W czasie, gdy mieszkańcy ukraińskiej stolicy ponownie padają ofiarą zbrodniczej polityki Kremla, gdy Rosja świadomie używa zimna jako broni masowego rażenia, urządzając Ukraińcom nowoczesny „chłodomor”, prawdziwe oblicze solidarności objawia się nie w słowach, lecz w czynach.

Siarkowe mrozy, zniszczona infrastruktura energetyczna, celowe uderzenia w obiekty cywilne — wszystko to nosi wyraźne znamiona ludobójstwa wobec ludności cywilnej. Nie są to „incydenty wojenne”, lecz systemowy terror wymierzony w ludzi: kobiety, dzieci i osoby starsze, prowadzony przez Moskwę z zimną kalkulacją.

I właśnie w tym momencie Polacy — mimo brutalnej antyukraińskiej propagandy konfederackich polityków takich jak Mentzen, Braun, Zajączkowska, Skalik i inni prorosyjscy marginesowi działacze — pokazują empatię, współczucie i braterską solidarność z narodem ukraińskim, a także z Polakami mieszkającymi w Kijowie i innych miastach Ukrainy.

Mieszkańcy Krakowa wiozą do Kijowa 1000 litrów polskiego żurku, aby w poniedziałek, 2 lutego, przy temperaturze sięgającej −29°C, bezpłatnie rozdać go ludziom jako gest wsparcia, ciepła i solidarności. To nie jest zwykła zupa. To symbol. To ciepło z Polski dla tych, których Rosja próbuje zamrozić i złamać.

Ta inicjatywa ma charakter zarówno humanitarny, jak i kulturowy — jest wymianą ciepła między naszymi narodami, dowodem na to, że prawdziwe relacje polsko-ukraińskie buduje się nie na ksenofobii i strachu, lecz na wspólnych wartościach i wzajemnej odpowiedzialności.

Oficjalny wniosek w sprawie przeprowadzenia akcji został złożony do Kijowskiej Miejskiej Administracji Państwowej. Jednak jej prawdziwym pozwoleniem jest ludzkie sumienie.

Bo gdy Rosja sieje zimno i śmierć, Polska niesie pomoc, serce i ciepło.
I tak właśnie wygląda prawdziwa europejska solidarność.

CIEPŁO Z KRAKOWA — LUDZIE, KTÓRZY NIE POTRAFIĄ BYĆ OBOJĘTNI

Za tym symbolicznym gestem solidarności stoją konkretni ludzie i konkretna, dramatyczna rzeczywistość. To nie jest „zwykły wyjazd charytatywny”, lecz wyścig z mrozem, który nie wybacza. W nocy z niedzieli na poniedziałek temperatura w Kijowie ma spaść nawet do −29°C. Tysiące bloków mieszkalnych pozostaje bez ogrzewania, prądu, gazu i wody. Ludzie trwają w ciemności i zimnie, byle doczekać świtu.

Organizatorzy akcji „Zupa dla Kijowa” nie potrafili przejść obok tego obojętnie. Z Krakowa do ukraińskiej stolicy wyrusza pomoc, która ma bardzo konkretny wymiar: 4000 porcji ciepłej zupy — 1000 litrów polskiego żurku — wraz z chlebem oraz wsparciem rzeczowym. To realna pomoc dla tych, których Rosja próbuje złamać chłodem.

W drogę ruszają trzy pojazdy i dwanaście osób, gotowych zmierzyć się z trudami zimowej trasy i wojenną rzeczywistością. Za koordynację działań po stronie ukraińskiej odpowiada Łukasz Wantuch, natomiast za przygotowanie kulinarne i logistykę w Polsce — Joanna i Bartłomiej Szczodrzarzowie. Cały zespół wspólnie zawiezie pomoc bezpośrednio do Kijowa.

Równolegle w Krakowie trwa zbiórka produktów i darów rzeczowych. W Tawernie La Capitana przy ul. Topolowej 3 gromadzone są składniki niezbędne do przygotowania żurku, a także ciepłe koce, latarki i baterie — rzeczy proste, ale w warunkach zimna i ciemności bezcenne. Organizatorzy podkreślają: każda ilość ma znaczenie.

Akcję można wesprzeć również finansowo — środki przeznaczone są bezpośrednio na pomoc dla mieszkańców Kijowa. To przykład oddolnej solidarności, która nie potrzebuje wielkich haseł, bo opiera się na działaniu.

Szczególne podziękowania organizatorzy kierują do tych, którzy objęli inicjatywę patronatem i wsparciem — w tym do kardynała Grzegorza Rysia, prezydenta Krakowa Aleksandra Miszalskiego, wiceprezydenta Łukasza Sęka, starosty Elżbiety Burtan oraz wicewojewody Elżbiety Achinger. Wyrazy wdzięczności płyną również do samorządowców, mediów, Krakowskiego Bractwa Kurkowego, wolontariuszy oraz wszystkich darczyńców — tych znanych z nazwiska i tych anonimowych.

Bo właśnie tak wygląda prawdziwa solidarność. Gdy propaganda krzyczy — ludzie niosą ciepło. Gdy Rosja sieje mróz i strach — Polacy odpowiadają żurkiem, chlebem i sercem.

POLACY UKRAINY ŻYJĄ W REALIACH CODZIENNEGO TERRORU

Według oficjalnych danych na Ukrainie żyje około 144–148 tysięcy Polaków. Nieoficjalnie — nawet do dwóch milionów osób polskiego pochodzenia. Największe skupisko od pokoleń mieszka w obwodzie żytomierskim, regionie, który niemal każdej nocy doświadcza alarmów powietrznych i stałego zagrożenia rosyjskimi rakietami oraz dronami. Ci ludzie — nasi rodacy, polskie rodziny, parafie i wspólnoty — żyją w realiach codziennego terroru. Każdy alarm bombowy może oznaczać śmierć. Każda noc może być ostatnią.

Ten dramat nie jest „odległym konfliktem” ani „wojną gdzieś na Wschodzie”. To celowa, systematyczna i zaplanowana kampania wymierzona w ludność cywilną — w dzieci, osoby starsze, chorych, osoby z niepełnosprawnościami. Ataki na infrastrukturę energetyczną zimą są formą broni masowego cierpienia. To strategia, której celem jest złamanie społeczeństwa poprzez zimno, głód i strach.

Milczenie wobec tego zła oznacza współodpowiedzialność. Relatywizowanie rosyjskich zbrodni, nawoływanie do „zrozumienia interesów Kremla” czy zmęczenie tematem Ukrainy są luksusem, na który nie mogą sobie pozwolić ci, którzy nocami siedzą w nieogrzewanych mieszkaniach przy sześciu stopniach Celsjusza, bez światła, wody i dostępu do pomocy medycznej.

Dlatego apelujemy: pomoc humanitarna, solidarność i jednoznaczna postawa moralna nie są gestem dobrej woli — są obowiązkiem. Wsparcie dla Caritas, organizacji pomocowych i lokalnych wspólnot na Ukrainie to realne ratowanie życia. Generator, koc termiczny czy talerz gorącej zupy nie są symbolami — są granicą między przeżyciem a śmiercią.

Ukraina broni dziś nie tylko własnej wolności. Broni fundamentów cywilizacji, w której prawo do życia cywilów, dzieci i osób najsłabszych nie podlega negocjacjom. Jeśli pozwolimy, by zimno stało się narzędziem wojny bez konsekwencji — jutro ofiarą może być każdy.

Jagiellonia.org

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE WYDANIE SPECJALNE „HISTORIA” NASZEGO CZASOPISMA. TEMAT NUMERU: „Russkij mir. Imperium kłamstw, despotyzmu i zniewolenia”

Kapitulacja USA?
„PLAN POKOJOWY” TRUMPA TO PRZEPIS NA GLOBALNY CHAOS

Samobójstwo Zachodu?
JEŚLI PUTIN WYGRA, ZMOBILIZUJE UKRAIŃCÓW PRZECIW EUROPIE

To jest nasza wojna!
UKRAINA TO DOPIERO PIERWSZY FRONT ROSYJSKIEJ WOJNY PRZECIWKO ZACHODOWI

Obejrzyj antypolskie wystąpienie Putina!
PUTIN GROZI POLAKOM!
Podobnej retoryki używał przed inwazją na Ukrainę

Polska to Kraj Nadwiślański?
ZOBACZ NASZ FILM: „PUTIN MARZY O WSKRZESZENIU IMPERIUM ROSYJSKIEGO”

Polecamy państwa uwadze nasz film:
„PUTIN PLANOWAŁ ATAK NA POLSKĘ‼️ UKRAINA POKRZYŻOWAŁA TE PLANY”

Co Putin planował zrobić z Polską i Europą?
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZ FILM: „WRÓG U BRAM”

Nadchodzi III wojna światowa
BEZKARNOŚĆ ROZZUCHWALA ROSJĘ
❗️

Jak pokonać Rosję?
OGLĄDAJ NASZE FILMY O STRATEGII PRZETRWANIA W WARUNKACH ROSYJSKIEJ WOJNY HYBRYDOWEJ

Rosja to więzienie narodów!
KIEDY NASTĄPI TRZECIA FAZA UPADKU IMPERIUM ZŁA?

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE WYDANIE SPECJALNE „GEOPOLITYKA” NASZEGO CZASOPISMA. TEMAT NUMERU: „Koniec Pax Americana? Polityka Trumpa popycha świat w otchłań chaosu”

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „DYPLOMACJA XXI WIEKU. Nowy ład światowy wykuwa się na Ukrainie”

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „Rosyjski antyświat. Polityka na krawędzi apokalipsy”

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „PUTIN GROZI POLSCE”

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „PUTIN POWINIEN BŁAGAĆ O LITOŚĆ. I WTEDY BĘDZIE NASZA ODPOWIEDŹ – TRYBUNAŁ”

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „PUTINIZM. EKSPANSJA ZŁA”

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „LUDOBÓJSTWO 2022” 

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE WYDANIE SPECJALNE NASZEGO CZASOPISMA. TEMAT NUMERU „GEOPOLITYKA”

ZOBACZ TAKŻE: