W nowej amerykańskiej strategii bezpieczeństwa narodowego głównymi zagrożeniami są Rosja i Chiny
Federacja Rosyjska i Chińska Republika Ludowa są nazywane głównym zagrożeniem dla Stanów Zjednoczonych Ameryki na arenie polityki zagranicznej.
Jest to określone w zaktualizowanej amerykańskiej strategii bezpieczeństwa narodowego, opublikowanej dzisiaj na stronie internetowej Białego Domu. Dokument zawiera 68 stron i został podpisany przez prezydenta USA Donalda Trumpa.
„Chiny i Rosja rzucają wyzwanie amerykańskiej potędze i interesom. Są zdeterminowani, aby rozbudowywać swoje siły zbrojne i monitorować informacje, aby tłumić społeczeństwo i zwiększać wpływy” – mówi dokument. Strategia stwierdza, że rozwój nowoczesnej broni rosyjskiej i chińskiej stanowi zagrożenie dla infrastruktury krytycznej Stanów Zjednoczonych. Wśród zagrożeń wymienia się także Koreę Północną i Iran, które poprzez próby destabilizacji regionów stwarzają zagrożenia dla USA i ich sojuszników.
Ponadto zagrożenie pochodzi od terrorystów-dżihadystów i międzynarodowych organizacji przestępczych. „Chociaż problemy te różnią się naturą i wielkością, są zasadniczo takie same dla wszystkich, którzy cenią sobie wolność”, mówi dokument. Zgodnie ze strategią zagrożenia te wymagają od USA ponownego przemyślenia polityki z ostatnich dwóch dekad.
Jagiellonia.org
ZOBACZ TAKŻE:
Pamięć o ofiarach Zbrodni Wołyńskiej jest sprawdzianem dojrzałości państwa. Ale w czasach rosyjskiej wojny przeciwko Ukrainie sprawdzianem jest również umiejętność…
Rosja przygotowuje prowokacje przeciwko Polsce i państwom bałtyckim, których celem ma być przetestowanie determinacji NATO oraz gotowości państw Sojuszu do…
Dziewięć europejskich państw oraz Ukraina rozpoczęło prace nad stworzeniem nowego systemu obrony antybalistycznej FREYJA. Inicjatywa, oficjalnie zaprezentowana 13 lipca w…
Dla Kremla najważniejszym polem bitwy nie jest terytorium, lecz ludzka świadomość. Dlatego właśnie wojna kognitywna, której celem jest manipulowanie opinią…
To jest diabelskie, naprawdę. Nie jestem człowiekiem religijnym, daleki jestem od kadzideł i różańców, ale kiedy patrzę na te komentarze…
Internet płonie, ale ogień podkładany jest z zewnątrz. Wystarczy chwila w mediach społecznościowych, by dostrzec, jak głęboko w tkankę polskiego…