Ri powiedział też wcześniej: „W świetle wypowiedzenia wojny przez Trumpa, wszystkie opcje są na stole najwyższego kierownictwa KRLD”, czyli Koreańskiej Republiki Ludowo-Demokratycznej.
Trump zagroził w niedzielę władzom Korei Północnej, że te mogą „długo nie przetrwać”. To była odpowiedź na sobotnie słowa Ri Jong Ho o „nieuniknionej wizycie” północnokoreańskich rakiet na terytorium USA.
W sobotę amerykańskie bombowce B-1B Lancer eskortowane przez myśliwce przeleciały w międzynarodowej przestrzeni powietrznej nad wodami na wschód od Korei Północnej. Pentagon poinformował o tym, podkreślając, że była to demonstracja opcji militarnych dostępnych dla prezydenta Trumpa.
Tę wymianę pogróżek skomentował dziś po południu sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres, który ostrzegł, że może ona prowadzić do „nieporozumień”; dodał, że konflikt z Pjongjangiem może zostać rozwiązany jedynie poprzez działania „polityczne”.
Jagiellonia.org / Niezalezna.pl / PAP