Szef MSZ Ukrainy: „Żadnych negocjacji z samozwańczymi władzami w okupowanym Donbasie”
Wadim Pristajko, minister spraw zagranicznych Ukrainy, stwierdził, że Ukraina będzie twardo obstawała przy swoich pryncypiach w czasie negocjacji w formacie normandzkim, do których które dojdzie 9 grudnia w Paryżu. Poinformował o tym podczas konferencji prasowej podczas odbywającego się w Londynie szczytu państw NATO.
Wyjaśnił, że to stanowisko reprezentowanego przez niego kraju nie jest nowe, ponieważ już jakiś czas temu Ukraina określiła swoje tzw. czerwone linie.
„Prezydent mówił już o nich i nic się nie zmieniło”
– powiedział.
„Dla nas czerwoną linią są zmiany w Konstytucji. Innymi zaś, że nie pozwolimy wpływać na nasze priorytety polityki zagranicznej; granica [niekontrolowanego przez Ukrainę terytorium Donbasu z Rosją – red.] powinna być ukraińska; wybory nie odbędą się, póki w Donbasie przebywają uzbrojeni ludzie i nielegalne grupy zbrojne, i tak dalej ”
– wyliczył.
Podkreślił też, że wymogiem Ukrainy jest przywrócenie jej kontroli nad granicą ukraińsko-rosyjską w okupowanych częściach obwodów donieckiego i ługańskiego.
„Możesz zakładać różne opcje – na przykład wspólną kontrolę z OBWE. Nadal jednak powinna istnieć kontrola nad granicą”
– powiedział.
Dodał, że Ukraina nigdy nie zgodzi się na bezpośrednie negocjacje samozwańczą „władzą” na okupowanych terytoriach.
„Jest to również jedna z czerwonych linii, o których mówił już prezydent Zełenski”
– podkreślił.
Źrodło: Kresy24.pl, Eurointegration.com.ua
Pamięć o ofiarach Zbrodni Wołyńskiej jest sprawdzianem dojrzałości państwa. Ale w czasach rosyjskiej wojny przeciwko Ukrainie sprawdzianem jest również umiejętność…
Rosja przygotowuje prowokacje przeciwko Polsce i państwom bałtyckim, których celem ma być przetestowanie determinacji NATO oraz gotowości państw Sojuszu do…
Dziewięć europejskich państw oraz Ukraina rozpoczęło prace nad stworzeniem nowego systemu obrony antybalistycznej FREYJA. Inicjatywa, oficjalnie zaprezentowana 13 lipca w…
Dla Kremla najważniejszym polem bitwy nie jest terytorium, lecz ludzka świadomość. Dlatego właśnie wojna kognitywna, której celem jest manipulowanie opinią…
To jest diabelskie, naprawdę. Nie jestem człowiekiem religijnym, daleki jestem od kadzideł i różańców, ale kiedy patrzę na te komentarze…
Internet płonie, ale ogień podkładany jest z zewnątrz. Wystarczy chwila w mediach społecznościowych, by dostrzec, jak głęboko w tkankę polskiego…