Prezydent Zełenski nie przekroczył „czerwonych linii” na spotkaniu przywódców formatu normandzkiego w Paryżu
Prezydent Wołodymyr Zełenski podczas szczytu normandzkiego w Paryżu wymienił „czerwone linii”, których obiecał nie przekroczać. W szczególności oświadczył, że nie wyrazi zgody na zmianę unitarnego statusu Ukrainy i nie zezwoli na jej federalizację.
„Chcę podkreślić szereg zasad, których ja, jako prezydent Ukrainy, nigdy nie będę łamał i których naród ukraiński nie zgodziłby się złamać. To niemożliwość federalizacji – Ukraina jest państwem unitarnym, to niezmienny artykuł Konstytucji i niezachwiana zasada istnienia państwa”
– powiedział prezydent.
Stwierdził także, że wektor polityki zagranicznej zostanie wybrany przez naród ukraiński, a nie podyktowany przez podmioty zewnętrzne.
„Ukraina jest niezależnym, samodzielnym, demokratycznym państwem, wektor rozwoju, którego zostanie wybrany wyłącznie przez naród ukraiński”
– podkreślił.
Powiedział także, że nie zgodzi się na ustępstwa terytorialne w celu pokojowego rozwiązania konfliktu w Donbasie. Zaznaczył, że Ukraina powinna odzyskać kontrolę na wszystkich terytoriach w jej granicach uznanych na arenie międzynarodowej., włącznie z Krymem i Donbasem.
„Wszyscy wiemy, że w świadomości każdego Ukraińca, zarówno Donbas, jak i Krym to Ukraina”
– dodał prezydent Ukrainy.
KOMENTARZ REDAKCJI
Diabeł tkwi w szczegółach, więc pomimo ostrożnego optymizmu, duża część społeczeństwa ukraińskiego pozostaje zaniepokojona tym, że końcowy dokument szczytu normandzkiego w Paryżu, wyraźnie stwierdza, że Ukraina będzie wdrażała tzw. „formułę Steinmeiera”, która jest całkowicie sprzeczna z zapewnieniami Zełenskiego, czyli oznacza faktyczną federalizację Ukrainy, ogłoszenie amnestii dla rosyjskich terrorystów i przeprowadzenie wyborów w okupowanej przez Rosję części ukraińskiego Donbasu. I te obawy budzą niepokój i niepewność. Niepokojące jest również to, że Putin jest gotowy na ustępstwa, jednak wszyscy wiedzą, że gospodarz Kremla nigdy nie czyni nawet drobnych ustępstw, nie otrzymując w zamian czegoś bardziej strategicznego.
Przypomnijmy, duża część społeczeństwa ukraińskiego uświadamia sobie, iż zaakceptowanie przez Ukrainę tzw. „formuły Steinmeiera” oznacza haniebną kapitulację przed Rosją, więc jeszcze 1 października, gdy przedstawiciele Ukrainy w Mińsku podpisali ten kontrowersyjny dokument, w stolicy i na terenie całego kraju wybuchły masowe protesty. Eksperci są pewni, że jeśli rząd nie zaakceptuje wymagań zdrowej części społeczeństwa, protesty na Ukrainie będą narastały wykładniczo. Innymi słowy, jeśli prezydent Zełenski naprawde będzie wdrażał „formułę Steinmeiera”, otrzyma bombę nawet nie z opóźnionym zapłonem, ale raczej szybkiej akcji.
Uruchomienie „formuły Steinmeiera” oznacza wdrożenie porozumień mińskich, w wyniku których dwa de facto nie kontrolowane przez Ukrainę podmioty quasi-państwowe zostaną włączone w skład Ukrainy. A te dwa pseudo-państwa naturalnie podważą system polityczny Ukrainy od wewnątrz – powiedział w wywiadzie udzielonym portalowi Apostroph Andriej Iłłarionow, rosyjski ekonomista i były doradca prezydenta FR Władimira Putina.
Zdaniem Iłłarionowa, te podmioty quasi-państwowe zablokują każdy ruch Ukrainy ku integracji ze światem zachodnim, zwłaszcza z NATO i UE. Według eksperta, zgoda Kijowa na wdrożenie tego rodzaju rozwiązań w życie oznacza uzyskanie przez Putina wszystko czego dążył w ciągu ostatnich pięciu lat, ponieważ prorosyjscy kolaboranci z okupowanych terytoriów będą mogli głosować w wyborach ogólnopaństwowych na Ukrainie. W takim przypadku siły antyukraińskie i antyzachodnie mogą uzyskać do 35 – 40 proc. mandatów w Radzie Najwyższej Ukrainy. W praktyce oznacza to blokowanie procesów integracji euroatlantyckiej i utrzymanie kontroli Moskwy nad polityczną sytuacją na Ukrainie.
Jagiellonia.org
PRZECZYTAJ:
Warsaw Institute: Błędna taktyka Zełenskiego w Donbasie
Zełenski w rosyjskiej pułapce – raport specjalny Fundacji Warsaw Institute
Wizyta dyrektora CIA Johna Ratcliffe’a w Moskwie nie była zwykłym spotkaniem służb specjalnych ani rutynowym kontaktem utrzymywanym między mocarstwami nawet…
Rosja ponosi ogromne straty, jej gospodarka znajduje się pod coraz większą presją, ukraińskie drony niszczą infrastrukturę wojskową i energetyczną daleko…
Najpierw był Lepper. Potem AgroUnia. Następnie „ukraińskie zboże”, blokady granicy, antyukraińskie hasła i wysypywanie ukraińskiego ziarna na asfalt. Czy rosyjska…
35 lat niepodległości Ukrainy to także 35 lat wolności Polaków, którzy od pokoleń żyją na ziemiach dzisiejszej Ukrainy. To fakt,…
35 lat temu, 24 sierpnia 1991 roku, Ukraina ogłosiła niepodległość. Dziś, w 35. rocznicę tego wydarzenia, trzeba powiedzieć jasno: przetrwanie,…
21 sierpnia 2016 roku, w słoneczny sierpniowy dzień, w Równem odsłonięto pierwszą na Ukrainie dwujęzyczną tablicę pamiątkową poświęconą Markowi Bezruczce…