Rusza budowa Baltic Pipe. Projekt uderza w gazową dominację Rosji – Warsaw Institute
Rozpoczyna się budowa gazociągu Baltic Pipe – ogłosił 4 maja rano prezydent Polski Andrzej Duda. 30 kwietnia będąca współwłaścicielem projektu polska spółka Gaz System SA podpisała kontrakt wykonawczy na budowę gazociągu z włoskim koncernem Saipem. Baltic Pipe ma być uruchomiony w październiku 2022 roku. Na krótko przed zakończeniem kontraktu Polski z Gazpromem na dostawy gazu. Baltic Pipe, wraz z terminalem LNG w Świnoujściu oraz planowanym terminalem w Gdański, mają zapewnić Polsce niezależność od rosyjskiego gazu. Co więcej, w przyszłości pozyskiwany tzw. Bramą Północną surowiec Polska będzie mogła reeksportować do krajów sąsiednich, w tym Ukrainy. To oznacza poważny cios w dominującą dotychczas pozycję Rosji jako dostawcy gazu w Europie Środkowej i Wschodniej. Baltic Pipe ma być też ważnym elementem realizowanego w ramach Trójmorza gazowego Korytarza Północ-Południe.
– Jeżeli mówimy o pełnej dywersyfikacji dostaw gazu do Polski, jeżeli mówimy o pełnym uniezależnieniu Polski jako odbiorcy od Rosji, to właśnie to jest ten milowy krok na drodze do tego nieuzależnienia – podkreślił prezydent Andrzej Duda. Na konferencji obecni byli również prezes spółki Gaz System SA Tomasz Stępień i pełnomocnik rządu ds. infrastruktury energetycznej Piotr Naimski. Inwestorami Baltic Pipe, którym gaz popłynie do Danii i Polski z Szelfu Norweskiego, są Gaz System i Energinet (Dania). Gazociąg będzie mógł przesyłać 10 mld m³ gazu ziemnego rocznie do Polski. Włoski koncern ma zbudować podmorską część gazociągu, między Polską a Danią. Kontrakt obejmuje nie tylko transport rur i ułożenie ich na dnie Bałtyku, ale także mikrotunelowanie i roboty budowlane na brzegach polskim i duńskim. Gazociąg ma mieć ok. 275 km długości, zaś rurę na głębokości od 4 do 57 metrów położy specjalistyczna jednostka typu S-lay. Samo układanie gazociągu rozpocznie się latem 2021 r. Cały projekt ma wartość 1,5 mld euro, a podpisany z Saipem kontrakt na budowę ma wartość 280 mln euro.
Baltic Pipe to element dywersyfikacyjnego projektu tzw. Bramy Północnej. Podstawą tej koncepcji jest zapewnienie przed końcem 2022 roku – gdy wygasa kontrakt jamalski z Gazpromem (w 2019 roku polski koncern PGNiG poinformował Rosjan, że nie przedłuży umowy) – możliwości importu 17,5 mld m³ gazu z wykorzystaniem trzech źródeł. Pierwsze, to już istniejący Terminal LNG w Świnoujściu. Jego możliwości regazyfikacyjne są rozbudowywane właśnie z 5 mld m³ do 7,5 mld m³ rocznie. Drugie to planowany terminal pływający (FSRU) w Zatoce Gdańskiej o mocy 4,1-8,2 mld m³ (ma zacząć działać najpóźniej w 2025). Wreszcie trzeci element to Baltic Pipe. Prezydent Duda podkreślił, że projekt ten umożliwi budowanie interkonektorów, dzięki którym będzie możliwe zasilenie w gaz państw sąsiadujących z Polską, czyli krajów Trójmorza i Ukrainy. – Polska będzie stanowiła jeden z gwarantów bezpieczeństwa energetycznego Ukrainy – zaznaczył prezydent Andrzej Duda.
Artykuł pierwotnie ukazał się na stronie think tanku Warsaw Institute
4 lipca 1610 roku pod Kłuszynem rozegrała się jedna z najbardziej spektakularnych bitew w dziejach Europy. Kilkutysięczna armia Rzeczypospolitej Obojga…
Rosyjskie służby specjalne od lat budowały w Polsce rozbudowane sieci wpływu, które dziś – w warunkach wojny w Ukrainie i…
Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego rozbiła kolejną operację wpływu inspirowaną i finansowaną przez Federację Rosyjską. Funkcjonariusze zatrzymali dziewięciu obywateli Ukrainy oraz dwóch…
Historia lubi się powtarzać. Zmieniają się mundury, sztandary i nazwy państw, ale cele rosyjskiego imperializmu pozostają zadziwiająco niezmienne. Ponad sto…
Wspólny apel o pojednanie Polaków i Ukraińców wystosowali kardynałowie z Polski i Ukrainy obecni na konsystorzu w Rzymie wraz ze…
Ukraina, mimo trwającej od ponad czterech lat pełnoskalowej wojny z Rosją, pozostaje jednym z najważniejszych partnerów gospodarczych Polski. Najnowsze dane…