Aktualności

Rosja testuje czarnomorską flankę NATO

W ostatnich tygodniach nad Morzem Czarnym doszło do szeregu incydentów powietrznych między Rosją a NATO. Wykorzystując instalacje na Krymie Rosjanie zwiększyli swoją aktywność lotniczą w pobliżu granic Rumunii. Z racji na obecność amerykańskich instalacji wojskowych w tym kraju to właśnie Rumunia stała się głównym obiektem nieprzyjaznych zachowań rosyjskich. Ostatnie incydenty i prowokacyjna postawa władz w Moskwie potwierdzają, że Bukareszt ma rację od kilku lat wskazując, że skupiając się na wzmocnieniu wschodniej flanki w rejonie Bałtyku NATO zaniedbało odcinek czarnomorski – który ma wszakże duże strategiczne znaczenie, bo poprzez ten akwen Rosja ma morskie wyjście na Morze Śródziemne i Bliski Wschód.

Brytyjskie myśliwce Eurofighter Typhoon z bazy RAF Lossiemouth w Szkocji stacjonują w Rumunii od maja w ramach natowskiej misji ochrony przestrzeni powietrznej sojuszników. Chodzi o zwiększenie bezpieczeństwa Rumunii z racji na politykę Rosji. W ostatnich tygodniach Typhoony musiały już kilkakrotnie startować w związku z prowokacyjnymi zachowaniami Rosjan. 26 lipca RAF poinformowały, że dwa myśliwce poderwano z bazy powietrznej Mihail Kogalniceanu koło Konstancy, by odstraszyć rosyjski bombowiec, który leciał w kierunku przestrzeni powietrznej NATO. Po krótkim patrolu brytyjskie maszyny wróciły do bazy. Typhoony zostały poderwane w trybie alarmowym także 13 sierpnia po tym, jak rosyjskie samoloty zbliżyły się do przestrzeni powietrznej NATO nad Morzem Czarnym. Brytyjczycy obserwowali przez jakiś czas Rosjan, ale do formalnej akcji przechwytu nie doszło. 21 sierpnia dwa myśliwce Typhoon zostały poderwane w celu przechwycenia rosyjskich myśliwców Su-30, wykonujących przeloty blisko przestrzeni powietrznej krajów NATO nad Morzem Czarnym. 23 sierpnia dwa myśliwce Eurofighter Typhoon przechwyciły nad Morzem Czarnym przeznaczony do zwalczania okrętów podwodnych samolot-amfibię Be-12, lecący z Krymu.

Komentując ostatnie incydenty brytyjski minister obrony Gavin Williamson stwierdził, że jedynie umacnia to Londyn w przekonaniu, by angażować się w zwiększanie bezpieczeństwa NATO i Europy: „Czy to w powietrzu nad Morzem Czarnym czy Bałtyckim, lub też na lądzie w Estonii, naszymi działaniami wysyłamy mocny sygnał: jesteśmy gotowi odpowiedzieć na jakikolwiek akt agresji i będziemy wspierać naszych wschodnioeuropejskich sojuszników w odpieraniu zagrożeń, w obliczu których stają”. W lipcu sekretarz stanu ds. sił zbrojnych Marc Lancaster mówił o „coraz bardziej agresywnej Rosji”. Poinformował, że brytyjskie myśliwce w ciągu ostatniej dekady musiały ponad 80 razy podrywać się w powietrze w celu przechwycenia rosyjskich samolotów wojskowych. Głos zabrała ambasada Rosji w Londynie. Według niej to politycy brytyjscy są nieodpowiedzialni, przedstawiając „rutynowe działania strony rosyjskiej jako prowokacyjne incydenty”. Według rzecznik ambasady, idea rozmieszczania samolotów NATO w Rumunii, krajach bałtyckich i Polsce zamiast umocnienia bezpieczeństwa europejskich krajów „faktycznie jest wykorzystywana” przez Londyn do „prowokacyjnej działalności”.

Wzrost aktywności rosyjskiej przy granicy Rumunii można wiązać z kolejnym pogorszeniem relacji Rosji z USA i NATO, a obranie za cel właśnie Rumunii nie powinno zaskakiwać w świetle rozwoju wydarzeń w regionie. Zajęcie Krymu uczyniło faktycznie Rosję sąsiadem morskim Rumunii. Aktywność rosyjskiego lotnictwa wynika z aneksji Krymu i rozbudowy na półwyspie potencjału militarnego Rosji (ze szczególnie groźnym zastosowaniem taktyki A2/AD – anti-access/area denial), a obranie za główny cel właśnie Rumunii nie może dziwić: wszak USA mają tu bazę powietrzną pod Konstancą i obiekt wchodzący w skład systemu tarczy antyrakietowej w Deveselu. Obecnie Rosja jest w stanie zaatakować większość terytorium Rumunii z lądu i morza. Wobec wzrostu zagrożenia Rumunia dokonała dwóch ważnych zmian w swej polityce obronnej. Z jednej strony dąży do jak najbardziej znaczącej obecności sił sojuszniczych na jej terytorium, z drugiej zaś skupiła się na rozbudowie obrony terytorialnej. Zwiększyła też oczywiście wydatki na obronność. Bukareszt zwraca uwagę na nierównomierne wzmacnianie wschodniej flanki NATO. Dużo więcej dzieje się w krajach bałtyckich i Polsce, mniej nad Morzem Czarnym. Sytuacja jest tym bardziej groźna, że Bułgaria (z racji na wewnątrzpolityczne uwarunkowania) nie jest tak zdeterminowana jak Rumunia, w rozbudowie potencjału wojskowego NATO w tym regionie, zaś Turcja w ostatnich latach wyraźnie zbliżyła się do Rosji.

Fundacja Warsaw Institute

PRZECZYTAJ:

Related Post
Redakcja

Portal Jagiellonia.org to platforma społeczno-polityczna, która koncentruje się na monitorowaniu zagrożeń i wyzwań w obszarze bezpieczeństwa regionalnego i globalnego. Autorzy portalu systematycznie analizują agresywną politykę zagraniczną Federacji Rosyjskiej, a ich ostrzeżenia, analizy i prognozy – niestety – w większości przypadków znajdują potwierdzenie. W ciągu ostatnich dziesięciu lat niemal wszystkie przewidywania autorów dotyczące działań Rosji okazały się trafne. Głównym celem Jagiellonia.org jest wspieranie polskiego interesu narodowego i racji stanu w przestrzeni informacyjnej. Portal aktywnie działa na rzecz kształtowania świadomej opinii publicznej, demaskując i neutralizując rosyjską propagandę oraz dezinformację. Zdecydowanie sprzeciwia się wszelkim manipulacjom prowadzonym w interesie putinowskiej Federacji Rosyjskiej, która realizuje informacyjną i ideologiczną wojnę wymierzoną w Polskę, państwa wschodniej flanki NATO oraz całą cywilizację euroatlantycką.

Share
Published by
Redakcja

Recent Posts

Szef CIA w Moskwie: Czy Waszyngton ostrzega Kreml przed eskalacją agresji przeciwko Zachodowi?

Wizyta dyrektora CIA Johna Ratcliffe’a w Moskwie nie musi oznaczać nadchodzącego przełomu. Kontakty pomiędzy służbami istnieją również wtedy, gdy państwa…

21 godzin ago

Słabsza Rosja nie oznacza bardziej pokojowej Rosji. Dlaczego Putin wciąż wybiera wojnę

Rosja ponosi ogromne straty, jej gospodarka znajduje się pod coraz większą presją, ukraińskie drony niszczą infrastrukturę wojskową i energetyczną daleko…

1 dzień ago

Cios w relacje polsko-ukraińskie. Od Leppera do Agrounii — rosyjski ślad na polskiej wsi

Najpierw był Lepper. Potem AgroUnia. Następnie „ukraińskie zboże”, blokady granicy, antyukraińskie hasła i wysypywanie ukraińskiego ziarna na asfalt. Czy rosyjska…

3 dni ago

Wolna Ukraina dała Polakom z Kresów coś bezcennego: możliwość bycia Polakami

35 lat niepodległości Ukrainy to także 35 lat wolności Polaków, którzy od pokoleń żyją na ziemiach dzisiejszej Ukrainy. To fakt,…

3 dni ago

Niepodległa Ukraina jest polską racją stanu. Bez wolnej Ukrainy nie będzie wolnej Polski

35 lat temu, 24 sierpnia 1991 roku, Ukraina ogłosiła niepodległość. Dziś, w 35. rocznicę tego wydarzenia, trzeba powiedzieć jasno: przetrwanie,…

3 dni ago

Dziesięć lat wspólnej pamięci. Wokół dziedzictwa generała Marka Bezruczki

21 sierpnia 2016 roku, w słoneczny sierpniowy dzień, w Równem odsłonięto pierwszą na Ukrainie dwujęzyczną tablicę pamiątkową poświęconą Markowi Bezruczce…

3 dni ago