106 lat temu Polacy i Ukraińcy wspólnie maszerowali przez Kijów jako zwycięzcy nad rosyjskimi bolszewikami
9 maja 1920 roku, dokładnie 106 lat temu, w Kijowie odbyła się wspólna defilada zwycięskich oddziałów polsko-ukraińskich. Był to jeden z najbardziej symbolicznych momentów wojny polsko-bolszewickiej oraz sojuszu zawartego pomiędzy Polską a Ukraińską Republiką Ludową atamana Symona Petlury. Stolica Ukrainy stała się wówczas miejscem manifestacji wspólnej walki narodów Europy Środkowo-Wschodniej przeciwko rosyjskiemu imperializmowi i bolszewickiej ekspansji.
Defilada odbywała się przy ogromnym entuzjazmie mieszkańców Kijowa. Miasto, wyczerpane latami wojny, rewolucji i terroru, z nadzieją patrzyło na wojska, które wkroczyły do stolicy Ukrainy pod wspólnymi polskimi i ukraińskimi sztandarami. Dla wielu mieszkańców był to moment przełomowy — symbol szansy na wyrwanie Ukrainy z chaosu i spod dominacji Moskwy.
Jak wspominał gen. Tadeusz Kutrzeba, parada zrobiła ogromne wrażenie na mieszkańcach miasta:
„Przed oczyma licznych tłumów przemaszerowały w świetnej postawie – ze sztandarami, orkiestrami i fanfarami – oddziały polskie i 6 Dywizja Armii Petlury sformowana w Brześciu. Wrażenie było potężne: patrzące tłumy powtarzały, że od czasu wymarszu Niemców nie widziano na Ukrainie wojska prezentującego się tak znakomicie”.
Główną areną uroczystości był kijowski Chreszczatyk — szeroka reprezentacyjna aleja stolicy Ukrainy. To właśnie tam zgromadziły się tysiące mieszkańców, którzy wiwatowali na cześć maszerujących żołnierzy. Atmosferę tamtych chwil po latach niezwykle sugestywnie opisał dziennikarz Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa Władysław Wolski:
„Na szerokim przestronnym Chreszczatyku – głównej ulicy Kijowa – po obu stronach na trotuarach oczekiwały nieprzejrzane tłumy. Majowe słońce przygrzewało mocno, chłodził tylko lekki powiew znad Dniepru”.
Defiladę przyjmował dowódca 3 Armii gen. Edward Rydz-Śmigły. Wśród wiwatujących tłumów rozbrzmiewały okrzyki w języku ukraińskim, polskim, a nawet rosyjskim. Szczególne wrażenie wywołał przemarsz polskich oddziałów frontowych, które mimo wyczerpującego marszu i ciężkich walk zachowały doskonałą dyscyplinę i bojowego ducha.
Wolski wspominał:
„Podhalanie szli sprężyście, jakby nie mieli za sobą dwutygodniowego forsownego marszu po stepach i piaskach ukraińskich wśród nieustannych potyczek od Styru i Horynia aż do samego Kijowa”.
Za oddziałami podhalańskimi maszerowały kolejne formacje Wojska Polskiego — pułki wielkopolskie, suwalskie, oddziały Dywizji Litewsko-Białoruskiej, artyleria ciężka i jednostki techniczne. Defiladę zamykała 6 Dywizja Ukraińska Armii URL, witana przez mieszkańców Kijowa szczególnie gorąco i entuzjastycznie.
Dla Ukraińców obecność własnych oddziałów u boku Wojska Polskiego była czymś więcej niż tylko wojskową manifestacją. Była symbolem nadziei na odbudowę niepodległego państwa ukraińskiego i wyrwanie się spod wielowiekowej dominacji Moskwy. Wielu mieszkańców Kijowa wierzyło wtedy, że wspólna walka Polaków i Ukraińców może przynieść trwałą wolność całemu regionowi.
Setki tysięcy Ukraińców jeszcze przed 1920 rokiem stanęły do walki z rosyjskimi najeźdźcami — zarówno czerwonymi bolszewikami budującymi totalitarne imperium, jak i białymi imperialistami marzącymi o odbudowie carskiej Rosji. Po upadku caratu w 1917 roku Ukraina ogłosiła niepodległość. W odpowiedzi z Moskwy ruszyły dwie armie, różniące się sztandarami, lecz zjednoczone w jednym celu: podporządkowaniu Ukrainy rosyjskiemu panowaniu. Dla Ukraińców była to wojna nie tylko o państwowość, ale także o biologiczne przetrwanie narodu.
Choć regularne działania wojenne zakończyły się w 1921 roku, ukraiński opór trwał dalej. Na wsiach i w lasach wybuchła wielka wojna partyzancka. Szczególnym symbolem walki stał się Chołodny Jar — bastion antybolszewickiego powstania, które przez wiele lat paraliżowało działania rosyjskich okupantów. W różnych formach ruch oporu angażował setki tysięcy ludzi. To właśnie nieustanna walka Ukraińców zmuszała bolszewików do utrzymywania ogromnych sił na Ukrainie i ograniczała ich możliwości ofensywne przeciwko Polsce. Ukraina, walcząc o własną wolność, jednocześnie osłaniała Europę przed rosyjskim imperializmem.
Bolszewicy nigdy nie posiadali na Ukrainie realnego społecznego poparcia. Potwierdzają to wyniki wyborów do rosyjskiej Konstytuanty z listopada 1917 roku. W guberniach ukraińskich na bolszewików głosowało zaledwie około 10 procent wyborców, podczas gdy w samej Rosji uzyskali oni około 25 procent. Zdecydowana większość mieszkańców Ukrainy poparła ugrupowania związane z ukraińskim ruchem narodowym i Centralna Rada Ukraińskiej Republiki Ludowej.
To jednoznacznie pokazuje, że bolszewicy byli na Ukrainie obcą, narzuconą siłą władzą, a ich panowanie mogło istnieć wyłącznie dzięki terrorowi, przemocy i okupacji wojskowej. Komunistyczny reżim nie został wybrany przez społeczeństwo — został przyniesiony na bagnetach Armii Czerwonej.
Już ponad sto lat temu Ukraińcy pokazali światu to, co ponownie widzimy od 2014 roku: że nie godzą się na dominację Moskwy, że pragnienie wolności jest silniejsze niż terror, a dążenie do niepodległości głębsze niż strach przed represjami.
Wyniki wyborów z 1917 roku mówią jasno — zdecydowana większość społeczeństwa opowiedziała się za własnym państwem, demokracją i niezależnością od Rosji. To nie propaganda ani współczesna interpretacja historii, lecz twardy fakt historyczny. Dowód, że naród ukraiński od początku XX wieku konsekwentnie przeciwstawia się rosyjskiemu imperializmowi — niezależnie od tego, czy rosyjski agresor występuje pod sztandarem czerwonym, białym czy trójkolorowym.
Historia wspólnej defilady w Kijowie przypomina dziś o jeszcze jednej prawdzie: Polska i Ukraina są najsilniejsze wtedy, gdy potrafią działać razem. Gdy oba narody stają ramię w ramię przeciwko imperialnej przemocy ze Wschodu, rodzi się siła zdolna powstrzymać nawet największe zagrożenie dla wolności Europy.
W jedności siła. Tak było w 1920 roku i tak pozostaje również dziś. Kiedy Polacy i Ukraińcy wspólnie przeciwstawiają się eurazjatyckiemu barbarzyństwu i imperializmowi Kremla, potrafią osiągać sukcesy i zwycięstwa, które jeszcze chwilę wcześniej wydawały się niemożliwe. To właśnie ta determinacja, tradycja oporu i historyczne doświadczenie sprawiają, że Ukraina walczy dziś — i będzie walczyć tak długo, jak długo istnieć będzie choć jeden człowiek gotowy powiedzieć „nie” rosyjskiemu zniewoleniu.
Włodzimierz Iszczuk
PRZECZYTAJ:
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE WYDANIE SPECJALNE „HISTORIA” NASZEGO CZASOPISMA. TEMAT NUMERU: „Russkij mir. Imperium kłamstw, despotyzmu i zniewolenia”
Kapitulacja USA?
„PLAN POKOJOWY” TRUMPA TO PRZEPIS NA GLOBALNY CHAOS
Samobójstwo Zachodu?
JEŚLI PUTIN WYGRA, ZMOBILIZUJE UKRAIŃCÓW PRZECIW EUROPIE
To jest nasza wojna!
UKRAINA TO DOPIERO PIERWSZY FRONT ROSYJSKIEJ WOJNY PRZECIWKO ZACHODOWI
Obejrzyj antypolskie wystąpienie Putina!
PUTIN GROZI POLAKOM!
Podobnej retoryki używał przed inwazją na Ukrainę
Polska to Kraj Nadwiślański?
ZOBACZ NASZ FILM: „PUTIN MARZY O WSKRZESZENIU IMPERIUM ROSYJSKIEGO”
Polecamy państwa uwadze nasz film:
„PUTIN PLANOWAŁ ATAK NA POLSKĘ‼️ UKRAINA POKRZYŻOWAŁA TE PLANY”
Co Putin planował zrobić z Polską i Europą?
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZ FILM: „WRÓG U BRAM”
Nadchodzi III wojna światowa❓
BEZKARNOŚĆ ROZZUCHWALA ROSJĘ❗️
Jak pokonać Rosję?
OGLĄDAJ NASZE FILMY O STRATEGII PRZETRWANIA W WARUNKACH ROSYJSKIEJ WOJNY HYBRYDOWEJ
Rosja to więzienie narodów!
KIEDY NASTĄPI TRZECIA FAZA UPADKU IMPERIUM ZŁA?
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE WYDANIE SPECJALNE „GEOPOLITYKA” NASZEGO CZASOPISMA. TEMAT NUMERU: „Koniec Pax Americana? Polityka Trumpa popycha świat w otchłań chaosu”
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „DYPLOMACJA XXI WIEKU. Nowy ład światowy wykuwa się na Ukrainie”
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „Rosyjski antyświat. Polityka na krawędzi apokalipsy”
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „PUTIN GROZI POLSCE”
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „PUTIN POWINIEN BŁAGAĆ O LITOŚĆ. I WTEDY BĘDZIE NASZA ODPOWIEDŹ – TRYBUNAŁ”
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „PUTINIZM. EKSPANSJA ZŁA”
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „LUDOBÓJSTWO 2022”
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE WYDANIE SPECJALNE NASZEGO CZASOPISMA. TEMAT NUMERU „GEOPOLITYKA”
ZOBACZ TAKŻE:
Łotewski generał Kaspars Pudāns, od stycznia 2025 roku pełniący funkcję dowódcy Sił Zbrojnych Łotwy (Chief of Defence), ostrzega, że Rosja…
29 sierpnia 1931 roku w Truskawcu padły strzały. Zginął Tadeusz Hołówko – jeden z najbliższych współpracowników Józefa Piłsudskiego, polityk przekonany,…
Dobra wiadomość dla młodych ludzi polskiego pochodzenia studiujących poza granicami kraju. Fundacja im. Jana Olszewskiego ogłosiła rozpoczęcie naboru do programu…
Dla endecji Henryk Józewski był zbyt proukraiński. Dla OUN – zbyt propolski. Znienawidzony przez nacjonalistów po obu stronach próbował realizować…
Historia często wystawia narody na próby. Niektóre z nich dotyczą wielkich wydarzeń politycznych, inne zaś pokazują, czy potrafimy zadbać o…
W ostatnim czasie, wraz z nasileniem rosyjskiej wojny informacyjno-psychologicznej przeciwko Polsce, w mediach społecznościowych szaleją tysiące rosyjskich trolli, botów, agentów…