, krajów bałtyckich ani wielu państw bałkańskich. Niemcy i Austro-Węgry miały bezpośrednią granicę z Rosją.

Taka Europa to właśnie marzenie rosyjskich czekistów – Putina i Patruszewa – Europa jako zachodnia peryferia wspólnej przestrzeni eurazjatyckiej, pozbawiona wpływów Anglosasów, z całkowitą dominacją Moskwy, która ponownie pełniłaby rolę „żandarma Europy”, jak miało to miejsce za czasów cara Mikołaja I.

Dojście do władzy zwolenników Putina w Austrii i na Węgrzech oraz rosnące wpływy prorosyjskich lobbystów w Niemczech stwarzają śmiertelne zagrożenie dla suwerenności i niezawisłości państwa i narodu polskiego.

RATUNEK W JEDNOŚCI EUROATLANTYCKIEJ I WSPÓŁPRACY W RAMACH MIĘDZYMORZA

Siły prorosyjskie w Austrii, na Węgrzech i w Niemczech już teraz podejmują wszelkie możliwe wysiłki, aby zdestabilizować Unię Europejską i NATO. Ich celem jest zniszczenie jedności euroatlantyckiej oraz wygnanie Anglosasów z Europy. Jeśli te działania okażą się skuteczne, jedyną drogą do zachowania państwowości krajów Europy Środkowo-Wschodniej będzie utworzenie silnego sojuszu wojskowo-politycznego w obrębie bałtycko-czarnomorsko-adriatyckiego regionu.

W odpowiedzi na prowokacje i próbę wzniecania niezgody na tle historii i religii musimy, spokojnie i konsekwentnie, wzmacniać nasze partnerstwo ze Stanami Zjednoczonymi oraz Wielką Brytanią. Dodatkowo, konieczne jest opracowanie nowej strategii bezpieczeństwa regionalnego, obejmującej obszar między Morzem Adriatyckim, Bałtyckim, Czarnym i Kaspijskim. Tylko skoordynowane wysiłki takich regionalnych liderów, jak Polska, Ukraina, Szwecja i Turcja, pozwolą stworzyć potężną geopolityczną konstrukcję, która na zawsze powstrzyma rosyjski ekspansjonizm.

Destabilizujące działania Kremla nie są przypadkowe. Ukraina i Polska, jako bastion i tarcza Europy, są na celowniku. Upadek i podział Ukrainy byłby katastrofą dla Polski. Jeśli nie podejmiemy zdecydowanych działań na rzecz wsparcia Ukrainy, czeka nas nowy podział. Rozbiór Polski. Nie ma czasu na wahania. Musimy wzmacniać jedność euroatlantycką i łączyć wysiłki z Ukraińcami. To teraz decyduje się o naszej przyszłości – o wolności, suwerenności i solidarności.

W przeciwnym razie historia zatoczy koło. I wtedy już nie będzie odwrotu.

Włodzimierz Iszczuk

TAK PUTIN I JEGO ZWOLENNICY W WĘGRZECH, AUSTRII I NIEMCZECH CHCIELIBY WIDZIEĆ MAPĘ EUROPY

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NAJNOWSZY NUMER NASZEGO CZASOPISMA.
TEMAT NUMERU:
„DYPLOMACJA XXI WIEKU. Nowy ład światowy wykuwa się na Ukrainie”

Obejrzyj antypolskie wystąpienie Putina!
PUTIN GROZI POLAKOM!
Podobnej retoryki używał przed inwazją na Ukrainę

Polska to Kraj Nadwiślański?
ZOBACZ NASZ FILM: „PUTIN MARZY O WSKRZESZENIU IMPERIUM ROSYJSKIEGO”

Polecamy państwa uwadze nasz film:
„PUTIN PLANOWAŁ ATAK NA POLSKĘ‼️ UKRAINA POKRZYŻOWAŁA TE PLANY”

Co Putin planował zrobić z Polską i Europą?
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZ FILM: „WRÓG U BRAM”

JAKĄ PRZYSZŁOŚĆ DLA UKRAINY, POLSKI I EUROPY PRZYGOTOWYWAŁA ROSJA?
Zobacz nasz film „Wojna na Ukrainie. Plan ludobójstwa zatwierdził osobiście Putin”

Nadchodzi III wojna światowa
BEZKARNOŚĆ ROZZUCHWALA ROSJĘ
❗️

Jak Merkel podhodowała nowego Führera w Moskwie?
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZ FILM: „PĘTLA GAZOWA KREMLA: NORD STREAM 2 WPĘDZIŁ EUROPĘ W PUŁAPKĘ”

Jak pokonać Rosję?
OGLĄDAJ NASZE FILMY O STRATEGII PRZETRWANIA W WARUNKACH ROSYJSKIEJ WOJNY HYBRYDOWEJ

Rosja to więzienie narodów!
KIEDY NASTĄPI TRZECIA FAZA UPADKU IMPERIUM ZŁA?

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „Rosyjski antyświat. Polityka na krawędzi apokalipsy”

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „PUTIN GROZI POLSCE”

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „PUTIN POWINIEN BŁAGAĆ O LITOŚĆ. I WTEDY BĘDZIE NASZA ODPOWIEDŹ – TRYBUNAŁ”

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „PUTINIZM. EKSPANSJA ZŁA”

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „LUDOBÓJSTWO 2022” 

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE WYDANIE SPECJALNE NASZEGO CZASOPISMA. TEMAT NUMERU „GEOPOLITYKA”

ZOBACZ TAKŻE: