Polityka

Chińsko – rosyjskie manewry na Bałtyku

Od 21 do 28 lipca trwają wspólne manewry Chin i Rosji na Bałtyku.

W manewrach uczestniczy chiński niszczyciel, fregata i kilka innych jednostek. Ze strony Rosji jest to jedna fregata, jednostki powietrzne oraz piechota morska. Wspólne ćwiczenia wedle oficjalnych doniesień mają obejmować współpracę sił morskich i powietrznych oraz misje ratunkowe. Ich głównym zadaniem jest wzrost umiejętności koordynacji między siłami wojskowymi obu krajów. Nie jest to jedyny przejaw współpracy militarnej obu państw na morzu. Jeszcze we wrześniu br. marynarki Chin i Rosji spotkają się na Morzu Japońskim w podobnych manewrach. Wcześniej, w maju 2015 r. chińska i rosyjska marynarka prowadziły wspólne ćwiczenia na Morzu Śródziemnym, jednak wtedy z użyciem przeszło 40 jednostek. Pierwsze wspólne ćwiczenia morskie sięgają 2012 r.

Nie będą to również jedyne w najbliższym czasie ćwiczenia z udziałem rosyjskich wojsk blisko polskich granic. We wrześniu prawdopodobnie będzie mieć miejsce kolejna odsłona ćwiczeń rosyjsko-białoruskich oddziałów, w ramach „Zapad 2017”. W ich kontekście pojawiły się pogłoski, zdementowane już przez rosyjskie ministerstwo spraw zagranicznych, o tym, że Rosja planuje, aby jej oddziały przebywały w Białorusi na stałe, możliwe że w postaci baz wojskowych.

Ewentualne plany rosyjskie oraz coraz liczniejsze ćwiczenia wojskowe w regionie są przejawem wzrastających napięć między krajami NATO położonymi nad Bałtykiem oraz Rosją i częściowo Białorusią. Bałtyk staje się coraz bardziej zmilitaryzowany. Przyczyniła się do tego m.in. decyzja, oficjalnie neutralnej, Szwecji, która w 2015 r. wysłała swoje wojska na wyspę Gotlandię, która od czasów II wojny światowej pozostawała strefą zdemilitaryzowaną. Rosja ruch ten określiła jako prowokację. W maju tego roku rząd Danii również czując się zagrożony wzrastającą rosyjską aktywnością na Bałtyku zapowiedział wzrost wydatków na obronę oraz zwiększenie współpracy z krajami nordyckimi.

Related Post

Wzrost współpracy między Pekinem a Moskwą nasilił się po 2014 r., gdy Rosja wkroczyła na teren Ukrainy, choć do dziś Pekin nie wsparł pretensji terytorialnych Rosji. Ze strony rosyjskiej jest to oczywiście powiązane z potrzebą wzmocnienia swojego potencjału militarnego i politycznego. Alians z Chinami to w perspektywie rosyjskiej to zabezpieczenie nie tylko granic dalekowschodnich, ale także ważne narzędzie odstraszania. Lecz tego typu wydarzenia jak obecne manewry na Bałtyku, budzić powinny pytania o chińskie plany. Szczególnie w obliczu planowanego udziału przez Polskę w międzynarodowych, lecz koordynowanych przez Chiny, projektach ekonomicznych, jak Nowy Jedwabny Szlak.

Stawiają one pytania o intencje Chin. I tego czy powinno się to państwo postrzegać jako potencjalnie agresywne, a jeśli tak to na jak wielką skalę. Obecny przywódca Chin, Xi Jinping z jednej strony starał się zmienić wizerunek swojego kraju, jako otwartego na świat i współpracę z innymi. Jednocześnie 5 lat jego rządów to wzrost militarnej aktywności Chin na Morzu Południowochińskim, w Afryce oraz wzrost napięć w relacji z Indiami. Chiny są również oskarżane o destabilizowanie sytuacji w Birmie, przez wspieranie rebeliantów chińskiego pochodzenia (Kokang) w tym kraju. Nie wspominając o Nepalu.

Ćwiczenia na Bałtyku, jeśli chodzi o ich siłę militarną, były raczej małe. Mają jednak one podtrzymać przekonanie o bliskiej współpracy Pekinu i Moskwy. Jednak dziś już można postawić tezę, że są one bardziej potrzebne Kremlowi niż Chinom, gdy chodzi o ich przesłanie polityczne. Z perspektywy Rosji to sygnał wysłany do szeroko pojętego Zachodu. Dla Pekinu, który dzieli z Moskwą zdystansowanie do Zachodu, ma to być raczej potwierdzenie chińskich ambicji odgrywania roli światowej potęgi, niż udział w lokalnych rozgrywkach geopolitycznych.

Jagiellonia.org / Łazarz Grajczyński

Redakcja

Portal Jagiellonia.org to platforma społeczno-polityczna, która koncentruje się na monitorowaniu zagrożeń i wyzwań w obszarze bezpieczeństwa regionalnego i globalnego. Autorzy portalu systematycznie analizują agresywną politykę zagraniczną Federacji Rosyjskiej, a ich ostrzeżenia, analizy i prognozy – niestety – w większości przypadków znajdują potwierdzenie. W ciągu ostatnich dziesięciu lat niemal wszystkie przewidywania autorów dotyczące działań Rosji okazały się trafne. Głównym celem Jagiellonia.org jest wspieranie polskiego interesu narodowego i racji stanu w przestrzeni informacyjnej. Portal aktywnie działa na rzecz kształtowania świadomej opinii publicznej, demaskując i neutralizując rosyjską propagandę oraz dezinformację. Zdecydowanie sprzeciwia się wszelkim manipulacjom prowadzonym w interesie putinowskiej Federacji Rosyjskiej, która realizuje informacyjną i ideologiczną wojnę wymierzoną w Polskę, państwa wschodniej flanki NATO oraz całą cywilizację euroatlantycką.

Share
Published by
Redakcja

Recent Posts

Sejm znów przyjął uchwałę o ludobójstwie dokonanym na Wołyniu. Pamięć historyczna w tle rosyjskiej wojny kognitywnej

Pamięć o ofiarach Zbrodni Wołyńskiej jest sprawdzianem dojrzałości państwa. Ale w czasach rosyjskiej wojny przeciwko Ukrainie sprawdzianem jest również umiejętność…

4 dni ago

Prezydent Litwy alarmuje: Rosja może zaatakować Polskę, by sprawdzić, czy NATO dotrzyma zobowiązań

Rosja przygotowuje prowokacje przeciwko Polsce i państwom bałtyckim, których celem ma być przetestowanie determinacji NATO oraz gotowości państw Sojuszu do…

7 dni ago

Efekt antyukraińskiej histerii. Europa i Ukraina tworzą nową architekturę obrony. Polska traci miejsce przy stole decyzyjnym

Dziewięć europejskich państw oraz Ukraina rozpoczęło prace nad stworzeniem nowego systemu obrony antybalistycznej FREYJA. Inicjatywa, oficjalnie zaprezentowana 13 lipca w…

1 tydzień ago

Najpierw Kreml wygrywa wojnę o ludzką świadomość. Potem przychodzą czołgi

Dla Kremla najważniejszym polem bitwy nie jest terytorium, lecz ludzka świadomość. Dlatego właśnie wojna kognitywna, której celem jest manipulowanie opinią…

1 tydzień ago

Kremlowskie demony w polskim internecie. To jest binarne wycie otchłani

To jest diabelskie, naprawdę. Nie jestem człowiekiem religijnym, daleki jestem od kadzideł i różańców, ale kiedy patrzę na te komentarze…

1 tydzień ago

Zwierciadło Kremla, czyli jak daliśmy się zainfekować nienawiścią

Internet płonie, ale ogień podkładany jest z zewnątrz. Wystarczy chwila w mediach społecznościowych, by dostrzec, jak głęboko w tkankę polskiego…

1 tydzień ago