nowak
Najbardziej szkodliwym i najgłupszym z mitów, które w Polsce funkcjonują, jest mit realizmu politycznego. Mówi on, że gdybyśmy się nie buntowali i współpracowali z silniejszymi sąsiadami, to wszystko byłoby dobrze. Otóż ci niemądrzy „realiści”, którzy mówią, że idąc z Hitlerem, można było utrzymać Lwów i Wilno oraz odzyskać granicę z 1772 r., albo dzisiaj trzeba się dogadać z Rosją i podzielić Ukrainę, nie biorą pod uwagę najbardziej podstawowej konsekwencji takiego realizmu: ostatecznie to silniejsi od nas porozumieją się naszym kosztem, groteskowe mrzonki o rozbiorze Ukrainy skończą się rozbiorem Polski: między Rosją a Niemcami.
Zwolennicy „polskiego realizmu” nie chcą zrozumieć, iż Rosja ostatecznie zawsze będzie wolała porozumieć się z Niemcami i odwrotnie – Niemcy z Rosją. To państwo, które coś „na przynętę” zaoferuje Polsce, po ostatecznej wygranej zawsze będzie ją chciało także podporządkować. Ten pogląd, poszerzony o szereg przykładów z naszej historii, wyłożyłem w najnowszym numerze Tygodnika „Do Rzeczy”. Pewnie przyjdzie mi bronić polskiej tradycji walk o niepodległość jeszcze niejeden raz.
Jagiellonia.org / Facebook / prof Andrzej Nowak
Pamięć o ofiarach Zbrodni Wołyńskiej jest sprawdzianem dojrzałości państwa. Ale w czasach rosyjskiej wojny przeciwko Ukrainie sprawdzianem jest również umiejętność…
Rosja przygotowuje prowokacje przeciwko Polsce i państwom bałtyckim, których celem ma być przetestowanie determinacji NATO oraz gotowości państw Sojuszu do…
Dziewięć europejskich państw oraz Ukraina rozpoczęło prace nad stworzeniem nowego systemu obrony antybalistycznej FREYJA. Inicjatywa, oficjalnie zaprezentowana 13 lipca w…
Dla Kremla najważniejszym polem bitwy nie jest terytorium, lecz ludzka świadomość. Dlatego właśnie wojna kognitywna, której celem jest manipulowanie opinią…
To jest diabelskie, naprawdę. Nie jestem człowiekiem religijnym, daleki jestem od kadzideł i różańców, ale kiedy patrzę na te komentarze…
Internet płonie, ale ogień podkładany jest z zewnątrz. Wystarczy chwila w mediach społecznościowych, by dostrzec, jak głęboko w tkankę polskiego…