11 lipca nowym dniem pamięci ofiar ludobójstwa na Kresach
Pamięć o ofiarach Zbrodni Wołyńskiej jest sprawdzianem dojrzałości państwa. Ale w czasach rosyjskiej wojny przeciwko Ukrainie sprawdzianem jest również umiejętność odróżnienia uczciwego rozliczenia historii od manipulacji, która ma służyć podziałom i osłabieniu bezpieczeństwa Polski. Najnowsza uchwała Sejmu pokazuje, że spór o przeszłość nadal pozostaje jednym z najważniejszych pól walki o przyszłość Europy Środkowo-Wschodniej.
Sejm RP przyjął kolejną uchwałę poświęconą pamięci ofiar ludobójstwa dokonanego na ziemiach wschodnich II Rzeczypospolitej przez ukraińskich nacjonalistów. Za przyjęciem dokumentu głosowało 444 posłów. Uchwała została poprzedzona debatą parlamentarną oraz pracami Komisji Spraw Zagranicznych, która rozpatrywała trzy konkurencyjne projekty.
Jak poinformował poseł-sprawozdawca Tadeusz Samborski (PSL – Trzecia Droga), komisja zdecydowała, że projektem bazowym stanie się propozycja przygotowana przez Polskie Stronnictwo Ludowe.
Samborski jest doktorem historii, absolwentem Moskiewskiego Uniwersytetu Państwowego im. Michaiła Łomonosowa, byłym działaczem Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Radzieckiej oraz byłym korespondentem „Zielonego Sztandaru” w Moskwie. W kolejnych latach organizował m.in. Festiwal Romansu Polsko-Rosyjskiego, a także publikował teksty na łamach tygodnika „Myśl Polska”, którego część publikacji była krytykowana przez ekspertów ds. bezpieczeństwa za prezentowanie narracji ocenianych jako zbieżne z rosyjską polityką informacyjną.
Same fakty biograficzne nie przesądzają oczywiście o obecnych poglądach polityka ani jego intencjach. Jednak wieloletnie związki z określonymi środowiskami sprawiają, że sposób prowadzenia debaty wokół tak wrażliwych tematów jak pamięć historyczna i relacje polsko-ukraińskie pozostaje przedmiotem publicznego zainteresowania.
Warto również przypomnieć, że strona internetowa „Myśli Polskiej” została w przeszłości zablokowana przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego jako narzędzie wykorzystywane do rozpowszechniania treści ocenianych przez służby jako element rosyjskiej wojny informacyjnej.
TREŚĆ UCHWAŁY
Jak podkreślił poseł Samborski podczas sejmowej debaty, uchwała stanowi hołd dla wszystkich ofiar Zbrodni Wołyńskiej w 83. rocznicę jej apogeum.
– Należy podkreślić fakt, że większość ofiar stanowili bezbronni mieszkańcy wsi i miast, cywile, którzy byli mordowani w okrutny sposób przez sprawców z OUN-UPA, SS „Galizien” i innych formacji nacjonalistycznych uczestniczących w zbrodniach – powiedział poseł.
Dokument oddaje również hołd wszystkim osobom, które ratowały prześladowanych obywateli II Rzeczypospolitej, w szczególności żołnierzom Armii Krajowej, Batalionów Chłopskich oraz członkom lokalnych oddziałów samoobrony.
Jednocześnie autorzy uchwały podkreślili wdzięczność wobec tych Ukraińców, którzy z narażeniem własnego życia ratowali swoich polskich sąsiadów przed śmiercią.
W uchwale podkreślono również potrzebę dalszych poszukiwań miejsc, gdzie spoczywają ofiary, przeprowadzenia ekshumacji oraz zapewnienia im należnego szacunku i godnego pochówku. Jak zaznaczył Samborski, działania te powinny mieć charakter wyłącznie humanitarny i nie mogą być uzależniane od bieżących sporów politycznych.
HISTORIA, KTÓRA WRACA W CZASIE NAJWIĘKSZEGO ZAGROŻENIA OD DZIESIĘCIOLECI
Zbrodnia Wołyńska jest jednym z najbardziej bolesnych rozdziałów wspólnej historii Polaków i Ukraińców.
Pamięć o ofiarach jest obowiązkiem państwa. Jednocześnie sposób, w jaki historia jest wykorzystywana w debacie publicznej, nabiera szczególnego znaczenia w momencie, gdy Europa znajduje się w obliczu największej wojny od zakończenia II wojny światowej.
Nie jest przypadkiem, że kwestia pamięci historycznej stała się jednym z najważniejszych pól rosyjskiej wojny informacyjnej.
Od momentu dojścia Władimira Putina do władzy Rosja stopniowo odbudowywała politykę imperialną, której jednym z głównych celów było odzyskanie wpływów na obszarze byłego Związku Sowieckiego oraz osłabienie państw sprzeciwiających się rosyjskiej dominacji.
Kreml od lat wykorzystuje historię jako narzędzie polityczne. Pamięć o prawdziwych tragediach, nierozliczonych konfliktach i narodowych traumach jest przez rosyjską propagandę wykorzystywana do pogłębiania podziałów społecznych oraz niszczenia współpracy między narodami Europy Środkowo-Wschodniej.
Istnieje jednak zasadnicza różnica między uczciwym badaniem historii i oddaniem sprawiedliwości ofiarom a politycznym wykorzystywaniem tragedii do budowania współczesnej wrogości. Pamięć nie może zostać odebrana ofiarom i zamieniona w narzędzie destabilizacji.
WOŁYŃ WRÓCIŁ DO DEBATY PUBLICZNEJ WRAZ Z ROSYJSKĄ AGRESJĄ. JAK ZMIENIAŁO SIĘ STANOWISKO SEJMU?
Debata wokół Zbrodni Wołyńskiej nie jest nowym zjawiskiem. Przez wiele lat polski parlament podchodził do tej kwestii znacznie ostrożniej niż obecnie.
W 2003 roku, w 60. rocznicę wydarzeń wołyńskich, Sejm ograniczył się jedynie do przyjęcia okolicznościowego oświadczenia. Pierwsza uchwała parlamentarna została przyjęta dopiero sześć lat później – w 2009 roku. Znalazło się w niej sformułowanie mówiące o „masowych mordach o charakterze czystki etnicznej i znamionach ludobójstwa”.
Sytuacja zmieniła się przed 70. rocznicą wydarzeń w 2013 roku. Wówczas w Sejmie trwał intensywny spór dotyczący tego, czy w oficjalnym dokumencie powinno zostać użyte jednoznaczne określenie „ludobójstwo”.
Jednym z polityków opowiadających się za takim rozwiązaniem był Tadeusz Samborski, reprezentujący wówczas Polskie Stronnictwo Ludowe.
W tym samym czasie w Warszawie przebywała delegacja ukraińskiej Partii Regionów prezydenta Wiktora Janukowycza, polityka, którego po ucieczce do Rosji ukraiński sąd uznał za winnego zdrady stanu i pomocy w prowadzeniu rosyjskiej agresji przeciwko Ukrainie. W jej składzie znajdował się Wadim Kolesniczenko – polityk, który po rozpoczęciu Rewolucji Godności uciekł do Rosji, zrzekł się obywatelstwa ukraińskiego i stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych przedstawicieli prorosyjskiego środowiska byłych ukraińskich polityków.
W debacie publicznej tamtego okresu zarówno część polskich polityków, w tym Tadeusz Samborski, jak i przedstawiciele ukraińskiej prorosyjskiej Partii Regionów opowiadali się za użyciem określenia „ludobójstwo”. Nie oznaczało to jednak wspólnych celów ani tych samych motywacji politycznych. Pokazywało natomiast, że kwestia Wołynia już wówczas wykraczała poza wymiar wyłącznie historyczny i stawała się elementem szerszej gry politycznej wokół relacji polsko-ukraińskich.
Ostatecznie Sejm w 2013 roku nie zdecydował się na przyjęcie określenia „ludobójstwo” w głównym tekście uchwały.
Kilka miesięcy później Europa znalazła się w zupełnie nowej rzeczywistości bezpieczeństwa. Zwycięstwo Rewolucji Godności doprowadziło do upadku prorosyjskiego obozu Wiktora Janukowycza, który uciekł do Rosji. W odpowiedzi Kreml rozpoczął agresję przeciwko Ukrainie — najpierw okupując Krym, a następnie rozpętując wojnę w Donbasie poprzez organizowanie i wsparcie prorosyjskich struktur separatystycznych.
Mimo trwającej wojny polski parlament w 2016 roku przyjął uchwałę, w której wydarzenia wołyńskie zostały określone jako ludobójstwo.
OD 2022 ROKU UCHWAŁY STAŁY SIĘ COROCZNĄ PRAKTYKĄ
Po rozpoczęciu pełnoskalowej rosyjskiej inwazji na Ukrainę można zaobserwować wyraźny wzrost liczby inicjatyw parlamentarnych dotyczących Zbrodni Wołyńskiej.
Kolejne akty pamięci przyjmowano w 2023 i 2024 roku.
W 2025 roku parlament uchwalił ustawę ustanawiającą 11 lipca Narodowym Dniem Pamięci Polaków – Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez OUN i UPA na ziemiach wschodnich II Rzeczypospolitej.
Decyzja ta wywołała również dyskusję dotyczącą zakresu państwowej polityki pamięci. Krytycy wskazywali, że ograniczenie nazwy święta wyłącznie do polskich ofiar może zawężać obraz historycznych wydarzeń i pomijać inne grupy obywateli II Rzeczypospolitej, które również padły ofiarą przemocy – między innymi Żydów, Ormian, Czechów oraz Ukraińców ratujących swoich sąsiadów i ginących z rąk sprawców.
Podczas głosowania jedyną osobą, która wstrzymała się od głosu, była posłanka Aleksandra Uznańska-Wiśniewska. Jej decyzja stała się przedmiotem gwałtownych ataków w mediach społecznościowych oraz krytyki ze strony środowisk radykalnych.
PYTANIA O PRIORYTETY PAŃSTWA
Coraz częstsze powracanie przez parlament do tej samej problematyki wywołuje dyskusję o priorytetach polskiej polityki historycznej.
Krytycy zwracają uwagę, że państwo regularnie podejmuje kolejne inicjatywy dotyczące Wołynia, podczas gdy wciąż potrzebne są bardziej systemowe działania wzmacniające odporność społeczeństwa na rosyjską dezinformację i operacje wpływu.
Nie oznacza to, że pamięć o ofiarach Zbrodni Wołyńskiej powinna zostać ograniczona. Przeciwnie – rzetelne wyjaśnienie historii, prowadzenie ekshumacji i godne upamiętnienie zamordowanych powinny pozostać obowiązkiem państwa.
Pytanie dotyczy jednak sposobu prowadzenia polityki pamięci: czy ma ona służyć poznaniu prawdy i pojednaniu, czy też może zostać wykorzystana do pogłębiania współczesnych konfliktów.
W debacie publicznej pojawiają się również pytania, dlaczego prowadzenie kolejnych inicjatyw dotyczących tej wyjątkowo wrażliwej kwestii powierzane jest właśnie Tadeuszowi Samborskiemu, którego wieloletnie związki ze środowiskami prorosyjskimi były w przeszłości przedmiotem publicznych kontrowersji.
W odróżnieniu od części klasy politycznej przedstawiciele polskich służb specjalnych i sił zbrojnych dostrzegają realną skalę zagrożenia i mechanizmy rosyjskiej wojny informacyjnej.
BUDOWANIE ATMOSFERY WROGOŚCI. KOMUNIKAT SZTABU GENERALNEGO WP
Szczególnie wymowny jest komunikat Sztabu Generalnego Wojska Polskiego z 3 listopada 2025 roku, który wskazuje na prowadzenie przez Rosję szeroko zakrojonych działań informacyjno-psychologicznych wymierzonych między innymi w relacje polsko-ukraińskie.
Jak podkreślono, Moskwa wykorzystuje przekazy mające wzbudzać w Polsce strach, nieufność i wrogość wobec Ukraińców. Celem takich działań jest osłabienie społecznego poparcia dla Ukrainy poprzez przedstawianie jej jako zagrożenia dla Polski.
Sztab Generalny zwraca uwagę, że działaniom informacyjnym towarzyszą również prowokacje oraz akty sabotażu, które mają tworzyć wrażenie narastającego konfliktu między Polakami a Ukraińcami.
Rosyjska strategia polega na przekierowaniu emocji społecznych z rzeczywistego agresora na ofiarę wojny oraz wykorzystaniu historycznych traum do pogłębiania podziałów. Osłabienie współpracy Polski i Ukrainy obiektywnie pozostaje zgodne z interesem Kremla.
KREML UDERZA W RELACJE POLSKO-UKRAIŃSKIE. RAPORT ABW ZA LATA 2024–2025
Raport Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego z 14 maja 2026 roku potwierdza, że rosyjska presja wobec Polski ma nie tylko wymiar militarny, lecz także informacyjny. Jej celem jest osłabianie zaufania do państwa, destabilizacja życia publicznego oraz pogłębianie podziałów społecznych.
ABW wskazuje, że Rosja wykorzystuje propagandę, narracje antysystemowe oraz przekazy wymierzone w instytucje europejskie i NATO, aby osłabiać odporność państwa. Celem tych działań nie jest koniecznie zdobycie poparcia dla Kremla, lecz wywołanie chaosu, wzajemnej nieufności i poczucia bezsilności.
Jednym z ważnych elementów tej strategii jest manipulowanie tematami historycznymi oraz wykorzystywanie istniejących napięć społecznych, w tym sporów dotyczących relacji polsko-ukraińskich. Kreml konsekwentnie próbuje wzmacniać przekazy przedstawiające Ukrainę jako zagrożenie dla Polski, ponieważ konflikt między dwoma państwami regionu osłabia ich zdolność do wspólnego przeciwstawienia się rosyjskiej agresji.
Raport ABW zwraca uwagę, że działania te są elementem szerszej operacji prowadzonej przez Rosję i Białoruś. Media społecznościowe zwiększają skuteczność tych działań, umożliwiając szybkie rozpowszechnianie radykalnych, emocjonalnych i często zmanipulowanych przekazów.
Wnioski służb są jednoznaczne: celem Moskwy pozostaje osłabianie więzi Polski z sojusznikami, pogłębianie wewnętrznych konfliktów oraz zmniejszanie zdolności społeczeństwa do wspólnej reakcji na zagrożenia.
PAMIĘĆ HISTORYCZNA NIE MOŻE STAĆ SIĘ BRONIĄ PRZECIWKO WSPÓŁCZESNYM SOJUSZOM
Pamięć o ofiarach Zbrodni Wołyńskiej jest moralnym i historycznym obowiązkiem państwa polskiego. Ofiary zasługują na prawdę, godne upamiętnienie oraz możliwość odnalezienia miejsc pochówku. Żadne bieżące interesy polityczne nie powinny przesłaniać potrzeby uczciwego rozliczenia tej tragedii.
Jednocześnie historia nie funkcjonuje w oderwaniu od współczesności. W czasie rosyjskiej agresji przeciwko Ukrainie każda kwestia wywołująca silne emocje społeczne może stać się przedmiotem działań dezinformacyjnych.
Kreml od lat wykorzystuje nierozwiązane konflikty historyczne jako narzędzie wpływu. Nie dlatego, że troszczy się o pamięć ofiar, lecz dlatego, że podziały między narodami Europy Środkowo-Wschodniej służą jego strategicznym celom.
Istnieje zasadnicza różnica między ochroną pamięci historycznej a wykorzystywaniem historii jako narzędzia politycznej mobilizacji przeciwko współczesnym sąsiadom i sojusznikom.
Odpowiedzialna polityka historyczna musi łączyć trzy elementy: prawdę o przeszłości, szacunek dla ofiar oraz świadomość współczesnych zagrożeń bezpieczeństwa.
Nie można budować trwałego bezpieczeństwa na przemilczaniu trudnych kart historii. Ale równie niebezpieczne byłoby pozwolenie, aby autentyczna pamięć o ofiarach została przejęta przez tych, którzy chcą wykorzystać ją do niszczenia współpracy między narodami.
Polska potrzebuje polityki pamięci, która będzie jednocześnie uczciwa wobec przeszłości i odpowiedzialna wobec przyszłości.
Rozliczenie zbrodni popełnionych przed dziesięcioleciami oraz przeciwstawienie się rosyjskiej wojnie informacyjnej nie są sprzecznymi celami. Przeciwnie — powinny być elementami jednej dojrzałej polityki państwa, które potrafi bronić zarówno prawdy historycznej, jak i własnego bezpieczeństwa.
Włodzimierz Iszczuk
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE WYDANIE SPECJALNE „HISTORIA” NASZEGO CZASOPISMA. TEMAT NUMERU: „Russkij mir. Imperium kłamstw, despotyzmu i zniewolenia”
Kapitulacja USA?
„PLAN POKOJOWY” TRUMPA TO PRZEPIS NA GLOBALNY CHAOS
Samobójstwo Zachodu?
JEŚLI PUTIN WYGRA, ZMOBILIZUJE UKRAIŃCÓW PRZECIW EUROPIE
To jest nasza wojna!
UKRAINA TO DOPIERO PIERWSZY FRONT ROSYJSKIEJ WOJNY PRZECIWKO ZACHODOWI
Obejrzyj antypolskie wystąpienie Putina!
PUTIN GROZI POLAKOM!
Podobnej retoryki używał przed inwazją na Ukrainę
Polska to Kraj Nadwiślański?
ZOBACZ NASZ FILM: „PUTIN MARZY O WSKRZESZENIU IMPERIUM ROSYJSKIEGO”
Polecamy państwa uwadze nasz film:
„PUTIN PLANOWAŁ ATAK NA POLSKĘ‼️ UKRAINA POKRZYŻOWAŁA TE PLANY”
Co Putin planował zrobić z Polską i Europą?
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZ FILM: „WRÓG U BRAM”
Nadchodzi III wojna światowa❓
BEZKARNOŚĆ ROZZUCHWALA ROSJĘ❗️
Jak pokonać Rosję?
OGLĄDAJ NASZE FILMY O STRATEGII PRZETRWANIA W WARUNKACH ROSYJSKIEJ WOJNY HYBRYDOWEJ
Rosja to więzienie narodów!
KIEDY NASTĄPI TRZECIA FAZA UPADKU IMPERIUM ZŁA?
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE WYDANIE SPECJALNE „GEOPOLITYKA” NASZEGO CZASOPISMA. TEMAT NUMERU: „Koniec Pax Americana? Polityka Trumpa popycha świat w otchłań chaosu”
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „DYPLOMACJA XXI WIEKU. Nowy ład światowy wykuwa się na Ukrainie”
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „Rosyjski antyświat. Polityka na krawędzi apokalipsy”
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „PUTIN GROZI POLSCE”
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „PUTIN POWINIEN BŁAGAĆ O LITOŚĆ. I WTEDY BĘDZIE NASZA ODPOWIEDŹ – TRYBUNAŁ”
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „PUTINIZM. EKSPANSJA ZŁA”
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „LUDOBÓJSTWO 2022”
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE WYDANIE SPECJALNE NASZEGO CZASOPISMA. TEMAT NUMERU „GEOPOLITYKA”
ZOBACZ TAKŻE:
Rosja przygotowuje prowokacje przeciwko Polsce i państwom bałtyckim, których celem ma być przetestowanie determinacji NATO oraz gotowości państw Sojuszu do…
Dziewięć europejskich państw oraz Ukraina rozpoczęło prace nad stworzeniem nowego systemu obrony antybalistycznej FREYJA. Inicjatywa, oficjalnie zaprezentowana 13 lipca w…
Dla Kremla najważniejszym polem bitwy nie jest terytorium, lecz ludzka świadomość. Dlatego właśnie wojna kognitywna, której celem jest manipulowanie opinią…
To jest diabelskie, naprawdę. Nie jestem człowiekiem religijnym, daleki jestem od kadzideł i różańców, ale kiedy patrzę na te komentarze…
Internet płonie, ale ogień podkładany jest z zewnątrz. Wystarczy chwila w mediach społecznościowych, by dostrzec, jak głęboko w tkankę polskiego…
Przez wiele miesięcy Kreml liczył, że powrót Donalda Trumpa do Białego Domu przyniesie Rosji strategiczną ulgę. W Moskwie oczekiwano osłabienia…