Operacja chocimska roku 1621, czyli jak Polacy, Litwini i Kozacy zatrzymali wojska pół-Azji
OBRONA POLSKIEGO SZTANDARU POD CHOCIMIEM, JULIUSZ KOSSAK, 1892
400 lat temu Rzeczpospolita potrafiła się obronić przed osmańską Turcją, do pewnego stopnia dającą się porównywać ze współczesną Rosją, czyli, z europejskiej perspektywy patrząc, antycywilizacyjną siłą, która jakkolwiek groźna, to jednak zdradzającą już pierwsze symptomy rozkładu. Różnica polega na tym, że po pierwsze w przededniu Chocimia chyba nie uchwycono jeszcze logiki owego gnilnego procesu. Inaczej też, niż dzisiaj, nie mogliśmy liczyć na pomoc supermocarstwa w postaci USA.
MOŁDAWSKO-SIEDMIOGRODZKIE PRELUDIUM
Konflikt z Turcją na początku XVII wieku w dużej mierze wywołany został przez Zygmunta III Wazę – którego rzeźbiony wizerunek wieńczy warszawską kolumnę znajdującą się na Placu Zamkowym w Warszawie. Zważmy bowiem: ów „sługa doktryn”, jak nazwał go Paweł Jasienica, nie kierował się interesem Rzeczpospolitej i nawet nie katolicyzmu, jak się zwyczajowo mówi. Gdyby bowiem był katolikiem roztropnym – roztropność należy wszak do cnót kardynalnych – powinien dążyć ku sojuszowi chociażby z gotową realnie podjąć antymuzułmańską akcję Hiszpanią. Zamiast tego robił wiele, by powiązać Polskę z Habsburgami, co w tamtym okresie i w naszej sytuacji geopolitycznej oznaczało grę na jej osłabienie.
Jako się rzekło, wojny z Półksiężycem można było uniknąć. Król polski i wielki książę litewski w jednej osobie popełnił jednak w latach 1619-1620 szereg błędów politycznych, które sprawiły, że do konfliktu ze Szwecją i Moskwą, a także do okresowych powstań kozackich dołączyła awantura z Turcją. Dodać należy, że jeśli wszyscy wrogowie Rzeczpospolitej potrafiliby w tamtym czasie współpracować – koalicja taka byłaby dla Polski mordercza, w związku z czym rozbiór naszego kraju mógł się dokonać o sto-kilkadziesiąt lat przed czasem.
Zaczęło się od decyzji Zygmunta III by, tradycyjnie wspierając Habsburgów, pokrzyżować szyki oblegającemu Wiedeń Gaborowi Bethelenowi, władcy Siedmiogrodu i lennikowi Wysokiej Porty. Za cichym przyzwoleniem króla na Siedmiogród wyprawiło się ok. 10 tysięcy Lisowczyków – doborowej polskiej jazdy, niebezpieczniej szczególnie w warunkach wojny partyzanckiej, której moudus operandi można by porównać do Kozaków, tyle że walczących konno i wciągniętych na listę płac. Lisowczycy spustoszyli Siedmiogród, co spowodowało, że Bethelen poskarżył się sułtanowi – młodemu Osmanowi II, któremu zamarzyła się wielkość Sulejmana Wspaniałego – i czym zwrócił uwagę na fakt, że Polska przechodzi do obozu Habsburgów, czyli dla Turcji wroga numer jeden.
Rok później, niejako uprzedzając nieprzyjacielskie uderzenie, do Mołdawii – będącej przedmiotem sporu między Rzecząpospolitą a Turcją – wkroczył hetman wielki koronny, Stanisław Żółkiewski. Słynna wyprawa cecorska, wskutek kumulacji zdrad i tchórzostwa przeobraziła się w wielką klęskę. Sam Żółkiewiski zginał – jego odcięta głowa została odesłana na dwór stambulski, a sam sułtan otrzymał sygnał, że Rzeczpospolita znajduje się w stanie rozkładu, a zatem jest to dogodny moment, by zadać jej cios ostateczny.
CZYTAJ WIĘCEJ NA PORTALU PAMIĘĆ HISTORYCZNA>>>
ZOBACZ TAKŻE:
Łotewski generał Kaspars Pudāns, od stycznia 2025 roku pełniący funkcję dowódcy Sił Zbrojnych Łotwy (Chief of Defence), ostrzega, że Rosja…
29 sierpnia 1931 roku w Truskawcu padły strzały. Zginął Tadeusz Hołówko – jeden z najbliższych współpracowników Józefa Piłsudskiego, polityk przekonany,…
Dobra wiadomość dla młodych ludzi polskiego pochodzenia studiujących poza granicami kraju. Fundacja im. Jana Olszewskiego ogłosiła rozpoczęcie naboru do programu…
Dla endecji Henryk Józewski był zbyt proukraiński. Dla OUN – zbyt propolski. Znienawidzony przez nacjonalistów po obu stronach próbował realizować…
Historia często wystawia narody na próby. Niektóre z nich dotyczą wielkich wydarzeń politycznych, inne zaś pokazują, czy potrafimy zadbać o…
W ostatnim czasie, wraz z nasileniem rosyjskiej wojny informacyjno-psychologicznej przeciwko Polsce, w mediach społecznościowych szaleją tysiące rosyjskich trolli, botów, agentów…