Aktualności

Skutki putinowskiej „demilitaryzacji”: Moskwa własnoręcznie uczyniła z Ukrainy mocarstwo wojskowe, a dziś boi się sojuszu Europy z Kijowem

Szef putinowskiej dyplomacji Siergiej Ławrow oświadczył, że mimo ustaleń w Anchorage Stany Zjednoczone nie zrezygnowały z polityki powstrzymywania Moskwy i wspierają tworzenie w Europie nowego bloku wojskowego z udziałem Ukrainy. Według jego słów Waszyngton traktuje osiągnięcie pokoju na warunkach akceptowalnych dla Kijowa jako element długoterminowego odstraszania Rosji, a także promuje ideę utworzenia odrębnego sojuszu, w którym Ukraina miałaby odgrywać kluczową rolę — nawet bez formalnego członkostwa w NATO. Ławrow stwierdził również, że w ten sposób USA dążą do przeniesienia głównego ciężaru konfrontacji z Rosją na Europę. Moskwa, jak wynika z tych wypowiedzi, najbardziej obawia się właśnie tego scenariusza.

Włodzimierz Iszczuk

Redaktor naczelny portalu Jagiellonia.org i czasopisma „Głos Polonii”

To już nie dyplomacja — to sygnał alarmowy. Kreml otwarcie pokazuje strach przed rzeczywistością, którą sam współtworzył.

To właśnie agresywna, imperialna i jawnie antyzachodnia polityka Rosji stała się katalizatorem fundamentalnych zmian w europejskiej architekturze bezpieczeństwa. Od aneksji Krymu po pełnoskalową wojnę Moskwa systematycznie niszczyła porządek międzynarodowy oparty na zasadach, dowodząc, że jej strategia nie polega na współistnieniu, lecz na ekspansji.

W rezultacie Kreml osiągnął efekt odwrotny do zamierzonego. Ukraina, którą planowano szybko złamać i podporządkować, przekształciła się w jedną z najsilniejszych armii na kontynencie. Państwo, które miało zostać „zdemilitaryzowane”, stało się regionalnym mocarstwem wojskowym — zahartowanym, zmotywowanym i zdolnym do prowadzenia nowoczesnej wojny.

I to jest punkt zwrotny: Ukraina przestała być „buforem”, a stała się wysuniętą twierdzą Europy.

PRZECZYTAJ:

Bez USA, ale z Ukrainą: Europa rozważa nowy militarny sojusz – Politico

Na tym tle skargi Moskwy brzmią nie tylko jak hipokryzja, ale jak strategiczna bezradność. Przez dekady podważała system bezpieczeństwa — od wojny przeciwko Gruzji po agresję na Ukrainę — a dziś oburza się, że Europa nie ufa już dawnym gwarancjom.

Related Post

Sytuację dodatkowo zaostrzyły sygnały ze strony administracji Donald Trump, które podważyły automatyzm solidarności transatlantyckiej. Jeśli nawet Artykuł 5 NATO przestaje być postrzegany jako bezwarunkowa gwarancja, Europa nie ma innego wyjścia, jak przygotowywać się na scenariusze, w których będzie musiała w większym stopniu polegać na sobie.

Dlatego kształtuje się nowa logika bezpieczeństwa: silniejsza Europa w ścisłej współpracy z Ukrainą jako kluczowym partnerem wojskowym. Nie jest to „nowy blok”, jak sugeruje Ławrow, lecz wymuszona odpowiedź na rosyjskie zagrożenie.

Rzeczywistość jest prosta: dziś to Ukraina powstrzymuje Rosję — nie deklaracjami, lecz codzienną walką, stratami i oporem. Już teraz pełni funkcję tarczy Europy, dlatego jej integracja z nową architekturą bezpieczeństwa staje się kwestią strategicznego przetrwania całego kontynentu.

Kreml to rozumie — i dlatego reaguje nerwowo.

Rosja przegrała nie tylko próbę podporządkowania Ukrainy. Przegrała strategicznie: zamiast słabego sąsiada otrzymała silnego przeciwnika, zamiast podziału Zachodu — jego konsolidację, a zamiast strachu — gotowość Europy do zbrojeń.

A jeśli dziś Moskwa mówi o „zagrożeniu nowych sojuszy”, to dlatego, że sama sprowokowała ten proces, a jednocześnie utraciła zdolność dyktowania zasad gry. Jej agresja i bohaterski opór Ukrainy doprowadziły do strategicznego odwrócenia układu sił — Rosja została wypchnięta poza proces kształtowania nowej architektury bezpieczeństwa Europy. W tym układzie Ukraina staje się jednym z kluczowych filarów bezpieczeństwa Starego Kontynentu.

To właśnie są skutki putinowskiej „demilitaryzacji” i gróźb kierowanych wobec Zachodu.

Włodzimierz Iszczuk

Włodzimierz Iszczuk

Włodzimierz Iszczuk to dziennikarz, publicysta i redaktor naczelny portalu Jagiellonia.org oraz czasopisma „Głos Polonii”. Specjalizuje się w geopolityce, stosunkach międzynarodowych, wojnie informacyjno-psychologicznej oraz przeciwdziałaniu rosyjskiej propagandzie, która ma na celu dezinformację i destabilizację. Jest autorem publikacji cytowanych w monografiach, takich jak „Wojna hybrydowa Rosji przeciwko Ukrainie”, „Od cara do »cara«” oraz chińskiej monografii „Polityka Rosji w Europie Środkowo-Wschodniej i jej wpływy po zimnej wojnie”. Jego prognozy dotyczące geostrategii Rosji, zwłaszcza agresji na Ukrainę, okazały się niemal w pełni trafne. Jako publicysta współpracował z ogólnoukraińskimi mediami, a jego esej „UKRAINA: PROBLEM PRESTIŻU I TOŻSAMOŚCI” stał się częścią programów nauczania na ukraińskich uczelniach.

Share
Published by
Włodzimierz Iszczuk

Recent Posts

Rok 2035. Spełniły się wszystkie marzenia antysystemowej prawicy. Jak wygląda Polska?

Wyobraźmy sobie, że spełniły się najdalej idące postulaty środowisk, które od lat przekonują Polaków, iż ich największymi wrogami są Ukraińcy…

1 dzień ago

WSJ: Putin szykuje agresję przeciwko Europie, aby zmyć hańbę porażki na Ukrainie

Europa coraz wyraźniej dostrzega to, o czym Jagiellonia.org ostrzega od lat. Wojna przeciwko Ukrainie nie jest dla Kremla celem samym…

3 dni ago

Ostry konflikt Warszawy i Kijowa. Prorosyjscy rewizjoniści marzący o odrodzeniu II Rzeszy i Austro-Węgier zacierają ręce

Konflikt, który wybuchł między Wołodymyrem Zełenskim a Karolem Nawrockim po niefortunnej decyzji strony ukraińskiej o nadaniu elitarnej jednostce sił specjalnych…

4 dni ago

Los Polaków na Ukrainie zależy od jej przyszłości w Unii Europejskiej

Wołodymyr Zełenski opublikował w serwisie X fragment swojego wystąpienia do europejskich przywódców, podkreślając, że bezpieczeństwo i przyszłość wolnej Europy zależą…

6 dni ago

Antyukraińska histeria uderza w polską rację stanu. USA i Zachód stawiają na Ukrainę jako filar bezpieczeństwa Europy

Polska debata publiczna coraz częściej dryfuje w stronę emocjonalnych uproszczeń i politycznie nakręcanej niechęci wobec Ukrainy. Tymczasem realna polityka bezpieczeństwa…

1 tydzień ago

„To ja tu rządzę” – Trump na G7. Jednocześnie nowy sygnał wsparcia dla Ukrainy

Podczas porannego spotkania z liderami państw G7 17 czerwca, prezydent USA Donald Trump miał podkreślić swoją dominującą pozycję słowami: „to…

1 tydzień ago