Aktualności

NATO a granice Ukrainy z 1991 roku: trzeźwa analiza

Teoria o tym, że jak tylko Ukraina odzyska Donbas i Krym, Rosja natychmiast się podda, a Putin zostanie zlikwidowany przez samych Rosjan, to teoria. A co jeżeli się nie podda? Przystąpienie Ukrainy do NATO nie jest możliwe. W tej sytuacji nikt nie obejmie Ukrainę gwarancjami podobnymi do tych z 5 artykułu. Bo to by był prezent Putinowi. To nie tylko nie zwiększa bezpieczeństwa Ukrainy w ten sposób, a wręcz przeciwnie – daje idealne miejsce dla Rosji by przetestować bez większych konsekwencji gwarancje NATO i ujawnić ewentualnie, że one nie działają.

Mikołaj Susujew (Frontiersman)

Publicysta

GRANICE 1991

Granice 2014 czy 1991 czy linia kontroli z 2021 roku – nie ma żadnego sensu dyskusja czy Ukraina ma szans te granice odzyskać czy nie ma. W teorii ma, nawet przy obecnym bilansie sił. Z militarnego punktu widzenia, to jest kwestia przygotowania się i dostarczenia odpowiedniego uzbrojenia. Ale w swoich własnych rozumowaniach już od połowy 2022 roku ja doszedłem do prostego wniosku, że to jest fałszywy cel. Ukraina go deklarowała oczywiście i dalej deklaruje, bo nie może nie deklarować. Musi stać na tym stanowisku do końca. No i na tamten moment na wczesnym etapie wojny to był jasny, prosty i klarowny cel dla konsolidacji wewnętrznej społeczeństwa. Jasny ale fałszywy.

Trzeba patrzeć w sedno problemu, a nie po prostu grać słowami. Realna eskalacja konfliktu nastąpiła w chwili uznania 4 obwodów ukraińskich za rosyjskie. Bo w tej chwili nie ma żadnej różnicy gdzie konkretnie przebiega linia frontu. Ukraina w teorii może odzyskać wszystkie swoje tereny i nawet wejść głębiej do obwodu kurskiego, a wojna będzie dalej trwać po prostu z nową linią frontu. Bo zasadniczo to nic nie rozwiązuje, bo decyzje o pokoju czy wojnie są podejmowane na poziomie politycznym. Ukraińska armia musiałaby stać na placu Czerwonym, żeby rozmawiać z Rosją o uznaniu jej granic z 1991 roku na tym poziomie. A to się nie wydarzy.

Teoria o tym, że jak tylko Ukraina odzyska Donbas i Krym, Rosja natychmiast się podda, a Putin zostanie zlikwidowany przez samych Rosjan, to teoria. A co jeżeli się nie podda? Myśmy sobie wymyślili, że to na pewno zadziała tak jak nam by się chciało. Natomiast sedno problemu polega na tym iż Rosja chce pokonania Ukrainy jako takiej i z rosyjskiego punktu widzenia linia frontu już teraz przebiega przez jej terytorium. Z punktu widzenia rosyjskiej konstytucji nie ma znaczenia czy front jest na Donbasie czy w obwodzie biełgorodzkim i kurskim. To wszystko jest Rosja.

Wojnę zatrzymać w tej sytuacji można tylko poprzez zewnętrzny nacisk na Rosję i wyczerpanie jej sił. No bo bombardować Moskwę nikt poza samą Ukrainą nie będzie. Nikt militarnie z zewnątrz Rosję do niczego nie zmusi.

Celem realnym dla Ukrainy nie są żadne granice z 1991 roku. Celem jest po pierwsze zachowanie niepodległości, zachowanie gospodarki i ludności, a przede wszystkim zachowanie sił zbrojnych i potencjału militarnego. Wbrew pozorom i pomimo ogromnych problemów, przy odrobinie wsparcia Ukraina to wszystko na razie ma. Pytanie jak to zachować w dłuższej perspektywie. Prymitywne liczenia bilansu sił obu państw na zasadzie ile kto ma ludności, ile czołgów i jakie PKB dla mnie sensu nie ma. To też jest raczej fałszywy argument. Mniejsze państwo może skutecznie bronić się przeciwko większemu. Jeżeli się przygotuje w odpowiedni sposób i będzie miało wsparcie. A czy będzie miało to inne pytanie.

PRZYSTĄPIENIE UKRAINY DO NATO

Przystąpienie Ukrainy do NATO nie jest możliwe. Po prostu. I w Kijowie już od dłuższego czasu nie ma na ten temat złudzeń. Na politycznym poziomie oczywiście to dalej jest i musi być deklarowane jako cel. Ale żadna Ukraina nie znajdzie się w NATO bo NATO nie jest gotowe na jej przyjęcie. Rosjanie o tym również dobrze wiedzą.

Related Post

I nie, nie Trump tutaj jest źródłem problemu. Po prostu nikt w rzeczywistości w Europie i Ameryce nie będzie gotów realnie stanąć w obronie Ukrainy w razie rosyjskiego ponownego ataku na nią. No powiedzmy sobie prawdę wreszcie. No nie będzie. I to dotyczy nawet krajów wschodniej flanki, najbardziej skłonnych Ukrainę wspierać. To dotyczy Polski.

W tej sytuacji nikt nie obejmie Ukrainę gwarancjami podobnymi do tych z 5 artykułu. Bo to by był prezent Putinowi. To nie tylko nie zwiększa bezpieczeństwa Ukrainy w ten sposób, a wręcz przeciwnie – daje idealne miejsce dla Rosji by przetestować bez większych konsekwencji gwarancje NATO i ujawnić ewentualnie, że one nie działają. I dlatego nikt nie zaryzykuje w ten sposób bo wszyscy wiedzą, że w praktyce Ukrainy nie obronią. Natomiast samo NATO przez udzielenie takich fałszywych gwarancji, rozwalą. Artykuł 5 to nie jakaś magiczna wróżka, która broni cię w razie ataku. Albo są kraje gotowe i zdeterminowane by cię wesprzeć militarnie, albo ich nie ma. I kropka. To jest sedno i o tym trzeba dyskutować.

Tak samo może być i z tą tzw. misją stabilizacyjną. Nie wierzę żeby Rosjanie na to się zgodzili, ale jeżeli by się zgodzili to obawiam się, iż może to być po prostu dobre miejsce dla destabilizacji i testowania jedności sojuszników przez Rosję, a nie żadne siły gwarantujące Ukrainie pokój.

To wszystko jest blef. I moim zdaniem ważne jest odróżniać blef od rzeczywistości. Jedynym sposobem na zatrzymanie i odstraszanie Rosji, jest pokazanie realnych zdolności i realnej siły. Nie imitacji. Trzeba być w stanie realnie mocno jej zagrozić i dodatkowo wykazać się determinacją by wierzyli iż użycie tej siły jest prawdopodobne. A do tego nikt nie ma odwagi na zachodzie. To jest sedno. Bez takiej postawy te wszystkie gwarancje to blef.

O autorze:

Mikołaj Susujew (Frontiersman) pochodzi z pogranicza dwóch cywilizacji. Urodzony w Donbasie, od lat mieszka, studiuje, pracuje i prowadzi życie rodzinne w Polsce. Wojna, która obraca w ruinę jego rodzinne miasta, dobitnie pokazuje granicę między tymi światami.

Od zawsze interesuje się polityką, szczególnie w Europie Środkowo-Wschodniej. Zdobyta wiedza stała się podstawą jego analiz i artykułów publikowanych w mediach oraz na portalach społecznościowych.

Łącząc znajomość języków i kultur Wschodu oraz Zachodu, stara się przybliżać te światy sobie nawzajem. Jako ekspert w dziedzinie historii wojskowości ocenia współczesne wydarzenia i ich konsekwencje. Zaprasza do lektury swoich analiz i opinii.

 

Redakcja

Portal Jagiellonia.org to platforma społeczno-polityczna, która koncentruje się na monitorowaniu zagrożeń i wyzwań w obszarze bezpieczeństwa regionalnego i globalnego. Autorzy portalu systematycznie analizują agresywną politykę zagraniczną Federacji Rosyjskiej, a ich ostrzeżenia, analizy i prognozy – niestety – w większości przypadków znajdują potwierdzenie. W ciągu ostatnich dziesięciu lat niemal wszystkie przewidywania autorów dotyczące działań Rosji okazały się trafne. Głównym celem Jagiellonia.org jest wspieranie polskiego interesu narodowego i racji stanu w przestrzeni informacyjnej. Portal aktywnie działa na rzecz kształtowania świadomej opinii publicznej, demaskując i neutralizując rosyjską propagandę oraz dezinformację. Zdecydowanie sprzeciwia się wszelkim manipulacjom prowadzonym w interesie putinowskiej Federacji Rosyjskiej, która realizuje informacyjną i ideologiczną wojnę wymierzoną w Polskę, państwa wschodniej flanki NATO oraz całą cywilizację euroatlantycką.

Share
Published by
Redakcja

Recent Posts

Cios w relacje polsko-ukraińskie. Od Leppera do Agrounii — rosyjski ślad na polskiej wsi

Najpierw był Lepper. Potem AgroUnia. Następnie „ukraińskie zboże”, blokady granicy, antyukraińskie hasła i wysypywanie ukraińskiego ziarna na asfalt. Czy rosyjska…

13 godzin ago

Wolna Ukraina dała Polakom z Kresów coś bezcennego: możliwość bycia Polakami

35 lat niepodległości Ukrainy to także 35 lat wolności Polaków, którzy od pokoleń żyją na ziemiach dzisiejszej Ukrainy. To fakt,…

17 godzin ago

Niepodległa Ukraina jest polską racją stanu. Bez wolnej Ukrainy nie będzie wolnej Polski

35 lat temu, 24 sierpnia 1991 roku, Ukraina ogłosiła niepodległość. Dziś, w 35. rocznicę tego wydarzenia, trzeba powiedzieć jasno: przetrwanie,…

19 godzin ago

Kiedyś Miller chciał Polski jako marionetki Moskwy. Dziś atakuje Ukrainę broniącą Europy przed Rosją

Leszek Miller ma dziś wiele do powiedzenia o Polsce, patriotyzmie i Ukrainie. Problem w tym, że jego polityczna biografia stoi…

2 dni ago

Agresja przeciwko Ukrainie to koszmarny błąd Putina. Rosja traci status mocarstwa

Putin chciał zdemilitaryzować Ukrainę, ale w efekcie uczynił z niej najbardziej zaawansowane technologicznie państwo wojskowe na świecie, które całkowicie i…

3 dni ago

Fabryka nienawiści. Kto rozpętał antyukraińską histerię w Polsce?

Przez cztery lata pełnoskalowej wojny stosunek części polskiego społeczeństwa do Ukrainy i Ukraińców przeszedł dramatyczną zmianę. W lutym 2022 roku…

3 dni ago