Cztery powody konfliktu na Ukrainie - Stany Zjednoczone ostro odpowiedziały Rosji w OBWE
„W świetle jednego z komentarzy szanowanego rosyjskiego kolegi w sprawie specjalnego przedstawiciela Volkera i wypowiedzi rosyjskiego delegata na temat tego, co doprowadziło do konfliktu na Ukrainie, chcę podać cztery proste punkty”
– odpowiedział na oświadczenie delegacji rosyjskiej podczas sesji OBWE, ambasador USA przy OBWE , Harry Kamian – podaje serwis internetowy Voice of America.
Kamian przytoczył cztery powody konfliktu na wschodniej Ukrainie:
1. Przyczyną konfliktu na wschodzie Ukrainy było naruszenie przez Rosję integralności terytorialnej Ukrainy.
2. Kryzys na Ukrainie jest konsekwencją łamania przez Rosję suwerenności Ukrainy.
3. Powodem konfliktu na Ukrainie było pogwałcenie przez Rosję niepodległości tego kraju.
4. Doprowadziło to do kontynuacji konfliktu na Ukrainie, wspiera obecny konflikt i nadal stanowi największe zagrożenie dla stabilności i bezpieczeństwa w regionie: jest to powtórzenie i kontynuacja naruszeń niektórych najważniejszych zasad i zobowiązań, które mamy w OBWE.
Jagiellonia.org
Przez ponad siedem dekad NATO było fundamentem amerykańskiej strategii bezpieczeństwa w Europie. To właśnie Sojusz Północnoatlantycki miał powstrzymywać ekspansję Związku…
11 sierpnia przypada rocznica rozpoczęcia Operacji Polskiej NKWD z lat 1937–1938 — jednej z największych i najbardziej brutalnych czystek narodowościowych…
Odbudowa bezpieczeństwa, nadziei i zaufania – na tym skupia się dziś posługa franciszkanów konwentualnych na Ukrainie. Jak podaje Vatican News,…
Jątrząc rany przeszłości, Rosja próbuje uderzyć w przyszłość Polski. Wykorzystując autentyczne tragedie i prawdziwe ludzkie emocje, Kreml próbuje podłożyć pod…
To ostrzeżenie płynie z amerykańskiej prawicy, a nie z europejskich elit. Laura Loomer – jedna z najbardziej rozpoznawalnych konserwatywnych komentatorek…
1 sierpnia 1944 roku patrioci Rzeczypospolitej chwycili za broń, by wyzwolić Warszawę spod jarzma brutalnej, nazistowskiej okupacji. Była to decyzja,…