katalonia
Zarząd Ruchu Autonomii Śląska wystosował apel do władz Rzeczypospolitej Polskiej w związku z referendum w Katalonii i wyraził nadzieję, że „twardo staną w obronie zasad demokracji, stanowiących jeden z fundamentów Unii Europejskiej”. Jednak śląscy działacze Prawa i Sprawiedliwości uważają, że wcale nie chodzi o demokrację w Hiszpanii, lecz o propagowanie haseł autonomii dla Śląska.
Piotr Pietrasz, katowicki radny PiS-u i regionalny rzecznik tej partii, zaleca dużą ostrożność wszystkim, którzy chcieliby się podpisać pod apelem zarządu Ruchu Autonomii Śląska.
Referendum w Katalonii to wewnętrzny problem Hiszpanii. Natomiast apel Ruchu Autonomii Śląska, aby sporu między członkiem Unii Europejskiej a „zbuntowanymi prowincjami” – jak pisze RAŚ – nie traktować jako wewnętrznej sprawy danego państwa, zmierza do umiędzynarodowienia tego konfliktu. To jest ta sama taktyka, którą opozycja w Polsce stara się stosować na forum Unii w wypadku reform wprowadzanych przez rząd Prawa i Sprawiedliwości
Piotr Pietrasz uważa, że śląskim autonomistom bardzo zależy na tym, aby wciągnąć Unię w działania mające na celu rozbicie jedności w Polsce.
Podobne głosy odezwały się w internecie. Pan Janusz Szczepański pisze do działaczy RAŚ-u:
„Wasze działania doprowadzają do rozłamów, a nie jedności. Jako Ślązak od urodzenia wstydzę się, że istnieje taka szkodliwa organizacja jak wasza. Robicie tylko dużo zamętu wokół siebie, ale jeszcze nic dobrego nie zrobiliście”.
Błażej Dyga dodaje:
„Za autonomistów powinna się zabrać ABW, z uwagi na podważanie jedności terytorialnej Polski”.
„Dziękujemy PO za wyhodowanie V kolumny”
Działacze RAŚ-u interesują się doświadczeniami Katalonii, zwłaszcza przepisami dotyczącymi autonomii tego regionu
Nie oszukujmy się jednak, tu nie chodzi o wolność i demokrację w odległej Hiszpanii, ale o przykład, jak może wyglądać stopniowe odrywanie Śląska od Polski
Jego zdaniem w propagandzie RAŚ-u bardzo dużo jest elementów Kulturkampfu, czyli promocji niemieckich przemysłowców z XIX w., nowej wersji historii w Muzeum Śląskim czy przypominania niemieckich patronów ulic usuniętych w 1922 r. ze śląskich miast.
RAŚ ma całościową wizję nowej historii regionu z odtworzeniem znaczenia Niemców sprzed 1922 r.
Według ślązakowców ta wizja jest bardziej europejska i jest przeciwstawiana „zaściankowej” i „ksenofobicznej” wizji polskiej. Niestety, polityków PO współrządzącej Śląskiem ten problem po prostu nie interesuje
Gdy 24 lutego 2022 roku Rosja rozpoczęła pełnoskalową agresję na Ukrainę, Polska nie czekała na kalkulacje ani europejskie kompromisy. Rząd…
28 lutego 1944 roku ukraińscy policjanci wymordowali z niemieckiego rozkazu mieszkańców polskiej wioski Huta Pieniacka. Choć od tej krwawej zbrodni…
W Hucie Pieniackiej rozpoczęły się długo oczekiwane prace poszukiwawcze, których celem jest odnalezienie i udokumentowanie miejsc spoczynku ofiar jednej z…
Historia często wystawia narody na próby. Niektóre z nich dotyczą wielkich wydarzeń politycznych, inne zaś pokazują, czy potrafimy zadbać o…
Przez dwa stulecia Rosja konsekwentnie budowała swoją dominację w Europie Wschodniej, opierając się na jednej z najbardziej cynicznych i zarazem…
Łotewski generał Kaspars Pudāns, od stycznia 2025 roku pełniący funkcję dowódcy Sił Zbrojnych Łotwy (Chief of Defence), ostrzega, że Rosja…
View Comments
Nie Katalonia, lecz Kosowo!! W Katalonii są dopiero dążenia do oderwania się od Hiszpanii, a Kosowo już faktycznie od Serbii się oderwało i taki stan trwa od kilkunastu lat. Skwapliwe uznanie podmiotowości prawno-międzynarodowej Kosowa (dokonane przez więcej państw niż tych, które uznały Abchazję Południową, Doniecką Republikę Ludową i Ługańską Republikę Ludową) może źle przysłużyć się Polsce na wypadek, gdyby separatyści śląscy lub jacykolwiek inni zaczęli wdrażać swoje pomysły w Polsce. Serbia utraciła m. in. Kosowe Pole, miejsce, które jest istotne dla serbskiej tożsamości narodowej, pamięć o klęsce w bitwie z Turcją tam przegranej konstytuowała naród serbski.