Dokładnie 30 lat temu prezydent USA Bill Clinton oraz prezydent Rosji Borys Jelcyn wymusili na Ukrainie rezygnację z trzeciego co do wielkości arsenału nuklearnego na świecie. Pod ogromną presją Waszyngtonu i Moskwy Kijów zmuszono do zniszczenia lub przekazania Rosji strategicznych rakiet balistycznych z głowicami nuklearnymi oraz bombowców strategicznych.

Włodzimierz Iszczuk

Redaktor naczelny portalu Jagiellonia.org i czasopisma „Głos Polonii”

5 grudnia 1994 roku podpisano Memorandum Budapeszteńskie – dokument, który miał zagwarantować Ukrainie bezpieczeństwo, suwerenność i nienaruszalność jej granic w zamian za zrzeczenie się przez nią jednego z największych arsenałów nuklearnych na świecie. Stany Zjednoczone, Rosja i Wielka Brytania zobowiązały się do poszanowania niepodległości Ukrainy oraz jej granic, a także do powstrzymania się od jakichkolwiek gróźb użycia siły wobec jej integralności.

ROSJA ROZBROIŁA UKRAINĘ, BY JĄ ZNISZCZYĆ

Jednak zaledwie 20 lat po przystąpieniu Ukrainy do Układu o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej, Rosja – jeden z gwarantów jej bezpieczeństwa na mocy Memorandum Budapeszteńskiego – cynicznie i bezwstydnie złamała swoje zobowiązania. Ukraina stała się ofiarą podłej, niesprowokowanej i brutalnej agresji ze strony okrutnego kremlowskiego tyrana. W 2014 roku Putin bezprawnie anektował Krym i rozpoczął krwawą wojnę w Donbasie. Na tym nie poprzestał – 22 lutego 2022 roku zdecydował się na pełnoskalową inwazję na Ukrainę. Celem tej agresji nie było tylko zniszczenie ukraińskiej niepodległości, lecz także przeprowadzenie ludobójstwa na narodzie ukraińskim, mając na celu wymazanie jego tożsamości i ducha wolności.

Kraj, który podstępem pozbawił Ukrainę broni nuklearnej, a przez kolejne dwie dekady systematycznie rozbrajał ją za pomocą swoich agentów, podle zaatakował naród, który w imię pokoju i globalnego rozbrojenia zrezygnował z trzeciego co do wielkości arsenału broni jądrowej na świecie. Trudno wyobrazić sobie większą podłość i moralny upadek!

OBIETNICA, KTÓRA OKAZAŁA SIĘ KŁAMSTWEM

Niestety, pozostali sygnatariusze Memorandum Budapeszteńskiego – Stany Zjednoczone i Wielka Brytania – nie zareagowały w sposób adekwatny na rażące naruszenie tego dokumentu przez zbrodniarza wojennego Władimira Putina. Zamiast zapewnić Ukrainie niezbędną broń do obrony jej bezpieczeństwa, suwerenności i integralności terytorialnej, te kraje od lat wahają się i zachowują ostrożność, ulegając nuklearnemu szantażowi Moskwy i starając się uniknąć eskalacji.

Demonstracyjna, niesprowokowana i niesprawiedliwa agresja na miłującą pokój Ukrainę, w połączeniu z tchórzliwym niezdecydowaniem wolnego świata, całkowicie zdyskredytowała ideę rozbrojenia nuklearnego i postawiła pod znakiem zapytania cały międzynarodowy porządek oparty na zasadach prawa.

Decyzja o rozbrojeniu nuklearnym Ukrainy była błędem o strategicznym i moralnym znaczeniu, którego konsekwencje odczuwamy do dziś. Gdyby Ukraina utrzymała swój arsenał nuklearny, świat wyglądałby inaczej – Rosja nie odważyłaby się na zbrojną agresję, a idea odstraszania atomowego wciąż miałaby swoją niepodważalną wartość jako narzędzie pokoju. Memorandum Budapeszteńskie powinno było stać się fundamentem nowej, stabilnej Europy, a zamiast tego posłużyło jako preludium do największej wojny na kontynencie od czasu II wojny światowej.

SPÓŹNIONA SKRUCHA CLINTONA

Były prezydent Stanów Zjednoczonych, Bill Clinton, w wywiadzie dla irlandzkiej telewizji RTÉ wyraził żal, że w 1994 roku zmusił Ukrainę do rezygnacji z broni nuklearnej. Przyznał, że gdyby Kijów zachował swój arsenał jądrowy, Rosja prawdopodobnie nie odważyłaby się na inwazję. „Czuję się osobiście odpowiedzialny, bo to ja namówiłem ich [Ukrainę], żeby zgodzili się na rezygnację z broni nuklearnej. I nikt nie wierzy, że Rosja zdecydowałaby się na inwazję, gdyby Ukraina miała ten arsenał” – powiedział Clinton.

Co więcej, już w 2011 roku Clinton miał świadomość, że Putin planuje brutalną inwazję na Ukrainę – kraj, który został rozbrojony z jego osobistym udziałem. Pomimo tej wiedzy, jako wpływowy polityk, nie podjął działań, by ostrzec amerykańskie elity przed zbliżającą się katastrofą. W trakcie wywiadu Clinton wspominał: „W 2011 roku – trzy lata przed zajęciem Krymu – Władimir Putin powiedział mi, że nie zgadza się z porozumieniem [Memorandum Budapeszteńskim], które zawarłem z Borysem Jelcynem. Powiedział: ‘Nie zgadzam się z tym. Nie popieram tego. I nie jestem tym związany’. Od tego dnia wiedziałem, że to tylko kwestia czasu”.

Słowa te dowodzą, że Putin nigdy nie krył swoich agresywnych zamiarów, a mimo to elity Zachodu pozostały bierne i niezdecydowane w obronie wartości wolnego świata oraz fundamentów prawa międzynarodowego. Pobłażanie wobec krwawego tyrana, który już wcześniej dopuścił się makabrycznych zbrodni wojennych w Czeczenii i Gruzji, pozwoliło mu na dalsze testowanie cierpliwości Zachodu.

Od Czeczenii, przez Gruzję, aż po Ukrainę – Kreml konsekwentnie sprawdzał, jak daleko może się posunąć, utwierdzając się w przekonaniu, że międzynarodowe obietnice, porozumienia i deklaracje mają jedynie papierową wartość. Memorandum Budapeszteńskie stało się symbolem zdrady i hipokryzji, otwierając puszkę Pandory, z której wydostały się demony wojny i chaosu.

„RESET” ZACHODU Z ROSJĄ: NA DRODZE DO KATASTROFY

Zamiast zdecydowanie stawić czoła antyludzkiemu reżimowi faszystowskiej Rosji po jej agresji na suwerenną, demokratyczną Gruzję, Zachód wybrał tzw. „reset” relacji z kremlowskim reżimem. Symboliczny guzik tego „resetu” wcisnęła Hillary Clinton, żona byłego prezydenta USA, który zmusił Ukrainę do rezygnacji z broni nuklearnej, wspólnie z szefem dyplomacji Putina, Siergiejem Ławrowem.

Błędy amerykańskiej dyplomacji doprowadziły świat na skraj przepaści. Próbując ugłaskać Putina, Zachód wyhodował monstrum, które w sojuszu z Chinami, Iranem i Koreą Północną stanowi dziś śmiertelne zagrożenie dla globalnego bezpieczeństwa.

PUTIN DĄŻY DO ZNISZCZENIA POZYCJI PRZYWÓDCZYCH USA I NATO

Na Ukrainie Putin nie prowadzi wojny wyłącznie z Kijowem, ale z całym NATO, które pozostaje pod przewodnictwem Stanów Zjednoczonych. Kremlowski maniak z maniakalnym uporem powtarza, że jego prawdziwym przeciwnikiem jest kolektywny Zachód.

Dowodem na imperialne ambicje Rosji było ultimatum, które rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych wystosowało 17 grudnia 2021 roku do USA i NATO. Kreml domagał się rozbrojenia państw Europy Środkowo-Wschodniej i przywrócenia Moskwie dawnej strefy wpływów na Starym Kontynencie. „NATO powinno spakować manatki i wynosić się za granice z 1997 roku” – oświadczył wówczas bezczelnie Siergiej Riabkow, wiceminister spraw zagranicznych Rosji, na krótko przed amerykańsko-rosyjskimi rozmowami w Genewie 10 stycznia 2022 roku.

Putin, czując absolutną bezkarność, popełnia zbrodnie przeciwko ludzkości i grozi światu użyciem broni jądrowej. Psychopata z kremlowskiego bunkra niemal otwarcie zapowiada, że jeśli Zachód będzie mu przeszkadzał w realizacji planu ludobójstwa na Ukrainie, nie zawaha się użyć broni nuklearnej przeciwko krajom NATO.

Ukraina jest jedynie pierwszym celem tego wojennego zbrodniarza. Kremlowski paranoik marzy o odbudowie Imperium Rosyjskiego oraz przywróceniu stalinowskiej strefy wpływów w Europie, obejmującej całą wschodnią flankę NATO – od krajów bałtyckich, przez Polskę, Czechy, Słowację, Węgry, Rumunię, aż po Bułgarię.

ŚWIAT NAD PRZEPAŚCIĄ

Krwawy zbrodniarz wojenny Władimir Putin otwarcie deklaruje swoje cele: zniszczenie niepodległości Ukrainy, wielki terror i ludobójstwo wobec narodu ukraińskiego, likwidację ukraińskiej tożsamości oraz zmobilizowanie milionów Ukraińców do dalszej agresji przeciwko Zachodowi. Te zamiary, choć wyrażone w sposób dyplomatyczny i zawuolowany, zostały także jasno sformułowane w ultimatum MSZ Rosji z 17 grudnia 2021 roku, które powinno zabrzmieć jak alarm dla całego świata.

Ukraina toczy walkę nie tylko o swoją wolność, ale o przetrwanie całego narodu. To wojna egzystencjalna, wojna o życie. Stawką jest nie tylko suwerenność, ale i zachowanie kultury, języka, tradycji – całej narodowej tożsamości. To walka o prawo do istnienia i przyszłości.

Trzydzieści lat temu, 5 grudnia 1994 roku, Stany Zjednoczone, Wielka Brytania oraz Rosja, przy udziale Francji i Chin, przekonały Ukrainę do zrzeczenia się trzeciego co do wielkości arsenału nuklearnego na świecie. Ukraina zaufała „gwarancjom” bezpieczeństwa zapewnionym przez te państwa. Jednak w 2014 roku, gdy Rosja brutalnie zaanektowała Krym, a wojna w Donbasie stała się codziennością, Zachód, który miał być gwarantem, pozostał bierny. Dopiero pełnoskalowa inwazja Rosji w lutym 2022 roku wymusiła reakcję i pomoc wojskową dla Ukrainy. Niestety, opóźnienia w dostawach broni kosztowały tysiące istnień ludzkich, które można było uratować przy szybszej reakcji.

Rosja nie tylko odebrała życie setkom tysięcy ludzi, ale także zniszczyła miasta, infrastrukturę, fabryki i ekosystemy na ogromnym obszarze Ukrainy. Brutalność okupantów nie zna granic – gwałty, tortury, morderstwa cywilów są codziennością. Wojna zamieniła życie niewinnych ludzi w piekło. A wszystko to jest skutkiem naiwnej wiary Ukrainy w „gwarancje” Memorandum Budapeszteńskiego.

Kraj, który odegrał kluczową rolę w globalnym bezpieczeństwie, zrzekając się broni nuklearnej, dziś stoi na krawędzi przepaści. Ukraińcy, którzy uwierzyli w międzynarodowe gwarancje, są teraz ofiarami brutalnych ataków szaleńca z Kremla. Zamiast cieszyć się pokojem, są zmuszeni błagać o dostawy broni, by chronić siebie i swoje rodziny przed ludobójstwem oraz barbarzyństwem rosyjskiego agresora.

Jeśli Zachód ustąpi Putinowi w sprawie Ukrainy, Rosja nie poprzestanie na obecnej agresji. Kontynuując nuklearny szantaż, sięgnie po kolejne kraje Europy Środkowo-Wschodniej, prowadząc tam kolejne akty terroru i ludobójstwa. Moskiewski zbrodniarz wojenny musi zrozumieć, że suwerenne i wolne narody nie ugną się pod jego szantażem. Zachód ma dziś moralny obowiązek przeciwstawić się Putinowi, zanim świat ostatecznie pogrąży się w chaosie.

NOWY ŁAD ŚWIATOWY WYKUWA SIĘ NA UKRAINIE

Nie możemy już milczeć! Świat musi się przebudzić i działać, zanim będzie za późno. To czas na zdecydowane kroki, by powstrzymać destrukcję. Zachód, który zawiódł Ukrainę w przeszłości, musi teraz zrobić wszystko, aby zapewnić jej zwycięstwo. Ale to tylko początek. Wspólnota euroatlantycka ma obowiązek zagwarantować Ukrainie długoterminowe bezpieczeństwo. Pełne członkostwo w NATO i Unii Europejskiej to absolutne minimum, które może skutecznie odstraszyć przyszłe agresje. Równocześnie organizacje międzynarodowe, takie jak ONZ, wymagają gruntownej reformy, ponieważ nie są w stanie odpowiedzieć na współczesne zagrożenia. Bez zmian takie tragedie, jak te rozgrywające się w Ukrainie, będą się powtarzać, prowadząc świat na skraj kolejnych krwawych konfliktów.

Rosja musi ponieść pełną odpowiedzialność za swoje zbrodnie wojenne. Tylko stanowcze działania wobec Kremla pozwolą odbudować globalny system bezpieczeństwa, który ochroni świat przed kolejnymi zagrożeniami. Polityka ustępstw wobec Rosji jedynie rozzuchwala Putina i popycha go ku dalszym aktom agresji, eskalując chaos i wojnę, które zagrażają przyszłości całej ludzkości.

Jeśli Putin nie zostanie pociągnięty do odpowiedzialności za swoje zbrodnie przeciwko ludzkości – w Czeczenii, Gruzji, Syrii i Ukrainie – inni tyrani uznają to za przyzwolenie na brutalne działania. Bezkarność Kremla tworzy precedens, który zwiększa ryzyko nowych konfliktów, prowadząc świat w stronę globalnego chaosu, a nawet III wojny światowej.

Dziś, 30 lat po podpisaniu Memorandum Budapeszteńskiego, pytanie, jakie musimy sobie zadać, brzmi: czy społeczność międzynarodowa wyciągnie lekcję z tej tragicznej pomyłki? Czy Zachód zrozumie, że appeasement wobec agresorów nigdy nie prowadzi do pokoju, a tylko zachęca ich do dalszej eskalacji? Czy Ukraina otrzyma wsparcie potrzebne nie tylko do wygrania tej wojny, ale i do odbudowy kraju oraz trwałego zabezpieczenia swojej przyszłości?

Ukraina broni nie tylko swojej wolności – broni całego porządku światowego opartego na zasadach prawa i poszanowaniu suwerenności. To, czy ta walka zakończy się sukcesem, zadecyduje o przyszłości nie tylko Ukrainy, ale także Europy i całego wolnego świata.

Zegar tyka. Puszka Pandory została otwarta. Teraz od nas zależy, czy uda się zamknąć jej wieko, zanim świat pogrąży się w jeszcze większym chaosie.

Włodzimierz Iszczuk

ZOBACZ TAKŻE:

Ukraińcy będą domagać się przywrócenia statusu mocarstwa nuklearnego, jeśli NATO nie przyjmie Ukrainy do swojego bloku

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NAJNOWSZY NUMER NASZEGO CZASOPISMA.
TEMAT NUMERU:
„DYPLOMACJA XXI WIEKU. Nowy ład światowy wykuwa się na Ukrainie”

Obejrzyj antypolskie wystąpienie Putina!
PUTIN GROZI POLAKOM!
Podobnej retoryki używał przed inwazją na Ukrainę

Polska to Kraj Nadwiślański?
ZOBACZ NASZ FILM: „PUTIN MARZY O WSKRZESZENIU IMPERIUM ROSYJSKIEGO”

Polecamy państwa uwadze nasz film:
„PUTIN PLANOWAŁ ATAK NA POLSKĘ‼️ UKRAINA POKRZYŻOWAŁA TE PLANY”

Co Putin planował zrobić z Polską i Europą?
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZ FILM: „WRÓG U BRAM”

JAKĄ PRZYSZŁOŚĆ DLA UKRAINY, POLSKI I EUROPY PRZYGOTOWYWAŁA ROSJA?
Zobacz nasz film „Wojna na Ukrainie. Plan ludobójstwa zatwierdził osobiście Putin”

Nadchodzi III wojna światowa
BEZKARNOŚĆ ROZZUCHWALA ROSJĘ
❗️

Jak Merkel podhodowała nowego Führera w Moskwie?
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZ FILM: „PĘTLA GAZOWA KREMLA: NORD STREAM 2 WPĘDZIŁ EUROPĘ W PUŁAPKĘ”

Jak pokonać Rosję?
OGLĄDAJ NASZE FILMY O STRATEGII PRZETRWANIA W WARUNKACH ROSYJSKIEJ WOJNY HYBRYDOWEJ

Rosja to więzienie narodów!
KIEDY NASTĄPI TRZECIA FAZA UPADKU IMPERIUM ZŁA?

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „Rosyjski antyświat. Polityka na krawędzi apokalipsy”

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „PUTIN GROZI POLSCE”

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „PUTIN POWINIEN BŁAGAĆ O LITOŚĆ. I WTEDY BĘDZIE NASZA ODPOWIEDŹ – TRYBUNAŁ”

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „PUTINIZM. EKSPANSJA ZŁA”

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „LUDOBÓJSTWO 2022” 

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE WYDANIE SPECJALNE NASZEGO CZASOPISMA. TEMAT NUMERU „GEOPOLITYKA”

ZOBACZ TAKŻE: