Kiedyś Miller chciał Polski jako marionetki Moskwy. Dziś atakuje Ukrainę broniącą Europy przed Rosją
Leszek Miller ma dziś wiele do powiedzenia o Polsce, patriotyzmie i Ukrainie. Problem w tym, że jego polityczna biografia stoi w rażącej sprzeczności z rolą, w jakiej próbuje obecnie występować.
Za rządów Tadeusza Mazowieckiego Miller miał mówić: „Powinniśmy z całą mocą podkreślać nasze więzi z Rosją. Nawoływanie do wycofania Armii Radzieckiej z Polski niczemu dobremu nie służy”.
Trzeba powiedzieć to bez ogródek: człowiek, który sprzeciwiał się wycofaniu z Polski Armii Radzieckiej, nie ma moralnego prawa pouczać innych o patriotyzmie i polskości.
A jednak dzisiaj ten sam Miller próbuje decydować, komu wolno powiedzieć: „moja Polska”. Wykorzystując tragedię Wołynia, atakuje Ukraińców – także tych, którzy są obywatelami Polski, tutaj żyją, pracują i traktują Polskę jako swoją ojczyznę.
To polityczny paradoks, którego nie wolno przemilczeć: Miller, wywodzący się z rodziny niemieckich osadników i przez lata opowiadający się za bliskimi więziami Polski z Moskwą, atakuje dziś Ukrainę – kraj, który własną krwią powstrzymuje rosyjską agresję i broni bezpieczeństwa Europy, w tym Polski.
Prof. Sławomir Cenckiewicz, po dotarciu do dokumentów dotyczących tzw. moskiewskiej pożyczki, napisał o Millerze: „Ten bolszewik nigdy nie powinien funkcjonować w życiu politycznym wolnej Polski!”
To mocny punkt wyjścia do przypomnienia politycznej biografii człowieka, którego część środowisk napędzających dziś antyukraińską histerię próbuje wykreować na „polskiego patriotę”, a nawet konserwatystę.
PIENIĄDZE DLA MILLERA PRZESŁANE KANAŁEM KGB
Najbardziej kompromitującym rozdziałem tej biografii pozostaje sprawa tzw. moskiewskiej pożyczki.
Z dokumentów wynika, że 24 listopada 1990 roku KGB sporządziło notatkę dotyczącą tajnej misji Millera i przekazania do Moskwy „pakietu wartościowego”. Dokument podpisał Leonid Szebraszyn, jeden z najważniejszych funkcjonariuszy sowieckiej bezpieki.
Chodziło o sowiecką pożyczkę dla Socjaldemokracji RP – następczyni PZPR.
W październiku 1990 roku wynosiła ona 500 mln ówczesnych złotych i 1 mln 232 tys. dolarów. Aż 600 tys. dolarów zostało następnie umorzonych na rzecz SdRP.
„Tak wyglądał początek wolnej Polski i zdrowa konkurencja polityczna w Polsce w roku 1990!” – komentował Cenckiewicz.
Postępowania prokuratorskie dotyczące Millera były umarzane. On sam pozostał w polityce, został ministrem, liderem SLD, a następnie premierem.
OD PZPR DO BIURA POLITYCZNEGO
Miller wstąpił do PZPR w 1969 roku. Jako działacz ZMS mówił o konieczności „wpajania młodzieży ideologii socjalistycznej”.
Ukończył Wyższą Szkołę Nauk Społecznych przy KC PZPR i rozpoczął pracę w Komitecie Centralnym. W 1986 roku został I sekretarzem KW PZPR w Skierniewicach, a później awansował na sekretarza KC i członka Biura Politycznego.
W tym samym czasie atakował podziemną „Solidarność”. W 1986 roku mówił w „Trybunie Ludu”: „Nawoływanie do występowania przeciwko własnemu państwu pod hasłami patriotyzmu jest próbą demoralizacji szczególnego rodzaju”.
Jeszcze w marcu 1989 roku, gdy PZPR chyliła się ku upadkowi, na pytanie o samolikwidację partii odpowiadał: „Samolikwidacja partii? Rzecz jasna, traktuję to jako żart…”.
MAJĄTEK PZPR I POSTKOMUNISTYCZNE ZAPLECZE
Po „okrągłym stole” Miller należał do grona ludzi uczestniczących w zabezpieczaniu majątku PZPR i budowaniu gospodarczego zaplecza postkomunistycznej lewicy.
Uczestniczył m.in. w tworzeniu Agencji Gospodarczej sp. z o.o., która rozrosła się później w sieć dziesiątek spółek. Był też współinicjatorem Fundacji „Współpraca, Nauka i Kultura”, związanej z SdRP, dawnymi strukturami PZPR i kapitałem sowieckim.
Dla części dawnej nomenklatury transformacja nie oznaczała utraty wpływów. Zmieniły się szyldy, ale pieniądze, struktury i polityczne kontakty pozostały.
BALTIC PIPE – STRACONA SZANSA NA NIEZALEŻNOŚĆ
Jako premier Miller w 2003 roku wycofał Polskę z pierwszego projektu Baltic Pipe, wcześniej wynegocjowanego przez rząd AWS.
Gazociąg miał otworzyć Polsce dostęp do norweskiego gazu i ograniczyć zależność od rosyjskiego Gazpromu. Miller argumentował, że norweski gaz jest za drogi, a jego ilość zbyt duża dla polskich potrzeb.
Projekt musiał czekać jeszcze wiele lat.
Polska straciła w ten sposób szansę na znacznie wcześniejsze uniezależnienie energetyczne od Moskwy.
OD RYWINA DO POLITYCZNEGO UPADKU
Premierostwo Millera zakończyło się polityczną katastrofą.
Afera Rywina i działalność sejmowej komisji śledczej zniszczyły wiarygodność jego rządu. Miller dotrwał do wejścia Polski do Unii Europejskiej. 1 maja 2004 roku uczestniczył w ceremonii przyjęcia Polski do UE, a następnego dnia podał się do dymisji.
Jego rząd pozytywnie oceniało wówczas zaledwie 4 proc. Polaków, a negatywnie aż 92 proc.
„TO NIGDY NIE BĘDZIE TWOJA POLSKA”
Dziś Leszek Miller, pochodzący z rodziny niemieckich osadników, próbuje budować swoją polityczną pozycję na podsycaniu antyukraińskiej histerii.
Gdy ukraińska działaczka i obywatelka Rzeczypospolitej Polskiej Natalia Panczenko, która nie ma nic wspólnego z Wołyniem ani z marginalną, banderowską frakcją OUN-B działającą w okresie II wojny światowej, powiedziała:
„Nie oddam Polski, mojej Polski, ludziom, którzy próbują budować ją na strachu, nienawiści i pogardzie, bo oni nie mają monopolu na Polskę”,
Leszek Miller, wpisując się w falę antyukraińskiej histerii w Polsce, odpowiedział:
„To nigdy nie będzie Twoja Polska. Moja Polska leży na polach i w lasach Wołynia. Idź, poszukaj i zwróć nam kości osób, które straciły tam życie”.
To nie jest obrona polskiej pamięci. To instrumentalne wykorzystywanie tragedii Wołynia do atakowania współczesnych Ukraińców, którzy w zdecydowanej większości nie są w żaden sposób związani ze Zbrodnią Wołyńską i są bardzo dalecy od ideologii oraz praktyki banderowskiej frakcji OUN-B działającej na południowo-wschodnich terenach II Rzeczypospolitej podczas II wojny światowej.
Polska ma pełne prawo domagać się prawdy o zbrodni wołyńskiej, ekshumacji i godnego pochówku ofiar. Pamięć o zamordowanych jest naszym obowiązkiem. Nie może jednak służyć do budowania zbiorowej odpowiedzialności ani nienawiści wobec ludzi żyjących dziś w Polsce.
POLSKA LEŻY TAKŻE W KATYNIU
Miller powinien pamiętać, że polska pamięć historyczna nie kończy się na Wołyniu.
Nasza Polska leży także w Katyniu, Miednoje i Charkowie. Leży w mogiłach Polaków zamordowanych przez NKWD i na Syberii, gdzie sowieckie imperium niszczyło całe pokolenia polskiej elity.
Dlatego szczególnie groteskowo brzmią patriotyczne pouczenia człowieka, którego polityczna biografia przez dziesięciolecia była związana z systemem zależnym od Moskwy.
Nie ma on monopolu na polskość. Nie ma prawa decydować, komu wolno powiedzieć: „moja Polska”.
POLSKA NIE BĘDZIE KREMLOWSKĄ POLSKĄ MILLERA
Największym zagrożeniem dla Polski nie jest Ukrainka, która mówi, że kocha Polskę. Największym zagrożeniem jest imperialna Rosja, która chce podporządkować sobie region i skłócić Polaków z Ukraińcami.
Kreml doskonale wie, że skłóceni Polacy i Ukraińcy są słabsi. Dlatego antyukraińska histeria jest tak niebezpieczna.
Patriotyzm nie polega na szczuciu na Ukraińców ani na wykorzystywaniu kości ofiar do politycznej walki. Polega na obronie Polski przed rosyjskim imperializmem – militarnie, energetycznie, politycznie i informacyjnie.
Biografię Leszka Millera warto więc przypominać nie ze względu na jego nazwisko czy pochodzenie, lecz ze względu na jego czyny.
Bo człowiek, który robił karierę w PZPR, pracował w KC i Biurze Politycznym, atakował „Solidarność”, sprzeciwiał się wycofaniu Armii Radzieckiej z Polski, znalazł się w centrum sprawy finansowania postkomunistycznej lewicy przez Moskwę, a jako premier zrezygnował z pierwszego Baltic Pipe, nie powinien być przedstawiany jako wzór polskiego patriotyzmu tylko dlatego, że dzisiaj atakuje Ukraińców.
Polska nie będzie państwem klękającym przed Moskwą. Nie będzie też państwem, w którym Leszek Miller decyduje, komu wolno powiedzieć: „To moja Polska”.
Włodzimierz Iszczuk
PRZECZYTAJ:
Jak rozpoznać prorosyjskich trolli i „pożytecznych idiotów” Kremla
ABW: Kreml uderza w relacje polsko-ukraińskie — stawką paraliż Polski
Rosja buduje atmosferę wrogości wobec Ukrainy w Polsce – Sztab Generalny WP
Obejrzyj antypolskie wystąpienie Putina!
PUTIN GROZI POLAKOM!
Podobnej retoryki używał przed inwazją na Ukrainę
Polska to Kraj Nadwiślański?
ZOBACZ NASZ FILM: „PUTIN MARZY O WSKRZESZENIU IMPERIUM ROSYJSKIEGO”
Polecamy państwa uwadze nasz film:
„PUTIN PLANOWAŁ ATAK NA POLSKĘ‼️ UKRAINA POKRZYŻOWAŁA TE PLANY”
Co Putin planował zrobić z Polską i Europą?
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZ FILM: „WRÓG U BRAM”
JAKĄ PRZYSZŁOŚĆ DLA UKRAINY, POLSKI I EUROPY PRZYGOTOWYWAŁA ROSJA?
Zobacz nasz film „Wojna na Ukrainie. Plan ludobójstwa zatwierdził osobiście Putin”
Nadchodzi III wojna światowa❓
BEZKARNOŚĆ ROZZUCHWALA ROSJĘ❗️
Jak Merkel podhodowała nowego Führera w Moskwie?
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZ FILM: „PĘTLA GAZOWA KREMLA: NORD STREAM 2 WPĘDZIŁ EUROPĘ W PUŁAPKĘ”
Jak pokonać Rosję?
OGLĄDAJ NASZE FILMY O STRATEGII PRZETRWANIA W WARUNKACH ROSYJSKIEJ WOJNY HYBRYDOWEJ
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NAJNOWSZY NUMER NASZEGO CZASOPISMA
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „PUTIN GROZI POLSCE”
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „PUTIN POWINIEN BŁAGAĆ O LITOŚĆ. I WTEDY BĘDZIE NASZA ODPOWIEDŹ – TRYBUNAŁ”
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „PUTINIZM. EKSPANSJA ZŁA”
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „LUDOBÓJSTWO 2022”
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE WYDANIE SPECJALNE NASZEGO CZASOPISMA. TEMAT NUMERU „GEOPOLITYKA”
ZOBACZ TAKŻE:
Najpierw był Lepper. Potem AgroUnia. Następnie „ukraińskie zboże”, blokady granicy, antyukraińskie hasła i wysypywanie ukraińskiego ziarna na asfalt. Czy rosyjska…
35 lat niepodległości Ukrainy to także 35 lat wolności Polaków, którzy od pokoleń żyją na ziemiach dzisiejszej Ukrainy. To fakt,…
35 lat temu, 24 sierpnia 1991 roku, Ukraina ogłosiła niepodległość. Dziś, w 35. rocznicę tego wydarzenia, trzeba powiedzieć jasno: przetrwanie,…
Putin chciał zdemilitaryzować Ukrainę, ale w efekcie uczynił z niej najbardziej zaawansowane technologicznie państwo wojskowe na świecie, które całkowicie i…
Przez cztery lata pełnoskalowej wojny stosunek części polskiego społeczeństwa do Ukrainy i Ukraińców przeszedł dramatyczną zmianę. W lutym 2022 roku…
Historia II Rzeczypospolitej skrywa tragiczny paradoks. Polska odzyskała niepodległość w momencie, gdy jej bezpieczeństwo w ogromnej mierze zależało od tego,…