Rosja chce mieć pretekst do wojny z Ukrainą. Podsyca nienawiść między Polakami i Ukraińcami – zastępca przewodniczącego SBU
13 kwietnia zastępca szefa SBU Wiktor Kononeko pod czas briefingu Służby Bezpieczeństwa Ukrainy ujawnił plany Kremla dotyczące ewentualnej inwazji na Ukrainę pod pretekstem „ochrony ludności rosyjskojęzycznej”. Opowiadając o źródłach informacji wysoki urzędnik SBU powoływał się na osobę z „otoczenia Władimira Putina”.
Powiedział, że w otoczeniu Putina jest partia wojny, która kładzie nacisk na potrzebę otwartej inwazji wojsk rosyjskich na terytorium Ukrainy.
„Grupa postawiła sobie za cel stworzenie warunków wstępnych dla wprowadzenia rosyjskich oddziałów na Ukrainie jesienią tego roku pod pretekstem ochrony ludności rosyjskojęzycznej”
– zaznaczył.
Do tego działania strona rosyjska planuje przyciągnąć przestępców i sportowców – „tituszek”. Niemniej jednak zastępca szefa SBU zapewnia, że SBU nie pozwoli na realizację tego pomysłu.
Oprócz tego w trakcie briefingu dziennikarze otrzymali informacje na temat przestępców, którze w interesie Rosji dokonywali działań mających na celu podsycania nienawiści etnicznej między Polakami i Ukraińcami.
PRZECZYTAJ:
Dziel i rządź. Prof. Żurawski vel Grajewski o wpływu Rosji na relacje polsko-ukraińskie
Jak informowaliśmy wcześniej SBU zatrzymała podejrzanych o spowodowanie wybuchu na Cmentarzu Orląt Lwowskich.
Jak głosi oświadczenie SBU, „pracownicy Służby Bezpieczeństwa Ukrainy zatrzymali dwóch sprawców wybuchu na polskim Cmentarzu Orląt, który znajduje się na Cmentarzu Łyczakowskim we Lwowie”. Z oświadczenia wynika też, że ci sami ludzie są podejrzani o to, że podpalili polski autobus turystyczny.
Wojna hybrydowa Kremla trwa w najlepsze. Na celowniku rosyjskich służb specjalnych jest Ukraina, państwa bałtyckie i Polska.
W ciągu ostatniej dekady, a zwłaszcza od czasu wybuchu Rewolucji Godności na Ukrainie, Rosja dokłada wszelkich starań, aby powikłać relacje i sprowokować konfrontacyjny klimat w stosunkach polsko-ukraińskich. W tym celu, Moskwa po mistrzowsku manipuluje opinią publiczną obu państw za pomocą różnych interpretacji wobec trudnych okresów wspólnej historii.
Rosja boi się pojawienia sojuszu państw Międzymorza. To prawdziwa wojna hybrydowa, którą od końca 2013 roku Rosja rozpętała przeciwko kluczowym krajom pomostu bałtycko-czarnomorskiego.
Niestety, niektórzy nieodpowiedzialni politycy, po obu stronach granicy, wbrew polskiej i ukraińskiej racji stanu, regularnie dolewają oliwy do ognia, który celowo rozpala Moskwa. A to powoduje nieodwracalną szkodę dla bezpieczeństwa narodowego obu krajów.
ZOBACZ TAKŻE:
„Jest tylko jeden właściwy mechanizm, aby ustanowić sprawiedliwość. Uważam, że sprawiedliwość powinna zostać ustanowiona poprzez podpisanie przez Ukrainę i Polskę…
Kiedy 1 września 1939 roku hitlerowskie Niemcy napadły na Polskę, w szeregach Wojska Polskiego znaleźli się również Ukraińcy – obywatele…
1 września 1939 roku hitlerowskie Niemcy zaatakowały Polskę. Nad ranem niemieckie bomby spadły na Wieluń, a pancerniki rozpoczęły ostrzał Westerplatte.…
Nie każdy, kto mówił o narodzie, walczył z komunizmem. Niektórzy mówili o narodzie właśnie dlatego, że komunistyczna władza potrzebowała kogoś,…
Obłąkany dyktator Władimir Putin podczas spotkania z rosyjskimi nauczycielami wskazał, jak należy wyjaśniać dzieciom, dlaczego Rosja rozpętała krwawą wojnę przeciwko…