Huragan Irma, który wczoraj przeszedł nad Karaibami osiągając maksimum w 5-stopniowej skali Saffira-Simpsona, dotarł wieczorem na terytorium Portoryko i Dominikany. Na Karaibach zginęło 7 osób. W oczekiwaniu na huragan Kuba ogłosiła stan pogotowia alarmowego. Dwie karaibskie wyspy Saint-Martin i Barbuda są zniszczone w 90 procentach.
W Portoryko doszło do zerwania linii wysokiego napięcia; niemal połowa mieszkańców 3,4-milionowej wyspy jest pozbawiona prądu. Doszło do powodzi i lokalnych podtopień. Ludzie starają się nie opuszczać swych domostw i schronów, zgodnie z apelem, jaki skierował do Portorykańczyków, gubernator Rosello Nevares.
Na tym związanym z USA terytorium obowiązuje obecnie stan alertu sanitarnego ogłoszony przez ministra zdrowia USA, Toma Price’a. Gubernator Portoryko polecił wcześniej policji i Gwardii Narodowej rozpoczęcie ewakuacji zagrożonych powodziami obszarów na północy i na wschodzie wyspy.
Według szacunków amerykańskiego Krajowego Centrum ds. Huraganów (NHC) Irma dotrze nad Florydę najpóźniej w sobotę w nocy lub w niedzielę rano. Zdaniem meterologów huragan ten utrzyma wysoką czwartą lub nawet piątą kategorię w 5-stopniowej skali Saffira-Simpsona. Huraganowi towarzyszy wiejący z prędkością 300 km na godzinę wiatr i ulewne deszcze.
Huragan Irma uważany jest za jeden z pięciu najpotężniejszych atlantyckich huraganów w ostatnich 80. latach. Niestety, nie jest on jedynym zagrożeniem dla ludności państw położonych w tej części świata. Jak podaje NHC na Zatoką Meksykańską właśnie ukształtował się front burzowy Katia, który już wczoraj został zakwalifikowany jako huragan. Porywy wiatru osiągają tam już prędkość 120 km na godz. W ocenie Centrum ds. Huraganów, Katia będzie przez kilka dni pozostawać nad Zatoką Meksykańską. Z kolei w pobliżu Karaibów, na otwartym Atlantyku, powstał front burzowy Jose, któremu NHC przyznało w środę 3. kategorię w 5-stopniowej skali Saffira-Simpsona.
Docierają pierwsze informacje o skali zniszczeń spowodowanych przez Irmę.