Wojna z Iranem po raz kolejny brutalnie przypomina światu to, o czym od lat mówią ekonomiści i geopolitycy: kto uzależnia własną gospodarkę od importowanych węglowodorów, ten oddaje swoje bezpieczeństwo w ręce cudzych kryzysów, cudzych wojen i cudzych cieśnin morskich. Dziś szczególnie groteskowo brzmią lamenty przeciwników zielonej energetyki i samochodów elektrycznych, którzy jeszcze wczoraj wyśmiewali każdą próbę ograniczenia paliwowej zależności Zachodu, a dziś z oburzeniem komentują skok cen benzyny i diesla.
Problem nie polega jednak wyłącznie na hipokryzji pseudoprawicy. Problemem jest także samobójcza wojna plemienna między tzw. prawicą i tzw. lewicą, która odbiera Europie zdolność do strategicznego myślenia o własnym bezpieczeństwie energetycznym.
IRAN NIE JEST „ODLEGŁYM KONFLIKTEM”. TO GLOBALNY RACHUNEK ZA PALIWOWĄ ZALEŻNOŚĆ
Wojna z Iranem nie jest jedynie regionalną awanturą na Bliskim Wschodzie. To potencjalny detonator światowego kryzysu energetycznego. Wystarczy samo zagrożenie dla żeglugi przez Cieśninę Ormuz — strategiczny korytarz, przez który przechodzi około jednej piątej globalnych przepływów ropy i LNG — by rynki natychmiast wpadły w panikę. Reuters podał, że Brent przebił już poziom 100 dolarów za baryłkę, rosnąc w tym tygodniu o ok. 8 proc., a wcześniej sięgał nawet 119,50 dolara, najwyżej od połowy 2022 roku. Goldman Sachs podniósł prognozę średniej ceny Brent na marzec powyżej 100 dolarów właśnie z powodu wojny amerykańsko-izraelskiej przeciwko Iranowi i uszkodzeń infrastruktury energetycznej na Bliskim Wschodzie.
Międzynarodowa Agencja Energetyczna oceniła, że obecny konflikt wywołał największe zakłócenie podaży ropy w historii rynku. Według Reutersa globalna podaż ma spaść w marcu o 8 mln baryłek dziennie, czyli niemal 8 proc. światowego popytu. To nie jest już problem „rynku paliw”. To cios w całą gospodarkę światową.
OD DROGIEJ ROPY DO DROGIEGO ŻYCIA. EUROPA I POLSKA PŁACĄ NAJWYŻSZĄ CENĘ
Mechanizm jest prosty i brutalny. Rosną ceny ropy, za nimi rosną ceny benzyny i diesla. Gdy drożeje paliwo, drożeje transport drogowy, morski i lotniczy. To automatycznie podnosi koszty produkcji, logistyki, handlu i rolnictwa. W konsekwencji rosną ceny żywności, usług, biletów, ogrzewania i praktycznie wszystkiego, co zależy od energii lub transportu. Powraca presja inflacyjna, a banki centralne stają przed klasycznym dylematem: tolerować wzrost cen czy podnosić stopy i ryzykować spowolnienie gospodarcze.
Europa jest tu szczególnie narażona, bo większość państw kontynentu pozostaje importerami netto ropy i gazu. Euronews, powołując się m.in. na Oxford Economics i Goldman Sachs, wskazuje, że wojna z Iranem może podnieść inflację w strefie euro o 0,3–0,5 pkt proc. w 2026 roku i jednocześnie obniżyć wzrost PKB. W mocniejszym scenariuszu, przy ropie w okolicach 100 dolarów, inflacja w strefie euro mogłaby przekroczyć 3 proc., a wzrost gospodarczy spaść do ok. 0,8 proc. Rynki już zaczynają wyceniać ryzyko stagflacji — toksycznego połączenia wysokiej inflacji i słabego wzrostu.
Dla Polski oznacza to coś bardzo konkretnego: droższe tankowanie, wyższe koszty transportu, większą presję na ceny w sklepach i kolejne uderzenie w budżety rodzin. Każdy skok cen ropy szybciej czy później trafia do portfeli polskich kierowców, przedsiębiorców, rolników i konsumentów. W państwie, którego gospodarka wciąż w dużym stopniu opiera się na transporcie drogowym i energochłonnych sektorach, globalny kryzys paliwowy nigdy nie pozostaje abstrakcją. On bardzo szybko staje się codziennym rachunkiem za geopolityczną naiwność Zachodu.
Jest jeszcze jeden gorzki paradoks: na chaosie energetycznym zarabia Rosja. „Financial Times” podaje, że dzięki wzrostowi cen ropy Kreml inkasuje nawet 150 mln dolarów dodatkowych wpływów dziennie. Innymi słowy: wojna wokół Iranu podbija ceny surowców, Europa płaci więcej, a państwo prowadzące imperialną wojnę przeciwko Ukrainie zyskuje kolejne miliardy.
PSEUDOPRAWICA I PSEUDOLEWICA WSPÓLNIE SABOTUJĄ BEZPIECZEŃSTWO EUROPY
I właśnie tutaj ujawnia się najbardziej odrażający wymiar całej sytuacji. Jest coś ironicznie zabawnego w tym, jak przeciwnicy zielonej energetyki i samochodów elektrycznych lamentują dziś nad rosnącymi cenami paliw, choć ich idol Donald Trump — obsesyjny wróg czystej energii — sam przyłożył rękę do wojny, po której ceny węglowodorów eksplodowały. To przecież właśnie elektromobilność, rozwój energetyki jądrowej, OZE, magazynów energii i modernizacja sieci mogłyby realnie ograniczyć uzależnienie Europy od paliwowych szoków wywoływanych kryzysami w Zatoce Perskiej.
Nie oznacza to ślepego zachwytu nad każdym elementem Zielonego Ładu. Nie oznacza bezkrytycznego poparcia dla każdej regulacyjnej obsesji Brukseli. Można — i trzeba — krytykować biurokratyczne absurdy, nierealne terminy czy koszty źle zaprojektowanych reform. Ale czymś zupełnie innym jest krytyka konkretnego modelu transformacji, a czymś innym bezmyślna wojna z samą ideą uniezależniania się od paliw kopalnych.
Problem w tym, że równie winna jest pseudolewica, która zbyt często przedstawiała transformację nie jako projekt bezpieczeństwa cywilizacyjnego, lecz jako moralistyczną liturgię. Zamiast mówić o suwerenności energetycznej, odporności przemysłu i geopolityce, wolała pouczać, stygmatyzować i ideologizować. W efekcie jedna strona sprowadziła wszystko do „zielonego komunizmu”, druga do „faszyzmu paliw kopalnych”. I tak Zachód ugrzązł nie w debacie, lecz w wojnie infantylizmów.
NIE CHODZI O ZIELONY ŁAD. CHODZI O PRZETRWANIE
Nie oceniam tutaj szczegółowo realności wdrożenia tzw. Zielonego Ładu. Brzydzi mnie natomiast przygłupia, destrukcyjna i samowyniszczająca dla cywilizacji euroatlantyckiej wojna plemienna między tzw. prawicą i tzw. lewicą. Wojna z Iranem po raz kolejny pokazuje coś oczywistego: świat oparty na węglowodorach jest światem permanentnej niestabilności, szantażu i cenowych wstrząsów. Można nie lubić stylu unijnych elit. Można krytykować Zielony Ład. Ale tylko kompletny polityczny infantylizm każe jednocześnie bronić cywilizacyjnego uzależnienia od paliw kopalnych i płakać, gdy kolejna wojna na Bliskim Wschodzie winduje ceny ropy.
To nie jest już nawet hipokryzja. To jest samobójczy obłęd Zachodu, który zamiast myśleć strategicznie, woli okładać się plemiennymi pałkami ideologii.
Włodzimierz Iszczuk
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE WYDANIE SPECJALNE „HISTORIA” NASZEGO CZASOPISMA. TEMAT NUMERU: „Russkij mir. Imperium kłamstw, despotyzmu i zniewolenia”
Kapitulacja USA?
„PLAN POKOJOWY” TRUMPA TO PRZEPIS NA GLOBALNY CHAOS
Samobójstwo Zachodu?
JEŚLI PUTIN WYGRA, ZMOBILIZUJE UKRAIŃCÓW PRZECIW EUROPIE
To jest nasza wojna!
UKRAINA TO DOPIERO PIERWSZY FRONT ROSYJSKIEJ WOJNY PRZECIWKO ZACHODOWI
Obejrzyj antypolskie wystąpienie Putina!
PUTIN GROZI POLAKOM!
Podobnej retoryki używał przed inwazją na Ukrainę
Polska to Kraj Nadwiślański?
ZOBACZ NASZ FILM: „PUTIN MARZY O WSKRZESZENIU IMPERIUM ROSYJSKIEGO”
Polecamy państwa uwadze nasz film:
„PUTIN PLANOWAŁ ATAK NA POLSKĘ‼️ UKRAINA POKRZYŻOWAŁA TE PLANY”
Co Putin planował zrobić z Polską i Europą?
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZ FILM: „WRÓG U BRAM”
Nadchodzi III wojna światowa❓
BEZKARNOŚĆ ROZZUCHWALA ROSJĘ❗️
Jak pokonać Rosję?
OGLĄDAJ NASZE FILMY O STRATEGII PRZETRWANIA W WARUNKACH ROSYJSKIEJ WOJNY HYBRYDOWEJ
Rosja to więzienie narodów!
KIEDY NASTĄPI TRZECIA FAZA UPADKU IMPERIUM ZŁA?
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE WYDANIE SPECJALNE „GEOPOLITYKA” NASZEGO CZASOPISMA. TEMAT NUMERU: „Koniec Pax Americana? Polityka Trumpa popycha świat w otchłań chaosu”
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „DYPLOMACJA XXI WIEKU. Nowy ład światowy wykuwa się na Ukrainie”
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „Rosyjski antyświat. Polityka na krawędzi apokalipsy”
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „PUTIN GROZI POLSCE”
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „PUTIN POWINIEN BŁAGAĆ O LITOŚĆ. I WTEDY BĘDZIE NASZA ODPOWIEDŹ – TRYBUNAŁ”
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „PUTINIZM. EKSPANSJA ZŁA”
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „LUDOBÓJSTWO 2022”
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE WYDANIE SPECJALNE NASZEGO CZASOPISMA. TEMAT NUMERU „GEOPOLITYKA”
ZOBACZ TAKŻE:



Ostatnie komentarze