Aktualności

Szef MSZ Ukrainy: Nie interesuje nas opinia Rosji na temat przystąpienia Ukrainy do NATO

Rosja nie ma prawa głosu w dyskusji o przyszłym członkostwie Ukrainy w Sojuszu. Kijów nie weźmie pod uwagę opinii Kremla o przystąpieniu Ukrainy do Sojuszu Północnoatlantyckiego – napisał na Twitterze minister spraw zagranicznych Ukrainy Dmytro Kułeba, komentując oświadczenie rzecznika prezydenta Federacji Rosyjskiej Dmitrija Pieskowa o tym, że przystąpienie Ukrainy do NATO zmusi Rosję do podjęcia „aktywnych działań”.

„Najgorszy scenariusz już się zdarzył: Federacja Rosyjska zaatakowała Ukrainę, okupowała nasze ziemi i wymordowała naszych obywateli. Dlatego nie interesuje nas opinia Federacji Rosyjskiej na temat przystąpienia Ukrainy do NATO. Rosja nie ma prawa głosu w dyskusji o przyszłym członkostwie Ukrainy w Sojuszu”

– podkreślił szef MSZ Ukrainy.

Przypomnijmy, Zgromadzenie Parlamentarne Sojuszu Północnoatlantyckiego wezwało rządy i parlamenty państw Sojuszu do wsparcia wysiłków Ukrainy zmierzających do jej przystąpienia do NATO i przyjęło twardą rezolucję, w której putinowska „Rosja jawi się jako prawdziwe imperium zła” – powiedział na Facebooku Jegor Czerniew, stały przedstawiciel ukraińskiej delegacji w Zgromadzeniu Parlamentarnym.

Dyplomata wyjaśnił, że uważa rezolucję za tak surową, że „jeśli przetłumaczyć ją z języka dyplomatycznego na język ludzki, to Rosja jawi się w niej jako prawdziwe imperium zła”.

W szczególności:

  • „Rosja jest uznawana za bezpośrednie zagrożenie dla bezpieczeństwa euroatlantyckiego”;
  • Rosja została „oskarżana o łamanie prawa międzynarodowego, agresję na sąsiadów, dezinformację, zabójstwa polityczne, ingerencję w wybory i sprawy wewnętrzne innych krajów, wojnę hybrydową z Zachodem i organizacji prowokacji militarnych”;
  • Ponadto Kreml jest oskarżany o „wykorzystywanie korupcji jako narzędzia w polityce międzynarodowej i innych przestępstwach”.

To właśnie w celu powstrzymania Rosji Zgromadzenie Parlamentarne wezwało do „dodatkowych sankcji i użycia wszelkich możliwych dyplomatycznych i ekonomicznych dźwigni” przeciwko reżimowi Putina.

Przypomnijmy, podczas szczytu „Platformy Krymskiej” zastępca sekretarza generalnego NATO Mircea Geoana oświadczył, że Ukraina i Gruzja zostaną członkami Sojuszu Północnoatlantyckiego i dodał, że NATO nigdy nie uzna aneksji Krymu podkreślając, że Rosja musi zwrócić Krym Ukrainie, informuje Apostrophe.uapowołując się na UNN.

„Decyzja o przystąpieniu Ukrainy i Gruzji do NATO już podjęta. Zostało to potwierdzone na najwyższym szczeblu politycznym Sojuszu”

– zaznaczył zastępca szefa NATO, podaje ZN.ua.

Sojusz Północnoatlantycki nie uznaje Krymu za część Federacji Rosyjskiej i wzywa do przywrócenia Ukrainie kontroli nad półwyspem.

„NATO jest po stronie Ukrainy i wspiera Ukrainę. NATO nigdy nie uznaje nielegalnej aneksji Krymu przez Federację Rosyjską. Krym jest terytorium Ukrainy i wzywamy Rosję do przywrócenia półwyspu pod kontrolę Ukrainy. Wzywamy Rosję do zaprzestania naruszania prawa wszystkich Ukraińców, w tym Tatarów krymskich”

– powiedział Geoană i dodał, że NATO popiera decyzję szczytu w Bukareszcie.

„Potwierdzamy również decyzję szczytu w Bukareszcie, że Ukraina i Gruzja staną członkami NATO”

– powiedział zastępca szefa Sojuszu Północnoatlantyckiego.

Przypomnijmy, amerykański dyplomata Kurt Volker zaproponował opcję przystąpienia Ukrainy do NATO, nie zważając na trwającą rosyjską agresję. O tym poinformował portal Segodnya.ua.

Rosja zajęła terytoria kilku sąsiednich krajów (Gruzji, Mołdawii i Ukrainy), aby uniemożliwić im przystąpienie do NATO, ale mimo to zachodni dyplomaci oferują rozwiązania, które pomogą tym krajom przystąpić do Sojuszu. Jedno z takich rozwiązań zaproponował Kurt Volker, były specjalny przedstawicielem USA ds. Ukrainy podczas dyskusji online na forum bezpieczeństwa w Kijowie.

„Rosja chce uniemożliwić przystąpienie do Sojuszu takim krajom jak Ukraina, Gruzja, Mołdawia. W tym celu okupowała niektóre terytoria w tych krajach. Podejmiemy się zobowiązania nie używać siły, aby je zwrócić [terytoria okupowane], i wspierać jedynie pokojową reintegrację tych terytoriów oraz przywrócenie integralności krajów starających się o członkostwo w NATO. Powinno to pozbawić Rosję bodźców do kontynuowania okupacji tych terytoriów”

– powiedział Kurt Volker.

Volker jest przekonany, że każdy kraj europejski, który spełnia standardy demokracji, przestrzega praworządności i przyczynia się do wzmocnienia wspólnego bezpieczeństwa, może ubiegać się o pełne członkostwo w NATO.

Podobne pomysły Volker wyraził jeszcze dwa lata temu podczas debaty w waszyngtońskim think tanku Atlantic Council. Okupacja części Ukrainy i Gruzji nie jest przeszkodą dla członkostwa w NATO, powiedział wtedy ówczesny specjalny wysłannik Stanów Zjednoczonych ds. Ukrainy w październiku 2018 r.

„Uważam, że w przypadku Gruzji i Ukrainy błędem byłoby zaakceptowanie polityki, iż jeśli Rosja zdecyduje o okupacji części suwerennego terytorium innego państwa, NATO nie będzie w to ingerowało, a kraj, który stał się ofiarą agresji nie może być członkiem NATO”

– powiedział wtedy Kurt Volker.

„Myślę, że powinniśmy pokazać, iż jesteśmy gotowi do odpowiedzi na agresję, ale sami nie będziemy agresorami. Powinniśmy także jasno wskazać, że fakt okupacji terytorium przez Rosję nie jest przeszkodą dla członkostwa w NATO. Podkreślamy, że jeśli spełnione są kryteria wejścia do NATO, Ukraina może stać się członkiem sojuszu”

– oświadczył.

Zdaniem dyplomaty Rosja nie ma prawa do decydowania o losie innych państw, które same powinny wybierać własną drogę rozwoju. – Uważamy, że Gruzja i Ukraina powinny same decydować o swojej przyszłości, a my mamy im w tym pomóc. Widzimy tu fundamentalną różnicę między podejściem Zachodu i Rosji – podkreślił Kurt Volker.

Podobną opinię w wywiadzie dla Ukrinform wiosną 2019 r. wyraził inny wpływowy amerykański ekspert.

Konflikty terytorialne na Ukrainie, a mianowicie okupowany Krym i Donbas, nie staną się przeszkodą dla członkostwa Ukrainy w NATO, jeśli wszyscy członkowie Sojuszu zagłosują na taką decyzję – powiedział Michael Carpenter, dyrektor Centrum Analitycznego Bidena, były asystent sekretarza obrony USA ds. Ukrainy i Eurazji.

„Może to być przeszkodą w tym sensie, że poszczególni sojusznicy uznają to [konflikty terytorialne] za przeszkodę, więc staje się to kwestią polityczną. Z praktycznego punktu widzenia nie ma przeszkód prawnych, aby dołączyć do NATO z istniejączm konfliktem terytorialnym”

– zaznaczył były asystent sekretarza obrony USA.

Precedens już się wydarzył, zaznaczył ekspert. Podał przykład: Niemcy Zachodnie miały konflikt terytorialny z NRD i zostały członkiem Sojuszu. „W konsekwencji taki precedens został ustalony” – podkreslił.

Ekspert przyznał jednak, że obecnie nie ma pełnego poparcia politycznego wśród państw członkowskich w sprawie członkostwa Ukrainy w NATO, ale ten fakt nie oznacza, że Ukraińcy powinni zrezygnować z aspiracji euroatlantyckich.

„Moim zdaniem jest to realna perspektywa w przyszłości, w pewnym nieokreślonym czasie. I do tego czasu Ukraina musi osiągnąć gotowość, aby rzeczywiście mieć zdolności zgodne z NATO, zreformować wojska, zreformować strukturę dowodzenia”

– podsumował Carpenter.

Ukraina i Gruzja będą członkami NATO, chociaż obecnie nie ma jasnych ram czasowych na podjęcie decyzji o ich wejściu do Sojuszu – powiedział w grudniu ubiegłego roku Jens Stoltenberg, sekretarz Generalny NATO podczas konferencji NATO Engages, która odbywa się w ramach jubileuszowy szczytu Organizacji Traktatu Północnoatlantyckiego w Londynie.

„Na szczycie w Bukareszcie w 2008 r. NATO zdecydowało, że Ukraina i Gruzja będą członkami NATO. Ta decyzja pozostaje ważna, chociaż nie ma jasnego harmonogramu w sprawie przystąpienia. Teraz naszym zadaniem jest znalezienie sposobu, aby pomóc Ukrainie i Gruzji przygotować się do wstąpienia”

– podkreślił Stoltenberg.

Przypomnijmy, w 2018 roku ówczesny asystent sekretarza stanu USA ds. europejskich i euroazjatyckich Wess Mitchell podczas wystąpienia w amerykańskim think tanku Heritage Foundation powiedział, że:

„Musimy patrzeć na Zachód jak na wspólnotę krajów demokratycznych, zjednoczonych przez historię, kulturę i wspólnie poniesione ofiary. Niektórzy członkowie tej wspólnoty to stare demokracje, niektórzy nie. Niektórzy są w Unii Europejskiej albo w NATO, inni nie. Niektórzy są słabi, niektórzy silni. Niektórzy są geograficznie na uboczu, niektórzy w centrum wydarzeń. Ukraina i Gruzja są członkami Zachodu zarówno historycznie, jak i poprzez dzisiejsze wybory ich narodów. Wielka Brytania pozostanie w sercu Zachodu i po Brexicie. Najważniejsze jest to, by istniały również inne niż instytucje czynniki, które nas łączą. Instytucje są narzędziem, nie zaś celem”.

Dodał też, że Ameryka jest zdecydowana stworzyć „długoterminowe bastiony na wschodniej flance od Bałtyku po Morze Czarne chroniące Zachód przed ingerencją ze strony Chin i Rosji” i zaznaczył, że poprawa stosunków z Rosją będzie możliwa dopiero po zaprzestaniu agresywnego zachowania Kremla.

„Lata miękkiej polityki, która spowodowała rosyjską agresję, skończyły się”

– podkreślił Mitchell.

Jagiellonia.org

PRZECZYTAJ:

Redakcja

Share
Published by
Redakcja