mon
Samozwańczy prezydent Aleksander Łukaszenka na spotkaniu z urzędnikami samorządowymi zapowiedział, że w przypadku zagrożenia dla bezpieczeństwa tzw. Państwa Związkowego zgodzi się na rozmieszczenie wojsk rosyjskich na terytorium Białorusi, podaje białoruska państwowa agencja prasowa BiełTA.
Powiedział też, że Białoruś znalazła się w epicentrum konfrontacji cywilizacyjnej, a wzdłuż granic białoruskich „buduje się ofensywna infrastruktura wojskowa NATO”, w tym powstaje nowa formacja – 18. dywizja zmechanizowana, „która będzie uzbrojona w amerykańskie czołgi Abrams”.
„Jeśli dla bezpieczeństwa Państwa Związkowego, które budujemy, dla bezpieczeństwa Białorusi i Rosji konieczne będzie rozmieszczenie tutaj wszystkich sił zbrojnych ze wszystkimi rodzajami broni, zostaną one tutaj rozmieszczone natychmiast. Ale na razie nie ma takiej potrzeby i nigdy tego nie omawiano na szczeblu prezydentów. Sami jesteśmy w stanie „postawić pod broń 500 tys. żołnierzy, nie licząc terytorialsów. A jeśli to nie wystarczy, do akcji wkroczą Siły Zbrojne Federacji Rosyjskiej”
– zapowiedział bezprawny dyktator, który w ubiegłym roku wbrew woli ludu przejął władzę na Białorusi.
PRZECZYTAJ:
Kilka dni temu informowaliśmy, że w przededniu wspólnych rosyjsko-białoruskich strategicznych manewrów wojskowych „Zapad 2021”, które odbędą się na poligonach obu krajów w dniach 10-16 września, Łukaszenka zaczął aktywnie podsycać antyzachodnią histerię i szerzyć bezpodstawne oszczerstwa, że rzekomo Polska, Ukraina, Litwa i Łotwa koordynowane przez Niemcy i kierowane przez USA, dążą do rozpętania trzeciej wojny światowej i rzekomo organizują przeciwko bezprawnemu łukaszystowskiemu reżimowi na Białorusi prowokacje, informuje Belta.by.
„Tworząc tu, w środku Europy, straszny punkt zapalny, prowadząc wobec nas i Rosji, a także Chin, wojnę hybrydową, Europejczycy nie tylko tworzą punkt zapalny. Oni prowadzą do rozpętania trzeciej wojny światowej – oświadczył Łukaszenka. – To szaleństwo polityków”
– straszy rosyjski pachołek, który za pomocą falsyfikacji i przemocy terroryzuje naród białoruski i bezprawnie utrzymuję władzę na Białorusi.
Jagiellonia.org
PRZECZYTAJ:
KOMENTARZ REDAKCJI
Wojny w Syrii i na Ukrainie nie są konfliktami lokalnymi i regionalnymi. Są to teatry rosyjskich operacji wojskowych przeciwko Zachodowi. Wojna już trwa… Kreml marzy o wskrzeszeniu Imperium Rosyjskiego w granicach z 1914 roku. Dopóki Rosja będzie rządzona przez autorytarny reżim rewanżystów i stalinistów, wszelkie nadzieje na pokój na Wschodzie Europy będą złudne i niewykonalne.
Moskwa boi się wzmocnienia wschodniej flanki NATO i powstania silnego regionalnego sojuszu państw Międzymorza. Kreml usiłuje za wszelką cenę uniemożliwić stworzenie sojuszu państw Europy Środkowo-Wschodniej, zdolnego do powstrzymania rosyjskiej ekspansji na Zachód. Stworzenie regionalnego sojuszu państw Europy Środkowo-Wschodniej oznaczałoby kres marzeń o odbudowie Imperium Rosyjskiego.
PRZECZYTAJ:
Po upadku muru berlińskiego i rozpadzie ZSRS Rosja podłożyła szereg geopolitycznych „bomb zegarowych” w regionie bałtycko-czarnomorskim. Są wśród nich: obwód kaliningradzki nad Bałtykiem, oderwane od Mołdawii Naddniestrze, anektowany ukraiński Krym na Morzu Czarnym oraz okupowana część Donbasu na południowym wschodzie Ukrainy. Oprócz tego Rosja oplotła siecią swoich agentów Białoruś i wciągnęła Mińsk do własnego bloku militarno-politycznego. W rezultacie Polska i kraje bałtyckie stały się najbardziej zagrożonymi państwami Europy Środkowo-Wschodniej.
W 2017 r. Rosja i Białoruś przeprowadziły manewry wojskowe na wielką skalę pod kryptonimem Zapad-2017. W grudniu tegoż roku niemiecka gazeta „Bild”, powołując się na analityków wojskowych, ujawniła, że wojska rosyjskie i podległe im siły białoruskie podczas manewrów Zapad-2017 ćwiczyły zmasowany atak na Europę. Według scenariusza inwazja „rozpoczęła się” od zajęcia tzw. Przesmyku Suwalskiego i odcięcia krajów bałtyckich od reszty NATO. Następnym krokiem była „neutralizacja” z powietrza bądź zajęcie baz wojskowych na terytorium Polski i innych częściach „wschodniej flanki” NATO. Z artykułu wynika, że scenariusz zakładał zajęcie krajów bałtyckich.
PRZECZYTAJ:
Kreml dojrzał do konfliktu globalnego i grozi NATO wojną. Liczy, że państwa członkowskie Sojuszu Północnoatlantyckiego, obawiając się ataku nuklearnego, nie odważą się przeciwstawić rosyjskiej agresji w Europie Środkowo-Wschodniej.
Jeden z najbliższych współpracowników Putina, sekretarz Rady Bezpieczeństwa FR Nikołaj Patruszew 2 stycznia 2016 roku w wywiadzie udzielonym „Gazecie Rosyjskiej” zagroził:
Oświadczył też, że wojska rosyjskie przeprowadzą inwazję na państwa bałtyckie:
„Zajmiemy je całkowicie, szybko i bez żadnych strat”
– zapowiedział.
„Zapomnieć przeszłość oznacza zgodzić się z jej powrotem” powiedział kiedyś Winston Churchill. Znany amerykański historyk Timothy Snyder w książce „Skrwawione ziemie. Europa między Hitlerem a Stalinem” opisał obszar, na którym w pierwszej połowie ubiegłego stulecia dokonano najstraszniejszego ludobójstwa narodów Europy. Naukowiec zwraca uwagę na fakt, że „Obszar skrwawionych ziem w całości pokrywa się z terytorium dawnej Rzeczypospolitej”.
Agresywna polityka Rosji doprowadziła świat na skraj przepaści. Moskwa z maniakalnym uporem stara się zburzyć powojenny system globalnego bezpieczeństwa, podważyć jedność bloku euroatlantyckiego, odzyskać kontrolę nad krajami byłego obozu socjalistycznego i realizować strategię podboju Europy.
Putin zachowuje się jak Hitler na kilka lat przed II wojną światową. Dlatego warto przypomnieć słowa Winstona Churchilla, który powiedział w House of Commons, gdy kraje europejskie zawarły z Hitlerem układ monachijski w 1938 roku:
„Mieliście wybór między wojną i hańbą. Wybraliście hańbę, teraz dostaniecie wojnę”.
I miał rację. Niecały rok później Hitler napadł na Polskę, a Wielka Brytania musiała wypowiedzieć Niemcom wojnę. Zaczęła się II wojna światowa…
Teraz Europa i świat stoi przed tym samym wyborem…
Jagiellonia.org
ZOBACZ TAKŻE:
Gdy 24 lutego 2022 roku Rosja rozpoczęła pełnoskalową agresję na Ukrainę, Polska nie czekała na kalkulacje ani europejskie kompromisy. Rząd…
28 lutego 1944 roku ukraińscy policjanci wymordowali z niemieckiego rozkazu mieszkańców polskiej wioski Huta Pieniacka. Choć od tej krwawej zbrodni…
W Hucie Pieniackiej rozpoczęły się długo oczekiwane prace poszukiwawcze, których celem jest odnalezienie i udokumentowanie miejsc spoczynku ofiar jednej z…
Historia często wystawia narody na próby. Niektóre z nich dotyczą wielkich wydarzeń politycznych, inne zaś pokazują, czy potrafimy zadbać o…
Przez dwa stulecia Rosja konsekwentnie budowała swoją dominację w Europie Wschodniej, opierając się na jednej z najbardziej cynicznych i zarazem…
Łotewski generał Kaspars Pudāns, od stycznia 2025 roku pełniący funkcję dowódcy Sił Zbrojnych Łotwy (Chief of Defence), ostrzega, że Rosja…
View Comments
Nie może, lecz musi. Ale nie potrzebuje. Bo wojska rosyjskie od dziesiątek lat nieprzerwanie tam są.