Rosja nie powinna wsadzać nosa w sprawy Ukrainy – szef Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy
Rosja powinna zajmować się swoimi sprawami wewnętrznymi i rozwiązywać problemy ze swoimi terytoriami, a nie wtykać nosa w sprawy Ukrainy. Tezę tę na antenie stacji telewizyjnej „Ukraina” wygłosił Ołeksij Daniłow, sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy, informuje program „Fakty” w telewizji ICTV. Według wysokiego ukraińskiego urzędnika, Kijów samodzielnie rozwiąże problem ze swoimi terytoriami.
„Kiedy oni wsadzają nosa i ciągle powtarzają… Kiedy Ławrow zaczyna mówić o Ukrainie… Nie twoja sprawa, co my tu robimy! Nie wtrącamy się do Ciebie na Dalekim Wschodzie, w Tatarstanie, Iczkerii. Do tego czasu, dopóki jest to wasze terytorium – dbajcie o to”.
Przypomnijmy, na początku czierwca ubiegłogo roku Danyłow wyraził opinię, że Rosja rozpadnie się „za naszego życia”, ponieważ państwo te jest sztuczną formacją, a narody z nim związane nie mają z Rosjanami nic wspólnego
„To sztuczna formacja, która kiedyś była zebrana pod lufami karabinów maszynowych. Nikt tam nie wszedł dobrowolnie, jest to terytorium zebrane ze strzępów, które prędzej czy później się rozpadnie. Musimy również zrozumieć, że nie stanie się to tak szybko, jak byśmy tego chcieli, ale że odbędzie się to za naszego życia mówie to ze 100 procentową pewnością”
– podkreślił Sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy.
Jagiellonia.org
PRZECZYTAJ:
W 2017 roku PKB całej Rosji był mniejszy niż PKB jednego amerykańskiego stanu – Nowego Jorku i o połowę mniej niż PKB stanu Kalifornia. Według Banku Światowego PKB Rosji w 2017 wynosił zaledwie 2,7 procent światowego PKB. Mimo desperackich prób reformowania zarządzania budżetem wydatki wojskowe Rosji wciąż stanowią mniej niż jedną dziesiątą wydatków NATO, z czego połowa „ginie” z powodu „otkatów”, czyli defraudacji środków publicznych. Ludność Rosji wynosi 146 mln osób, podczas gdy na przykład Nigerii 186 mln. Ściśle mówiąc, Rosja to rozległe pustkowie, bańka mydlana, Afryka ze śniegiem.
Mimo poważnych problemów w rosyjskiej gospodarce i redukcji budżetu rosyjskiej armii, siły zbrojne Federacji Rosyjskiej pozostają na drugim miejscu w rankingu najpotężniejszych armii świata.
Warto przy tym przypomnieć, że rozpętanie konfliktów zbrojnych przez Moskwę w ciągu ostatnich lat spowodowane było nie tylko ze względu na rosyjskie ambicje imperialne, lecz także wskutek poważnych zagrożeń dla rosyjskiej gospodarki, która jest zorientowana na eksport węglowodorów. Należy podkreślić fakt, że Kreml sprowokował wojnę w Syrii w celu powstrzymania budowy gazociągów z Zatoki Perskiej do Europy, aby zapewnić Gazpromowi sprzedaż.
Nie należy ulegać złudzeniom, informacja o tym, że miecz Demoklesa wisi nad rosyjską gospodarką, nie powinna osłabiać naszej czujności. Odwrotnie! Trzeba sobie uświadomić, że właśnie z powodu krytycznego położenia rosyjskiej gospodarki i poważnego ryzyko upadku państwowości w nadchodzących latach Kreml będzie największym zagrożeniem dla globalnego bezpieczeństwa.
ZOBACZ TAKŻE:
4 lipca 1610 roku pod Kłuszynem rozegrała się jedna z najbardziej spektakularnych bitew w dziejach Europy. Kilkutysięczna armia Rzeczypospolitej Obojga…
Rosyjskie służby specjalne od lat budowały w Polsce rozbudowane sieci wpływu, które dziś – w warunkach wojny w Ukrainie i…
Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego rozbiła kolejną operację wpływu inspirowaną i finansowaną przez Federację Rosyjską. Funkcjonariusze zatrzymali dziewięciu obywateli Ukrainy oraz dwóch…
Historia lubi się powtarzać. Zmieniają się mundury, sztandary i nazwy państw, ale cele rosyjskiego imperializmu pozostają zadziwiająco niezmienne. Ponad sto…
Wspólny apel o pojednanie Polaków i Ukraińców wystosowali kardynałowie z Polski i Ukrainy obecni na konsystorzu w Rzymie wraz ze…
Ukraina, mimo trwającej od ponad czterech lat pełnoskalowej wojny z Rosją, pozostaje jednym z najważniejszych partnerów gospodarczych Polski. Najnowsze dane…