Wiceprezydent J.D. Vance wszczął publiczną kłótnię, która służyła wyłącznie rosyjskiemu dyktatorowi – pisze konserwatywny „The Wall Street Journal”.

Piątkowe starcie na wizji między prezydentem USA Donaldem Trumpem a Wołodymyrem Zełenskim w Gabinecie Owalnym zakończyło się półżartobliwą uwagą amerykańskiego przywódcy, że było to „świetne widowisko telewizyjne”. I trudno mu odmówić racji. Problem w tym, że spotkanie miało przybliżyć rozwiązanie prowadzące do honorowego pokoju dla Ukrainy. Zamiast tego jedynym prawdziwym zwycięzcą tej politycznej farsy okazał się Władimir Putin.

„Zdumiewające, że sojusznicy Trumpa próbują przedstawiać to fiasko jako pokaz amerykańskiej siły. Tymczasem prawdziwym interesem Stanów Zjednoczonych jest zduszenie imperialnych ambicji Władimira Putina, który dąży do odbudowy upadłego sowieckiego imperium. Prezydent Trump z pewnością nie chce zapisać się w historii jako przywódca, który oddał Ukrainę Putinowi, narażając świat na dalszy rozlew krwi i osłabiając amerykańskie interesy” – czytamy w artykule na łamach „Wall Street Journal”.

Zamiast konkretnych decyzji, spotkanie przerodziło się w polityczny spektakl. A w cieniu tego widowiska ktoś mógł otwierać szampana – w Moskwie.

Przypomnijmy, do eskalacji napięcia doszło podczas spotkania Trumpa z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim w Białym Domu. Na konferencji prasowej między liderami wybuchł ostry spór, który pogrzebał kluczowe dla Ukrainy porozumienie dotyczące dostępu amerykańskich firm do eksploatacji metali ziem rzadkich na jej terytorium. Zełenski, nie kryjąc frustracji, opuścił Biały Dom, a dokumenty nigdy nie zostały podpisane.

Wkrótce potem Trump skomentował sytuację w mediach społecznościowych, oskarżając Zełenskiego o „brak szacunku” wobec USA i sugerując, że powinien wrócić, „gdy będzie gotowy na pokój”.

Były doradca ds. bezpieczeństwa narodowego USA, John Bolton, twierdzi, że Donald Trump i J.D. Vance otwarcie przyjęli prorosyjską linię w sprawie wojny na Ukrainie. Jego zdaniem to fatalny błąd, który może zagrozić amerykańskiemu bezpieczeństwu.

„Powiedzmy to wprost: Trump i Vance osobiście odpowiadają za tę politykę. To nie jest stanowisko większości Amerykanów, niezależnie od przynależności partyjnej” – napisał Bolton w mediach społecznościowych.

Były doradca Trumpa ostrzegał jeszcze latem ubiegłego roku, że jego polityka wobec Ukrainy może prowadzić do niebezpiecznych ustępstw na rzecz Rosji. Jego zdaniem mogłoby to mieć „katastrofalne” konsekwencje zarówno dla Ukrainy, jak i dla strategicznych interesów USA. Latem ubiegłego roku, w wywiadzie dla CNN, nazwał pomysły Trumpa „szaleństwem” i podkreślił, że prezydent USA „nie ma pojęcia, jak rozwiązać ten konflikt”.

Dodał też, że Stany Zjednoczone pomagają Kijowowi „nie z dobroci serca, ani z czynnej działalności charytatywnej”.

„Pomagamy Ukrainie, bo leży to w żywotnym interesie bezpieczeństwa USA. Naszym celem jest powstrzymanie rosyjskiej agresji w Europie i utrzymanie stabilności, co przynosi nam ogromne korzyści. Trump i Vance tego po prostu nie rozumieją” – powiedział Bolton.

„To szaleństwo. On [Trump] nie wie, jak chce negocjować i zakończyć tę wojnę, poza jednym – jego relacje z Putinem doprowadzą do ustępstw na rzecz Kremla, co byłoby destrukcyjne dla Ukrainy. Mówimy o twardych interesach amerykańskich, których ani Donald Trump, ani J.D. Vance najwyraźniej nie rozumieją” – ostrzegł były doradca ds. bezpieczeństwa narodowego USA.

Z kolei kongresmen Partii Republikańskiej USA Mike Lawler: „Putin jest nikczemnym dyktatorem i bandytą, który współpracował z Chinami i Iranem, aby wysadzić i zdestabilizować USA, Europę, Izrael i wolny świat. Oczywiście, Ukraina powinna przeprowadzić wolne i uczciwe wybory, ale żądanie Putina i Rosji jest zarówno śmieszne, jak i skrajnie samolubne. Nie można pozwolić Moskwie na zainstalowanie marionetki i apologety Putina, by przejąć kontrolę nad Ukrainą od wewnątrz”.

Mike Pence, wiceprezydent USA w latach 2017–2021, napisał na X: „Panie Prezydencie, Ukraina nie zaczęła tej wojny. To Rosja rozpętała niesprowokowaną i brutalną inwazję, która pochłonęła setki tysięcy istnień. Droga do pokoju musi opierać się na prawdzie”.

Republikańska senator Lisa Murkowski też ostro skrytykowała politykę Trumpa: „Robi mi się niedobrze, gdy widzę, jak administracja Trumpa oddala się od naszych sojuszników i zbliża do Putina” – napisała na platformie X.

Dwupartyjna grupa członków Izby Reprezentantów USA wyraziła stanowcze poparcie dla Ukrainy w jej walce z rosyjską agresją. Kongresmeni podkreślili, że nie można dopuścić do zwycięstwa rosyjskiego dyktatora Władimira Putina – Rosja musi ponieść ostateczną strategiczną porażkę.

Republikański kongresmen Joe Wilson z Karoliny Południowej zauważył, że „Putin raz za razem próbuje odbudować Związek Radziecki” i nie zamierza zatrzymać się na Ukrainie. Jego zdaniem najlepszym sposobem ochrony Amerykanów jest powstrzymanie dyktatorów za granicą poprzez wzmacnianie sojuszników i zapewnianie pokoju przez siłę”.

Demokrata Steny Hoyer skrytykował bierne stanowisko wobec rosyjskich zbrodni wojennych.

„W zeszłym tygodniu prowadzący największego programu w rosyjskich mediach państwowych z radością powiedział: ‘Chcemy rozczłonkować zachodni świat, ale Trump postanowił zrobić to za nas. Teraz Trump wykonuje naszą robotę. My, Rosja, mamy siłę roboczą’. To, co robi obecna administracja, jest haniebne. Nie do pojęcia, że Ameryka mogłaby stanąć po stronie Rosji – kraju, który napadł na Ukrainę bez żadnego usprawiedliwienia. Modlę się, Joe, żeby to nie było stanowisko Kongresu USA” – oświadczył.

„Prezydent USA to tchórz i marionetka Putina, a Vance to marionetka Trumpa. Byliśmy świadkami spotkania dwóch marionetek i jednego bohatera” – powiedział członek Izby Reprezentantów USA, Seth Moulton.

Demokratyczny kongresmen Mike Quigley, przedstawiając projekt rezolucji w sprawie wsparcia Ukrainy, ostrzegł, że jeśli agresja Putina zakończy się sukcesem, Stany Zjednoczone będą zmuszone podwoić swój budżet obronny, co doprowadzi do jeszcze większego rozlewu krwi. „Nie możemy na to pozwolić” – zaznaczył.

„Ostateczne zwycięstwo to pełna integralność terytorialna Ukrainy, gwarancje bezpieczeństwa i jej odbudowa – a nie subsydiowanie Putina” – podkreślił kongresmen z Illinois.

Demokratyczna kongresmenka Marcy Kaptur przypomniała, że w miniony weekend Putin wystrzelił 257 dronów na terytorium całej Ukrainy, co doprowadziło do najcięższych ataków od początku wojny.

„Obrońcy wolności w naszym kraju i na świecie z podziwem pochylają głowy przed dzielnym, udręczonym narodem ukraińskim. Widzimy ich niezłomne dążenie do wolności i patriotów, którzy raz po raz stają do walki” – powiedziała.

KOMENTARZ REDAKCJI

Piątkowa kłótnia między Donaldem Trumpem a Wołodymyrem Zełenskim była czymś więcej niż tylko „świetnym widowiskiem telewizyjnym”, jak to określił były prezydent USA. Była kolejnym dowodem na destrukcyjny charakter polityki Trumpa oraz naiwną wiarę jego zwolenników, zarówno w Stanach Zjednoczonych, jak i na całym świecie, w jego rzekome kompetencje w zakresie geopolityki. Ten polityczny spektakl, w którym najważniejszy sojusznik Zachodu w walce z rosyjskim imperializmem został upokorzony w Gabinecie Owalnym, to triumf Putina i kolejny cios w wiarygodność USA jako lidera wolnego świata.

Trump, który w przeszłości wielokrotnie wyrażał swój podziw dla autorytarnych przywódców, ponownie pokazał, że nie rozumie lub nie chce zrozumieć stawki tej wojny. Jego polityczne fochy i brak elementarnej dyplomatycznej odpowiedzialności osłabiają globalną pozycję Stanów Zjednoczonych oraz podważają jedność Zachodu w obliczu rosyjskiej agresji. To nie jest polityka „America First”, to polityka „Russia First”.

Jeszcze bardziej niepokojące jest to, jak wielu prawicowych polityków, komentatorów i wyborców – również w Polsce – nadal ślepo wierzy w Trumpa jako „obrońcę cywilizacji zachodniej”. Nie dostrzegają, że jego działania i narracja są w rzeczywistości zgodne z interesami Kremla. Trump nie jest mężem stanu, lecz politycznym celebrytą, który przedkłada własny wizerunek nad strategiczne interesy Zachodu. Przekonanie, że jego powrót do władzy przyniesie Polsce czy Europie większe bezpieczeństwo, jest nie tylko naiwne, ale wręcz niebezpieczne.

Jagiellonia.org

To jest nasza wojna!
UKRAINA TO DOPIERO PIERWSZY FRONT ROSYJSKIEJ WOJNY PRZECIWKO ZACHODOWI

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NAJNOWSZY NUMER NASZEGO CZASOPISMA.
TEMAT NUMERU:
„DYPLOMACJA XXI WIEKU. Nowy ład światowy wykuwa się na Ukrainie”

Obejrzyj antypolskie wystąpienie Putina!
PUTIN GROZI POLAKOM!
Podobnej retoryki używał przed inwazją na Ukrainę

Polska to Kraj Nadwiślański?
ZOBACZ NASZ FILM: „PUTIN MARZY O WSKRZESZENIU IMPERIUM ROSYJSKIEGO”

Polecamy państwa uwadze nasz film:
„PUTIN PLANOWAŁ ATAK NA POLSKĘ‼️ UKRAINA POKRZYŻOWAŁA TE PLANY”

Co Putin planował zrobić z Polską i Europą?
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZ FILM: „WRÓG U BRAM”

Nadchodzi III wojna światowa
BEZKARNOŚĆ ROZZUCHWALA ROSJĘ
❗️

Jak pokonać Rosję?
OGLĄDAJ NASZE FILMY O STRATEGII PRZETRWANIA W WARUNKACH ROSYJSKIEJ WOJNY HYBRYDOWEJ

Rosja to więzienie narodów!
KIEDY NASTĄPI TRZECIA FAZA UPADKU IMPERIUM ZŁA?

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „Rosyjski antyświat. Polityka na krawędzi apokalipsy”

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „PUTIN GROZI POLSCE”

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „PUTIN POWINIEN BŁAGAĆ O LITOŚĆ. I WTEDY BĘDZIE NASZA ODPOWIEDŹ – TRYBUNAŁ”

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „PUTINIZM. EKSPANSJA ZŁA”

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „LUDOBÓJSTWO 2022” 

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE WYDANIE SPECJALNE NASZEGO CZASOPISMA. TEMAT NUMERU „GEOPOLITYKA”

ZOBACZ TAKŻE: