Kazachstan przygotowuje się do zaciekłego oporu przed rosyjską agresją. Prezydent Tokajew odpowiedział na roszczenia terytorialne Moskwy
Prezydent Kazachstanu Kasym-Żomart Tokajew po groźbach rosyjskich polityków dał Moskwie do zrozumienia, że agresja zostanie zdecydowanie odparta i wezwał swój naród do gotowości do wojny.
Stosunki między Moskwą a Nursułtanem pogorszyły się, gdy kilku deputowanych Dumy Państwowej Federacji Rosyjskiej zgłosiło roszczenia terytorialne wobec Kazachstanu. Ich retoryka była podobna do tej, jaka była prowadzona w stosunku do Ukrainy w przededniu okupacji Krymu i Donbasu.
Na początku, na słowa rosyjskich deputowanych ostro zareagowało kazachskie społeczeństwo obywatelskie. Ostro zareagował też prezydent kraju. Opublikował długi artykuł „Niezależność to rzecz najcenniejsza”, w którym wysłał kilka ważnych sygnałów do Moskwy.
W szczególności Tokajew ostro skrytykował słowa rosyjskich urzędników, że część ziem Kazachstanu to dar ZSRR. Podkreślił, że historia jego kraju zaczęła się nie w 1991 roku, jak myślą w Moskwie, ale znacznie wcześniej. Wspomniał także o zbrodniach Związku Radzieckiego przeciwko narodowi kazachskiemu.
Ale najważniejszą rzeczą w artykule był apel do mieszkańców Kazachstanu. Prezydent wezwał swoich rodaków do „gotowości” do obrony niepodległości i integralności terytorialnej swojego kraju za wszelką cenę. Rosyjskim politykom dano jasno do zrozumienia, że ich ewentualna agresja spotka się z zaciekłym oporem.
Jagiellonia.org
Gdy 24 lutego 2022 roku Rosja rozpoczęła pełnoskalową agresję na Ukrainę, Polska nie czekała na kalkulacje ani europejskie kompromisy. Rząd…
28 lutego 1944 roku ukraińscy policjanci wymordowali z niemieckiego rozkazu mieszkańców polskiej wioski Huta Pieniacka. Choć od tej krwawej zbrodni…
W Hucie Pieniackiej rozpoczęły się długo oczekiwane prace poszukiwawcze, których celem jest odnalezienie i udokumentowanie miejsc spoczynku ofiar jednej z…
Historia często wystawia narody na próby. Niektóre z nich dotyczą wielkich wydarzeń politycznych, inne zaś pokazują, czy potrafimy zadbać o…
Przez dwa stulecia Rosja konsekwentnie budowała swoją dominację w Europie Wschodniej, opierając się na jednej z najbardziej cynicznych i zarazem…
Łotewski generał Kaspars Pudāns, od stycznia 2025 roku pełniący funkcję dowódcy Sił Zbrojnych Łotwy (Chief of Defence), ostrzega, że Rosja…
View Comments
W przeciwieństwie do Ukrainy ,Kazachstan jeszcze za kadencji poprzedniego Prezydenta odszedł od cyrylicy i wprowadził alfabet łaciński.
To jest tysiące razy skuteczjsze dla wyjścia z pod buta Moskwy niż najostrzejsze wypowiedzi polityków.
Nie rozumiem sensu poprzedniej wypowiedzi. Cyrylica to narodowy, "odwieczny" alfabet Rosji, Ukrainy i Białorusi, a Kazachstanowi została narzucona przez Sowietów w 1940 roku (przedtem pismo orchońskie, arabskie, łacińskie). Odejście od NARZUCONEJ cyrylicy w kierunku powszechnie używanego w świecie alfabetu łacińskiego jest zrozumiałe. Trudno natomiast zrozumieć, dlaczego Ukraińscy mieliby odchodzić od SWOJEJ cyrylicy.
Ponieważ innej drogi do zablokowania presji kulturowej Moskwy na zsowietzowanej Ukrainie nie ma.