przyjaciele
Od Gerharda Schrödera do Alfreda Gusenbauera: szef Kremla współpracuje z wieloma byłymi politykami europejskimi. Po co to Putinowi? – staje przed problemem w swym artykule na stronie austriackiej gazety Kurier Evelyn Peternel.
„Tak, oczywiście, jesteśmy przyjaciółmi” – ciągle powtarza Gerhard Schröder, kiedy pyta się go o Władimirze Putinie. Lubi opowiadać o serdecznych rozmowach z rosyjskim prezydentem lub wspólnie spędzonej Wigilii (…) Jednak o tym, co jeszcze łączy go z szefem Kremla, mówi nie tak chętnie. Jest małomówny, komentując swą pracę w spółce, zajmującej się budową gazociągu „Potok Północny”. Ten fakt, że uzgodnił z Putinem swój udział w projekcie w 2005 roku dziesięć dni przed wyborami do Bundestagu, aby niedługo po nich znaleźć się w radzie nadzorczej konsorcjum, wówczas wielu nieprzyjemnie zaskoczył. Teraz podobną reakcję wywołuje również wiadomość o tym że 73 letni były kanclerz może znaleźć się w zarządzie największej rosyjskiej spółki naftowej „Rosnieft” już jesienią tego roku”, – mówi się w artykule.
Jak pisze autor publikacji, problemem jest nie tylko to, że Schröder, wg niektórych danych, będzie zarabiał na nowym stanowisku do 3 mln. euro w koncernie, który pochłonął części koncernu Ukos, należącego do osobistego wroga Putina Michaiła Chodorkowskiego. ”Problem polega na tym, że półpaństwowy koncern „Rosneft”, prezes którego Igor Sieczyn należy do grona zwierzchników resortu siłowego z najbliższego otoczenia Putina, figuruje na liście sankcji UE”, – zauważa dziennikarka. Wielu obawia się, że „były kanclerz, który nadal cieszy się pewnym wpływem w SPD i nieustannie opowiada się za skasowaniem antyrosyjskich sankcji, może stać się długą ręką Putina w Europie”, informuje Kurier.
„Metoda, pozwalająca zwabić wpływowych byłych polityków na swoją stronę w celu realizacji rosyjskich interesów, otrzymała tutaj wymowną nazwę „schröderyzacja” – opozycja dość często poddaje ją krytyce. W ten sposób, w spółce, budującej „Potok Północny”, bierze udział były premier Finlandii Paavo lipponen, zaś Richard Robertson, w przeszłości sekretarz generalny NATO, pracuje w koncernie naftoymj TNK-VR – „lobbystów w putinowskich projektach” swego czasu w wywiadzie demaskował zacięty wróg szefa Kremla Borys Niemcow”, – pisze gazeta.
„On nie jest żadnym lobbystą, – mówi były kanclerz Austrii Alfred Gusenbauer, który od wiosny tego roku obejmuje stanowisko w radzie nadzorczej rosyjskiego funduszu analitycznego „Dialog Cywilizacji” z siedzibą w Berlinie. Jego dyrektor, były prezes spółki „Koleje Rosyjskie” Władimir Jakunin – nie tylko od dawna jest sprzymierzeńcem Putina, ale również znajomym Gusenbauera”. „Znamy się już od ponad 10 lat”, – zauważył w rozmowie z gazetą były kanclerz Austrii. Gusenbauer nie rozumie zarzutów wobec funduszu, że ten rzekomo jest częścią „hybrydowej wojny przeciwko Zachodowi”. Jak twierdzi były polityk, nikt mu nie dyktuje, co i kiedy ma robić.
Jagiellonia.org / Kurier
CZYTAJ TEŻ:
Moskwa nie musi dziś rozpoczynać pełnoskalowej wojny z NATO, aby próbować osłabić Sojusz. Wystarczy seria kontrolowanych prowokacji, operacji pod fałszywą…
Amerykański wywiad ostrzega, że Rosja może planować do 24 sierpnia zniszczenie znacznej części, a być może całej infrastruktury energetycznej Kijowa.…
Nowa ocena amerykańskiego wywiadu, ujawniona przez „Wall Street Journal”, może oznaczać fundamentalną zmianę w postrzeganiu rosyjskiego zagrożenia. Jeszcze niedawno w…
Polska prawica w wojnie o migrantów potrafi opowiadać o cudzoziemcach tak, jakby za chwilę mieli rozebrać płot na granicy, zająć…
18 lat temu Rosja rozpoczęła wojnę przeciwko Gruzji. Dziś wiemy, że nie był to lokalny konflikt ani przypadkowy epizod. Był…
Jeszcze kilka lat temu wielu obserwatorów uważało, że antyukraińska propaganda w polskim internecie jest przede wszystkim efektem działalności radykalnych środowisk…