Aktualności

Orwell i sprawa polsko-ukraińska. Czy to tylko nieporozumienie…?

Odwołując się do George’a Orwella i „nowomowy”, która jest bezosobowym bohaterem „Roku 1984”, należy podkreślić wagę języka jako czegoś znacznie więcej niż tylko narzędzia komunikacji. Język jest u Orwella także matrycą myślenia.

Robert Czyżewski

Polski historyk i dyplomata, były dyrektor Instytutu Polskiego w Kijowie

Ostatnio, oglądając ukraińskie media, uświadomiłem sobie coś, co powinienem zrozumieć już dawno. Nie rozumiałem tego nie tylko ja, ale i zdecydowana większość komentatorów po obu stronach Bugu. Chodzi o kluczowe pojęcia, za którymi mogą kryć się inne rozumienia fundamentalnych dla świata idei znaczeń – chodzi o pojęcia „nacjonalista” i „nacjonalizm”.

Oba nasze języki są dość bliskie, i to właśnie generuje problem, bo w wielu przypadkach poszczególne zdania pozostają wzajemnie zrozumiałe mimo delikatnego (choć brzemiennego w skutki) przesunięcia znaczeniowego.

Ukraińskie słowo „nacjonalizm” jest pojęciem szerszym i pozbawionym sporej dawki negatywnej konotacji. Oczywiście ukraiński kosmopolita może to pojęcie – wraz ze stojącymi za nim ideami – odrzucać, ale ukraiński „nacjonalista” określi tak sam siebie i zrobi to z dumą.

W Polsce pojęcia „nacjonalista” i „nacjonalizm” występują, ale są zdecydowanie negatywne. Polski patriota nie nazwie się „nacjonalistą” – to raczej rodzaj epitetu, jakim obdarzają go wrogowie. On sam określa się jako „patriota” lub „narodowiec” (zwolennik idei narodowej). Tak na marginesie: komplikacja robi się tutaj jeszcze poważniejsza, bo słowo „narod” po ukraińsku oznacza „lud” (choć bywa też używane nieco szerzej).

Tu dochodzimy do pierwszej, dość oczywistej konstatacji: Polak, słysząc o ukraińskich „nacjonalistach”, nawet nie musi ich oceniać – ma ocenę gotową, zawartą już w samym pojęciu. Ma ją gotową nawet wtedy, gdy sam jest nosicielem podobnych poglądów, bo w takim przypadku sam dla siebie nie jest przecież „nacjonalistą”, lecz „narodowcem-patriotą”.

Więc cóż? Czy cały problem to tylko nieporozumienie pojęciowe (i to z polskiej strony)? Ta prawda jedynie połowiczna, bo teraz Ukraińcy powinni spytać, jaka jest różnica między polskimi pojęciami „nacjonalista” i „narodowiec” – a to jest właśnie fundamentalne.

Related Post

W wersji teoretycznej (i najkrócej mówiąc) „narodowiec” kocha naród własny, a „nacjonalista” nienawidzi wrogów ojczyzny. Różnica jest istotna, bo wynika ze związku polskiego ruchu narodowego z katolicyzmem i próbą wbudowania w ruch narodowy idei chrześcijańskich. W imię tych ostatnich wartość miłość jest jak najbardziej pożądana, a nienawiść – nigdy.

Fundamentalne pytania brzmią: Jakie czyny są dopuszczalne dla dobra narodu? Czy nie ma tu żadnych ograniczeń?

Wchodzę tu na grunt niepewny, bo sam nie jestem „narodowcem”, ale wydaje mi się, że – wyłączając przypadki skrajne – polski „narodowiec” odpowie, że tym ograniczeniem są wartości chrześcijańskie. To oczywiście tylko idea, a z praktyką bywa różnie, ale idee są ważne, bo tworzą w głowach blokady dla działań haniebnych.

Jestem otwarty na dyskusję, ale mam wrażenie, że to właśnie szerokie stosowanie pojęcia „nacjonalista” jest na Ukrainie odpowiedzialne za zmieszanie w nim różnych postaw – od tych po prostu patriotycznych, aż do skrajnego nacjonalizmu, dla którego nie liczą się inne wartości poza dobrem własnego narodu.

Jeśli tak jest, to większość współczesnych ukraińskich „nacjonalistów” jest po prostu patriotami. I choć swój patriotyzm ozdabiają czarno-czerwonymi symbolami, nie ma w nim nacjonalistycznej (a tym bardziej antypolskiej) skrajności. Jednak – z drugiej strony – brak rozróżnienia pojęciowego uniemożliwia im dystans od radykalnych przejawów nacjonalizmu integralnego (a więc i potępienia jego form w przeszłości).

Cóż – czego nie da się powiedzieć, o tym nie można myśleć. Może więc być tak, że dopóki nie ma w języku opisanego tu rozróżnienia, nie ma też możliwości jednoznacznego odcięcia się od skrajności i zbudowania wspólnego pola dla dialogu polsko-ukraińskiego.

Robert Czyżewski
Źródło: Facebook

Redakcja

Portal Jagiellonia.org to platforma społeczno-polityczna, która koncentruje się na monitorowaniu zagrożeń i wyzwań w obszarze bezpieczeństwa regionalnego i globalnego. Autorzy portalu systematycznie analizują agresywną politykę zagraniczną Federacji Rosyjskiej, a ich ostrzeżenia, analizy i prognozy – niestety – w większości przypadków znajdują potwierdzenie. W ciągu ostatnich dziesięciu lat niemal wszystkie przewidywania autorów dotyczące działań Rosji okazały się trafne. Głównym celem Jagiellonia.org jest wspieranie polskiego interesu narodowego i racji stanu w przestrzeni informacyjnej. Portal aktywnie działa na rzecz kształtowania świadomej opinii publicznej, demaskując i neutralizując rosyjską propagandę oraz dezinformację. Zdecydowanie sprzeciwia się wszelkim manipulacjom prowadzonym w interesie putinowskiej Federacji Rosyjskiej, która realizuje informacyjną i ideologiczną wojnę wymierzoną w Polskę, państwa wschodniej flanki NATO oraz całą cywilizację euroatlantycką.

View Comments

  • Ps. Dla lewicy komuny socyalistów soc/demokratów PRL- u bis, takie czy siakie, ich czy nasze, to wszystko zło i nie.
    AD 2025

Share
Published by
Redakcja

Recent Posts

Prezydent Litwy alarmuje: Rosja może zaatakować Polskę, by sprawdzić, czy NATO dotrzyma zobowiązań

Rosja przygotowuje prowokacje przeciwko Polsce i państwom bałtyckim, których celem ma być przetestowanie determinacji NATO oraz gotowości państw Sojuszu do…

16 godzin ago

Efekt antyukraińskiej histerii. Europa i Ukraina tworzą nową architekturę obrony. Polska traci miejsce przy stole decyzyjnym

Dziewięć europejskich państw oraz Ukraina rozpoczęło prace nad stworzeniem nowego systemu obrony antybalistycznej FREYJA. Inicjatywa, oficjalnie zaprezentowana 13 lipca w…

2 dni ago

Najpierw Kreml wygrywa wojnę o ludzką świadomość. Potem przychodzą czołgi

Dla Kremla najważniejszym polem bitwy nie jest terytorium, lecz ludzka świadomość. Dlatego właśnie wojna kognitywna, której celem jest manipulowanie opinią…

2 dni ago

Kremlowskie demony w polskim internecie. To jest binarne wycie otchłani

To jest diabelskie, naprawdę. Nie jestem człowiekiem religijnym, daleki jestem od kadzideł i różańców, ale kiedy patrzę na te komentarze…

2 dni ago

Zwierciadło Kremla, czyli jak daliśmy się zainfekować nienawiścią

Internet płonie, ale ogień podkładany jest z zewnątrz. Wystarczy chwila w mediach społecznościowych, by dostrzec, jak głęboko w tkankę polskiego…

4 dni ago

Kreml przeliczył się z Trumpem. W USA dojrzewa ponadpartyjny konsensus na rzecz twardej presji na Rosję

Przez wiele miesięcy Kreml liczył, że powrót Donalda Trumpa do Białego Domu przyniesie Rosji strategiczną ulgę. W Moskwie oczekiwano osłabienia…

5 dni ago