Kazachstan przygotowuje się do zaciekłego oporu przed rosyjską agresją. Prezydent Tokajew odpowiedział na roszczenia terytorialne Moskwy
Prezydent Kazachstanu Kasym-Żomart Tokajew po groźbach rosyjskich polityków dał Moskwie do zrozumienia, że agresja zostanie zdecydowanie odparta i wezwał swój naród do gotowości do wojny.
Stosunki między Moskwą a Nursułtanem pogorszyły się, gdy kilku deputowanych Dumy Państwowej Federacji Rosyjskiej zgłosiło roszczenia terytorialne wobec Kazachstanu. Ich retoryka była podobna do tej, jaka była prowadzona w stosunku do Ukrainy w przededniu okupacji Krymu i Donbasu.
Na początku, na słowa rosyjskich deputowanych ostro zareagowało kazachskie społeczeństwo obywatelskie. Ostro zareagował też prezydent kraju. Opublikował długi artykuł „Niezależność to rzecz najcenniejsza”, w którym wysłał kilka ważnych sygnałów do Moskwy.
W szczególności Tokajew ostro skrytykował słowa rosyjskich urzędników, że część ziem Kazachstanu to dar ZSRR. Podkreślił, że historia jego kraju zaczęła się nie w 1991 roku, jak myślą w Moskwie, ale znacznie wcześniej. Wspomniał także o zbrodniach Związku Radzieckiego przeciwko narodowi kazachskiemu.
Ale najważniejszą rzeczą w artykule był apel do mieszkańców Kazachstanu. Prezydent wezwał swoich rodaków do „gotowości” do obrony niepodległości i integralności terytorialnej swojego kraju za wszelką cenę. Rosyjskim politykom dano jasno do zrozumienia, że ich ewentualna agresja spotka się z zaciekłym oporem.
Jagiellonia.org
4 lipca 1610 roku pod Kłuszynem rozegrała się jedna z najbardziej spektakularnych bitew w dziejach Europy. Kilkutysięczna armia Rzeczypospolitej Obojga…
Rosyjskie służby specjalne od lat budowały w Polsce rozbudowane sieci wpływu, które dziś – w warunkach wojny w Ukrainie i…
Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego rozbiła kolejną operację wpływu inspirowaną i finansowaną przez Federację Rosyjską. Funkcjonariusze zatrzymali dziewięciu obywateli Ukrainy oraz dwóch…
Historia lubi się powtarzać. Zmieniają się mundury, sztandary i nazwy państw, ale cele rosyjskiego imperializmu pozostają zadziwiająco niezmienne. Ponad sto…
Wspólny apel o pojednanie Polaków i Ukraińców wystosowali kardynałowie z Polski i Ukrainy obecni na konsystorzu w Rzymie wraz ze…
Ukraina, mimo trwającej od ponad czterech lat pełnoskalowej wojny z Rosją, pozostaje jednym z najważniejszych partnerów gospodarczych Polski. Najnowsze dane…
View Comments
W przeciwieństwie do Ukrainy ,Kazachstan jeszcze za kadencji poprzedniego Prezydenta odszedł od cyrylicy i wprowadził alfabet łaciński.
To jest tysiące razy skuteczjsze dla wyjścia z pod buta Moskwy niż najostrzejsze wypowiedzi polityków.
Nie rozumiem sensu poprzedniej wypowiedzi. Cyrylica to narodowy, "odwieczny" alfabet Rosji, Ukrainy i Białorusi, a Kazachstanowi została narzucona przez Sowietów w 1940 roku (przedtem pismo orchońskie, arabskie, łacińskie). Odejście od NARZUCONEJ cyrylicy w kierunku powszechnie używanego w świecie alfabetu łacińskiego jest zrozumiałe. Trudno natomiast zrozumieć, dlaczego Ukraińscy mieliby odchodzić od SWOJEJ cyrylicy.
Ponieważ innej drogi do zablokowania presji kulturowej Moskwy na zsowietzowanej Ukrainie nie ma.