Sikorski: Rosja nie odpuści. Musimy być gotowi na odparcie rosyjskiej agresji do końca dekady
Radosław Sikorski apeluje o zdecydowane ograniczenie rosyjskiej obecności dyplomatycznej w państwach Unii Europejskiej. Polski minister spraw zagranicznych ocenia, że Rosja utrzymuje w UE ponad 2000 dyplomatów, a co najmniej 40 proc. z nich może wykonywać zadania niezgodne ze statusem dyplomatycznym. Warszawa chce również objęcia rosyjskich dyplomatów dodatkowymi ograniczeniami dotyczącymi przemieszczania się i dokumentów.
Problem wykorzystywania rosyjskich placówek dyplomatycznych do prowadzenia działalności wywiadowczej, operacji wpływu i innych działań wymierzonych w bezpieczeństwo państw europejskich od lat pozostaje jednym z istotnych wyzwań dla europejskich służb bezpieczeństwa.
W ocenie polskiego ministra spraw zagranicznych skala tego problemu jest na tyle duża, że Unia Europejska powinna odejść od dotychczasowej polityki reagowania przede wszystkim na pojedyncze przypadki i podjąć działania o charakterze systemowym.
SIKORSKI: ROSYJSKICH DYPLOMATÓW JEST W UE ZDECYDOWANIE ZA DUŻO
Radosław Sikorski przedstawił swoje stanowisko podczas spotkania ministrów spraw zagranicznych Trójkąta Weimarskiego w Weimarze. Wcześniej, podczas nieformalnego spotkania ministrów spraw zagranicznych państw UE w Irlandii, szef polskiego MSZ wskazywał, że odpowiedzią na rosyjskie działania powinny być nie tylko kolejne sankcje gospodarcze.
Jak podkreślał, państwa europejskie powinny również „utrudniać życie rosyjskim szpiegom i dyplomatom”.
W Weimarze polski minister rozwinął tę propozycję, wskazując na potrzebę radykalnego ograniczenia liczby przedstawicieli rosyjskiego aparatu dyplomatycznego w państwach UE.
„Rosja ma zdecydowanie za wielu dyplomatów w Unii Europejskiej. Oceniamy, że jest ich ponad 2000, i szacujemy, że co najmniej 40% z nich wykonuje zadania niezgodne ze statusem dyplomatycznym”
– powiedział Radosław Sikorski.
Zdaniem szefa polskiego MSZ skala rosyjskiej obecności dyplomatycznej w Europie nie odpowiada rzeczywistym potrzebom stosunków dyplomatycznych. Część osób posiadających status dyplomatyczny może natomiast wykonywać zadania związane z działalnością rosyjskich służb specjalnych.
PASZPORTY BIOMETRYCZNE I OGRANICZENIE PRZEMIESZCZANIA SIĘ
Polska propozycja zakłada nie tylko zmniejszenie liczby rosyjskich dyplomatów akredytowanych w państwach UE. Sikorski wskazuje również na potrzebę wprowadzenia dodatkowych mechanizmów kontroli wobec tych przedstawicieli Rosji, którzy pozostaną w Europie.
Jednym z proponowanych rozwiązań miałby być obowiązek posiadania przez rosyjskich dyplomatów paszportów biometrycznych. Drugim – istotnym ograniczeniem ich swobody przemieszczania się poza państwem, w którym zostali akredytowani.
W praktyce oznaczałoby to ograniczenie możliwości swobodnego podróżowania rosyjskich przedstawicieli dyplomatycznych po całej przestrzeni Unii Europejskiej.
To szczególnie istotne w kontekście funkcjonowania strefy Schengen, w której brak kontroli na wielu granicach wewnętrznych ułatwia przemieszczanie się osób posiadających odpowiednie dokumenty.
„AGENCJE”, KTÓRE PROWADZĄ DZIAŁALNOŚĆ TERRORYSTYCZNĄ
Sikorski zwrócił uwagę również na znacznie poważniejszy aspekt rosyjskiej działalności prowadzonej pod przykryciem dyplomatycznym.
„Rosja ma zdecydowanie za wielu dyplomatów w Unii Europejskiej. Oceniamy, że jest ich ponad 2000, i szacujemy, że co najmniej 40% z nich wykonuje zadania niezgodne ze statusem dyplomatycznym”
– powiedział w Weimarze Radosław Sikorski, dodając, że część rosyjskich dyplomatów prowadzi „agencje, które również dokonują aktów terrorystycznych w naszych krajach”.
Wypowiedź polskiego ministra wpisuje się w szerszy europejski problem związany z wykorzystywaniem rosyjskich przedstawicielstw dyplomatycznych jako zaplecza dla działalności wywiadowczej. W ostatnich latach państwa europejskie wielokrotnie wydalały rosyjskich dyplomatów podejrzewanych o działalność szpiegowską.
Jednocześnie coraz częściej ujawniane są przypadki rosyjskich operacji sabotażowych, wpływu, rekrutowania agentów oraz działań mających destabilizować państwa europejskie. Z perspektywy bezpieczeństwa problemem jest więc nie tylko klasyczne szpiegostwo, ale również wykorzystywanie rozbudowanej infrastruktury rosyjskich placówek do prowadzenia operacji hybrydowych.
NIE TYLKO SANKCJE, ALE TAKŻE KONTRWYWIADOWCZA ODPOWIEDŹ
Stanowisko Sikorskiego wskazuje na zmianę sposobu postrzegania rosyjskiej dyplomacji w Europie. W warunkach trwającej rosyjskiej wojny przeciwko Ukrainie i prowadzonej przez Kreml konfrontacji z Zachodem placówki dyplomatyczne nie mogą być traktowane wyłącznie jako tradycyjne kanały komunikacji między państwami.
Rosja wykorzystuje bowiem szeroki wachlarz narzędzi – od klasycznej działalności wywiadowczej, przez operacje wpływu i propagandę, po cyberataki, sabotaż i działania destabilizacyjne.
Dlatego sama polityka kolejnych sankcji gospodarczych może być niewystarczająca. Państwa europejskie muszą równolegle wzmacniać kontrwywiad, kontrolować rosyjską aktywność operacyjną i ograniczać możliwości wykorzystywania statusu dyplomatycznego do działań sprzecznych z bezpieczeństwem państw UE.
KOMENTARZ REDAKCJI
Europa nie ma już do czynienia z pojedynczymi incydentami. Rosja prowadzi przeciwko Europie coraz bardziej intensywną wojnę hybrydową.
Sabotaż, podpalenia, cyberataki, próby zamachów i zabójstw, działania dywersyjne przeciwko infrastrukturze krytycznej, werbowanie agentów, operacje wpływu, dezinformacja i manipulacja informacyjna, a także coraz śmielsze wykorzystywanie dronów i naruszanie europejskiej przestrzeni powietrznej – to elementy jednego, coraz bardziej agresywnego sposobu prowadzenia konfrontacji z Zachodem.
Sama Unia Europejska przyznaje, że rosyjskie kampanie hybrydowe przeciwko państwom UE nasiliły się po rozpoczęciu przez Kreml pełnoskalowej wojny przeciwko Ukrainie. Wśród obserwowanych działań wymienia m.in. sabotaż, cyberataki, manipulację informacyjną, ataki na infrastrukturę, próby zabójstw i naruszanie przestrzeni powietrznej.
To nie jest już wyłącznie wojna prowadzona na terytorium Ukrainy. Rosja próbuje przenosić jej konsekwencje na terytorium państw europejskich – pozostając jednocześnie poniżej progu otwartego konfliktu z NATO.
Mechanizm jest stosunkowo prosty. Moskwa chce zwiększać koszty wspierania Ukrainy, zastraszać europejskie społeczeństwa, testować reakcję zachodnich rządów, osłabiać poczucie bezpieczeństwa i podważać polityczną wolę dalszego przeciwstawiania się rosyjskiej agresji.
Dron nad terytorium państwa NATO, podpalenie zakładu produkującego uzbrojenie, sabotaż infrastruktury, cyberatak na instytucję państwową czy próba zabójstwa nie muszą być odrębnymi wydarzeniami. Mogą być elementami tej samej kampanii.
I właśnie dlatego szczególnie niebezpieczne jest przyzwyczajenie się do rosyjskich prowokacji.
Jeżeli każde podpalenie będziemy traktować wyłącznie jako podpalenie, każdy cyberatak jako odrębny incydent, każdą próbę sabotażu jako lokalne przestępstwo, a każde naruszenie przestrzeni powietrznej jako „przypadek”, Kreml będzie otrzymywał dokładnie to, czego potrzebuje: możliwość prowadzenia wojny przeciwko Europie bez konieczności formalnego wypowiadania jej wojny.
W ostatnich dniach problem ten stał się jeszcze bardziej widoczny. Duńskie służby bezpieczeństwa ostrzegły przed rosyjskimi próbami przygotowywania aktów sabotażu wymierzonych w tamtejszy sektor obronny. W Niemczech natomiast władze oskarżyły Rosję o zorganizowanie nieudanego ataku dronem wyposażonym w materiały wybuchowe w pobliżu lotniska Leipzig/Halle. NATO mówi jednocześnie o nasileniu rosyjskich działań wymierzonych bezpośrednio w terytorium państw Sojuszu.
To wszystko pokazuje, że europejska polityka bezpieczeństwa musi przestać traktować wojnę hybrydową jako problem drugorzędny.
Równie ważny jak czołgi, samoloty i rakiety jest dzisiaj kontrwywiad. Równie ważna jak obrona powietrzna jest ochrona infrastruktury krytycznej. Równie ważna jak odporność militarna jest odporność społeczeństwa na dezinformację i psychologiczne operacje wpływu.
Rosja prowadzi bowiem równocześnie wojnę fizyczną, wywiadowczą, cybernetyczną, informacyjną i psychologiczną.
Jej celem nie musi być natychmiastowe pokonanie NATO. Wystarczy stopniowe osłabianie jego spójności, wywoływanie strachu, wzmacnianie politycznych podziałów, podważanie zaufania do instytucji państwa oraz przekonywanie Europejczyków, że dalsze wspieranie Ukrainy jest zbyt kosztowne i zbyt niebezpieczne.
Dlatego propozycja Radosława Sikorskiego dotycząca ograniczenia rosyjskiej obecności dyplomatycznej w Europie powinna być rozpatrywana właśnie w tym szerszym kontekście.
Jeżeli część rosyjskiego aparatu dyplomatycznego jest wykorzystywana do działalności wywiadowczej i operacyjnej, Europa nie może udawać, że jest to normalna działalność dyplomatyczna.
Nie chodzi o zamykanie kanałów dyplomatycznych ani o pozbawianie państw możliwości komunikowania się. Chodzi o odebranie rosyjskim służbom możliwości wykorzystywania europejskiej otwartości, swobody przemieszczania się i przywilejów dyplomatycznych przeciwko bezpieczeństwu państw, które tę otwartość gwarantują.
Europa musi wreszcie przyjąć do wiadomości, że jest już celem rosyjskiej wojny hybrydowej.
Pytanie nie brzmi więc, czy Rosja prowadzi przeciwko nam działania hybrydowe. Pytanie brzmi, jak długo Europa będzie jeszcze odpowiadała na nie pojedynczymi reakcjami, zamiast potraktować je jako element jednej, skoordynowanej strategii Kremla.
Wojna Rosji przeciwko Ukrainie jest jednocześnie wojną o bezpieczeństwo całej Europy. A rosyjska wojna hybrydowa jest jej drugim frontem – frontem, który przebiega już przez europejskie miasta, przedsiębiorstwa, sieci informacyjne, infrastrukturę krytyczną i przestrzeń informacyjną.
Ten front również wymaga obrony.
Jagiellonia.org
Opracowanie własne na podstawie doniesień polskich mediów
Obejrzyj antypolskie wystąpienie Putina!
PUTIN GROZI POLAKOM!
Podobnej retoryki używał przed inwazją na Ukrainę
Polska to Kraj Nadwiślański?
ZOBACZ NASZ FILM: „PUTIN MARZY O WSKRZESZENIU IMPERIUM ROSYJSKIEGO”
Polecamy państwa uwadze nasz film:
„PUTIN PLANOWAŁ ATAK NA POLSKĘ‼️ UKRAINA POKRZYŻOWAŁA TE PLANY”
Co Putin planował zrobić z Polską i Europą?
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZ FILM: „WRÓG U BRAM”
JAKĄ PRZYSZŁOŚĆ DLA UKRAINY, POLSKI I EUROPY PRZYGOTOWYWAŁA ROSJA?
Zobacz nasz film „Wojna na Ukrainie. Plan ludobójstwa zatwierdził osobiście Putin”
Nadchodzi III wojna światowa❓
BEZKARNOŚĆ ROZZUCHWALA ROSJĘ❗️
Jak Merkel podhodowała nowego Führera w Moskwie?
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZ FILM: „PĘTLA GAZOWA KREMLA: NORD STREAM 2 WPĘDZIŁ EUROPĘ W PUŁAPKĘ”
Jak pokonać Rosję?
OGLĄDAJ NASZE FILMY O STRATEGII PRZETRWANIA W WARUNKACH ROSYJSKIEJ WOJNY HYBRYDOWEJ
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NAJNOWSZY NUMER NASZEGO CZASOPISMA
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „PUTIN GROZI POLSCE”
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „PUTIN POWINIEN BŁAGAĆ O LITOŚĆ. I WTEDY BĘDZIE NASZA ODPOWIEDŹ – TRYBUNAŁ”
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „PUTINIZM. EKSPANSJA ZŁA”
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „LUDOBÓJSTWO 2022”
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE WYDANIE SPECJALNE NASZEGO CZASOPISMA. TEMAT NUMERU „GEOPOLITYKA”
ZOBACZ TAKŻE:
„Jest tylko jeden właściwy mechanizm, aby ustanowić sprawiedliwość. Uważam, że sprawiedliwość powinna zostać ustanowiona poprzez podpisanie przez Ukrainę i Polskę…
Kiedy 1 września 1939 roku hitlerowskie Niemcy napadły na Polskę, w szeregach Wojska Polskiego znaleźli się również Ukraińcy – obywatele…
1 września 1939 roku hitlerowskie Niemcy zaatakowały Polskę. Nad ranem niemieckie bomby spadły na Wieluń, a pancerniki rozpoczęły ostrzał Westerplatte.…
Nie każdy, kto mówił o narodzie, walczył z komunizmem. Niektórzy mówili o narodzie właśnie dlatego, że komunistyczna władza potrzebowała kogoś,…
Obłąkany dyktator Władimir Putin podczas spotkania z rosyjskimi nauczycielami wskazał, jak należy wyjaśniać dzieciom, dlaczego Rosja rozpętała krwawą wojnę przeciwko…