Reagując na niedawne groźby rosyjskiego ministra spraw zagranicznych Siergieja Ławrowa pod adresem Mołdawii, były dowódca wojsk USA w Europie gen. Ben Hodges wezwał Ukrainę i Mołdawię do rozwiązania problemu rosyjskiej enklawy terrorystycznej – Naddniestrza – na terytorium tego suwerennego państwa.

Taką opinię amerykański generał wyraził na Twitterze.

„Być może teraz nadszedł czas, aby Ukraina i Mołdawia rozwiązały kwestię Naddniestrza. Kreml naprawdę nie może tego powstrzymać na tym etapie. Czy mieszkańcy Naddniestrza naprawdę chcą być przykuci do trupa, jakim jest dzisiejsza Federacja Rosyjska? Czy jest jakaś nadzieja na ich świetlaną przyszłość?”.

Gen. Ben Hodges

Były dowódca wojsk USA w Europie

Przypomnijmy, 2 września szef dyplomacji terrorystycznego państwa-agresora Siergiej Ławrow zagroził Mołdawii wojną, jeśli Kiszyniów stworzy zagrożenie dla rosyjskiego wojska w Naddniestrzu, a także usiłował straszyć Mołdawian tym, że Federacja Rosyjska jest gotowa „bronić rosyjskojęzycznych”.

„Mołdawia powinna zrozumieć, że tworzenie zagrożeń dla bezpieczeństwa rosyjskich sił pokojowych w Naddniestrzu będzie traktowane jako atak na Rosję” – powiedział Ławrow podczas przemówienia do studentów Moskiewskiego Państwowego Instytutu Stosunków Międzynarodowych, podaje wydanie Dzerkało Tyżnia.

Co więcej, pachołek kremlowskiego zbrodniarza wojennego ośmielił się otwarcie grozić Kiszyniowi – szantażował że Rosja jest gotowa sprowokować konflikty zastępcze w separatystycznych enklawach Naddniestrza i Gagauzji, utworzonych na terytorium Mołdawii przy pomocy rosyjskich służb specjalnych w latach 90. ubiegłego wieku.

Przypomnijmy, 22 lipca szef wywiadu wojskowego Ukrainy Kyryło Budanow w eterze ogólnoukraińskiego maratonu telewizyjnego oświadczył, że Ukraina jest gotowa udzielić pomocy w wyzwoleniu tymczasowo okupowanego przez Rosję terytorium Mołdawii (samozwaczej „Naddniestrzańskiej Republiki Mołdawskiej”).

„Popieram dążenie Mołdawii do pozbycia się wojsk okupacyjnych na ich terytorium. A my, jako państwo i jako służba specjalna, zrobimy wszystko, aby pomóc państwu braterskiemu pozbyć się okupantów na ich ziemi”

– oświadczył szef Głównego Zarządu Wywiadu Ministerstwa Obrony Ukrainy.

KOMENTARZ REDAKCJI

Przypomnijmy, po upadku muru berlińskiego i rozpadzie ZSRS Rosja podłożyła szereg geopolitycznych „bomb zegarowych” w regionie bałtycko-czarnomorskim. Są wśród nich: obwód kaliningradzki nad Bałtykiem, oderwane od Mołdawii Naddniestrze, anektowany ukraiński Krym na Morzu Czarnym oraz okupowana część Donbasu na południowym wschodzie Ukrainy. Oprócz tego Rosja oplotła siecią swoich agentów Białoruś i wciągnęła Mińsk do własnego bloku militarno-politycznego. W rezultacie Polska i kraje bałtyckie stały się najbardziej zagrożonymi państwami Europy Środkowo-Wschodniej.

Jak informowaliśmy wcześniej, pod koniec grudnia ubiegłego roku na polecenie Putina rosyjskie MSZ Rosji wystąpiło z aroganckimi i chamskimi żądaniami wobec USA i NATO, by Sojusz Północnoatlantycki nie rozszerzał się na wschód, a pozostawił sąsiadów Rosji na pastwę Kremla i żadnym czynem nie popierał te kraje w obliczu rosyjskiej agresji w sprawie ochrony ich bezpieczeństwa, niepodległości i integralności. Co więcej, Moskwa domaga się też rozbrojenia państw członkowskich NATO, które przystąpiły do sojuszu po 1997 roku, to znaczy domaga się faktycznie pozostawienia krajów bałtyckich, Polski, Czech, Słowacji, Rumunii i Bułgarii bez parasola bezpieczeństwa NATO. Innymi słowy, Putin zażądał, aby USA i NATO podzieliły świat i przywróciły Kremlowi kontrolę nad stalinowską strefą wpływów w Europie.

Putin otworzył geopolityczną puszkę Pandory. Krym, Donbas, Abchazja, Osetia Południowa, Naddniestrze – wszystkie te terrorystyczne enklawy muszą powrócić w skład Ukrainy, Gruzji i Mołdawii. Putin chce kwestionować nienaruszalność granic w Europie? Ok! W takim razie konieczne jest rozpoczęcie dyskusji na temat demilitaryzacji i statusu obwodu kaliningradzkiego, statusu Królewca! Co więcej, trzeba żądać, aby narody znajdujące się pod władzą Federacji Rosyjskiej miały możliwość wolnego i demokratycznego rozwoju suwerenności i tożsamości narodowej w ramach prawdziwie sfederowanej Rosji. Wszystkie narody mają prawo do samostanowienia. Jest to podstawowa zasada prawa międzynarodowego.

Do tego powinna dążyć społeczność światowa. To kwestia bezpieczeństwa europejskiego i globalnego. Każdy przyszły agresor, który zagrozi demokracji i światowemu bezpieczeństwu, powinien wiedzieć, że zostanie surowo ukarany. Zbrodniczy imperializm rosyjski musi zostać potępiony na wieki.

Jagiellonia.org

OGLĄDAJ NASZ FILM O STRATEGII PRZETRWANIA W WARUNKACH ROSYJSKIEJ WOJNY HYBRYDOWEJ

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE ŚWIEŻY NUMER NASZEGO CZASOPISMA

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE WYDANIE SPECJALNE NASZEGO CZASOPISMA

ZOBACZ TAKŻE: