Polacy i Ukraińcy w latach 20–40 XX wieku: od sojuszu do konfliktu. Operacje NKWD pod czerwono-czarną banderą
Po rozbiorach Rzeczypospolitej Imperium Rosyjskie przez dwa stulecia dominowało w Europie Wschodniej, konsekwentnie podsycając polsko-ukraińskie konflikty, zgodnie z zasadą „dziel i rządź”. Bolszewicka Moskwa kontynuowała tę strategię, wykorzystując wobec Polski sprawdzone przez carat metody wywrotowe, znane choćby z czasów koliszczyzny i rzezi humańskiej. Polityka Kremla w rozpętywaniu podziałów nie jest żadną tajemnicą – to fundament jej imperialnej strategii.
W latach 20. i 30. XX wieku stalinowska Rosja dążyła do zniszczenia polsko-ukraińskiego sojuszu, zawartego przez Piłsudskiego i Petlurę podczas wojny polsko-bolszewickiej. Istniejący w Tarnowie Rząd Ukraińskiej Republiki Ludowej na Uchodźstwie oraz idee Międzymorza i Prometeizmu, promowane przez przywódców sojuszu, były dla Moskwy zagrożeniem, którego bała się niczym ognia.
TAJNA WOJNA PRZECIWKO SOJUSZOWI POLSKI I UKRAINY
Tuż po przewrocie majowym w 1926 roku NKWD zorganizowało zamach w Paryżu, w wyniku którego zamordowano Symona Petlurę – przywódcę Ukraińskiej Republiki Ludowej i kluczowego partnera Piłsudskiego w polsko-ukraińskim sojuszu. Wkrótce w tajemniczych okolicznościach zaczęli ginąć kolejni zwolennicy idei Międzymorza, w tym Tadeusz Hołówko, promotor polsko-ukraińskiej współpracy, oraz Władysław Sikorski, premier rządu RP na uchodźstwie. Równocześnie czekiści rozpętali bezprecedensową wojnę dezinformacyjną przeciwko filarom Międzymorza – Piłsudskiemu i Petlurze – której echo rozbrzmiewa po dziś dzień.
PRZECZYTAJ:
Rosja dążyła do zniszczenia polsko-ukraińskiego sojuszu, prowokując konflikt między Polakami a Ukraińcami. Fundamenty tego sporu zbudowano już w czasach carskiej Rosji, gdy Wołyń, włączony do imperium po rozbiorach, znalazł się pod dominacją rosyjskiej cerkwi prawosławnej. Przed wybuchem I wojny światowej całe chłopstwo Wołynia w parafiach prawosławnych było zapisane do czarnosecinnego Związku Narodu Rosyjskiego, organizacji, w której na wielką skalę propagowano idee rosyjskiego szowinizmu i antypolonizmu. W XX wieku, gdy te idee zmieszały się z bolszewicką nienawiścią klasową i ukraińskim integralnym nacjonalizmem, powstał wybuchowy ideologiczny koktajl.
Aby podsycić polsko-ukraińskie napięcia, NKWD prowadziło intensywną działalność dywersyjną. Prof. Hanna Dylągowa zwraca uwagę, że w latach 20. i 30. XX wieku sowieccy agenci, podszywając się pod miejscowych Ukraińców, organizowali na Wołyniu zamachy na polskich urzędników, osadników i instytucje. Skala działań była tak duża, że sowieccy terroryści niekiedy przejmowali kontrolę nad małymi miasteczkami – np. w 1932 roku, aby stłumić antypolski bunt, polskie władze musiały użyć lotnictwa i wojska. Niestety, polityka surowych pacyfikacji tylko zaostrzyła konflikty. Wzajemna niechęć narastała, jej eskalacja stała się nieunikniona. Nawiasem mówiąc, według lwowskiego profesora Bohdana Hudia 80 procent akcji dywersyjnych podejmowanych w latach 20.-30. XX wieku na Wołyniu odbywało się pod hasłami tzw. Komunistycznej Partii Ukrainy Zachodniej, a tylko 20 procent miało charakter nacjonalistyczny.
Co więcej, „w 1920 roku Wołyń nie poparł sojuszu Piłsudski–Petlura. Wręcz przeciwnie, wołyńscy chłopi nie tylko niszczyli polskie majątki, ale również atakowali obozy Armii Ukraińskiej Republiki Ludowej, walczącej u boku Wojska Polskiego. Dramat tych wydarzeń szczegółowo opisał naoczny świadek, ukraiński pisarz Borys Antonenko-Dawydowycz, w powieści Sotnyk Szurabura” – zauważył prof. Bohdan Hud`.
PRZECZYTAJ:
Pakt Piłsudski-Petlura. Dlaczego Marszałek walczył o niepodległą Ukrainę?
CZEKIŚCI W CIENIU CZERWONO-CZARNEJ FLAGI
Analiza dokumentów OGPU-NKWD oraz pamiętników niesławnego generała NKWD i specjalisty od dywersji Pawła Sudopłatowa ujawnia skalę infiltracji Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów przez sowiecką agenturę.
Stopień infiltracji OUN przez agentów Moskwy w połowie lat 30. XX wieku dobrze ilustruje fragment wspomnień Pawła Sudopłatowa: „Słucki, jako szef Departamentu Zagranicznego OGPU, wysłał do Jeżowa notatkę z planem intensywnej penetracji OUN, szczególnie w Niemczech. W ramach tego planu proponowano m.in. wysłanie trzech funkcjonariuszy ukraińskiego NKWD (podszywających się pod członków OUN) do nazistowskiej szkoły partyjnej. Aby zabezpieczyć operację, uznano za konieczne dołączenie jednego prawdziwego ukraińskiego nacjonalisty, najlepiej niezbyt bystrego”.
Paweł Sudopłatow, urodzony w 1907 roku w Melitopolu na Ukrainie, rozpoczął swoją karierę w Czeka w latach 20., zdobywając doświadczenie w Żytomierzu, gdzie zwalczał liderów ukraińskiego ruchu narodowowyzwoleńczego. Następnie pracował w Melitopolu i Charkowie, gdzie poznał przyszłą żonę, Emmę Kaganową, wpływową działaczkę GPU. Dzięki jej pozycji nawiązał kontakty z ważnymi postaciami ukraińskiej partii komunistycznej, m.in. Stanisławem Kosiorem.
W 1933 roku Sudopłatow został przeniesiony do Moskwy, razem z szefem ukraińskiej GPU, Wsewołodem Bałyckim. Obejmując funkcję starszego inspektora w Departamencie Zagranicznym OGPU, zajął się nadzorem operacyjnym i walką z ukraińską emigracją na Zachodzie, wykorzystując swoje ukraińskie pochodzenie.
Po zamordowaniu we Lwowie radzieckiego dyplomaty Maiłowa przez bojownika OUN, Mykołę Łemyka, w 1934 r., przewodniczący OGPU, Mienżyński, wydał rozkaz opracowania planu mającego na celu neutralizację działań ukraińskich nacjonalistów. Ukraińska GPU poinformowała, że udało jej się wprowadzić swojego zaufanego agenta, Łebieda, do podziemnej organizacji OUN. Jak wspominał Sudopłatow, było to znaczące osiągnięcie. Wkrótce szef Departamentu Zagranicznego OGPU, Słucki, zaprosił Sudopłatowa do objęcia roli nielegalnego agenta zagranicznego, mającego na celu przeniknięcie do kierownictwa OUN.
„Po ośmiu miesiącach szkolenia byłem gotowy do pierwszej zagranicznej podróży służbowej, w towarzystwie Łebedia, »głównego przedstawiciela« OUN na Ukrainie, a w rzeczywistości naszego wieloletniego tajnego agenta. W latach 1915–1918 Łebied’ przebywał wraz z Konowalcem w obozie jenieckim pod Carycynem. (W czasie I wojny światowej Łebied’ i Konowalec walczyli razem jako oficerowie armii austro-węgierskiej przeciwko Rosji na froncie południowo-zachodnim, w ramach tzw. Korpusu Strzelców Siczowych.) W trakcie wojny domowej Łebied’ został zastępcą Konowalca i dowodził dywizją piechoty walczącą z oddziałami Armii Czerwonej na Ukrainie. Po wycofaniu się Konowalca do Polski w 1920 r. Łebied’ został przez niego wysłany na Ukrainę, by zorganizować podziemną siatkę OUN. Tam jednak został aresztowany. Wybór, który przed nim postawiliśmy, był prosty: albo współpracować z nami, albo umrzeć” – wspomina Sudopłatow.
Jewhen Konowalec, bojowy lider Ukraińców, były pułkownik armii Ukraińskiej Republiki Ludowej, dowódca Korpusu Strzelców Siczowych, a później współzałożyciel i komendant Ukraińskiej Organizacji Wojskowej (UWO) oraz przewodniczący Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN), obdarzał Łebiedia pełnym zaufaniem, uznając go za przywódcę ukraińskiego podziemia na terenach okupowanych przez Moskwę.
Dzięki pomocy agenta GPU, Łebieda, Sudoplatowowi udało się przeniknąć do najwyższych kręgów wojskowego skrzydła ukraińskiego ruchu narodowowyzwoleńczego na uchodźstwie, zyskując zaufanie przywódcy OUN.
Ciekawostką jest, że członek OUN, Połuwied’ko, który nadzorował Sudopłatowa za granicą i zawsze mu towarzyszył, okazał się również agentem NKWD. Regularnie pisał donosy na Sudopłatowa, nie zdając sobie sprawy, że ten także był szpiegiem Stalina. To pokazuje, że agenci NKWD działający w strukturach OUN często nie byli świadomi wzajemnej tożsamości swoich kolegów po fachu.
PRZECZYTAJ:
„Wojna hybrydowa” żadną nowością. Już w czasach II RP Rosja prowadziła ukrytą wojnę przeciwko Polsce
MARIONETKI KREMLA I PROWOKACJA ROZŁAMU W OUN
W tym czasie agenci Stalina, kierowani przez Riko (Ryszarda) Jarego, określanego w odtajnionym dokumencie CIA jako „ważny agent sowiecki”, intensywnie działali na rzecz wywołania rozłamu w szeregach OUN, stosując manipulacje i prowokacje, które miały na celu osłabienie ukraińskiego ruchu narodowego od wewnątrz oraz sprowokowanie konfliktu polsko-ukraińskiego w południowo-wschodnich województwach II Rzeczypospolitej.
„Ounowcy starali się wszelkimi możliwymi sposobami wciągnąć mnie w walkę o władzę, która toczyła się pomiędzy dwiema głównymi grupami: „starszymi”, reprezentowanymi przez Konowalca i jego zastępcę Melnyka, oraz „młodzieżą”, którą przewodzili Bandera i Kostariew” – wspominał Sudoplatow.
Konowalec i jego towarzysze: Melnyk, Baranowski, Senyk, Ściborski, Grybiwski – weterani armii Ukraińskiej Republiki Ludowej z okresu wojny ukraińsko-rosyjskiej 1917–1921 – byli orędownikami dziedzictwa Symona Petlury i zdecydowanymi przeciwnikami prowokowania konfliktu polsko-ukraińskiego. Z kolei młodsze pokolenie, dowodzone przez Stepana Banderę, pochodzące z Galicji Wschodniej, zostało całkowicie zinfiltrowane przez agentów GPU. Pod wpływem wrogiej propagandy część z nich stała się zwolennikami walki terrorystycznej przeciwko Polsce, świadomie lub nieświadomie, stając się narzędziem w rękach kremlowskich manipulatorów. Konflikt dojrzewał.
Zwolennicy Konowalca i Melnyka oskarżali oponentów o to, że w ich szeregi przenika agentura NKWD, banderowcy zaś odpowiadali, że Jarosław Baranowski, najbliższy współpracownik Jewhena Konowalca, ulega wpływowi polskiego wywiadu.
PRZECZYTAJ:
Agenturalno-bojowe działania ZSRR na terenie Ukrainy – fragmenty książki “Oko Diabła”
ZABÓJSTWO KONOWALCA: USUNIĘCIE PRZESZKÓD DLA TERRORU OUN WOBEC POLSKI
Sudopłatow poinformował swoje kierownictwo w Moskwie, że „zabójstwo polskiego ministra, generała Perackiego, w 1934 roku przez ukraińskiego terrorystę Maciejkę zostało dokonane wbrew rozkazom Konowalca i za nim stał Bandera”. Dodał także, że Konowalec był gorącym zwolennikiem dziedzictwa Symona Petlury. W swoich wspomnieniach rosyjski agent opisał, jak wraz z Konowalcem odwiedził grób Petlury w Paryżu: „Konowalec ubóstwiał tego człowieka, nazywając go »naszym sztandarem i najbardziej ukochanym przywódcą«. Powiedział, że należy zachować pamięć o Petlurze” – podkreślił szpieg OGPU. Po raporcie w biurze szefa OGPU Nikołaj Jeżow natychmiast zabrał Sudopłatowa do Kremla na spotkanie ze Stalinem.
Stalin postanowił usunąć przeszkody, które utrudniały mu manipulację nacjonalistami. Aby doprowadzić do ostatecznego rozłamu w OUN, osobiście rozkazał Sudopłatowowi zlikwidować Konowalca, jedynego, który łączył wrogie frakcje organizacji. Przeciwnicy kompromisu, jak Bandera, nie tylko pozostali nietknięci, ale także zyskali większą przestrzeń do dalszej konfrontacji z Polską.
23 maja 1938 roku w Rotterdamie w pobliżu hotelu „Atlanta”, Sudopłatow zabił lidera Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów. Śmierć pułkownika Konowalca spowodowała rozłam w OUN. Rozwiązało to ręce terrorystycznemu odgałęzieniu ukraińskich nacjonalistów – banderowcom, którzy w przeciwieństwie do Konowalca, zajmowali bardziej radykalną pozycję w stosunku do II Rzeczypospolitej. Golem powstał. Ręce banderowców i ich czekistowskich opiekunów zostały rozwiązane.
W 1941 roku w Żytomierzu banderowcy zamordowali wpływowych działaczy OUN, Mykołę Ściborskiego i Omelana Senyka, a w 1943 roku we Lwowie – Jarosława Baranowskiego. Zegar odliczający czas do rozpoczęcia ludobójstwa na Wołyniu zaczął tykać…
STALINOWSCY AGENCI W PRZYWÓDZTWIE OUN-B?
Późniejsze wydarzenia były jeszcze bardziej szokujące. 13 listopada 1940 roku uchwalono dokument, klasyfikowany jako „Ściśle tajny”, który jednoznacznie potwierdza, że NKWD od 1940 roku zaczęło aktywnie wprowadzać swoją agenturę do otoczenia „prowodu” OUN. Mowa o Raporcie komisarza spraw wewnętrznych ZSRR, Ławrientija Berii, zatytułowanym „O aktywizacji OUN na terytorium zachodnich obwodów Ukrainy i przeprowadzeniu w związku z tym operatywnych działań”. Dokument ten został odtajniony przez Państwowe Archiwum Służby Bezpieczeństwa Ukrainy w 2007 roku.
Raport ten stwierdza, że głównym celem wywiadowczo-operacyjnych działań NKWD było:
Co ciekawe, Dmytro Klaczkiwski, znany jako „Kłym Sawur” i jeden z głównych inicjatorów ludobójstwa na Wołyniu, przed rozpoczęciem eksterminacji ludności polskiej przebywał w więzieniu NKWD. Następnie, w dość zagadkowych okolicznościach, pojawił się na Wołyniu jako dowódca UPA…
Jakie zadania mieli stawiać agenci NKWD (pod przykrywką „prowodu” OUN) nacjonalistycznym oddziałom zbrojnym?
PRZECZYTAJ:
Ludobójstwo na Wołyniu. Kto na tym skorzystał?
CZYSTKI ETNICZNE W INTERESIE STALINA
Ludobójstwo Polaków na Wołyniu zbiegło się z kluczowymi wydarzeniami II wojny światowej. Gdy trwała decydująca Bitwa na Łuku Kurskim, a w Teheranie zapadały decyzje o włączeniu Wołynia i Galicji Wschodniej do ZSRR, rozpoczęły się brutalne czystki etniczne. Historia zatoczyła koło. Nacjonaliści z OUN i UPA, podobnie jak hajdamacy podczas Koliszczyzny, działali w interesie Rosji – tym razem bolszewickiej, a nie carskiej.
„To Rosjanie antagonizowali narody i wspierali nacjonalistów, i właściwie w każdym oddziale UPA był instruktor sowiecki” – twierdzi znany polski kompozytor Krzesimir Dębski, którego rodzice cudem przeżyli pogrom zorganizowany przez bojowników UPA w ich rodzinnej wsi Kisielin i okolicach.
Co więcej, UPA nie zawsze była tym, czym wydaje się na pierwszy rzut oka, a OUN nie zawsze funkcjonowała jako jednolita organizacja narodowa. Często były to struktury infiltrowane, a niekiedy wręcz kontrolowane przez sowieckie bojówki agenturalno-dywersyjne – twierdzi polski badacz Wojciech Paweł Wiatr w swojej książce „Oko Diabła”. Autor szczegółowo opisuje działalność czekistowskiej agentury na terenach Ukrainy podczas II wojny światowej oraz w okresie powojennym, ujawniając mechanizmy manipulacji i prowokacji stosowane przez służby radzieckiej Rosji.
„Myślę, że historycy polscy i ukraińscy powinni wątek sowieckiej inspiracji dla zbrodni wołyńskiej poważnie wziąć pod uwagę. Choć zdaję sobie sprawę, że jeśli są jakiekolwiek dokumenty na ten temat, to znajdują się one w archiwach KGB” — powiedział w rozmowie z „Super Expressem” Jan Olszewski, były premier, odnosząc się do wpisania do nowelizacji ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej zakazy gloryfikowania zbrodni ukraińskich nacjonalistów, propagowania banderyzmu.
Niestety, dla szczegółowej, wszechstronnej i maksymalnie obiektywnej rekonstrukcji wydarzeń 1943 roku brakuje ściśle tajnych rosyjskich źródeł archiwalnych.
Wzorem Katarzyny II, Stalin cynicznie wykorzystał ukraińskich nacjonalistów jako narzędzie. Cudzymi rękoma oczyścił Wołyń i Galicję Wschodnią z Polaków, jednocześnie podsycając niezgodę między Polakami a Ukraińcami. Ta sztucznie podsycana wrogość przez dziesięciolecia osłabiała naturalnych sojuszników, którzy mogliby stanowić skuteczną przeciwwagę dla rosyjskiego imperializmu.
Skutki tamtych wydarzeń są widoczne do dziś. Moskwa wielokrotnie wykorzystywała polsko-ukraińskie spory historyczne, aby destabilizować bezpieczeństwo obu państw. Konflikt pamięci i wzajemnych krzywd wciąż utrudnia budowę silnego sojuszu, który mógłby powstrzymać imperialne ambicje Rosji.
Dziś, w obliczu odradzającego się imperializmu Kremla, historia daje nam jasną lekcję. Podziały między Polakami a Ukraińcami służą wyłącznie Rosji – śmiertelnemu wrogowi naszej suwerenności. W jedności siła! Tylko wspólne działanie, szczery dialog i zjednoczenie wysiłków przeciw wspólnemu wrogowi mogą zapewnić stabilność i bezpieczeństwo w regionie. Przeszłości nie zmienimy, ale prawda o niej może stać się fundamentem trwałego porozumienia i lepszej przyszłości, opartej na wzajemnym szacunku i współpracy.
PRZECZYTAJ:
Krzesimir Dębski: Właściwie w każdym oddziale UPA był sowiecki instruktor
WNIOSEK: PRZESTAŃCIE POPULARYZOWAĆ BANDERĘ!
Współczesna wojna Putina to nie tylko konflikt militarny, ale także wojna ideologiczna, skierowana przeciwko odrodzeniu ducha I Rzeczypospolitej oraz idei Międzymorza – projektu, który mógłby skutecznie powstrzymać rosyjską ekspansję na zachód. Kreml, kontynuując swoje imperialne ambicje, dąży do odbudowy Rosji w granicach z 1914 roku. To hybrydowa wojna Rosji przeciwko Polsce i Ukrainie, której celem jest podział, destabilizacja i zdominowanie regionu.
Gloryfikacja, a nawet demonizacja Stepana Bandery i symboli OUN(b) służą wyłącznie interesom Moskwy. Projekt ten, stworzony przy udziale stalinowskich agentów, miał na celu rozbicie sojuszu polsko-ukraińskiego z 1920 roku i sprowokowanie tragicznych wydarzeń lat 40. XX wieku. Dziś Rosja dąży do tego samego celu – uniemożliwienia powstania silnego polsko-ukraińskiego partnerstwa, które mogłoby stać się kluczowym elementem obrony regionu, szczególnie w przypadku osłabienia jedności Zachodu.
Gloryfikacja Bandery na Ukrainie daje prorosyjskim siłom narzędzie do podsycania podziałów i wzmacnia antyukraińską narrację w Polsce. Takie działania szkodzą bezpieczeństwu Ukrainy, utrudniają budowę geopolitycznego sojuszu w regionie i wspierają rosyjską propagandę. Z kolei popularyzacja Bandery w negatywnym kontekście, mająca na celu wzbudzenie nienawiści wobec Ukrainy, działa na szkodę polskim interesom narodowym i bezpieczeństwu. Nie ma znaczenia, czy Bandera jest popularyzowany w kontekście pozytywnym (na Ukrainie) czy negatywnym (w Polsce) – każda forma prowadzi do utrwalania jego postaci i ideologii. W efekcie sprzyja to szerzeniu wrogości, która dzieli społeczeństwa i osłabia wspólne wysiłki na rzecz budowy partnerstwa oraz stabilności w regionie.
Każdy spór o spuściznę Bandery i OUN(b) działa na korzyść Moskwy, która konsekwentnie stara się uniemożliwić zbliżenie polsko-ukraińskie. Silny sojusz między Warszawą a Kijowem mógłby skutecznie zablokować imperialne plany Kremla – zniszczenie niepodległości Ukrainy i Polski oraz odbudowę stalinowskiej strefy wpływów w Europie.
Historia pokazuje, że podziały między Polakami a Ukraińcami zawsze służyły Rosji. Dziś, w obliczu zagrożenia ze strony Kremla, jedność, dialog i współpraca są kluczowe. Wzajemne spory to luksus, na który nie możemy sobie pozwolić. Zarówno Ukraina, jak i Polska muszą pamiętać, że ich bezpieczeństwo i przyszłość zależą od solidarności.
W żywotnym interesie Ukrainy leży stanowcze potępienie ideologii oraz antypolskich praktyk banderowskiej frakcji OUN. Kijów powinien dążyć do jednoznacznego odcięcia się od gloryfikacji liderów tej formacji, co nie tylko przyczyni się do budowania lepszych relacji z sąsiadami, ale również wzmocni wizerunek Ukrainy jako państwa, które stanowczo odrzuca dziedzictwo radykalizmu i ekstremizmu. Taki krok byłby wyrazem odpowiedzialności za przyszłość kraju, który kształtuje swoją tożsamość na wartościach demokratycznych, otwartości i szacunku dla przeszłości, a nie na kontrowersyjnych postaciach z historii.
Włodzimierz Iszczuk
Przypisy
ZOBACZ TAKŻE:
Rosja chce skłócić Polaków i Ukraińców. Kronika wojny hybrydowej
Prorosyjska prawica. Pożyteczni idioci podkopują polską państwowość
Wolność słowa czy wolność kłamstwa i oszustwa? Orientacja prorosyjska jest opcją zdrady!
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NAJNOWSZY NUMER NASZEGO CZASOPISMA.
TEMAT NUMERU: „DYPLOMACJA XXI WIEKU. Nowy ład światowy wykuwa się na Ukrainie”
Obejrzyj antypolskie wystąpienie Putina!
PUTIN GROZI POLAKOM!
Podobnej retoryki używał przed inwazją na Ukrainę
Polska to Kraj Nadwiślański?
ZOBACZ NASZ FILM: „PUTIN MARZY O WSKRZESZENIU IMPERIUM ROSYJSKIEGO”
Polecamy państwa uwadze nasz film:
„PUTIN PLANOWAŁ ATAK NA POLSKĘ‼️ UKRAINA POKRZYŻOWAŁA TE PLANY”
Co Putin planował zrobić z Polską i Europą?
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZ FILM: „WRÓG U BRAM”
JAKĄ PRZYSZŁOŚĆ DLA UKRAINY, POLSKI I EUROPY PRZYGOTOWYWAŁA ROSJA?
Zobacz nasz film „Wojna na Ukrainie. Plan ludobójstwa zatwierdził osobiście Putin”
Nadchodzi III wojna światowa❓
BEZKARNOŚĆ ROZZUCHWALA ROSJĘ❗️
Jak Merkel podhodowała nowego Führera w Moskwie?
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZ FILM: „PĘTLA GAZOWA KREMLA: NORD STREAM 2 WPĘDZIŁ EUROPĘ W PUŁAPKĘ”
Jak pokonać Rosję?
OGLĄDAJ NASZE FILMY O STRATEGII PRZETRWANIA W WARUNKACH ROSYJSKIEJ WOJNY HYBRYDOWEJ
Rosja to więzienie narodów!
KIEDY NASTĄPI TRZECIA FAZA UPADKU IMPERIUM ZŁA?
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „Rosyjski antyświat. Polityka na krawędzi apokalipsy”
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „PUTIN GROZI POLSCE”
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „PUTIN POWINIEN BŁAGAĆ O LITOŚĆ. I WTEDY BĘDZIE NASZA ODPOWIEDŹ – TRYBUNAŁ”
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „PUTINIZM. EKSPANSJA ZŁA”
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE NASZE CZASOPISMO. TEMAT NUMERU: „LUDOBÓJSTWO 2022”
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE WYDANIE SPECJALNE NASZEGO CZASOPISMA. TEMAT NUMERU „GEOPOLITYKA”
ZOBACZ TAKŻE:
Wojna Putina przeciwko Ukrainie nigdy nie była konfliktem regionalnym. Amerykański wywiad ostrzega wprost: dalsza eskalacja może doprowadzić do bezpośredniego starcia…
Wojna Putina przeciwko Ukrainie nigdy nie była konfliktem regionalnym. Amerykański wywiad ostrzega wprost: dalsza eskalacja może doprowadzić do bezpośredniego starcia…
Przez lata w Polsce część sceny politycznej, medialnej i internetowej pompuje prymitywną, agresywną i skrajnie szkodliwą histerię antyeuropejską, której skutki…
Mychajło Basarab, ukraiński politolog i oficer Sił Zbrojnych Ukrainy, w swoim ostatnim wpisie na Facebooku jasno pokazuje, co Zachód wciąż…
Jarosław Kaczyński postawił na Przemysława Czarnka jako nową twarz walki o władzę, ale Polacy najwyraźniej nie kupili tej politycznej operacji.…
Od 2014 roku Władimir Putin konsekwentnie rozsadza europejski porządek bezpieczeństwa. Najpierw Krym, potem pełnoskalowa wojna na Ukrainie – dziś jego…