Aktualności

„Cała ziemia kresowa wita wodza z uniesieniem i z radością”. 100 lat temu polskie wojska uwolniły Żytomierz (ZDJĘCIA, WIDEO)

O świcie 26 kwietnia 1920 roku, po trzygodzinnej bitwie na przedmieściach, 1 Brygada Wojska Polskiego na czele z pułkownikiem Stefanem Dąb-Biernackim zmiotła bolszewików i uwolniła Żytomierz od najeźdźców. Czerwoni w popłochu wycofali się z miasta. Miasto zostało wyzwolone przy minimalnych stratach własnych – 5 zabitych i 48 rannych polskich żołnierzy.

Włodzimierz Iszczuk

Redaktor naczelny portalu Jagiellonia.org i czasopisma „Głos Polonii”

Plan ofensywy Polaków na Ukrainie przewidywał, że w pierwszym etapie nastąpi rozbicie sił bolszewickich na dwie części. W „Dyspozycji operacyjnej do ofensywy na Ukrainę” z 17 kwietnia 1920 roku napisano, że „Ideą przewodnią operacji w pierwszym okresie jest rozdzielenie sił nieprzyjaciela na dwie grupy przez szybkie zajęcie Żytomierza i Koziatyna, odcięcie odwrotu wojskom bolszewickim stojącym na północ od szosy Zwiahel-Żytomierz oraz zepchnięcie sił stojących na południe od kolei Szepetówka-Koziatyn w kierunku południowym”.

PRZECZYTAJ:

100. rocznica Wyprawy kijowskiej. Dlaczego Marszałek Piłsudski walczył o niepodległą Ukrainę?

Przed rozpoczęciem natarcia w rejonie Zwiahela skoncentrowano Grupę gen. Rydza-Śmigłego, która w pierwszym dniu walki miała zająć Żytomierz oraz opanować mosty na Teterewie w Żytomierzu i Korosteszowie. W nocy 26 kwietnia 1920 roku rozpoczęła się ofensywa. W krótkotrwałej bitwie pod Kropiwną została kompletnie rozbita 58 dywizja bolszewicka, a Polacy posunęli się o 70 kilometrów na wschód w kierunku Żytomierza. W pierwszym dniu wyprawy Polacy przeprowadzili 80-kilometrowy rajd na Żytomierz, wykorzystując samochody pancerne i ponad 40 ciężarówek.

O świcie 26 kwietnia 1920 roku, po trzygodzinnej bitwie na przedmieściach, 1 Brygada Wojska Polskiego na czele z pułkownikiem Stefanem Dąb-Biernackim zmiotła bolszewików i uwolniła Żytomierz od najeźdźców. Czerwoni w popłochu wycofali się z miasta, pozostawiając kilkuset jeńców, 10 dział, kilkadziesiąt ciężkich karabinów maszynowych, samochód pancerny, 12 samochodów i 280 wagonów ze sprzętem wojskowym na dworcu kolejowym. Miasto zostało wyzwolone przy minimalnych stratach własnych – 5 zabitych i 48 rannych polskich żołnierzy.

PRZECZYTAJ:

Pakt Piłsudski-Petlura. Sto lat temu, 21 kwietnia 1920 roku, zawarta została Umowa warszawska

Zajęcie Żytomierza tak opisał Mieczysław Lepecki:

„Dnia 26 kwietnia o godzinie ósmej rano dotarliśmy do szosy na wschód od Żytomierza. W kilkanaście minut potem zaatakowaliśmy dworzec kolejowy i samo miasto. Bolszewicy próbowali stawiać opór, pchali jedne linie tyralierskie za drugimi, lecz zdemoralizowany żołnierz pierzchał na sam widok naszych hełmów. Atak był tak niespodziewany, że bolszewicy nie zdążyli nic z Żytomierza zabrać. Na stacji zdobyliśmy nieprzeliczoną ilość artylerii i samochodów, załadowanych na wagony i gotowych do wywiezienia w głąb kraju; na przeprowadzenie ewakuacji nie starczyło jednak władzom sowieckim czasu. Kilkanaście pociągów, każdy po kilkadziesiąt wagonów, naładowanych przeróżnym sprzętem, a także osobistymi rzeczami uciekających komisarzy i czerwonych oficerów, przypadło nam w udziale jako zdobycz wojenna.(…) Gdy weszliśmy na ulicę Kijowską, jedną z główniejszych ulic Żytomierza, otoczył nas tłum Polaków, a także wrogo nastawionych względem bolszewików Ukraińców i Rosjan, wznoszących na naszą cześć okrzyki”.

27 kwietnia Naczelny Wódz odwiedził Żytomierz i Berdyczów. W Żytomierskim klasztorze odbyła się odprawa z gen. Listowskim oraz płk. Jasińskim, w której uczestniczył francuski generał Paul Henrys.

Po zajęciu Żytomierza Marszałek Wojsk Polskich Józef Piłsudski wygłosił odezwę do mieszkańców Ukrainy. „Wierzę, że naród ukraiński wytęży wszystkie siły, by z pomocą Rzeczypospolitej Polskiej wywalczyć wolność własną i zapewnić żyznym ziemiom swej ojczyzny szczęście i dobrobyt, którymi cieszyć się będzie po powrocie do pracy i pokoju – powiedział. – Wszystkim mieszkańcom Ukrainy bez różnicy stanu, pochodzenia i wyznania wojska Rzeczypospolitej Polskiej zapewniają obronę i opiekę”.

Z kolei Naczelny Ataman Armii Ukraińskiej Republiki Ludowej Symon Petlura w odezwie do obywateli swego kraju zadeklarował: „Narodzie Ukrainy! […] Naród polski w osobie swego Naczelnika Państwa i Wodza Naczelnego, Józefa Piłsudskiego, i w osobie swego Rządu uszanował twe prawo do stworzenia niepodległej republiki i uznał twoją niezawisłość państwową. […] Rzeczpospolita Polska weszła na drogę okazania realnej pomocy Ukraińskiej Republice Ludowej w jej walce z moskiewskimi bolszewikami – okupantami, dając możliwość u siebie formować się oddziałom jej armii, i ta armia idzie teraz walczyć z wrogami Ukrainy. Ale dziś armia ukraińska walczyć będzie już nie sama, jeno razem z przyjazną nam armią Rzeczypospolitej Polskiej przeciw czerwonym imperialistom – bolszewikom moskiewskim, którzy zagrażają również wolności narodu polskiego”.

PRZECZYTAJ:

Ukrainiec, który zawarł sojusz z Polakami. Rzecz o Symonie Petlurze

30 kwietnia Józef Piłsudski spotkał się z delegacją ludności polskiej w Żytomierzu.

Z listu Józefa Piłsudskiego do Prezydenta Rady Ministrów Leopolda Skulskiego:

„Co do nastrojów ludności to teraz z pewnością stwierdzić mogę, objechawszy cały front, że jest on następujący: Żydzi są naturalnie przeciwko i wrogo nastrojeni, ale przerażeni gwałtownością naszych ruchów i ogromną wrogością ludności w stosunku do siebie. Był tylko jeden wypadek i to słaby w Berdyczowie jakiegoś udziału ludności żydowskiej w obronie miast – nic podobnego do tego co spotkałem rok temu w Wilnie i Lidzie. Ludność wiejska wita nas jak oswobodzicieli w większości wypadków; w najgorszym wypadku jest wyczekująca, zaznaczając niekiedy wyraźnie, że stosunek ich do nas będzie zależał od naszego stosunku do Żydów, których nienawidzą z całego serca i chcą urządzić im pogromy i zemstę za dotychczasowe gwałty i panoszenie się nad nimi. Ale sprawdziłem też, że jest to ludność całkiem inna niż w Białorusi – cierpliwsza. Ludność tu bardzo rozbudzona i skora do czynu i decyzji i rad jestem, że pod tym względem przewidywania moje się sprawdzają. Bez jakiegoś niby planu. Bez jakiejś próby organizacji – tak tu jak na Litwie wprost z góry, z nakazu długo rządzić nie sposób i trzeba jakiegoś koryta, którym spływać może podniecenie i chęć życia na swój ład. Po paru tygodniach przekonam się, czy Petlura takim kanałem i korytem stać się może”.

Related Post

Doświadczywszy terroru bolszewickiego, mieszkańcy Żytomierza pokładali w wybawicielach wielkie nadzieje. Ufali, że okrucieństwo czerwonych najeźdźców już się nigdy nie powtórzy. Władza komunistyczna na Ukrainie została bowiem przyniesiona na bagnetach Armii Czerwonej wbrew woli narodu ukraińskiego. Świadczą o tym wyniki wyborów do Zgromadzenia Ustawodawczego Rosji – Konstytuanty, które odbyły się w listopadzie 1917 roku. W ukraińskich guberniach na bolszewików głosowało zaledwie 10 procent ludu ukraińskiego (dla przykładu, w Rosji 25 procent), 90 procent zaś poparło partie wchodzące w skład Centralnej Rady Ukraińskiej Republiki Ludowej. Zdecydowana większość mieszkańców Wołynia Wschodniego nie opowiadała się za bolszewikami. Nawet delegaci rad robotniczych, chłopskich i żołnierskich na Ukrainie potępili przewrót bolszewicki dokonany w Piotrogrodzie 7 listopada 1917 roku. Co ciekawie, w guberni wołyńskiej, której stolicą był Żytomierz, w wyborach do Konstytuanty zwyciężyła partia miejscowych Polaków. Dlatego z tak wielkim optymizmem żytomierzanie witali Wojsko Polskie wiosną 1920 roku.

PRZECZYTAJ:

Zgoda buduje. Polskie odrodzenie w Żytomierzu (1917 r.)

3 maja w Żytomierzu odbyły się uroczystości z okazji 129. rocznicy Konstytucji 3 maja, w których uczestniczył Marszałek Piłsudski. Święto to miało szczególne znaczenie dla żytomierzan, ponieważ Ustawa Rządowa z 3 maja 1791 roku została uchwalona przy udziale posłów wybranych także w Żytomierzu. W tym samym dniu Naczelny Wódz wydał rozkaz operacyjny zajęcia Kijowa. Odbyła się też defilada 3 Armii, którą przyjmował Naczelny Wódz.

3 maja sztab i kwaterę Józefa Piłsudskiego przeniesiono do Żytomierza. Rozkazem 4075/III Naczelnego Wodza nakazano uderzać na Kijów.

Niestety, półtora miesiąca później, 7 czerwca 1920 roku, kawaleria bolszewicka znów grasowała po ulicach miasta. Zuchwały najazd był tak błyskawiczny, że sztab Józefa Piłsudskiego cudem uniknął niewoli. Na szczęście czerwona konnica przemknęła przez Żytomierz i rzuciła się w kierunku Zwiahela. 8 lipca wojska polskie wróciły do stolicy Wołynia Wschodniego.

Według wspomnień świadka Szymona Hribera: „Jasnego, letniego poranka, 8 czerwca ulicą Kijowską w Żytomierzu spacerowali odświętnie ubrani ludzie, w większości kobiety w drogich sukniach i dużych ozdobionych sztucznymi kwiatami kapeluszach. To byli Polacy, którzy mieszkali w Żytomierzu. Z zadowoleniem powitali rodaków. Jako pierwsza wkroczyła kawaleria. Wszystkie konie były niesamowitej urody i w jednym kolorze. Kawalerzyści byli w zupełnie nowych mundurach z pagonami i guzikami, które połyskiwały w jasnych promieniach słońca. Kobiety z obu stron drogi rzucały żołnierzom kwiaty. A potem na zatłoczonych ulicach zostały otwarte sklepy i targi. Polscy oficerowie w eleganckich mundurach i konfederatkach byli najbardziej widocznymi w tłumie”. Niestety, radość nie trwała długo.

Cztery dni później wojska bolszewickie ponownie wtargnęły do Żytomierza. Według wspomnień świadka: „Na ulicę Kijowską powoli weszła kawaleria. Na klaczach różnej maści siedzieli czerwoni kawalerzyści. Ubrani byli różnie. Ktoś w starym mundurze, ktoś w niechlujnej i rozdartej kurtce, ktoś w długim płaszczu wojskowym. Niektórzy byli w budionówkach, inni w zmiętych czapkach lub kapeluszach. Za kawalerią szła piechota w brudnych grubych butach i różnokolorowych onuczkach. Mało kto miał buty dobrej jakości. Ale najbardziej zaskakujące było to, że wśród piechoty był widoczny… wielbłąd, który szedł powoli, poważnie, z góry patrząc na tłum stojący na chodniku”. Z wyglądu bolszewicy byli podobni do dzikich azjatyckich barbarzyńców. Rządzili również w stylu bezlitosnych i okrutnych azjatyckich despotów.

12 czerwca 1920 roku wszedł do historii Żytomierza jako data tragiczna. Od tego dnia terror, głód, masowe aresztowania i mordy stały się dla miasta zwykłym zjawiskiem. W ciągu kilku pierwszych lat okupacji bolszewickiej liczba mieszkańców zmniejszyła się o połowę. O ile w latach 1914-1921 mimo wojen: światowej, domowej i narodowowyzwoleńczej, liczba ludności Żytomierza wzrosła z 88 tysięcy do ponad 100 tysięcy, to przez pierwsze osiem „pokojowych” lat rządów komunistów skurczyła się o 43 tysiące osób. W 1929 roku było już tylko 57 tysięcy żytomierzan. Myślę, że ta informacja nie wymaga dodatkowych komentarzy.

Włodzimierz Iszczuk

Główne zdjęcie: Katedra św. Zofii w Żytomierzu, 3 maja 1920 r. z filmu Polonia Restituta 1918 – 1920
(koloryzacja Antoni Syczewski, history.zt.ua)

MARSZAŁEK PIŁSUDSKI W ŻYTOMIERZU, 3 MAJA 1920 R. FRAGMENT FILMU POLONIA RESTITUTA

CAŁY FILM ZOBACZ TUTAJ>>>

Włodzimierz Iszczuk

Włodzimierz Iszczuk to dziennikarz, publicysta i redaktor naczelny portalu Jagiellonia.org oraz czasopisma „Głos Polonii”. Specjalizuje się w geopolityce, stosunkach międzynarodowych, wojnie informacyjno-psychologicznej oraz przeciwdziałaniu rosyjskiej propagandzie, która ma na celu dezinformację i destabilizację. Jest autorem publikacji cytowanych w monografiach, takich jak „Wojna hybrydowa Rosji przeciwko Ukrainie”, „Od cara do »cara«” oraz chińskiej monografii „Polityka Rosji w Europie Środkowo-Wschodniej i jej wpływy po zimnej wojnie”. Jego prognozy dotyczące geostrategii Rosji, zwłaszcza agresji na Ukrainę, okazały się niemal w pełni trafne. Jako publicysta współpracował z ogólnoukraińskimi mediami, a jego esej „UKRAINA: PROBLEM PRESTIŻU I TOŻSAMOŚCI” stał się częścią programów nauczania na ukraińskich uczelniach.

Share
Published by
Włodzimierz Iszczuk

Recent Posts

Polska otworzyła domy i serca dla Ukrainy. Dziś oczekuje zrozumienia swojej wrażliwości wobec gloryfikacji UPA

Gdy 24 lutego 2022 roku Rosja rozpoczęła pełnoskalową agresję na Ukrainę, Polska nie czekała na kalkulacje ani europejskie kompromisy. Rząd…

8 godzin ago

Zagłada Huty Pieniackiej. Czy Moskwa utorowała drogę niemieckiej zbrodni?

28 lutego 1944 roku ukraińscy policjanci wymordowali z niemieckiego rozkazu mieszkańców polskiej wioski Huta Pieniacka. Choć od tej krwawej zbrodni…

3 dni ago

Po latach oczekiwania ruszyły poszukiwania ofiar zbrodni w Hucie Pieniackiej

W Hucie Pieniackiej rozpoczęły się długo oczekiwane prace poszukiwawcze, których celem jest odnalezienie i udokumentowanie miejsc spoczynku ofiar jednej z…

3 dni ago

Czy Polska pozwoli umrzeć miejscu narodzin Józefa Piłsudskiego? Zułów woła o pomoc

Historia często wystawia narody na próby. Niektóre z nich dotyczą wielkich wydarzeń politycznych, inne zaś pokazują, czy potrafimy zadbać o…

4 dni ago

OUN-B i endecja kontra Międzymorze i Prometeizm. Od sojuszu Piłsudski–Petlura do katastrofy Wołynia

Przez dwa stulecia Rosja konsekwentnie budowała swoją dominację w Europie Wschodniej, opierając się na jednej z najbardziej cynicznych i zarazem…

5 dni ago

Łotewski dowódca ostrzega: Rosja może być gotowa do konfrontacji z NATO do 2028 roku

Łotewski generał Kaspars Pudāns, od stycznia 2025 roku pełniący funkcję dowódcy Sił Zbrojnych Łotwy (Chief of Defence), ostrzega, że Rosja…

1 tydzień ago