Przywódca ukraińskich nacjonalistów do Polaków: „Pamiętajcie słowa Piłsudskiego”
Szef partii Swoboda Oleg Tiahnybok opublikował na swoim blogu tekst, w którym oskarżył polskie władze o „antyukraińską histerię” i „tani populizm”. Jednocześnie powołał się na słowa Komendanta: „nie ma wolnej Polski bez wolnej Ukrainy”. Pytanie jednak, czy mamy tu do czynienia z troską o wspólną przyszłość, czy też z formą historycznego szantażu.
Przywódca partii Swoboda ocenił, że „antyukraińska histeria” jest spowodowana zbliżającymi się wyborami samorządowymi. Stwierdził, że zwycięzcą polsko-ukraińskich sporów o historię może być tylko, jak się wyraził, „Moskowia”. Dziwnie brzmi to w ustach kogoś, kto w stosunkach między naszymi narodami zdaje się realizować wytyczne Kremla.
Tiahnybok ostrzegł też polskich polityków, że Ukraińcy „nie będą milczeć”. Napisał, że Ukraina „jest i będzie w Europie” ze swoimi bohaterami, wymieniając Banderę i Szuchewycza „oraz innych naszych bohaterów”. „Tak jak Polska stała się członkiem Unii Europejskiej z Piłsudskim i Dmowskim” – dodał.
To nie są słowa pojednawcze. Ani Piłsudski ani Dmowski nie nie mają na sumieniu rzezi ludności ukraińskiej – tym bardziej, że nigdy takowej nie było. Porównanie takie jest haniebne i zostało ewidentnie obliczone na podgrzewanie wrogości na linii Kijów-Warszawa. Na Kremlu korki szampanów muszą strzelać niczym salwy na rocznicę 9 maja.
Polityk zarzucił najwybitniejszym politykom II RP prześladowania Ukraińców w latach 20. i 30., dodając, że mimo to Ukraina Polsce nie wypomina tych postaci. „Szanujemy prawo Polaków do bycia patriotą swojego kraju, prawo do szanowania swoich bohaterów. Ale i oczekujemy tego samego od Polaków” – podkreślił.
Dalej stwierdził, że nie należy Ukraińców stawiać przed wyborem – „Niebieska Sotnia” (polegli na Majdanie – red.) i żołnierze walczący z rosyjską agresją versus Bandera. Bo, jak pisze, wśród bohaterów i poległych było wielu spadkobierców bandery. Nazwał „antyukraińską histerię” „wrogim krokiem” wobec Ukrainy, która czwarty rok walczy z moskiewskim agresorem.
Tiahnybok nadmienił, że polska klasa polityczna zachowując się w ten sposób rujnuje możliwość wspólnego przeciwstawiania się Moskwie. I, że zwycięzcą sporów polsko-ukraińskich o historię może być tylko „Moskowia”.
„Pamiętajcie słowa Piłsudskiego, że nie może być wolnej Polski bez wolnej Ukrainy. Bo zwycięstwo nad Ukraińcami skutkowało klęską Polski w przyszłości. I wiedzcie, że społeczeństwo Ukrainy nie będzie milczeć. Będzie odpowiednio reagować na prowokacyjne działania polskiej klasy politycznej, która narusza ukraińską godność, upokarzając naszych bohaterów” – zakończył Tiahnybok.
Ukraiński oryginał znajduje się TUTAJ>>>
Kresy24.pl / Telesfor / MaH
Moskwa nie musi dziś rozpoczynać pełnoskalowej wojny z NATO, aby próbować osłabić Sojusz. Wystarczy seria kontrolowanych prowokacji, operacji pod fałszywą…
Amerykański wywiad ostrzega, że Rosja może planować do 24 sierpnia zniszczenie znacznej części, a być może całej infrastruktury energetycznej Kijowa.…
Nowa ocena amerykańskiego wywiadu, ujawniona przez „Wall Street Journal”, może oznaczać fundamentalną zmianę w postrzeganiu rosyjskiego zagrożenia. Jeszcze niedawno w…
Polska prawica w wojnie o migrantów potrafi opowiadać o cudzoziemcach tak, jakby za chwilę mieli rozebrać płot na granicy, zająć…
18 lat temu Rosja rozpoczęła wojnę przeciwko Gruzji. Dziś wiemy, że nie był to lokalny konflikt ani przypadkowy epizod. Był…
Jeszcze kilka lat temu wielu obserwatorów uważało, że antyukraińska propaganda w polskim internecie jest przede wszystkim efektem działalności radykalnych środowisk…